<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa kącik katechetyczny - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/category/kacik-katechetyczny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/category/kacik-katechetyczny/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 May 2025 09:09:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Wartość przebaczenia w biblijnych historiach o rodzeństwie</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/wartosc-przebaczenia-w-biblijnych-historiach-o-rodzenstwie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 May 2024 09:09:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=5680</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Słowniku teologii biblijnej możemy przeczytać, że “według Biblii grzesznik jest dłużnikiem, któremu Bóg mocą swego przebaczenia daruje długi”. Przebaczenie w Biblii kojarzy się przede wszystkim z Bogiem. To On jest miłosiernym Ojcem, odpuszczającym dzieciom ich przewinienia, to z Nim wiążemy takie określenia, jak ‘miłosierny’ czy ‘wybaczający’. Jak zaznaczają autorzy Praktycznego słownika biblijnego “Stary Testament zastrzega przebaczenie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wartosc-przebaczenia-w-biblijnych-historiach-o-rodzenstwie/">Wartość przebaczenia w biblijnych historiach o rodzeństwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">W <em><i>Słowniku teologii biblijnej</i></em> możemy przeczytać, że “według Biblii grzesznik jest dłużnikiem, któremu Bóg mocą swego przebaczenia daruje długi”. Przebaczenie w Biblii kojarzy się przede wszystkim z Bogiem. To On jest miłosiernym Ojcem, odpuszczającym dzieciom ich przewinienia, to z Nim wiążemy takie określenia, jak ‘miłosierny’ czy ‘wybaczający’. Jak zaznaczają autorzy <em><i>Praktycznego słownika biblijnego</i></em> “Stary Testament zastrzega przebaczenie Bogu […]; Jego miłosierdzie jest większe niż wszelka wina, On odstępuje od kary, Jego przebaczenie przykrywa winę”, podczas gdy “w Nowym Testamencie przebaczenie nie jest zastrzeżone już tylko Bogu”. Chrystus uczył swoich uczniów przebaczania na wzór ich Stwórcy, dlatego też powiedział “bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6,36), polecił im wybaczać nie “aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy” (Mt 18,21), a w modlitwie, której ich nauczył, pojawia się sformułowanie “i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili” (Mt 6,12).</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Na kartach Biblii pojawiają się postacie, które wypełniają te zalecenia. Doskonałym przykładem jest święty Szczepan, pierwszy męczennik, który nie złorzeczył tym, którzy postanowili go zabić, lecz na wzór Jezusa modlił się, aby Bóg darował im tę winę. Przebaczenie nie zawsze przychodziło jednak tak łatwo. Krzywda jest szczególnie odczuwalna i bolesna, jeśli została zadana przez kogoś bliskiego – krewnego czy przyjaciela. W Piśmie Świętym nie brakuje też osób, którym wybaczenie przyszło o wiele trudniej (a przynajmniej zajęło więcej czasu) niż Szczepanowi.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Kimś takim jest chociażby Ezaw, który pojednał się ze swoim bratem dopiero po wielu latach. Konflikt, który wywiązał się pomiędzy braćmi, wynikał z ówczesnych uwarunkowań społeczno-kulturowych – przede wszystkim ze znaczenia, jakie miało wówczas pierworództwo. Najstarszy syn był traktowany wyjątkowo, jako w szczególny sposób poświęcony Bogu; miał dodatkowe obowiązki oraz przywileje i wreszcie to on dziedziczył podwójną część majątku po śmierci ojca.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Sytuacja Jakuba i Ezawa była o tyle trudna, że byli oni bliźniętami, a zatem o tym, który z nich będzie pierworodnym synem, zadecydowały zapewne minuty. Dodatkowo, bracia bardzo się od siebie różnili – wyglądem, zachowaniem czy upodobaniami, a ich rywalizacja zaczęła się już w łonie matki. Nie powinno więc dziwić, że dochodziło między nimi do konfliktów. Czynnikiem, który sprawił, że sytuacja była jeszcze bardziej napięta, byli natomiast ich rodzice. Zarówno Izaak, jak i Rebeka jednego syna kochali bardziej od drugiego. W przypadku ojca był to pierworodny Ezaw, zaś w przypadku matki młodszy Jakub. Zachowanie Izaaka mogło potęgować zazdrość drugiego syna, Rebeka zaś właśnie z miłości do niego wymyśliła podstęp, który pozwolił Jakubowi zdobyć błogosławieństwo będącego w podeszłym wieku ojca.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">O ile na wcześniejsze pozbawienie go pierworództwa, Ezaw nie reaguje zbyt wielkim gniewem – w końcu sam zgodził się na odstąpienie go w zamian za chleb i soczewicę – o tyle na wieść o tym, że został pozbawiony ojcowskiego błogosławieństwa, zaczyna pałać w stosunku do brata nienawiścią, a nawet poprzysięga, że go zabije. W rezultacie Jakub jest zmuszony uciekać z domu, aby ocalić swoje życie.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">W omawianej historii obaj bracia ponoszą część odpowiedzialności za to, co się stało. Jak zauważa ksiądz Zdzisław Pawłowski w artykule<em><i> Jakub i Ezaw: struktura narracyjna przebaczenia i jej egzystencjalne implikacje</i></em>, “zarówno okoliczności samych narodzin, jak i zlekceważenie przez Ezawa pierworództwa, sprawiają, że natura tej braterskiej rywalizacji o pierwszeństwo oraz wynikający z niej późniejszy konflikt pozostają ambiwalentne, nie pozwalając na jednoznaczne rozstrzygnięcie, po której stronie jest wina”.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Jakub oszukał swojego ojca, zabierając błogosławieństwo, które należało się Ezawowi, ten zaś wzgardził pierworództwem, wymieniając je na zaspokojenie chwilowej potrzeby. Ich postępowanie prowadzi do tego, że obaj cierpią – starszy z nich mógł otrzymać od Izaaka jedynie przekleństwo zamiast błogosławieństwa, jego życie pełne więc było cierpienia. Młodszy zaś musiał opuścić dom i przez wiele lat żyć w strachu przed zemstą brata.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Ową napiętą sytuację ratują dopiero skrucha i przebaczenie. Scena pojednania braci jest pełna silnych emocji. Jakub wraca do swego rodzinnego kraju zgodnie z poleceniem otrzymanym od Boga, a przed spotkaniem z Ezawem wysyła do niego posłów, którzy wracają z wieścią, że starszy brat nadciąga ku młodszemu wraz z czterystu ludźmi. Jakub jest tym przerażony, obawia się bowiem, że brat będzie chciał zamordować nie tylko jego, ale też jego żony i dzieci; na wszelki wypadek dzieli więc swoich ludzi i dobytek na dwa obozy, a także posyła do Ezawa dary, które mają go przebłagać, a w końcu kłania mu się. Jak to trafnie ujmuje ks. Pawłowski, “Swoim siedmiokrotnym skłonem przed swoim bratem […] Jakub zdaje się zwracać mu tamto wykradzione podstępem błogosławieństwo”. Kiedy w końcu dochodzi do spotkania braci, okazuje się, że starszy z nich już młodszemu przebaczył – nie pała dawną żądzą zemsty, lecz wita go podobnie, jak miłosierny ojciec powitał syna marnotrawnego w Chrystusowej przypowieści – “pośpieszył mu na spotkanie i objąwszy go za szyję, ucałował go; i rozpłakali się obaj” (Rdz 33,4).</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Po pojednaniu, które dokonało się między Ezawem i Jakubem, bracia wydają się być sobie bliżsi niż kiedykolwiek wcześniej. W ich stosunkach widać szacunek, a nawet braterską miłość. Wspólnie chowają także zmarłego ojca. Dzięki pojednaniu ich życie staje się lepsze – mogą od tej chwili liczyć na siebie nawzajem, a Jakub nie musi już mierzyć się z wyrzutami sumienia i lękiem. Ich historia pokazuje, że na przebaczenie i skruchę nigdy nie jest za późno, a bez nich jest się skazanym na życie w gniewie bądź strachu.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Nieco inaczej wyglądają biblijne dzieje Józefa i jego dziesięciu braci (jedenasty Beniamin urodził się później), którzy postanowili sprzedać swego brata w niewolę. Powodów, które sprawiły, że tak postąpili, było kilka. Jakub nie uczył się na błędach swoich rodziców i także nie traktował swoich dzieci równo, szczególną miłością darząc Józefa, który otrzymał od ojca piękną szatę. Względy, które mu okazywał sprawiły, że Józef stał się obiektem nienawiści swoich braci. Kolejną rzeczą, która miała wpływ na braterskie relacje było to, że najmłodszy z nich pewnego razu doniósł ojcu na kilku pozostałych. Czarę goryczy przelały prawdopodobnie sny Józefa. W swych proroczych wizjach ujrzał on najpierw snopy braci, które kłaniały się jego snopowi, potem zaś kłaniające mu się księżyc, słońce i jedenaście gwiazd, co oznaczało, że przewyższy on nie tylko swoje rodzeństwo, ale także rodziców. Tym ostatnim snem Józef, jak to ujmuje Thomas Craughwell w książce <em><i>Biblijne czarne charaktery. O biblijnych złych córkach, wyrodnych synach, zdradliwych braciach i o tym, czego możemy się dzięki nim nauczyć,</i></em> “zdołał nawet rozzłościć swojego ojca”.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Wszystkie te rzeczy mogły mieć wpływ na chęć pozbycia się Józefa przez braci. Początkowo planują oni nawet morderstwo, ale kierując się sugestiami dwóch spośród nich (Rubena i Judy), decydują się jedynie na wrzucenie go do studni oraz późniejsze sprzedanie kupcom izmaelskim.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Także w przypadku tej historii skrucha i przebaczenie przyczyniają się do odbudowania dobrych rodzinnych relacji. Bracia Józefa po czasie dostrzegają swój błąd i żałują, że postąpili ze swoim bratem tak okrutnie, mówią bowiem o sobie “zawiniliśmy przeciwko bratu naszemu, patrząc na jego strapienie, kiedy nas błagał o litość, a nie wysłuchaliśmy go!” (Rdz 42,21). Pismo Święte nie wspomina, żeby Józef zaczął pałać do braci nienawiścią lub planował zemstę na nich. Podczas ponownego spotkania nie wyjawia jednak od razu, kim jest, ale poddaje braci kilku próbom, aby przekonać się, czy naprawdę się zmienili i szczerze boleją nad tym, co uczynili.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Spotkania z braćmi mają dla Józefa ogromny ciężar emocjonalny; kilkakrotnie wychodzi, aby zapłakać w samotności, ogarnia go bowiem wzruszenie. Kiedy braciom udało się przejść pomyślnie przez przygotowane próby i kiedy Józef wyznał im, kim jest, dochodzi do pojednania. Zarządca Egiptu poprosił braci, aby nie czynili sobie wyrzutów z powodu tego, co zrobili, dostrzegając w tym sposób na wypełnienie się woli Bożej, a potem “rzucił się Beniaminowi, bratu swemu, na szyję i rozpłakał się […] I całował […] wszystkich swych braci, płacząc wraz z nimi” (Rdz 45,14-15).</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">W dziejach Józefa i jego braci pojednanie wszystkim przynosi jakieś korzyści. Zarządca Egiptu odzyskuje swoich bliskich i poznaje Beniamina (młodszego brata z tej samej matki), jego rodzina zaś przenosi się do Kraju Faraonów i żyje w dostatku pomimo panującego wówczas głodu. Warto jednak zaznaczyć, że pomimo otrzymanego wybaczenia, bracia Józefa nadal obawiają się, że zechce się on zemścić, dlatego okłamują go, mówiąc, że przed swoją śmiercią ojciec nakazał, aby Józef im wybaczył. Nie licząc natomiast tej jednej sytuacji, relacje pomiędzy synami Jakuba po pojednaniu wydają się być bardzo dobre, a może nawet zażyłe.