<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa nastolatek - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/tag/nastolatek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/tag/nastolatek/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 18 Nov 2021 07:15:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Pierwsza pomoc w stanach depresyjnych</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/pierwsza-pomoc-w-stanach-depresyjnych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogna Białecka Autor]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2021 02:23:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[nastolatek]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy z nastolatkami]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3520</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas nauki zdalnej wielu nauczycieli zauważyło niepokojące zmiany w zachowaniu uczniów. W pierwszym lockdownie i fali e-nauczania, wiosną 2020 roku, dominowały problemy techniczne z nauką zdalną, bowiem dla wszystkich była to nowość i wyzwanie. Jesienią większość problemów technicznych została opanowana, jednak nauka zaczęła być coraz mniej efektywna. Mam wrażenie, że moje dzieci zmieniły się w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/pierwsza-pomoc-w-stanach-depresyjnych/">Pierwsza pomoc w stanach depresyjnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Podczas nauki zdalnej wielu nauczycieli zauważyło niepokojące zmiany w zachowaniu uczniów. W pierwszym lockdownie i fali e-nauczania, wiosną 2020 roku, dominowały problemy techniczne z nauką zdalną, bowiem dla wszystkich była to nowość i wyzwanie. Jesienią większość problemów technicznych została opanowana, jednak nauka zaczęła być coraz mniej efektywna.</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Mam wrażenie, że moje dzieci zmieniły się w zombie</i> – mówiła nam nauczycielka klasy szóstej. – <i>Maksimum interakcji uzyskuję sprawdzając obecność. Jednak w odpowiedzi na wyczytane nazwisko słyszę zaledwie wypowiedziane grobowym tonem głosu „jestem”. Choć większość włącza kamerki (dyrekcja nakazała to wszystkim w szkole), widzę twarze pustym wzrokiem wpatrzone w przestrzeń. Zachęcam do pracy na lekcji, stawiam plusy za aktywność, ale niewiele osób reaguje. Najgorsze, że nawet uczennica, która do tej pory miała świetne oceny i zawsze była bardzo aktywna, wycofała się, a jej prace są robione ewidentnie byle jak, byle z głowy. Nie wiem, jak im pomóc.</i></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Już w pierwszej fali nauki zdalnej w roku szkolnym 2019/2020 niemal połowa nastolatków donosiła o pogorszonym nastroju, jednak dokładniejsze badania, przeprowadzone przez Fundację Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii w grudniu 2020 roku (na próbie ponad 800 uczniów w wieku 11–18 lat), ukazały narastający problem oraz zdecydowane pogorszenie kondycji psychicznej polskich dzieci i nastolatków (https://www.edukacja-zdrowotna.pl/raport-2021/).</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">70% naszych badanych raportowało pogorszony nastrój i większą drażliwość, niż przed nauką zdalną. 63% mówiło o większym problemie z wykonywaniem zadań, 75% przeżywało wątpliwości co do sensu swojego życia i martwiło się o przyszłość, a aż 43% miewało myśli o śmierci. I choć tylko u kilkunastu procent były to myśli samobójcze, to reszta miewała myśli typu: „lepiej byłoby nie żyć”. Nastroje depresyjne związane były z izolacją społeczną, trudnościami z nauką i długotrwałym (średnio 9 godzin dziennie) siedzeniem przed ekranami.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Co będzie warta matura zdawana po rocznym niby-nauczaniu, szczególnie że mamy być traktowani ulgowo? A potem jakieś studia znów online? Chciałem iść na turystykę, ale teraz to zawód bez przyszłości. Dziewczyna zerwała ze mną wiadomością na Messengerze. Jestem sam i bez przyszłości żadnej. Nie widzę sensu tego wszystkiego </i>(Chłopiec 18 lat).</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Cytat pochodzi z naszych badań. Gdy młodzi zabierali głos w tej sprawie, widać było, że dręczy ich poczucie bezsensu, braku perspektyw. Nauka zdalna ich męczy, dobija wielogodzinne siedzenie przed ekranem i znaczące ograniczenie możliwości kontaktów bezpośrednich.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Dlatego młodzież martwiła się. Izolacja społeczna to nie tylko problemy z utrzymaniem dotychczasowych przyjaźni, lecz z nawiązywaniem nowych, wartościowych znajomości – też w kontekście romantycznym. Dodatkowo dręczyło ich poczucie, że ich edukacja stoi pod znakiem zapytania, zwłaszcza jeśli ktoś próbuje zdobyć wykształcenie w zawodzie praktycznym, a jest pozbawiony możliwości praktyki. W takiej sytuacji łatwo się poddać, stwierdzić, że to wszystko jest bez sensu, nie ma przyszłości, nic ode mnie nie zależy. Dla nastolatków grupa rówieśnicza i kontakty są kluczowe dla rozwoju społecznego.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Sposoby nadawania sensu życiu</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Wielu dorosłych widzi, że z młodymi źle się dzieje. Jednak nasze porady i pocieszenia mogą być wręcz jeszcze bardziej demotywujące. Możemy doradzać: „Wyjdź na dwór, pobiegaj, powdychaj zapachy lasu, zadbaj o sen i zdrowe odżywianie”, na co odpowiedzią będzie ciche, bądź wypowiedziane głośno: „Po co?”