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Opisane na kartach Pisma Świętego konflikty między rodzeństwem nie zawsze kończą się jednak w tak radosny sposób, jak historie Jakuba i Ezawa czy Józefa i jego braci. W Biblii nie brakuje też przykładów osób, które nie odczuwały żalu z powodu swoich czynów oraz takich, które nie potrafiły przebaczyć.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Taka sytuacja ma miejsce w przypadku historii Amnona i Absaloma, którzy byli przyrodnimi braćmi. Mieli oni siostrę Tamar (z tej samej matki, co Absalom), którą Amnon postanowił zgwałcić i to nie pod wpływem chwilowych emocji, lecz działając z rozmysłem i dokładnie planując swoją zbrodnię. Udaje mu się osiągnąć swój cel, mający, jak zauważa T. J. Wray w książce <em><i>Kobiety Starego Testamentu</i></em> “podwójny charakter przestępstwa (gwałt i kazirodztwo)”. Kiedy Absalom dowiaduje się o występku, zaczyna nienawidzić swego brata, a także planować zemstę, którą wcielił w życie dopiero dwa lata później – przez cały ten czas nie przestał bowiem odczuwać gniewu.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Aby pomścić swoją siostrę, Absalom zaprasza wszystkich braci na ucztę i rozkazuje swoim sługom zabić Amnona, gdy ten wypije już trochę wina. Jego historia pokazuje, że długie chowanie urazy i zemsta nie przynoszą nikomu nic dobrego. Postępowanie Amnona było z pewnością okrutne, jednak zemsta Absaloma w żaden sposób nie naprawiła sytuacji. Nie zmieniło to położenia Tamar, za to, co podkreśla w swym artykule <em><i>Zbuntowany syn – Absalom</i></em> Tadeusz Hanelt, doprowadziło do cierpienia ich ojca Dawida i sprawiło, że Absalom był zmuszony uciekać przed jego gniewem i przez trzy lata ukrywać się u swojego dziadka. Z ludzkiej perspektywy wściekłość brata Tamar była co prawda uzasadniona, jednak danie jej wyrazu poprzez zemstę jedynie pogorszyło i tak już trudną sytuację.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Wszystkie przywołane historie pokazują, jak wielką wartość ma przebaczenie i jak jego brak potrafi być niszczący dla relacji rodzinnych oraz dla osób uwikłanych w konflikt. Ukazują one, jak wiele dobra może płynąć z okazania miłosierdzia wobec tych, którzy w jakiś sposób nam zawinili oraz że żywienie urazy i odpłacanie złem za zło nie prowadzą do niczego dobrego, nawet wtedy, gdy gniew wydaje się słuszny. Wszystkie opisane egzemplifikacje świadczą też o tym, iż zarówno spory, jak i skrucha oraz darowanie win, wpływają nie tylko na osoby bezpośrednio w nie zaangażowane, lecz również na ich najbliższych i relacje między nimi.</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. W Starym Testamencie przebaczenie jest raczej związane ze skruchą, z wcześniejszym wyznaniem win i okazaniem żalu przez drugą osobę. Józef, który nie obwiniał braci i widział w swej historii wypełnienie się woli Boga oraz Ezaw, wychodzący z radością na spotkanie brata, nie wiedząc jeszcze, czy ten żałuje swych czynów, w pewnej mierze wpisują się swym postępowaniem w optykę Nowego Testamentu. Zgodnie z nauką Chrystusa powinniśmy bowiem wybaczać wszystkim – tak, jak On wybacza tym, którzy Go krzyżują, ponieważ “nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Bez tego niemożliwe jest dostąpienie od Boga łaski miłosierdzia – jak bowiem zauważa w swym artykule <em><i>Przebaczenie w Biblii</i></em> Stanisław Jankowski, “warunkiem przebaczenia Bożego […] jest przebaczenie naszym »winowajcom «”.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Maria Króliczak</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Fot. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ezaw#/media/Plik:Tissot_The_Mess_of_Pottage.jpg</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wartosc-przebaczenia-w-biblijnych-historiach-o-rodzenstwie/">Wartość przebaczenia w biblijnych historiach o rodzeństwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żyjemy w warunkach innej cywilizacji.  Niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/zyjemy-w-warunkach-innej-cywilizacji-niezwykle-spotkanie-u-pani-dr-wandy-poltawskiej-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Oct 2023 12:00:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4890</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żyjemy w warunkach innej cywilizacji Niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej W niedzielę 14 listopada [2022 r.] miałem niezwykłą okazję odwiedzić (wraz z trzema ministrantami) panią dr Wandę Półtawską i odprawić Mszę św. w jej mieszkaniu. Pani Doktor przeżyła prawie pięc lat w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Została wybitną lekarką w dziedzinie psychiatrii, była bliską [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/zyjemy-w-warunkach-innej-cywilizacji-niezwykle-spotkanie-u-pani-dr-wandy-poltawskiej-2/">Żyjemy w warunkach innej cywilizacji.  Niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><b>Żyjemy w warunkach innej cywilizacji</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">W niedzielę 14 listopada [2022 r.] miałem niezwykłą okazję odwiedzić (wraz z trzema ministrantami) panią dr Wandę Półtawską i odprawić Mszę św. w jej mieszkaniu. Pani Doktor przeżyła prawie pięc lat w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Została wybitną lekarką w dziedzinie psychiatrii, była bliską </span><span style="color: #282828;">współpracowniczk</span><span style="color: #282828;"><span lang="pl-PL">ą</span></span><span style="color: #282828;"> i przyjaciółk</span><span style="color: #282828;"><span lang="pl-PL">ą</span></span> <span style="color: #282828;"><span lang="pl-PL">najpierw </span></span><span style="color: #282828;">kard. Karola Wojtyły, a potem </span><span style="color: #000000;">– </span><span style="color: #282828;">po jego wyborze na Stolicę Apostolską </span><span style="color: #000000;">–</span><span style="color: #282828;"> Jana Pawła II</span><span style="color: #000000;">. Na początku listopada skończyła 100 lat i – mimo osłabienia fizycznego – zaskakuje wielką światłością umysłu, jaką do dziś zachowała.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Przedstawiłem się pani dr Półtawskiej jako kapelan największej w Polsce szkoły dla chłopców, czyli warszawskiej szkoły ŻAGLE. W ostatnich latach pani Wanda wielokrotnie zaznaczała, że chyba dlatego żyje tak długo, aby promować edukację zróżnicowaną, gdyż – jak powiada – </span><span style="color: #000000;"><i>co innego potrzeba mówić chłopcom, a co innego dziewczynkom</i></span><span style="color: #000000;">: wychowywać inaczej.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Po Mszy św. nawiązała się ponadgodzinna rozmowa. Pani Doktor zwróciła uwagę na to, że dziś żyjemy w innej cywilizacji, niż ta, w której wychowało się jej pokolenie. Gdy studiowała medycynę, prawie wszyscy studenci i wielu profesorów chodziło do kościoła św. Anny na codzienną akademicką Mszę św. przed zajęciami, gdyż </span><span style="color: #000000;"><i>każdy wiedział, że ma duszę oraz że Bóg istnieje, dlatego codzienna Msza św. była ważna dla nas, od których miały zależeć losy wielu ludzi; wiedzieliśmy, że każdego dnia potrzebujemy łaski Ducha Świętego, dlatego przychodziliśmy</i></span><span style="color: #000000;">. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Mówiła też o małżeństwie: </span><span style="color: #000000;"><i>Ludzie nieraz szukają pomocy tam, gdzie nie mogą jej znaleźć: nie wszystkie problemy małżeńskie da się rozwiązać terapiami, wizytami u lekarzy, leczeniem. Są takie problemy, których rozwiązanie jest duchowe i daje je jedynie Bóg. Dlatego w sprawach bardzo trudnych mamy iść przez życie mocno uchwyceni ręki Boga. Nieraz stoimy przed pokusą pomyślenia: „on się nie zmieni”, „ona się nie zmieni”&#8230; Ale osoba ludzka nie jest stała, nie jest stabilna, ale jest – jak mówił św. Jan Paweł II – niczym nurt rzeki: każdego dnia jesteś inny niż wczoraj i dziś inny niż jutro. Dlatego tak ważna jest rzeczywista wiara w Ducha Świętego, który jest mocą Bożą w nas. Nie mamy zamykać się w sobie z naszymi problemami ani analizować bez końca swoich przeżyć i odczuć, ale „dać z siebie skok do przodu” ku Bogu</i></span><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Spotkanie z panią dr Półtawską było dla mnie niezwykle inspirujące. Uderzyła mnie przepaść cywilizacyjna między jej pokoleniem a pokoleniem współczesnych Polaków, na którą tak zwracała uwagę Pani Doktor. Nasunęło mi się pytanie: co możemy zrobić my, dzisiaj, dla odbudowania cywilizacji opartej na świadomości obecności Boga w świecie, w historii i w duszach ludzi? A jest to najszlachetniejszy rodzaj cywilizacji ludzkiej, zbudowany na uznaniu niezbywalnej godności każdego człowieka i podkreślający transcendentny cel jego istnienia, czyli przebóstwienie i zjednoczenie z Bogiem w szczęściu już tu na ziemi oraz w niebie na zawsze.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Wobec świadectwa życia takiej osoby, jak pani dr Wanda Półtawska, która mężnie oparła się zbrodniczym ideologiom, przychodzą mi do głowy słowa św. Josemarii Escrivy, które wypowiedział trochę żartobliwie, ale wyrażając w nich wielką prawdę na temat zmieniania świata na lepsze: </span><span style="color: #000000;"><i>Jeżeli ty i ja zdecydujemy się postępować przyzwoicie, wówczas będzie już na świecie o dwóch łajdaków mniej</i></span><span style="color: #000000;"> (</span><span style="color: #000000;"><i>Bruzda</i></span><span style="color: #000000;">, nr 534). Zmienianie cywilizacji zacznijmy od samych siebie i od naszych rodzin, od własnego zaufania Jezusowi Chrystusowi i codziennego oddawania się pod opiekę Matce Bożej; staraniem o wzrastanie w cnotach. W odnowie cywilizacji fundamentalne znaczenie ma wychowanie chrześcijańskie w rodzinie i w szkole, dlatego wierzymy w to, że nasza praca w </span><span style="color: #000000;"><i>Wychowawcy</i></span><span style="color: #000000;"> jest pewną cegiełką w szerzeniu tej najpiękniejszej ze wszystkich cywilizacji.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><b>Ks. Adam Sołomiewicz</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">– <span lang="pl-PL"><i>kapelan szkoły „Żagle” w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii</i></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">fot. M. Kowal</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/zyjemy-w-warunkach-innej-cywilizacji-niezwykle-spotkanie-u-pani-dr-wandy-poltawskiej-2/">Żyjemy w warunkach innej cywilizacji.  Niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/4886-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Oct 2023 12:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4886</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żyjemy w warunkach innej cywilizacji Niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej W niedzielę 14 listopada [2022] miałem niezwykłą okazję odwiedzić (wraz z trzema ministrantami) panią dr Wandę Półtawską i odprawić Mszę św. w jej mieszkaniu. Pani Doktor przeżyła prawie pięc lat w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Została wybitną lekarką w dziedzinie psychiatrii, była bliską współpracowniczką [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/4886-2/"></a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Żyjemy w warunkach innej cywilizacji</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">W niedzielę 14 listopada [2022] miałem niezwykłą okazję odwiedzić (wraz z trzema ministrantami) panią dr Wandę Półtawską i odprawić Mszę św. w jej mieszkaniu. Pani Doktor przeżyła prawie pięc lat w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Została wybitną lekarką w dziedzinie psychiatrii, była bliską </span><span style="color: #282828;">współpracowniczk</span><span style="color: #282828;"><span lang="pl-PL">ą</span></span><span style="color: #282828;"> i przyjaciółk</span><span style="color: #282828;"><span lang="pl-PL">ą</span></span> <span style="color: #282828;"><span lang="pl-PL">najpierw </span></span><span style="color: #282828;">kard. Karola Wojtyły, a potem </span><span style="color: #000000;">– </span><span style="color: #282828;">po jego wyborze na Stolicę Apostolską </span><span style="color: #000000;">–</span><span style="color: #282828;"> Jana Pawła II</span><span style="color: #000000;">. Na początku listopada skończyła 100 lat i – mimo osłabienia fizycznego – zaskakuje wielką światłością umysłu, jaką do dziś zachowała.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">Przedstawiłem się pani dr Półtawskiej jako kapelan największej w Polsce szkoły dla chłopców, czyli warszawskiej szkoły ŻAGLE. W ostatnich latach pani Wanda wielokrotnie zaznaczała, że chyba dlatego żyje tak długo, aby promować edukację zróżnicowaną, gdyż – jak powiada – </span><span style="color: #000000;"><i>co innego potrzeba mówić chłopcom, a co innego dziewczynkom</i></span><span style="color: #000000;">: wychowywać inaczej.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">Po Mszy św. nawiązała się ponadgodzinna rozmowa. Pani Doktor zwróciła uwagę na to, że dziś żyjemy w innej cywilizacji, niż ta, w której wychowało się jej pokolenie. Gdy studiowała medycynę, prawie wszyscy studenci i wielu profesorów chodziło do kościoła św. Anny na codzienną akademicką Mszę św. przed zajęciami, gdyż </span><span style="color: #000000;"><i>każdy wiedział, że ma duszę oraz że Bóg istnieje, dlatego codzienna Msza św. była ważna dla nas, od których miały zależeć losy wielu ludzi; wiedzieliśmy, że każdego dnia potrzebujemy łaski Ducha Świętego, dlatego przychodziliśmy</i></span><span style="color: #000000;">. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">Mówiła też o małżeństwie: </span><span style="color: #000000;"><i>Ludzie nieraz szukają pomocy tam, gdzie nie mogą jej znaleźć: nie wszystkie problemy małżeńskie da się rozwiązać terapiami, wizytami u lekarzy, leczeniem. Są takie problemy, których rozwiązanie jest duchowe i daje je jedynie Bóg. Dlatego w sprawach bardzo trudnych mamy iść przez życie mocno uchwyceni ręki Boga. Nieraz stoimy przed pokusą pomyślenia: „on się nie zmieni”, „ona się nie zmieni”&#8230; Ale osoba ludzka nie jest stała, nie jest stabilna, ale jest – jak mówił św. Jan Paweł II – niczym nurt rzeki: każdego dnia jesteś inny niż wczoraj i dziś inny niż jutro. Dlatego tak ważna jest rzeczywista wiara w Ducha Świętego, który jest mocą Bożą w nas. Nie mamy zamykać się w sobie z naszymi problemami ani analizować bez końca swoich przeżyć i odczuć, ale „dać z siebie skok do przodu” ku Bogu</i></span><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Spotkanie z panią dr Półtawską było dla mnie niezwykle inspirujące. Uderzyła mnie przepaść cywilizacyjna między jej pokoleniem a pokoleniem współczesnych Polaków, na którą tak zwracała uwagę Pani Doktor. Nasunęło mi się pytanie: co możemy zrobić my, dzisiaj, dla odbudowania cywilizacji opartej na świadomości obecności Boga w świecie, w historii i w duszach ludzi? A jest to najszlachetniejszy rodzaj cywilizacji ludzkiej, zbudowany na uznaniu niezbywalnej godności każdego człowieka i podkreślający transcendentny cel jego istnienia, czyli przebóstwienie i zjednoczenie z Bogiem w szczęściu już tu na ziemi oraz w niebie na zawsze.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">Wobec świadectwa życia takiej osoby, jak pani dr Wanda Półtawska, która mężnie oparła się zbrodniczym ideologiom, przychodzą mi do głowy słowa św. Josemarii Escrivy, które wypowiedział trochę żartobliwie, ale wyrażając w nich wielką prawdę na temat zmieniania świata na lepsze: </span><span style="color: #000000;"><i>Jeżeli ty i ja zdecydujemy się postępować przyzwoicie, wówczas będzie już na świecie o dwóch łajdaków mniej</i></span><span style="color: #000000;"> (</span><span style="color: #000000;"><i>Bruzda</i></span><span style="color: #000000;">, nr 534). Zmienianie cywilizacji zacznijmy od samych siebie i od naszych rodzin, od własnego zaufania Jezusowi Chrystusowi i codziennego oddawania się pod opiekę Matce Bożej; staraniem o wzrastanie w cotach. W odnowie cywilizacji fundamentalne znaczenie ma wychowanie chrześcijańskie w rodzinie i w szkole, dlatego wierzymy w to, że nasza praca w </span><span style="color: #000000;"><i>Wychowawcy</i></span><span style="color: #000000;"> jest pewną cegiełką w szerzeniu tej najpiękniejszej ze wszystkich cywilizacji.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Ks. Adam Sołomiewicz</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">– <span lang="pl-PL"><i>kapelan szkoły „Żagle” w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii</i></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. M. Kowal</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/4886-2/"></a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miłość a uczucie &#8211; Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. V)</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/milosc-a-uczucie-antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-v/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2022 08:13:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[antropologia]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4309</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Miłość to szlachetne uczucie, jakie żywią względem siebie dwie osoby”. „Miłość to najpiękniejsze, ale i najtrudniejsze, i najbardziej skomplikowane uczucie na świecie”. Oto przykładowe popularne odpowiedzi, jakich udziela się na pytanie o definicję miłości, utożsamiające miłość z uczuciem. Ale czy miłość to tylko uczucie, czy coś dużo więcej? Co to znaczy, że miłość jest darem [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/milosc-a-uczucie-antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-v/">Miłość a uczucie &#8211; Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. V)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Miłość to szlachetne uczucie, jakie żywią względem siebie dwie osoby”. „Miłość to najpiękniejsze, ale i najtrudniejsze, i najbardziej skomplikowane uczucie na świecie”. Oto przykładowe popularne odpowiedzi, jakich udziela się na pytanie o definicję miłości, utożsamiające miłość z uczuciem. Ale czy miłość to tylko uczucie, czy coś dużo więcej? Co to znaczy, że miłość jest </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>darem z siebie</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, postawą oddania? W tym artykule postaramy się wyjaśnić tę kwestię czerpiąc inspirację z filozofii Leonarda Polo.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Koncepcję uczuć ludzkich według tego filozofa możemy zsyntetyzować w następujących czterech stwierdzeniach: 1) Uczucia są ważne, ale są tylko </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>konsekwencjami naszych czynów </b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">lub naszych reakcji na doznane bodźce. Są dla nas informacją zwrotną o stanie naszych władz zmysłowych, naszej psychiki i ducha. 2) </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Uczucia ludzkie są niezwykle wielowymiarowe</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Gdy chodzi na przykład o uczucie radości, możemy mówić o radości fizjologicznej najedzonego człowieka; o radości intelektualnej z wykonanego zadania matematycznego; o radosnym zachwycie z kontemplacji piękna przyrody czy dobroci drugiej osoby; o radości duchowej z doświadczenia miłosierdzia Boga we własnym życiu. 3) </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Uczucia mogą być łatwe i trudne</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, ale same w sobie, jako informacja o naszym stanie, nie są moralnie ani dobre, ani złe. Złe lub dobre są nasze czyny, które mogą inspirować się naszymi uczuciami oraz je prowokować. 4) </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Mamy wpływ na naszą uczuciowość, ale niebezpośredni</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, tylko poprzez nasze dobrowolne działanie, które wzbudza dane uczucia. I tak na przykład przywoływanie z pamięci konkretnych wydarzeń może sprowokować w nas uczucie przyjemności lub bólu. Wychowujemy naszą afektywność prawidłowo, gdy staramy się podporządkować dobru wyższemu (np. sprawiedliwość wobec drugiej osoby) dobra niższe (np. własne poczucie komfortu).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli „miłość jest – według słów św. Jana Pawła II – dawaniem i przyjmowaniem daru”, a wyróżniające ją cechy to </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>oddanie</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>bezinteresowność</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>szacunek drugiego</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> i </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>wolność</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, łatwo zauważymy, jak głęboko prawdziwa miłość przekracza sferę uczuć: niezależnych od naszej wolności konsekwencji naszych czynów i informacji zwrotnych o stanie różnych wymiarów naszego ja. Podczas gdy trwanie danego uczucia zawsze ma swój kres (raz czujemy tak, a innym razem inaczej, gdyż do natury uczuć należy ich zmienność), miłość jest nieśmiertelna, albo nie jest to miłość prawdziwa. Uczucie jest zawsze doznaniem własnym i nieprzekazywalnym (nigdy do końca nie wiemy, co i jak czuje druga osoba i często nie możemy na to wpłynąć), zaś miłość to dobrowolny dar dla drugiej osoby, którą kochamy. Uczuciom „wystarczy” własne ja, natomiast miłość istnieje wyłącznie między osobami. Celem uczuciowości ludzkiej jest jej zaspokojenie, a miłości wyjście poza własne ja ku drugiej osobie. Istotą uczucia jest posiadanie, a miłości dawanie. W tym wszystkim dawanie jak i zaakceptowanie miłości jest zawsze czynem wolnym człowieka i zawsze kosztuje, czasami bardzo wiele: „pozwolić się kochać bez zastrzeżeń graniczy z heroizmem” (Sàndor Màrai).