.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Właśnie dlatego jedną z podstawowych form pomocy dla młodzieży może stać się logoterapia, czyli rodzaj psychoterapii nastawionej na odnalezienie sensu i celu życia. Jej twórcą jest austriacki psychoterapeuta Victor Frankl, który rozwinął ją będąc więźniem obozu koncentracyjnego w czasie II wojny światowej. W sytuacji skrajnego zniewolenia, nędzy i niepewności jak długo będzie jeszcze żył, Frankl zdołał zachować poczucie wewnętrznej wolności i sensu życia.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Według Frankla sens życia można odkryć na trzy sposoby – przez twórczą pracę lub działanie, przez doświadczenie czegoś ważnego (np. miłości) w relacji z drugą osobą, lub przez znoszenie z godnością nieuniknionego cierpienia.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Pierwsza opcja oznacza, że warto zachęcać młodzież do stawiania sobie celów „twórczych”, możliwych do osiągnięcia niezależnie od sytuacji zewnętrznej – na przykład nauczenie się czegoś. Taki cel – rozłożony na kilka miesięcy – może dać dzieciom czy nastolatkom poczucie większej kontroli nad swoim życiem, a także sensu, celu. Dobrymi przykładami jest np. nauka szydełkowania, renowacji mebli czy nauka kaligrafii. Gdy zdobywamy nowe kompetencje, podnosi to nasze poczucie własnej wartości, a oczywiście może być też praktycznie przydatne.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Można też zachęcać młodych do stawiania sobie celów w postaci twórczości własnej – rysowania, tworzenia komiksów czy pisania wierszy, a nawet powieści. Dzięki temu nastolatek sam nadaje życiu cel, sięgając do pierwszego sposobu odkrywania sensu – wspomnianej przez Frankla twórczej pracy.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Drugim źródłem woli przetrwania są relacje z bliskimi osobami. Dlatego warto zachęcać młodzież do utrzymywania i pielęgnowania relacji. Właśnie dlatego w dobrym położeniu są nastolatkowie, którzy już mają swoje sympatie i udaje im się podtrzymywać z nimi znaczący kontakt. W tym wypadku poczucie sensu życia może wynikać z myślenia o dobru drugiej osoby. Jestem spokojny i staram się zachować optymizm oraz radość w sercu, bo czuję się odpowiedzialny za drugą osobę, chcę ją pocieszać, sprawić by też miała nadzieję na lepszą przyszłość. W przypadku nastolatka, którego zacytowałam na wstępie, wydaje się, że „gwoździem do trumny” stało się zerwanie relacji przez dziewczynę, w dodatku w formie uniemożliwiającej próbę ponownego nawiązania kontaktu, czy choćby wyjaśnienia problemu. </span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Trzecie źródło znaczenia – przyjmowanie z godnością cierpienia jest chyba najtrudniejsze. Akurat w tym zakresie katolicy mają pewne ułatwienie (w sensie psychologicznym), ponieważ mogą wziąć swe cierpienie i złożyć u stóp Krzyża. Możemy swoje cierpienie ofiarować w czyjejś intencji, na przykład zmarłych z rodziny, czy przyjaciół. W ten sposób nadajemy sensu cierpieniu, robiąc z niego ofiarę. Postawa taka wymaga jednak dużej dojrzałości. Niewielu (i nastolatków, i osób dorosłych) na to stać.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Tak naprawdę sprowadza się to wszystko do stwierdzenia, że albo możemy się poddać, zostając niewolnikiem zewnętrznych okoliczności, albo zadbać o swoją wewnętrzną wolność i rozwój, niezależnie od okoliczności. Ofiara lub zwycięzca.</span></p>
<p align="left"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Inne pomocne sposoby walki z nastrojami depresyjnymi</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Częściowo depresyjność nastolatków wynikała z popadnięcia w błędne koło złego nastroju oraz niezdrowych sposobów jego poprawy (wielogodzinne siedzenie przed ekranem na lekcjach zdalnych, po którym następowało wielogodzinne siedzenie przed ekranem na rozrywce – grach, filmach, mediach społecznościowych itp.).</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Nastrój depresyjny opiera się na błędnym kole. Wygląda to następująco: Czuję się fatalnie, więc nie mam siły robić rzeczy, które by mi poprawiły nastrój, takich jak ćwiczenia fizyczne, rozmowa z przyjaciółmi, sen. Za to sięgam po rzeczy, które łatwo odrobinę poprawiają humor (jak seriale oglądane jednym ciągiem, filmiki na TikToku, czy gry przez pół nocy), a które są szkodliwe. To z kolei jeszcze bardziej pogarsza nastrój.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Dlatego warto podjąć wysiłek postępowania wbrew temu, co podpowiada instynkt. Nazywa się to aktywacją behawioralną, która polega na zmuszeniu się do rezygnacji ze szkodliwych zachowań i podjęcia (nawet wbrew sobie) zachowań dobrych, zdrowych. Na początku drobnych wyzwań (jak np. spacer), później większych (jak wyprawa do lasu).</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Pomóc w tym może na przykład podjęcie tygodniowego wyzwania (najlepiej w motywującej się wzajemnie grupie) aktywacji behawioralnej. Polega to na tym, by zaplanować, według załączonego schematu, zajęcia na cały tydzień, a każdego wieczora rozmawiać z innymi osobami w grupie, na ile udało się plany zrealizować. Warto jakieś działania zaplanować wspólnie.</span></p>
<p align="justify">
<p align="justify"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3521" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-200x300.png" alt="" width="200" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-200x300.png 200w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-413x620.png 413w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-768x1152.png 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-1024x1536.png 1024w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-600x900.png 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna.png 1200w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; font-size: 10pt; color: #808080;">Źródło: https://pytam.edu.pl/images/zdrowie/Depresja__aktywacja_behawioralna.png</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Takie wyzwanie proponowaliśmy młodzieży właśnie jako antidotum na kiepski nastrój, związany z siedzeniem wciąż przed ekranem. W wielu przypadkach było to pomocne (zwłaszcza gdy wyzwanie podejmowała cała grupa przyjaciół, dopingując się nawzajem), jednak w wielu wypadkach problemy emocjonalne rozwinęły się na tyle, że młodzież rzeczywiście potrzebuje pomocy, specjalistycznej terapii, a rozwiniętej depresji nie da się, niestety, zaleczyć sposobami domowymi.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Jak pomóc emocjom?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Nasz rozum ma wiele wspólnego z emocjami. Negatywne myśli automatyczne („jestem głupi”, „nic nie potrafię”, „wyszło mi najgorzej, jak tylko mogło”, itp.), które pojawiają się w naszej głowie, niezatrzymane w porę spowodują tylko gwałtowne pogorszenie się nastroju. Negatywne myśli pojawiać się mogą niezależnie od faktów (pozytywnych): ta sama sytuacja może być odebrana przez dwie osoby skrajnie różnie – różnica tkwić będzie w tym, co się dzieje w głowie tych osób. Aby skutecznie walczyć z myślami, które nas dołują, warto najpierw je rozpoznać i nazwać (np. myśl: jesteś głupi!), a następnie zapytać siebie, jakie są dowody na to, że to stwierdzenie jest prawdą oraz – jakie fakty mówią o tym, że jest inaczej.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Zwykły spacer po lesie, przebywanie w naturze, może także pomóc emocjom. Japońscy naukowcy udowodnili, że 20-minutowy spacer po lesie wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie. Nawet jeśli musieliśmy się do niego zmusić! Chociaż zmiana nastroju nie musi być wielka – przejście ze stanu mocno depresyjnego do mniej depresyjnego już jest istotne.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Bogna Białecka</b></span></p>
<p align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>psycholog, fezip.pl, rodzice.co, pytam.edu.pl</i></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Materiały do wydrukowania (aktywacja behawioralna, myśli automatyczne) znajdą Państwo na: : </span><span style="color: #0563c1;"><u><a href="https://rodzice.co/dobre-praktyki/pomoc-dziecku-w-nastrojach-depresyjnych/"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">https://rodzice.co/dobre-praktyki/pomoc-dziecku-w-ww2nastrojach-depresyjnych/</span></a></u></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/pierwsza-pomoc-w-stanach-depresyjnych/">Pierwsza pomoc w stanach depresyjnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podstawy komunikacji wychowawczej</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/podstawy-komunikacji-wychowawczej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2021 11:10:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[nastolatek]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy z nastolatkami]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=2962</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwszym argumentem jest miłość Wychowywanie to pomaganie początkowo bezradnemu i nieświadomemu siebie dziecku, żeby stawało się kimś podobnym do Boga, czyli kimś mądrym, kochającym, odpowiedzialnym, świętym. Szlachetnie wychowywać może jedynie ten, kto sam staje się dojrzałym człowiekiem. Sprawdzianem dojrzałości rodziców i innych wychowawców jest to, że potrafią kochać wychowanków i w mądry sposób z nimi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/podstawy-komunikacji-wychowawczej/">Podstawy komunikacji wychowawczej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Pierwszym argumentem jest miłość</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Wychowywanie to pomaganie początkowo bezradnemu i nieświadomemu siebie dziecku, żeby stawało się kimś podobnym do Boga, czyli kimś mądrym, kochającym, odpowiedzialnym, świętym. Szlachetnie wychowywać może jedynie ten, kto sam staje się dojrzałym człowiekiem. Sprawdzianem dojrzałości rodziców i innych wychowawców jest to, że potrafią kochać wychowanków i w mądry sposób z nimi rozmawiać. Miłość poprzedza inne formy oddziaływania wychowawczego. Dzieci i młodzież są skłonni słuchać jedynie tych, którzy okazują im miłość. Jeśli wychowawca nie kocha, to nawet najmądrzejsze jego słowa nie zmobilizują wychowanków do pracy nad sobą. W wychowaniu rację ma ten, kto kocha. Wielu wychowanków bezkrytycznie przyjmuje słowa demoralizatorów, bo ci nie stawiają żadnych wymagań i namawiają do kierowania się ciałem, popędami czy emocjami. Krytyczni stają się natomiast wobec wychowawców, gdyż ci nie oszukują i nie obiecują wychowankom łatwo osiągalnego szczęścia: bez dyscypliny, bez zasad moralnych, bez miłości i odpowiedzialności.