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Podsumowując, uczucia są ważne, ale najważniejsza w życiu człowieka zawsze będzie miłość. Rzeczywiście, „człowiek istnieje po to, aby kochać i być kochanym” (św. Matka Teresa z Kalkuty), a „na koniec życia będą Cię sądzić z miłości” (św. Jan od Krzyża), a nie z uczuć, jakie towarzyszyły Ci na Twojej drodze. Dlatego miłość stanowi wielką siłę do pokonywania trudnych uczuć w naszym życiu, a czyny prawdziwej miłości rodzą uczucia głębokiej radości i pokoju wewnętrznego: dają największe szczęście. Powinniśmy mieć to na uwadze w pracy wychowawcy. W takich postawach jak szczerość, sprawiedliwość wobec drugiej osoby, przebaczenie, wparcie, troska, uśmiech… uczmy dostrzegać dar, jaki czynimy innym (i doceniać dar drugiego), a nie tylko zaspokojenie naszych potrzeb emocjonalnych.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Adam Sołomiewicz</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>kapelan szkoły „Żagle” w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/milosc-a-uczucie-antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-v/">Miłość a uczucie &#8211; Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. V)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wielowymiarowość poznania ludzkiego</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/wielowymiarowosc-poznania-ludzkiego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2022 11:36:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[poznanie ludzkie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4202</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wielowymiarowość poznania ludzkiego. Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. IV) Pewien hiszpański filozof, Alejandro Llano, napisał kilka lat temu książkę pt. Cud nad cudami: poznajemy. Rzeczywiście, jest się nad czym zachwycać. Według Arystotelesa to poznanie intelektualne wyróżnia człowieka spośród świata zwierząt: człowiek to zwierzę rozumne. W niniejszym artykule przedstawię sześć poziomów poznania ludzkiego według Leonarda Polo. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wielowymiarowosc-poznania-ludzkiego/">Wielowymiarowość poznania ludzkiego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><strong> Wielowymiarowość poznania ludzkiego. </strong></span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><strong>Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. IV) </strong></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pewien hiszpański filozof, Alejandro Llano, napisał kilka lat temu książkę pt. </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Cud nad cudami: poznajemy</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Rzeczywiście, jest się nad czym zachwycać. Według Arystotelesa to poznanie intelektualne wyróżnia człowieka spośród świata zwierząt: człowiek to </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>zwierzę rozumne</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. W niniejszym artykule przedstawię sześć poziomów poznania ludzkiego według Leonarda Polo.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zwierzęta tym różnią się od roślin, że wyposażone są w zmysłowy aparat poznawczy: poznają wzrokowo, słuchem, węchem, smakiem, dotykiem, a przy użyciu wyobraźni zapamiętują i posługują się instynktem. Człowiek, poza </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>poznaniem zmysłowym</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, jednocześnie </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>rozumuje</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">: abstrahuje tworząc pojęcia uniwersalne i dokonuje logicznych wnioskowań. Przykładem </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>poznania rozumowego</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> jest geometria: idea trójkąta równobocznego to myśl zrodzona w rozumie. Zachwycające jest to, że wszyscy możemy pomyśleć dokładnie tę samą ideę trójkąta, którą miał również Pitagoras 2500 lat temu. Idee to coś niematerialnego, niezmiennego, wiecznego.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jednak </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>serce zna takie racje, których rozum nie pojmuje </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">(Pascal). Poznanie głębokie, przekraczające schematy logiki, określa się często słowem </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>intuicja</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Według teorii poznania Leonarda Polo, możemy wyróżnić cztery poziomy poznania intuicyjnego, którymi obdarzeni są wszyscy ludzie. Dogłębne ich wyjaśnienie wymagałoby wielu stron, dlatego spróbuję przedstawić je bardzo skrótowo, zaznaczając jak dbałość o rozwijanie każdego z nich w procesie wychowania człowieka ma ogromne znaczenie w jego kształtowaniu jako osoby.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Poza </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>suchym</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> zdobywaniem wiedzy (poznanie pamięciowe i logiczne), ważne jest osobiste doświadczenie: to ja poznaję; to ja mam zdolność poszerzania mojej wiedzy. Chodzi tu o </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>samoświadomość psychiczną</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Konkretne treści logiczne czy wiedzę na dany temat możemy przekazać wychowankom, natomiast doświadczenie jej zdobywania jest zawsze osobiste i nieprzekazywalne. Dlatego tak istotne jest, aby to uczeń dochodził aktywnie do poznania, niż aby nauka przypominała pasywne przyjmowanie treści.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Następnym poziomem jest </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>poznanie metafizyczne</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, czyli zdanie sobie sprawy z tego, że świat, w którym żyję, jest rzeczywisty, prawdziwy. W dobie mediów społecznościowych i gier komputerowych łatwo jest sparaliżować w sobie tę zdolność poznawczą. Niektórzy zdają się żyć głównie w świecie wirtualnym i mają słaby kontakt z rzeczywistością. Poznanie metafizyczne zachodzi poprzez kontemplację przyrody, jest zachwytem nad pięknem dzieł sztuki i zaakceptowaniem prawdy o otaczającym nas świecie. Dlatego tak wielką wartość mają w edukacji wycieczki, kontakt z przyrodą, spotkanie ze sztuką, wyjście poza cztery ściany klasy.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeszcze głębszym rodzajem poznania jest mądrość, czyli zdanie sobie sprawy z wartości, jaką ma osoba ludzka. Nie można traktować człowieka jak przedmiotu, gdyż każdy ma wrodzoną wolność, duchową godność i warty jest miłości. </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Człowiek jest po to, aby kochać i być kochanym</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, jak mawiała św. Matka Teresa z Kalkuty. </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Poznanie mądrościowe</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> to poznanie przez miłość. Rozwijanie kompetencji rozumu, budowanie silnej psychiki oraz kontemplacja prawdy i piękna okażą się jałowe, jeżeli człowiek nie będzie wzrastał w mądrości. Osoba inteligentna o wielkim </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>ego</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> i znająca się dobrze na świecie może stać się dyktatorem czy sadystą, jeśli nie zna miłości i się nią nie kieruje w życiu. Uczenie przyjaznych relacji z innymi to kluczowy element edukacji.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Najgłębszą wrodzoną zdolnością poznawczą człowieka jest </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>poznanie transcendentalne</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, czyli otwartość na transcendencję. Jest to pokora wobec przekraczającej mnie rzeczywistości i zdolność do zadawania sobie wielkich pytań o początek, cel i sens tego, co istnieje. To otwartość na Boga, obecna w mądrości wszystkich kultur świata. Prawidłowa edukacja powinna prowadzić wychowanka do stawiania sobie takich pytań oraz wspierać znajdowanie na nie odpowiedzi.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Adam Sołomiewicz</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>kapelan szkoły „Żagle” w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. vince-fleming/unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wielowymiarowosc-poznania-ludzkiego/">Wielowymiarowość poznania ludzkiego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spotkać żywego Boga.  Złotousty Ojciec Kościoła i jego Bóg</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/spotkac-zywego-boga-zlotousty-ojciec-kosciola-i-jego-bog/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2022 11:36:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[św. Jan Chryzostom]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4206</guid>

					<description><![CDATA[<p>13 września przypada liturgiczne wspomnienie Ojca Kościoła, św. Jana, którego nazwano Chryzostomem, czyli Złotoustym. U początku roku szkolnego warto się zastanowić nad tym, co przyciągało do niego rzesze słuchaczy. Biskup Konstantynopolitańskiej stolicy imperium nie bał się nazywać rzeczy po imieniu, przez co wypadł z łask żony cesarza. W roku 407 zmarł w drodze na wygnanie, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/spotkac-zywego-boga-zlotousty-ojciec-kosciola-i-jego-bog/">Spotkać żywego Boga.  Złotousty Ojciec Kościoła i jego Bóg</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>13 września przypada liturgiczne wspomnienie Ojca Kościoła, św. Jana, którego nazwano Chryzostomem, czyli Złotoustym. U początku roku szkolnego warto się zastanowić nad tym, co przyciągało do niego rzesze słuchaczy.</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Biskup Konstantynopolitańskiej stolicy imperium nie bał się nazywać rzeczy po imieniu, przez co wypadł z łask żony cesarza. W roku 407 zmarł w drodze na wygnanie, nad Morzem Czarnym, mając na ustach słowa: „Chwała Bogu za wszystko”. Jakiego złota nie utracił, utraciwszy tak wiele? Jakie złoto pozostawił nam w swych homiliach? Zgodnie ze słowami Złotoustego, wyrażonymi w jednej z Homilii na Ewangelię wg św. Mateusza, uznawanych za jego najznakomitsze dzieło, święci przyciągają do Boga, na ile uznają, że wszystko mają od Niego i Jemu przypisują zasługę za wszelkie dobro, stając się dla innych powodem do chwalenia Ojca niebieskiego. Złotem, które do tej pory nam ofiarowuje, jest sam Bóg i piękna relacja z Nim, do której nas zaprasza.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Zobaczmy zatem, jaki jest Bóg, w którego uwierzył Chryzostom, a przy okazji sprawdźmy, jaki obraz Boga w sobie nosimy, bo on właśnie wpływa najbardziej na to, jacy jesteśmy, i – niezależnie od naszych słów – jest odczuwalny dla naszego otoczenia, przyciągając lub odpychając od Niego. Czy jest to żywy i działający Bóg, którego przyszedł nam pokazać Jezus Chrystus i którego poznał Chryzostom? Nie bez powodu Jezus pyta swoich uczniów: „A wy za kogo Mnie uważacie?” (Łk 9,20).</span></p>