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Chrystus stawiał swoim słuchaczom wyjątkowo wysokie wymagania, a oni i tak szli za Nim z entuzjazmem, gdyż widzieli Jego miłość. Niektórzy z Jego uczniów mimo to odchodzili. Po grzechu pierworodnym nie jest możliwe wychowanie bez porażek nawet wtedy, gdy wychowawcy dojrzale kochają, gdyż część wychowanków nie reaguje na największe nawet znaki miłości. Sama zatem miłość nie wystarczy. Z drugiej strony nie są możliwe sukcesy wychowawcze bez okazywania dzieciom i młodzieży miłości. Dziecko niekochane nie ma siły żyć, a tym bardziej nie ma siły pracować nad własnym charakterem. Rodzice powinni okazywać miłość poprzez codzienną obecność, poprzez wytrwałość i ofiarność w trosce o córki i synów, a także poprzez okazywaną im czułość i cierpliwość. Księża, nauczyciele, pedagodzy, psycholodzy powinni okazywać wychowankom miłość poprzez empatyczne wczuwanie się w ich życiową sytuację, poprzez okazywany im szacunek, obronę przed demoralizatorami, poprzez podejmowanie rozmów w cztery oczy i potwierdzanie na wiele innych jeszcze sposobów, że wychowankowie są dla nich skarbem i radością. Jednym z tych innych sposobów jest solidna praca nad sobą, gdyż dobrym wychowawcą jest ten, kto odnosi sukcesy w wychowaniu samego siebie.</span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Typowe błędy w komunikacji wychowawczej</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Jedną z największych słabości komunikacji wychowawczej jest błędny dobór tematyki, języka i argumentów. Niektórzy wychowawcy proponują dzieciom i młodzieży rozmowy na tematy banalne, nieaktualne lub mające marginalne znaczenie w procesie wychowania. Inni używają takiego języka, którego wychowankowie nie rozumieją, czy który kojarzy im się z moralizowaniem, straszeniem, ograniczaniem wolności. Jeszcze inni używają nietrafnych argumentów, czyli takich, które może przekonują ich samych, lecz które nie trafiają do wychowanków, gdyż nie uwzględniają ich historii i obecnej sytuacji życiowej, ich mentalności i sposobów przeżywania siebie oraz otaczającej nas rzeczywistości.</span></p>
<p class="western" align="justify"><div class="ihc-locker-wrap"><div style='' class='ihc_locker_6'><div class='lk_top_side'></div><div class='lock_content'><h2>Ta treść jest zablokowana</h2>
<p><span style="background-color: #ffffff;"><span style="color: #000000;"><span style="font-size: 16px;"><span style="font-family: sans-serif,sans-serif;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="/prenumerata">Wykup prenumeratę</a></span> z dostępem do wersji elektronicznej</span></span></span></span>.</p>
<div class='lock_buttons'><div class="ihc-login-form-wrap ihc-login-template-6"><form action="" method="post" id="ihc_login_form"><input type="hidden" name="ihcaction" value="login" /><input type="hidden" name="ihc_login_nonce" value="ca8b5c3101" /><input type="hidden" name="locker" value="1" /><div class="impu-form-line-fr"><span class="impu-form-label-fr impu-form-label-username">Nazwa użytkownika:</span><input type="text" value="" name="log" id="iump_login_username" /></div><div class="impu-form-line-fr"><span class="impu-form-label-fr impu-form-label-pass">Hasło:</span><input type="password" value="" id="iump_login_password" name="pwd" /></div><div  class="impu-form-links"><div class="impu-form-links-reg"><a href="https://wychowawca.pl/register/">Rejestracja</a></div><div class="impu-form-links-pass"><a href="https://wychowawca.pl/lost-password/">Zapomniałeś hasła?</a></div></div><div class="impu-temp6-row"><div class="impu-temp6-row-left"></div><div class="impu-form-line-fr impu-form-submit"><input type="submit" value="Zaloguj" name="Submit" /></div><div class="iump-clear"></div></div></form></div><script>
		jQuery(document).ready(
			function(){
				jQuery('#iump_login_username').on('blur', function(){
					ihcCheckLoginField('log', 'Please complete all required fields!');
				});
				jQuery('#iump_login_password').on('blur', function(){
					ihcCheckLoginField('pwd', 'Please complete all required fields!');
				});
				jQuery('#ihc_login_form').on('submit', function(e){
					e.preventDefault();
					var u = jQuery('#ihc_login_form [name=log]').val();
					var p = jQuery('#ihc_login_form [name=pwd]').val();
					if (u!='' && p!=''){
						jQuery('#ihc_login_form').unbind('submit').submit();
					} else {
						ihcCheckLoginField('log', 'Please complete all required fields!');
						ihcCheckLoginField('pwd', 'Please complete all required fields!');
						return FALSE;
					}
				});
			}
		);
	</script></div></div></div></div></p>
<p class="western" style="text-align: left;" align="right"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>ks. Marek Dziewiecki &#8211; </b></span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"> kapłan diecezji radomskiej, wykładowca akademicki, psycholog, </span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">rekolekcjonista, dyrektor telefonu zaufania &#8211; „Linia Braterskich Serc”, ekspert Zespołu </span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, autor ponad stu książek i audiobooków z </span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">zakresu małżeństwa i rodziny, wychowania, komunikacji międzyludzkiej, a także profilaktyki </span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">i terapii uzależnień.</span></p>