<p align="justify"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-4208" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/08/s.-31-33-Johnchrysostom-wikipedia-253x300.jpg" alt="" width="253" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/08/s.-31-33-Johnchrysostom-wikipedia-253x300.jpg 253w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/08/s.-31-33-Johnchrysostom-wikipedia-522x620.jpg 522w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/08/s.-31-33-Johnchrysostom-wikipedia-768x912.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/08/s.-31-33-Johnchrysostom-wikipedia-600x712.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/08/s.-31-33-Johnchrysostom-wikipedia.jpg 1230w" sizes="(max-width: 253px) 100vw, 253px" /></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">św. Jan Chryzostom, źródło: https://pl.wikipedia.org/</span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłość pociągająca ku miłowanemu</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">W pismach Chryzostoma Bóg ukazywany jest jako Ten, który jest „większy”: nieograniczony w swej wielkości, władzy i chwale, w swojej miłości. Chryzostom podkreśla, że widzimy Boże dzieła, ale nie wiemy, w jaki sposób ich dokonał, nie znamy Jego istoty, okrytej tajemnicą. Przestrzega przed natrętnym wnikaniem w te kwestie, a jednocześnie docenia ludzki rozum i przypomina obowiązek człowieka, by poznawać Boga na podstawie Jego zbawczego objawiania się. Wszak sam Bóg chce być dla ludzi wzorem do naśladowania, na ile to możliwe – jak dodaje Chryzostom. Homilie Chryzostoma wydają się nabierać szczególnego tempa, gdy mowa o relacji Boga z człowiekiem. W tej relacji, paradoksalnie, wielkość Boga wyraża się najbardziej w Jego uniżeniu, w niewysłowionym Miłosierdziu. Bóg tak się objawia, bo zna człowieka i wie, że najbardziej go pociąga to, w czym odczuwa jakieś dobro dla siebie: dobre nadzieje, obietnice, dary. </span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Pociągające są u Chryzostoma dynamiczne obrazy Boga, który z niezwykłą szybkością i lekkością, niewstrzymany przez żadne przeszkody, zbliża się do człowieka, wzywającego Go skruszonym sercem. Pociągają obrazy Boga, który niczego nie zaniedbuje, pokonuje wszelkie granice, byle tylko człowiek Go rozpoznał i umiłował. Zdaniem Złotoustego, wolą Boga jest przyciągnięcie ludzi do siebie, bo w tym kryje się ludzkie zbawienie i szczęście. Nie przyciąga jednak człowieka na siłę, lecz respektuje jego wolność. Wszechwładny Bóg, budzący bojaźń, zniża się do stworzonego przez siebie człowieka, do jego percepcji, pragnień, przyzwyczajeń. Oddziałuje na wszystkie zmysły na najrozmaitsze sposoby, przeplatając to, co przyjemne, z tym, co trudne, niebezpieczne. Chryzostom używa greckiego terminu <i>synkatabaza</i>, który oznacza nie tylko zniżenie, ale dostosowanie się, jakkolwiek ważny jest wymiar wertykalny, deformowany przez grzech, który odwraca w świadomości człowieka hierarchię wartości.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Ze względu na swą miłość do człowieka i znajomość jego natury, Bóg nie tylko objawia się w stworzonym świecie i w Biblii, ale w Jezusie Chrystusie przyjmuje nawet ludzkie ciało i oddaje swe życie za człowieka. Chryzostom skupia się na szczegółach, które zachwycają, jak zaznacza, jeszcze bardziej, niż same te zbawcze dobrodziejstwa. Otóż Syn Boży, przychodząc na świat, nie wzdraga się wpisać w ród, w którym były także osoby znane ze swych grzechów, a z kolei Jego oddanie życia łączy się z przyjęciem krzywdzącego wyroku, wydawanego na najgorszych przestępców i modlitwą za winnych Jego śmierci. Ten „nadmiar”, hojność miłości, to zachwycające „więcej” pociąga zadbaniem o każdego, do końca.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Świadom potrzeby człowieka, by kontakt dokonywał się poprzez zmysły, Chryzostom pisze wiele o fizycznym aspekcie obecności Boga, który zawsze przychodzi po to, aby obdarować człowieka. Podkreśla szczególnie dwie możliwości spotkania Boga: przyjmowanie Go w Eucharystii i spotykanie Go w ubogich.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Przekonany o uroku Jezusa, który za ziemskiego życia przyciągał do siebie tłumy, Chryzostom w trakcie sprawowania liturgii wskazuje na ołtarz i przypomina, że w tym momencie Chrystus jest tam obecny. Siada na studni, u duchowego źródła, jak w rozmowie z Samarytanką, i nie oddala się, gotów napoić swoją krwią, dającą życie. Eucharystia jest dla Chryzostoma przykładem największej </span><span style="font-size: medium;"><i>synkatabazy</i></span><span style="font-size: medium;">, a zarazem jałmużny Boga w stosunku do człowieka. Bóg daje grzesznemu człowiekowi samego siebie. Daje się objąć, jak niewiastom po zmartwychwstaniu. Można poczuć, gdy przychodzi w Komunii św., napełniając nas ogniem duchowym. Dlatego trzeba Go przyjmować z zapałem i ogniem, gorliwie, a wyrazem największej niewdzięczności jest nie nakarmić Go, gdy przychodzi w ubogich (por. Mt 25,31–46). Jałmużna wobec ubogich upodabnia do Boga, udzielającego wszelkich dobrodziejstw dobrym i złym, szukającego zabłąkanych, oddającego życie za tych, którzy Go krzyżują.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Znając naturę człowieka, skłonność do grzechu i do gnuśności, Bóg posługuje się też karceniem, przybierającym różne formy, od napominania po kary, które jednak są tylko konsekwencją postępowania człowieka. Karcąc, nie przestaje zachęcać. Podobnie czyni Złotousty, by przyciągnąć człowieka do Boga i odciągnąć go od zła. Odsłania miłość Boga, ale też prawdę o Sądzie. Podaje też przykłady „wielkich” nawróconych, aby ludzie, rozpoznawszy swe grzechy, nie popadli w zwątpienie i rozpacz.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłość pociągająca ku Miłującemu</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Czy słuchacze Chryzostoma się nawrócili i upodobnili się do Boga? Na pewno nie wszyscy, jak wynika z jego krytycznych uwag. Nie opuszcza jednak rąk i przypomina wzniosłe zadanie człowieka, by być podobnym do Boga. Zapewnia, że trzeba tylko chcieć.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Wielu zarzucało Chryzostomowi woluntaryzm. Wychowany w greckiej kulturze, mając za sobą doświadczenie surowego życia mniszego, daleki jest on jednak od bazowania na samym człowieku. Przy uznaniu królewskiej godności człowieka, dostrzega, jak mocno zniewalają go grzechy. Zagłuszają one obecne w sercu człowieka pragnienie Boga, naturalne ukierunkowanie na Boga. Są więzieniem, z którego grzesznik nie chce wyjść, bo nie pojmuje swej biedy. Człowiek zniewolony przez namiętności staje się obojętny na wszystko inne, byle tylko je zaspokoić. Przez grzech – jak to ujmuje Chryzostom – człowiek przestaje być człowiekiem i upodabnia się do zwierząt, stając się gorszym niż one. Największe grzechy i przeszkody w otwarciu się na Słowo Boże to troska o próżną sławę i przywiązanie do dóbr doczesnych. Homileta próbuje otworzyć swych słuchaczy na ogień skruchy, by doświadczywszy go, w pokorze i ubóstwie zaznali też ognia miłości, będącego udziałem ewangelicznej jawnogrzesznicy. Stąd zaś droga prowadzi ku trosce o braci, o wspólne ciało Kościoła i ludzkości – ku miłości na wzór Ojca niebieskiego, zsyłającego deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych, miłości niezbędnej dla osiągnięcia zbawienia, bo – jak zauważa Chryzostom – „do nieba trzeba przyjść z braćmi”.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Chryzostom podkreśla, że Boże dobrodziejstwa nie wystarczą. Bóg nie chce człowieka zbawić bez jego udziału. Homileta eksponuje przykłady szeregu postaci, w których dokonało się radykalne nawrócenie. Najczęstszym punktem odniesienia jest św. Paweł, który po swym nawróceniu pokonywał wszystkie przeszkody „gwałtowniej niż ogień”. Przyjął ogień duchowy, który rozpala w człowieku miłość wolną od żądz i czyni człowieka „lżejszym od piórka”. Ratunek przed zniewoleniem grzechami Homileta widzi w Pawłowym oddaniu się w niewolę Chrystusowi, z miłości do którego jest się gotowym na wszystko, nawet na śmierć. Dopiero wtedy, z zawrotną szybkością, odczuwa się bliskość miłującego Boga. Chryzostom zaznacza, że z jego homilii nie odniesie żadnej korzyści słuchacz grzeszny albo opieszały, nie idący za tym, co słyszy. Krytykuje tych, którzy po wyjściu z kościoła gaszą w sobie zapalony tam ogień gorliwości, nie troszcząc się o niego. Nie raz prosił, by zamiast oklasków słuchacze wyrazili swą wdzięczność zastosowaniem jego nauk. W tym kontekście można zrozumieć Chryzostomowe docenianie chcenia i świadomego wyboru, by odpowiedzieć na Bożą miłość i kierować się nią w życiu. Bez nich człowiek pozostaje z pustymi rękami, odpowiedzialny za zmarnowaną szansę.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Chryzostom objaśnia swoim słuchaczom Biblię po to, by mogli coraz lepiej poznawać Boga i natchnienia Ducha, oddalając się od grzechu i upodabniając się do Boga, przyjmując styl życia Jego Królestwa (gr. <i>politeia</i>), aby w ten sposób mogli nie tylko trafić do nieba po śmierci, ale też już w czasie życia ziemskiego obcować z Bogiem. Obok chcenia, jałmużna, ubóstwo oraz pokora są ważnymi elementami <i>politei</i>, upodabniającymi człowieka do aniołów i do samego Boga, zniżającego się i obdarowującego sobą człowieka, aby go ku sobie niejako unieść. Kto nie buduje na ufnej przynależności do Boga, traci to co najcenniejsze i nie przekaże tego innym.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Ogień miłości</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Chryzostom, który pojmował nauczanie jako jedną z form jałmużny, w swoich słowach daje miejsce Bożemu poszukiwaniu każdego człowieka, wkładając w nie całe serce, nie zaniedbując niczego, aby człowiek odkrył w sobie mocne pragnienie Boga i dał się Mu pociągnąć. Inspirujące jest jego odbieranie Bożej miłości rozumem, wolą, wszystkimi zmysłami i odpowiadanie na nią całym sobą. W takiej odpowiedzi człowiek odnajduje również samego siebie, swoje „więcej”, nadające życiu rozmach.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">Chryzostomowe ujęcie Boga i człowieka tętni życiem i rozpala nadzieję, że na zawsze schodzą się drogi miłującego Boga i upodobniającego się Doń w miłości człowieka. O ile u Orygenesa pozostaje pytanie, czy człowiek, zbliżywszy się do Boga, znów od Niego nie odpadnie, Chryzostom, podpierając się przykładem św. Pawła, uznaje drogę miłości za pewną. Potwierdził ją też swym życiem, które doprowadziło go do chwały ołtarzy. Jego słowa, pełne mocy, lekkości i szybkości, charakteryzujących też Boże działanie, emanują ogniem gorliwości, który zapala czytelników, ale czy na długo? Zależy to od naszej woli: czy zechcemy, czyli zaangażujemy całych siebie w to, aby ów ogień objął nasze życie i byśmy przekazali braciom iskrę przez nasze „więcej”.</span></p>