<p class="western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Bibliografia</b></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">M. Dziewiecki, <i>Komunikacja. Kochaj i mów, co chcesz</i>!, Nowy Sącz 2018</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">M. Dziewiecki, <i>Komunikacja wychowawcza</i>, Kraków 2004</span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">M. Dziewiecki, <i>Pedagogika integralna</i>, Warszawa 2010</span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">F. Schulz von Thun, <i>Sztuka rozmawiania</i>, Kraków 2001</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/podstawy-komunikacji-wychowawczej/">Podstawy komunikacji wychowawczej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy nowe technologie upośledzają rozwój dzieci?</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/czy-nowe-technologie-uposledzaja-rozwoj-dzieci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogna Białecka Autor]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2020 15:29:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W cyberświecie]]></category>
		<category><![CDATA[cyberświat]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[nastolatek]]></category>
		<category><![CDATA[świat wirtualny]]></category>
		<category><![CDATA[zagrożenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1457</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy nasze dzieci żyją bardziej w świecie wirtualnym niż materialnym? Jak to na nie wpływa? Coraz częściej używamy nowych technologii. Są nie tylko źródłem rozrywki (filmy, memy, dowcipy, gry), środkiem komunikacji (komunikatory), sposobem ekspresji samego siebie (blogi, fora, media społecznościowe), ale i narzędziem wspomagającym naukę (artykuły, filmy i gry edukacyjne, quizy itp.). Robię tę wyliczankę [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/czy-nowe-technologie-uposledzaja-rozwoj-dzieci/">Czy nowe technologie upośledzają rozwój dzieci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><b>Czy nasze dzieci żyją bardziej w świecie wirtualnym niż materialnym? Jak to na nie wpływa? </b></p>
<p class="western" align="justify">Coraz częściej używamy nowych technologii. Są nie tylko źródłem rozrywki (filmy, memy, dowcipy, gry), środkiem komunikacji (komunikatory), sposobem ekspresji samego siebie (blogi, fora, media społecznościowe), ale i narzędziem wspomagającym naukę (artykuły, filmy i gry edukacyjne, quizy itp.). Robię tę wyliczankę po to, by uświadomić sobie jak często młode pokolenie ma kontakt z nowymi technologiami. Nie tylko w domu, w czasie wolnym, lecz i w szkole.</p>
<p class="western" align="justify">Najnowsze badania NASK – „Nastolatek 3.0” z 2019 roku pokazują, że niemal połowa polskich nastolatków spędza w Internecie więcej niż 4 godziny dziennie. W tym 22% – powyżej 6 godzin, a 12% powyżej 8 godzin. Badanie to dotyczyło wyłącznie Internetu. Nie pytano młodzieży np. o oglądanie filmów w telewizji, czy pisanie wypracowania na komputerze, a zatem całkowity czas z nowymi technologiami będzie dłuższy. Jednocześnie według badań Urzędu Komunikacji Elektronicznej z 2018 r. 10% dzieci poniżej 6 roku życia ma na własność telefon komórkowy, a w wieku 8 lat ma go już połowa.</p>
<p class="western" align="justify">Czas ekranowy ma silny wpływ na rozwijający się mózg. Szare komórki (neurony) przetwarzają informacje w postaci impulsów elektrycznych. Impulsy te przekazywane są za pomocą włókien nerwowych zakończonych synapsami. Te z kolei, w zależności od tego czy są używane, czy nie, zmieniają swą objętość. Synapsy często używane wzmacniają się i rozrastają, nieużywane zanikają. Generalnie – często używane połączenia między nerwami utrwalają się (pomaga temu mielinizacja, czyli otaczanie połączeń często używanych białą materią – mieliną).</p>
<p class="western" align="justify">Podstawowy problem, wynikający z tego, jest następujący: gdy dzieci siedzą po kilka godzin dziennie wpatrując się w ekran – czy to telewizora, czy komputera, czy smartfonu, a jedyne ruchy, które wykonują to ewentualne kliknięcia czy uderzanie w klawiaturę – nie robią jednocześnie czegoś innego. Doktor Lyelle Palmer z Winona State University w Minnesocie, prowadząc badania nad dziećmi w wieku przedszkolnym, wypracował metodę ćwiczeń, które okazały się zwiększać zdolność dzieci do efektywnej nauki szkolnej. Ćwiczenia te obejmowały kręcenie się wokół własnej osi, skakanie przez skakankę, balansowanie, przewroty, turlanie się, chodzenie po równoważni, huśtanie, wspinanie się i jazdę na łyżwach. Okazało się, że intensywna aktywność fizyczna jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju funkcji poznawczych. Współcześnie dzieci niemal nie doświadczają tego. Zniknęły szalone zabawy na podwórku, maluchy mnóstwo czasu spędzają na oglądaniu filmów, graniu w gry, generalnie – przyklejeniu do ekranu. Połączenia neuronalne, które powinny w danym wieku być wzmacniane – zanikają.</p>
<p class="western" align="justify">Nie dotyczy to tylko małych dzieci – aktywność fizyczna jest ważna dla rozwoju również w wieku szkolnym. Jak wiemy z doświadczenia – bywa ograniczana do absolutnego minimum. Wygrywa ekran.</p>
<p class="western" align="justify">Pytanie brzmi – co możemy z tym robić? Świadomość jaką mają rodzice o zagrożeniu, jakie stanowi nadmierna ekspozycja na nowe technologie – zwłaszcza małych dzieci – jest znikoma. Warto myśleć nad sposobami docierania z tym przekazem do rodziców dzieci (zwłaszcza w wieku przedszkolnym). Jeżeli z kolei wykorzystujemy nowe technologie podczas pracy z dziećmi – warto trzy razy zastanowić się, czy puścić im film, czy raczej przeczytać opowieść i wybierać bardziej statyczne niż dynamiczne metody pracy.</p>
<p class="western" align="justify"><b>Bogna Białecka</b></p>
<p class="western" align="justify">– <i>psycholog, redaktor portalu rodzice.co</i></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/czy-nowe-technologie-uposledzaja-rozwoj-dzieci/">Czy nowe technologie upośledzają rozwój dzieci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Okiem psychologa</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/okiem-psychologa-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Magdalena Poprawa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2020 14:39:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Okiem psychologa]]></category>
		<category><![CDATA[nastolatek]]></category>
		<category><![CDATA[zajęcia dodatkowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=777</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pani Magdo, nasz 14-letni syn nie chce chodzić na zajęcia dodatkowe, które przez lata bardzo lubił. Po ostatnim wspólnym wyjeździe początkowo chciał już się zapisywać na następny (to już była prawie tradycja – tak dobrze się czuł na tych wyjazdach), a później powiedział, że nigdy nie pójdzie na zajęcia, ani nie pojedzie na żaden wyjazd. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/okiem-psychologa-2/">Okiem psychologa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Pani Magdo, </i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>nasz 14-letni syn nie chce chodzić na zajęcia dodatkowe, które przez lata bardzo lubił. Po ostatnim wspólnym wyjeździe początkowo chciał już się zapisywać na następny (to już była prawie tradycja – tak dobrze się czuł na tych wyjazdach), a później powiedział, że nigdy nie pójdzie na zajęcia, ani nie pojedzie na żaden wyjazd. Próba dowiedzenia się od niego, co się dzieje, spełzła na niczym. Próba dowiedzenia się u przyjaciela syna, z którym jeździł na obozy i (dyskretnie) u zaprzyjaźnionych wychowawców także nic nie dała (przyjaciel nie ma pojęcia, o co poszło, a wychowawcy, którzy także się o syna martwią, nie znaleźli nic, co by mogło być przyczyną takiego zrażenia się). Syn trwa w uporze, nam jest żal – bo to były fajne i rozwijające go zajęcia. I bardzo przykro nam, że zerwał kontakt z przyjacielem „od urodzenia”. To już trwa kilka miesięcy, podejrzewamy, że syn sam już nie wie, o co poszło, tylko tak mu zostało. Z drugiej strony – jest osobą, która pamięta dokładnie wszystko (na szczęście także te dobre rzeczy, a nie tylko doznane krzywdy…).</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Rodzice Karola</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Szanowni Państwo,</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>trzeba założyć, że sytuacja wygląda na dziwną, ale bardziej z naszej – zewnętrznej strony, niż z perspektywy syna. Karol z jakiegoś powodu nie chce chodzić na te zajęcia. Wydaje się, że jego opór nie jest bezpodstawny, skoro trwa tak długo. Może faktycznie syn się „zawiesił” w swojej decyzji i w tym momencie nie ma ona już sensu, ale ciężko jest to jednoznacznie określić.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Nadal trzeba delikatnie rozmawiać z dzieckiem, jednocześnie uszanować jego decyzję. Może warto mu powiedzieć tego typu słowa: „choć nie rozumiemy całej sprawy i twojej decyzji, sami chcielibyśmy, byś nadal chodził na te zajęcia, ale szanujemy twoje postanowienie, jednak nie ukrywamy, że jest dla nas ciężka, bo wydaje nam się, że te zajęcie były dla ciebie ważne i rozwijające”. Proszę już pozwolić synowi podejmować decyzje, nawet jeśli wg Państwa są one złe, i ponosić za nie konsekwencje. Tutaj prostą konsekwencją decyzji syna będzie po prostu strata wartościowych dla niego zajęć i być może przyjaźni.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Z drugiej strony myślę o sprawie tak „profilaktycznie”. Karol nie mówi, co takiego spowodowało, że nie chce chodzić na te zajęcia. Zrozumiałam również, że zerwał przyjaźń z wieloletnim kolegą. Jeśli wydarzyło się coś trudnego dla syna – czy to na zajęciach, czy w relacji z przyjacielem – to namawianie go, żeby dalej kontaktował się z traumatycznym środowiskiem, jest stanowczo niepotrzebne i może dodatkowo powodować u niego niepotrzebne poczucie winy. </i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Rozumiem, że rodzi się w rodzicach pytanie, na ile można pozwolić nastolatkowi na takie decyzje. To oczywiście zależne jest od dojrzałości dziecka, ale wydaje mi się, że 14-letni chłopiec może takie postanowienia podejmować.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>I na koniec jeszcze ważna uwaga – jeśli zamknięcie syna będzie się utrzymywało, może warto nakłonić go na rozmowę ze specjalistą. To ważne, żeby nauczył się rozmawiać o swoich problemach, a nie chować je w sobie głęboko.</i></span></p>