<p align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;"><strong>s. Sylwia Kaczmarek</strong><span style="color: #000000;"> </span></span><span style="color: #000000;">– <span style="font-size: medium;">siostra zakonna ze zgromadzenia Wspólnota Loyola. Magister filologii klasycznej na UJ i patrolog (doktorat w roku 2004 w Papieskiej Akademii Teologicznej, dziś Uniwersytecie Papieskim JPII). Zajmowała się m.in. tłumaczeniem homilii św. Jana Chryzostoma. Aktualnie katechetka w SP 114 w Krakowie</span></span></span></p>
<p align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. inga-gezalian/unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/spotkac-zywego-boga-zlotousty-ojciec-kosciola-i-jego-bog/">Spotkać żywego Boga.  Złotousty Ojciec Kościoła i jego Bóg</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. I)</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-i/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Mar 2022 10:26:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3826</guid>

					<description><![CDATA[<p>U progu trzeciej dekady XXI wieku papież Franciszek wielokrotnie wskazywał na to, iż nasz świat bardziej niż epokę zmiany przechodzi właśnie zmianę epoki. Faktycznie, globalna transformacja cyfrowa, gospodarcza i geopolityczna, dzieje się na naszych oczach. Jednakże najgłębsza przemiana zachodzi dziś w samym sposobie pojmowania człowieka, a od tego, jaką jego wizję się przyjmuje, zależy kierunek [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-i/">Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. I)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">U progu trzeciej dekady XXI wieku papież Franciszek wielokrotnie wskazywał na to, iż </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>nasz świat bardziej niż epokę zmiany przechodzi właśnie zmianę epoki</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Faktycznie, globalna transformacja cyfrowa, gospodarcza i geopolityczna, dzieje się na naszych oczach. Jednakże najgłębsza przemiana zachodzi dziś w samym sposobie pojmowania człowieka, a od tego, jaką jego wizję się przyjmuje, zależy kierunek rozwoju (lub dekadencji) całej cywilizacji. Dlatego znajomość dobrej, spójnej i głębokiej filozofii człowieka (antropologii filozoficznej) zdaje się dziś szczególnie potrzebna, a zwłaszcza wychowawcom młodych pokoleń. W łańcuchu filozofów, którzy pragnęli dać zdrowe fundamenty filozoficznej refleksji nad człowiekiem, znajduje się nieznany jeszcze szerzej w Polsce hiszpański profesor z Uniwersytetu Nawarry Leonardo Polo (1926–2013). Na łamach „Wychowawcy” postaram się przedstawić główne założenia jego </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>antropologii transcendentalnej</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Myślę, że w antropologii tego kontynuatora arystotelesowsko-tomistycznego nurtu filozofii, każdy z nas może znaleźć cenne światła i nowe inspiracje.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><a name="_GoBack"></a> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył: stworzył ich mężczyzną i kobietą</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Rdz </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">1,27). Boskie pochodzenie człowieka, a także męskość i kobiecość jako wielkie i fundamentalne wartości ludzkie stały u podstaw bodaj wszystkich kultur na przestrzeni dziejów. Dzisiaj jesteśmy świadkami drastycznego odchodzenia od tych prawd na poziomie całej cywilizacji. Zgodnie z panującym w wielu kręgach materialistycznym ateistycznym światopoglądem, w którym nie ma miejsca na żadną transcendencję, boską opatrzność czy metafizyczną zależność, wolność człowieka ma być absolutna, tzn. nieograniczona cudzą wolnością ani nawet własną naturą, gdyż każdy ma spontanicznie konstruować samego siebie. Takie założenia leżą u podstawy ideologii </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>gender</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, według której każdy może wybrać sobie płeć, jaką chce, a nawet tworzyć dowolne konfiguracje płci. Aborcja ma być prawem człowieka, prokreacja </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>in vitro</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> ulepszonym rodzicielstwem, eugenika dbałością o zdrowie społeczeństwa, eutanazja aktem miłosierdzia, a nadzieję na dobrą odmianę ludzkości mamy pokładać w transhumanizmie. Bóg człowiekowi ma się okazać do niczego niepotrzebny, a człowiek swój najgłębszy sens ma odnaleźć we własnym ja.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Do czego może doprowadzić taki sposób myślenia? Druzgocącą odpowiedź dają nam wyrosłe z podobnych założeń totalitaryzmy XX wieku: nazizm i komunizm. Jeżeli osoba ludzka nie posiada nadanej jej przez Boga niezbywalnej godności od poczęcia aż do naturalnej śmierci, wówczas z człowiekiem wolno zrobić wszystko. W naszych czasach ateistyczny totalitaryzm przyjął formę zwanej tak przez Benedykta XVI </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>dyktatury relatywizmu</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, według której nie ma prawdy ani faktów, a jedynie opinie i narracje.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wobec tego wszystkiego mamy popadać w pesymizm? Czy pojęcie boskiej godności człowieka należy już jedynie do historii idei lub tylko do sfery religii, szczególnie do Kościoła, który w Chrystusie </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>objawia człowieka człowiekowi</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">? Czy prawda o wielkości ducha ludzkiego, o rzeczywistym znaczeniu ludzkiej wolności i miłości, nie mogłaby się „przebić” do powszechnej świadomości edukacyjnej, politycznej i naukowej, wpływając na takie kształtowanie przemian świata, które respektowałyby godność każdej osoby ludzkiej?</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Wiek XXI będzie wiekiem filozofii</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> – miał powiedzieć kiedyś św. Jan Paweł II. Papież filozof wypowiadał te słowa pełen nadziei. Prawidłowe zrozumienie tego </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>kim jest człowiek</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">,</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> bez zniekształcania ani umniejszania żadnego z jego wymiarów, stanowi fundament rozwoju i wychowania nowych pokoleń. W tym kontekście </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>antropologia transcendentalna</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Leonarda Polo jawi się jako niezwykle pomocne narzędzie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W filozofii klasycznej najbardziej podstawowym rozróżnieniem w człowieku jest podział na duszę i ciało: mówi się o duchowo-cielesnej naturze człowieka. Polo czyni fundamentem swojej antropologii inne, jeszcze bardziej radykalne rozróżnienie: na Tomaszowy </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>akt istnienia</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> i </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>istotę</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (egzystencję i esencję). Istotą (esencją) człowieka jest właśnie jego ludzka natura, wspólna wszystkim ludziom. Jako przedstawiciele gatunku </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>homo sapiens</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, wszyscy mamy podobną cielesność (budowa ciała, władze zmysłowe itd.) i podobne władze duchowe: zdolność do myślenia (rozum) i zdolność do chcenia (wolę). Są one typowo ludzkie i różne np. od rozumu i woli anielskich.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W odróżnieniu od tych </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>esencjalnych</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> podobieństw między ludźmi, </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>egzystencjalnie</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> każdy z nas jest </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>kimś</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> absolutnie wyjątkowym, niepowtarzalnym, zawsze nowym. Każda osoba jest doskonale inna od pozostałych. Chodzi tu o najgłębszy, duchowy (czyli transcendentalny) wymiar człowieka, korzeń jego niezbywalnej godności. Leonardo Polo wyróżnia w ten sposób w człowieku jego </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>osobowy akt istnienia</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, który wyraża się poprzez jego </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>istotę</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Jesteśmy kimś, i to kim jesteśmy przejawiamy zgodnie z naszą naturą: naszymi myślami, decyzjami, gestami, słowami, emocjami, pracą, konkretnymi czynami… Rozróżnienie na to </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>kim</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> jesteśmy i </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>co</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> czynimy jest absolutnie zasadnicze (rozróżnienia takiego nie przyjmuje na przykład marksizm, według którego miarą wartości człowieka jest wyłącznie jego produktywność).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czym się charakteryzuje owy transcendentalny wymiar człowieka? Zasadniczo czterema głównymi cechami, w których poznaniu pomaga nam metafizyka. </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Transcendentalia metafizyczne</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> są to takie cechy bytu, które posiada wszystko, co jest. Wszystko to, co istnieje (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>existentia</b></i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">), dla poznającego jest prawdą – </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>verum</b></i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> – (np. jabłko, które mam w kieszeni, jest dla mnie prawdą: wiem, że je mam; natomiast jabłko, które ktoś mi wrzucił do plecaka bez mojej wiedzy, nie jest dla mnie prawdą: jeszcze go nie poznałem). To, co istnieje dla pragnącego jest dobrem – </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>bonum</b></i></span></span><i> </i><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">– (jabłko w kieszeni, które chcę zjeść, jest dla mnie dobrem; natomiast nieznane mi jabłko w plecaku nie jest jeszcze dla mnie dobrem). W końcu nierozdzielna jedność tych trzech transcendentaliów jest metafizycznym pięknem – </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>pulchrum</b></i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> – (to, że to jabłko </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>istnieje</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> oraz jest </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>prawdą</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> i </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>dobrem</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> jest </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>piękne</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">: gdyby brakowało mu dobra, albo prawdy, albo istnienia, brakowałoby mu również piękna). Wszystko, co istnieje, jest zawsze prawdą, dobrem i pięknem dla Boga, dawcy jego istnienia.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Duchowy akt istnienia człowieka jest czymś jeszcze więcej. W odróżnieniu od świata fizycznego (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>produktu</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> stwórczej mocy Boga), stwarzanie każdej osoby jest zarazem osobową z nią relacją. Bóg stwarza osobę Miłością otwarty na jej miłość; znając ją i dając jej się poznać; ze swej Wolności daje nową wolność. Dlatego o osobie ludzkiej należy stwierdzić, że nie tylko </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>jest</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, ale z Boga transcendentalnie </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>współ-istnieje</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>co-existentia</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">); nie tylko jest poznawalna jako prawda, ale również prawdę </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>poznająca</b></i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">; nie tylko może być chciana jako dobro, ale także </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>miłująca</b></i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> dobro. Zaś takie współ-istnienie, poznawanie i miłowanie oznaczają najgłębszy sens ludzkiej </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>wolności</b></i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Podsumowując, Leonardo Polo, obok czterech transcendentaliów bytu w ogólności (istnienie, prawda, dobro i piękno), wskazuje na cztery inne </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>transcendentalia antropologiczne</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (współ-istnienie, poznawanie, miłowanie i wolność). W czterech kolejnych numerach „Wychowawcy” przedstawię pokrótce charakterystykę każdego z nich oraz ukażę ich ogromnie znaczenie w kształtowaniu koncepcji wychowania człowieka naszych czasów.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Adam Sołomiewicz</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>kapelan szkoły „Żagle” w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 10pt;">fot. dimitar-belchev/unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-i/">Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. I)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żyjemy w warunkach innej cywilizacji &#8211; niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/zyjemy-w-warunkach-innej-cywilizacji-niezwykle-spotkanie-u-pani-dr-wandy-poltawskiej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jan 2022 09:42:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wanda Półtawska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3687</guid>

					<description><![CDATA[<p>W niedzielę 14 listopada miałem niezwykłą okazję odwiedzić (wraz z trzema ministrantami) panią dr Wandę Półtawską i odprawić Mszę św. w jej mieszkaniu. Pani Doktor przeżyła prawie pięc lat w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Została wybitną lekarką w dziedzinie psychiatrii, była bliską współpracowniczką i przyjaciółką najpierw kard. Karola Wojtyły, a potem – po jego wyborze na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/zyjemy-w-warunkach-innej-cywilizacji-niezwykle-spotkanie-u-pani-dr-wandy-poltawskiej/">Żyjemy w warunkach innej cywilizacji &#8211; niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W niedzielę 14 listopada miałem niezwykłą okazję odwiedzić (wraz z trzema ministrantami) panią dr Wandę Półtawską i odprawić Mszę św. w jej mieszkaniu. Pani Doktor przeżyła prawie pięc lat w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Została wybitną lekarką w dziedzinie psychiatrii, była bliską </span></span></span><span style="color: #282828;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">współpracowniczk</span></span></span><span style="color: #282828;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">ą</span></span></span></span><span style="color: #282828;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> i przyjaciółk</span></span></span><span style="color: #282828;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">ą</span></span></span></span> <span style="color: #282828;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">najpierw </span></span></span></span><span style="color: #282828;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">kard. Karola Wojtyły, a potem </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">– </span></span></span><span style="color: #282828;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">po jego wyborze na Stolicę Apostolską </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span></span><span style="color: #282828;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Jana Pawła II</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Na początku listopada skończyła 100 lat i – mimo osłabienia fizycznego – zaskakuje wielką światłością umysłu, jaką do dziś zachowała.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przedstawiłem się pani dr Półtawskiej jako kapelan największej w Polsce szkoły dla chłopców, czyli warszawskiej szkoły ŻAGLE. W ostatnich latach pani Wanda wielokrotnie zaznaczała, że chyba dlatego żyje tak długo, aby promować edukację zróżnicowaną, gdyż – jak powiada – </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>co innego potrzeba mówić chłopcom, a co innego dziewczynkom</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">: wychowywać inaczej.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Po Mszy św. nawiązała się ponadgodzinna rozmowa. Pani Doktor zwróciła uwagę na to, że dziś żyjemy w innej cywilizacji, niż ta, w której wychowało się jej pokolenie. Gdy studiowała medycynę, prawie wszyscy studenci i wielu profesorów chodziło do kościoła św. Anny na codzienną akademicką Mszę św. przed zajęciami, gdyż </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>każdy wiedział, że ma duszę oraz że Bóg istnieje, dlatego codzienna Msza św. była ważna dla nas, od których miały zależeć losy wielu ludzi; wiedzieliśmy, że każdego dnia potrzebujemy łaski Ducha Świętego, dlatego przychodziliśmy</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Mówiła też o małżeństwie: </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Ludzie nieraz szukają pomocy tam, gdzie nie mogą jej znaleźć: nie wszystkie problemy małżeńskie da się rozwiązać terapiami, wizytami u lekarzy, leczeniem. Są takie problemy, których rozwiązanie jest duchowe i daje je jedynie Bóg. Dlatego w sprawach bardzo trudnych mamy iść przez życie mocno uchwyceni ręki Boga. Nieraz stoimy przed pokusą pomyślenia: „on się nie zmieni”, „ona się nie zmieni”&#8230; Ale osoba ludzka nie jest stała, nie jest stabilna, ale jest – jak mówił św. Jan Paweł II – niczym nurt rzeki: każdego dnia jesteś inny niż wczoraj i dziś inny niż jutro. Dlatego tak ważna jest rzeczywista wiara w Ducha Świętego, który jest mocą Bożą w nas. Nie mamy zamykać się w sobie z naszymi problemami ani analizować bez końca swoich przeżyć i odczuć, ale „dać z siebie skok do przodu” ku Bogu</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Spotkanie z panią dr Półtawską było dla mnie niezwykle inspirujące. Uderzyła mnie przepaść cywilizacyjna między jej pokoleniem a pokoleniem współczesnych Polaków, na którą tak zwracała uwagę Pani Doktor. Nasunęło mi się pytanie: co możemy zrobić my, dzisiaj, dla odbudowania cywilizacji opartej na świadomości obecności Boga w świecie, w historii i w duszach ludzi? A jest to najszlachetniejszy rodzaj cywilizacji ludzkiej, zbudowany na uznaniu niezbywalnej godności każdego człowieka i podkreślający transcendentny cel jego istnienia, czyli przebóstwienie i zjednoczenie z Bogiem w szczęściu już tu na ziemi oraz w niebie na zawsze.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wobec świadectwa życia takiej osoby, jak pani dr Wanda Półtawska, która mężnie oparła się zbrodniczym ideologiom, przychodzą mi do głowy słowa św. Josemarii Escrivy, które wypowiedział trochę żartobliwie, ale wyrażając w nich wielką prawdę na temat zmieniania świata na lepsze: </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Jeżeli ty i ja zdecydujemy się postępować przyzwoicie, wówczas będzie już na świecie o dwóch łajdaków mniej</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Bruzda</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, nr 534). Zmienianie cywilizacji zacznijmy od samych siebie i od naszych rodzin, od własnego zaufania Jezusowi Chrystusowi i codziennego oddawania się pod opiekę Matce Bożej; staraniem o wzrastanie w cotach. W odnowie cywilizacji fundamentalne znaczenie ma wychowanie chrześcijańskie w rodzinie i w szkole, dlatego wierzymy w to, że nasza praca w </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Wychowawcy</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> jest pewną cegiełką w szerzeniu tej najpiękniejszej ze wszystkich cywilizacji.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Ks. Adam Sołomiewicz</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>kapelan szkoły „Żagle” w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/zyjemy-w-warunkach-innej-cywilizacji-niezwykle-spotkanie-u-pani-dr-wandy-poltawskiej/">Żyjemy w warunkach innej cywilizacji &#8211; niezwykłe spotkanie u pani dr Wandy Półtawskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rodzinny modlitewny Adwent z Maryją</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/rodzinny-modlitewny-adwent-z-maryja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Dec 2021 12:08:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3611</guid>

					<description><![CDATA[<p>Słowo Adwent (łac. adventus) oznacza przyjście. Przed Świętami Bożego Narodzenia obchodzimy Adwent Pana Jezusa, naszego Zbawiciela, czyli Jego przychodzenie na świat. W tym czasie w sposób szczególny towarzyszymy Maryi, która jest już tak blisko rozwiązania i bez przerwy myśli o Jezusie: pragnie Go ujrzeć, utulić i pieścić. Maryja niesie pod swym sercem Światłość świata, a [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/rodzinny-modlitewny-adwent-z-maryja/">Rodzinny modlitewny Adwent z Maryją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Słowo Adwent (łac. </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>adventus</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">) oznacza przyjście. Przed Świętami Bożego Narodzenia obchodzimy Adwent Pana Jezusa, naszego Zbawiciela, czyli Jego przychodzenie na świat. W tym czasie w sposób szczególny towarzyszymy Maryi, która jest już tak blisko rozwiązania i bez przerwy myśli o Jezusie: pragnie Go ujrzeć, utulić i pieścić. Maryja niesie pod swym sercem Światłość świata, a my Ją w tym naśladujemy, gdy przyjmujemy Pana Jezusa na Mszy św. roratniej i niesiemy Go do naszego domu, szkoły, pracy (świeca roratnia, z którą wracamy do domu, symbolizuje właśnie Światło Chrystusa w nas).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W rodzinach, w których dziecko przygotowuje się do I Komunii Świętej, możemy postarać się, aby tegoroczny Adwent był wyjątkowy i by nie przyćmiły go nerwowe przygotowania „domowo-prezentowo-kulinarne”. Dziecko nie przystępuje jeszcze do Komunii, ale zapalone światło we własnoręcznie wykonanym lampionie będzie wyrażało pragnienie przyjęcia Światła Chrystusa, które ziści się już za kilka miesięcy. Spróbujmy przeżyć ten czas ucząc się od Maryi i razem z Nią modlitwy.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jak zadbać o modlitewną atmosferę Adwentu w rodzinie? Przedstawimy tu kilka pomysłów.</span></span></p>