<p class="western" align="right"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">MP</span><i> </i></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Magdalena Poprawa</b></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>psycholog, psychoterapeuta</i></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/okiem-psychologa-2/">Okiem psychologa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak (nie) motywować nastolatka</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/jak-nie-motywowac-nastolatka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogna Białecka Autor]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2020 09:13:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Personalizacja edukacji]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa rodzica]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa wychowawcy]]></category>
		<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[motywowanie nastolatka]]></category>
		<category><![CDATA[nastolatek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=361</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rozważając sposób motywowania nastolatków, warto przypomnieć kilka kluczowych cech rozwojowych tego okresu życia. Podatność na „tresurę” Ujmując rzecz w ogromnym skrócie – mózg nastolatka przechodzi dramatyczne zmiany. Z jednej strony jest to czas kluczowy dla powstawania dobrych nawyków. Jeśli ktoś właśnie w tym okresie wykształca na przykład nawyk zdrowego odżywiania i regularnych ćwiczeń fizycznych oraz [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/jak-nie-motywowac-nastolatka/">Jak (nie) motywować nastolatka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Rozważając sposób motywowania nastolatków, warto przypomnieć kilka kluczowych cech rozwojowych tego okresu życia.</span></strong></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Podatność na „tresurę”</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Ujmując rzecz w ogromnym skrócie – mózg nastolatka przechodzi dramatyczne zmiany. Z jednej strony jest to czas kluczowy dla powstawania dobrych nawyków. Jeśli ktoś właśnie w tym okresie wykształca na przykład nawyk zdrowego odżywiania i regularnych ćwiczeń fizycznych oraz zdrowych sposobów rozładowywania stresu – nawyki te utrwalają się i wchodzi z nimi w dorosłość. Jest to związane z funkcjonowaniem tzw. układu nagrody w mózgu, który wzmacnia i utrwala zachowania służące przetrwaniu. Z drugiej strony ten sam układ nagrody jest w gruncie rzeczy strukturą dość prymitywną, co oznacza, że różne używki łatwo go oszukują. W okresie dorastania jesteśmy bardziej podatni na uzależnienia, niż gdy już mózg osiągnie dojrzałość.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Mówiąc wprost – okres dorastania to czas szczególnej podatności zarówno na kształtowanie dobrych nawyków, jak nałogów.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Problem impulsywności</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Przyjemność i podatność na uzależnienia to jednak tylko jeden z elementów układanki. Drugim elementem jest nastoletnia impulsywność, gdzie zachowanie jest podejmowane bez udziału refleksji, bezmyślnie. Kora przedczołowa, odpowiedzialna za samokontrolę, jest jeszcze niedojrzała. Dla nastolatka oparcie się impulsowi może być bardzo trudne, ponieważ wymaga umiejętności zatrzymania się i pomyślenia, podczas gdy wszystko dookoła mówi: „po prostu to zrób”. Rozwój umiejętności kontroli poznawczej, czyli walki z impulsywnością, to jedno z podstawowych zadań okresu dojrzewania. Pomagają w tym różne zajęcia trenujące samokontrolę, wytrwałość, zdolność logicznej analizy sytuacji.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Hiperracjonalizm</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Trzeci mechanizm, związany z rozwojem nastoletniego mózgu, to zjawisko nazywane hiperracjonalizmem. Oznacza myślenie dosłowne, konkretne. Badamy fakty dotyczące konkretnej sytuacji, nie widzimy większego obrazu, kontekstu, w jakim te fakty się pojawiają. W praktyce oznacza to, że nastolatek widząc konkretne, namacalne w danej chwili korzyści, odrzuca jako nieistotne oddalone w czasie potencjalne negatywne konsekwencje.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Badania pokazują, że nastolatki podejmując zachowania ryzykowne zdają sobie sprawę z ich konsekwencji, zwyczajnie przykładają jednak większą wagę do natychmiastowych korzyści.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Co z tego wynika?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Oczywiście powyższy opis nie jest kompletny – nie obejmuje zmian w poczuciu tożsamości, rozwoju seksualności, wpływu grupy rówieśniczej. Jednak opisałam te właśnie trzy cechy, gdyż rzadziej się o nich mówi, a przez to łatwo pominąć ich wpływ na sprawę motywacji.