<ul>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Msza św. roratnia.</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Roraty to Msza św. ku czci Najświętszej Maryi, sprawowana jeszcze przed wschodem słońca. Nie ma lepszego przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia niż codzienna Eucharystia, okupiona pewnym wyrzeczeniem, gdyż będzie zakładała wcześniejszą pobudkę. Jeżeli dla naszego dziecka pierwszokomunijnego nie będą możliwe Roraty codzienne, możemy postarać się o to, by być na nich np. chociaż dwa lub trzy razy w tygodniu.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Wspólna modlitwa rodzinna.</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Jeżeli w rodzinie nie mamy zwyczaju wspólnej wieczornej modlitwy, Adwent może stać się znakomitą okazją do jej wprowadzenia. Możemy wspólnie odmówić dziesiątkę różańca z Matką Bożą z rozważaniem tajemnicy, zaśpiewać którąś z adwentowych pieśni czy też przeczytać Ewangelię z Rorat dnia następnego i porozmawiać o niej z dziećmi, rozważając ją. Taki komentarz do Ewangelii pomoże również lepiej się na niej skupić na Roratach. Chrześcijanin kończy dzień osobistym rachunkiem sumienia, a pomóc w nim mogą takie trzy wypowiedziane przez mamę czy tatę pytania, na które odpowiadamy we własnym sumieniu: Za co dobrego dziękuję Panu Bogu z tego dnia? Za co chciałbym Go przeprosić? Jakie postanowienie podejmuję na kolejny dzień?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Rodzinny kalendarz adwentowy.</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Kalendarze adwentowe zwykle kojarzą się z okienkami z czekoladkami na każdy dzień Adwentu. My możemy przygotować własny rodzinny kalendarz adwentowy, który pomoże nam w utrzymaniu ducha modlitwy w rodzinie i spełnianiu dobrych uczynków. Możemy taki kalendarz przygotować w formie dużej i artystycznie opracowanej planszy z drogą do Betlejem czy pudełka z przegródkami. Każdego dnia wieczorem każdy z członków rodziny może na nim zaznaczyć uczestnictwo w Roratach, w modlitwie rodzinnej czy dokonanie konkretnego dobrego uczynku. Jednym z możliwych sposobów odznaczania dobrych uczynków jest dołożenie źdźbła słomki. W Wigilię stos zebranych słomek stanie się miękkim siankiem, na którym ułożymy figurkę Nowonarodzonego w Stajence Betlejemskiej w naszym domu. Warto zastosować taki sposób odznaczania dobrych uczynków, który umożliwi nam złożenie ich wszystkich symbolicznie w darze Panu Jezusowi w dzień Bożego Narodzenia.</span></span></p>
</li>
</ul>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Adam Sołomiewicz</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>kapelan szkoły „Żagle” w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii</i></span></span></span></p>
<p align="justify">
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/rodzinny-modlitewny-adwent-z-maryja/">Rodzinny modlitewny Adwent z Maryją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pierwsza Spowiedź Święta</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/pierwsza-spowiedz-swieta/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2021 08:50:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3378</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwsza Spowiedź Święta Przystępujący do sakramentu pokuty otrzymują od miłosierdzia Bożego przebaczenie zniewagi wyrządzonej Bogu i równocześnie dostępują pojednania z Kościołem, któremu, grzesząc, zadali ranę (Lumen Gentium, 11). Praktyka pierwszej Spowiedzi świętej, celebrowanej już kilka tygodni przed Pierwszą Komunią Świętą, może pomóc dzieciom głębiej pojąć właśnie ten najgłębszy sens sakramentu pokuty (otrzymanie przebaczenia od Boga [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/pierwsza-spowiedz-swieta/">Pierwsza Spowiedź Święta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" style="text-align: left;" align="center"><span style="color: #000000; font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Pierwsza Spowiedź Święta</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"><i>Przystępujący do sakramentu pokuty otrzymują od miłosierdzia Bożego przebaczenie zniewagi wyrządzonej Bogu i równocześnie dostępują pojednania z Kościołem, któremu, grzesząc, zadali ranę</i></span><span style="color: #000000;"> (</span><span style="color: #000000;"><i>Lumen Gentium</i></span><span style="color: #000000;">, 11).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Praktyka pierwszej Spowiedzi świętej, celebrowanej już kilka tygodni przed Pierwszą Komunią Świętą, może pomóc dzieciom głębiej pojąć właśnie ten najgłębszy sens sakramentu pokuty (otrzymanie przebaczenia od Boga oraz prowadzące do poprawy życia pojednanie z Kościołem, któremu zadajemy rany naszymi grzechami), a także może zapobiec postrzeganiu pierwszej spowiedzi wyłącznie jako pewnej stresującej konieczności na dzień lub dwa przed uroczystym przyjęciem Pana Jezusa w Eucharystii.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;">W dzisiejszych czasach, gdy poziom zeświecczenia społeczeństwa wyraźnie rośnie, a kryzys rodziny przekłada się na trudności w przekazywaniu wiary w środowisku domowym, wydaje się, że nie ma lepszej drogi niż postarać się zaangażować rodziców dziecka pierwszokomunijnego w proces jego przygotowania tak, aby mama z tatą mu w tym towarzyszyli i by w tym okresie razem z dzieckiem również sami zbliżyli się do Pana Boga. Istnieją gotowe programy formacji katechetycznej dzieci i rodziców, i są one stosowane w niektórych parafiach i szkołach (zob. np. </span><span style="color: #000000;"><u>pierwszakomunia.edu.pl</u></span><span style="color: #000000;">).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"><b>Jak wcześnie powinna odbyć się pierwsza spowiedź święta?</b></span><span style="color: #000000;"> W niektórych parafiach celebruje się ją dwa lub cztery tygodnie przed Pierwszą Komunią. Później dziecko może przystąpić do spowiedzi drugi raz, tuż przed dniem Komunii. Dzięki takiej odległości czasowej wydarzenie pierwszej spowiedzi nie zostanie umniejszone tak podniosłą atmosferą uroczystości komunijnej. W szkołach, które znam w Polsce i w Hiszpanii, pierwsze spowiedzi organizuje się np. w pierwszy piątek Wielkiego Postu albo w styczniu, a nawet jeszcze w Adwencie. Wiele dzieci nabywa w ten sposób zwyczaj comiesięcznej lub codwutygodniowej spowiedzi już przed pierwszym przyjęciem Pana Jezusa.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"><b>Jak celebrować pierwszą Spowiedź Świętą? <div class="ihc-locker-wrap"><div style='' class='ihc_locker_6'><div class='lk_top_side'></div><div class='lock_content'><h2>Ta treść jest zablokowana</h2>
<p><span style="background-color: #ffffff;"><span style="color: #000000;"><span style="font-size: 16px;"><span style="font-family: sans-serif,sans-serif;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="/prenumerata">Wykup prenumeratę</a></span> z dostępem do wersji elektronicznej</span></span></span></span>.</p>
<div class='lock_buttons'><div class="ihc-login-form-wrap ihc-login-template-6"><form action="" method="post" id="ihc_login_form"><input type="hidden" name="ihcaction" value="login" /><input type="hidden" name="ihc_login_nonce" value="3ce6c54604" /><input type="hidden" name="locker" value="1" /><div class="impu-form-line-fr"><span class="impu-form-label-fr impu-form-label-username">Nazwa użytkownika:</span><input type="text" value="" name="log" id="iump_login_username" /></div><div class="impu-form-line-fr"><span class="impu-form-label-fr impu-form-label-pass">Hasło:</span><input type="password" value="" id="iump_login_password" name="pwd" /></div><div  class="impu-form-links"><div class="impu-form-links-reg"><a href="https://wychowawca.pl/register/">Rejestracja</a></div><div class="impu-form-links-pass"><a href="https://wychowawca.pl/lost-password/">Zapomniałeś hasła?</a></div></div><div class="impu-temp6-row"><div class="impu-temp6-row-left"></div><div class="impu-form-line-fr impu-form-submit"><input type="submit" value="Zaloguj" name="Submit" /></div><div class="iump-clear"></div></div></form></div><script>
		jQuery(document).ready(
			function(){
				jQuery('#iump_login_username').on('blur', function(){
					ihcCheckLoginField('log', 'Please complete all required fields!');
				});
				jQuery('#iump_login_password').on('blur', function(){
					ihcCheckLoginField('pwd', 'Please complete all required fields!');
				});
				jQuery('#ihc_login_form').on('submit', function(e){
					e.preventDefault();
					var u = jQuery('#ihc_login_form [name=log]').val();
					var p = jQuery('#ihc_login_form [name=pwd]').val();
					if (u!='' && p!=''){
						jQuery('#ihc_login_form').unbind('submit').submit();
					} else {
						ihcCheckLoginField('log', 'Please complete all required fields!');
						ihcCheckLoginField('pwd', 'Please complete all required fields!');
						return FALSE;
					}
				});
			}
		);
	</script></div></div></div></div></b></span></span><span style="color: #000000; font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Zachęcam kapłanów, katechetów, jak również rodziców do przemyślenia kwestii nieco wcześniejszej pierwszej Spowiedzi Świętej, gdyż może ona przynieść piękne owoce duchowe w duszach dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii, jak również w całych ich rodzinach. Aktualnie jestem kapelanem jednej ze szkół, w których praktykowana jest wcześniejsza pierwsza Spowiedź dzieci – i służę radą w tych kwestiach każdemu, kto chciałby z niej skorzystać.</span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"><b>ks. Adam Sołomiewicz </b></span><span style="color: #000000;"><i><b>&#8211; kapelan szkoły &#8220;Żagle&#8221; w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii. </b></i></span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"><i><b>E-mail: </b></i></span><i> </i><span style="color: #0000ff;"><u><a href="https://poczta.wp.pl/w/"><span style="color: #0076ff;"><i>adam.solomiewicz@sternik.edu.pl</i></span></a></u></span></span></p>
<p align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. Joanna Dudziak Fotografia</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/pierwsza-spowiedz-swieta/">Pierwsza Spowiedź Święta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