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Częstym podejściem jest traktowanie nastolatka jak osoby dorosłej. Przodują w tym wyznawcy antypedagogiki. W tym momencie jedyną rzeczą, jaką może zrobić dorosły – czy wychowawca, czy rodzic – jest bycie dobrym przykładem i nadzieja, że nastolatek zostanie przez ten przykład pozytywnie porwany do tego stopnia, że będzie chciał go naśladować. Jednak same cechy rozwoju neuropsychologicznego powodują, że na nastolatka, który często we własnych oczach jest już całkowicie dorosły, czyhają pułapki. Duża sprawność i często dojrzałość intelektualna nie idzie w parze z dojrzałością emocjonalną oraz zdolnością do kontroli impulsów.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Jak zatem (nie) motywować?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">W największym skrócie – wykorzystać potencjał intelektualny, pamiętając o ograniczeniach rozwojowych.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Traktuj ich poważnie, czy zabawiaj?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Młodzież lubi być traktowana poważnie, jak dorośli. Nastolatki są w stanie zrozumieć nawet skomplikowane koncepcje – tu nie ma różnicy w stosunku do dorosłych.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Co więcej – irytuje ich przekaz zinfantylizowany. Co na przykład? Gdy popatrzymy na wiele publikacji „edukacyjnych”, skierowanych do nastolatków, są one ilustrowane komiksami w stylistyce odpowiadającej raczej małym dzieciom – barwne kolory, cukierkowe postacie (choć poubierane po młodzieżowemu), infantylne żarty. Choć treść może być merytorycznie na wysokim poziomie, stylistyka odrzuca „młodych dorosłych”.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Gdy jako fundacja prowadzimy zajęcia „Prawo Jazdy Smartfonem” dla nastolatków, często słyszymy podziękowania za to, że traktujemy ich poważnie. A przekazujemy im podczas warsztatów między innymi wiedzę dotyczącą wpływu nowych technologii (Internet, gry, itp.). na układ nagrody w mózgu (wiedza na poziomie akademickim). Nie chodzi oczywiście o to, by skomplikowanym akademickim słownictwem tłumaczyć pojęcia naukowe.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Ważne, by (mimo używania prostego, zrozumiałego języka) nie próbować zanadto upraszczać przekazu. Nie możemy też sobie pozwolić na mówienie z pozycji „jestem autorytetem, więc wierz mi, że jest jak mówię”. Młodzież lubi usłyszeć, jakie racjonalne argumenty stoją za twierdzeniami dorosłych.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Dopuść do procesu podejmowania decyzji, czy zdaj się na ich mądrość?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">To akurat jest punkt, w którym większość psychologów i pedagogów jest zgodna. Nastolatki lubią i potrzebują uczestniczyć w procesie decyzyjnym. Bywa, że to komplikuje i przedłuża ten proces, jednak gra jest warta świeczki. Przykład? Wyjazd szkolny, podczas którego obowiązuje zakaz przebywania dziewcząt w pokojach chłopaków (i vice versa) po godz. 21.00. Jest to zakaz bezdyskusyjny, jednak młodzież uważa go za idiotyczny, bo „oni przecież nic złego nie robią”. Wychowawca zdecydował się sprawę przedyskutować, wykorzystując metodę pytań sokratejskich. Sekwencja pytań wyglądała mniej więcej tak: Wiem, że uważacie ten zakaz za bezsensowny, podajcie mi argumenty – dlaczego tak uważacie? Jak można zweryfikować, że te argumenty są prawdziwe? Dlaczego swoje rozumowanie opieracie na założeniu, że&#8230;, a nie np. że&#8230; Jakie może być alternatywne wyjaśnienie? Jak inaczej można na to spojrzeć? Jakie można podać kontrargumenty do tego, co mówicie? Jakie mogą być konsekwencje przyjęcia tych założeń? W rezultacie młodzież sama doszła do wniosku (oczywistego), że zawsze znajdzie się jakaś parka, która wykorzysta pretekst „rozmowy” do migdalenia się (eufemistycznie rzecz ujmując) i sami zaczęli się nawzajem pilnować. Jednocześnie udało im się wynegocjować przełożenie o godzinę terminu „godziny policyjnej”.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Dać całkowitą wolność, czy stawiać granice?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Jednym z popularnych mitów jest, że dorośli tak naprawdę nie mają wpływu na nastolatki (bo ważniejsza jest np. grupa rówieśnicza), a zatem nie mają zbyt obszernego pola wychowawczego. Badania jednak (np. Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej z 2015 r.) pokazują, iż młodzież oczekuje od dorosłych, że będą ich przewodnikami (przy czym jako najważniejsi przewodnicy życiowy wskazywani są przez nich rodzice). Potrzeba ta może wchodzić w konflikt z impulsywnością. Podam przykład anegdotyczny, ilustrujący o co chodzi. Pewna mama dyskutowała z nastoletnią córką pewną decyzję. Dyskusja była długa, córka stosowała wiele sofizmatów, w końcu mama nie wytrzymała i poradziła jej: „Wiesz, zrób tak i tak”. W odpowiedzi córka żachnęła się: „Nawet mi to przychodziło do głowy, ale teraz już tego nie zrobię, bo to już nie jest moje, tylko twój pomysł”. Wydawałoby się – koniec, porażka wychowawcza. Jednak córka i tak w rezultacie postąpiła według porad mamy. Po tym, jak została zaspokojona emocjonalna potrzeba wyrażenia swej autonomii, część rozumowa dziewczyny zaakceptowała granice wyznaczone przez mamę.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">W praktyce oznacza to, że nie należy zrzucać na barki nastolatka całej odpowiedzialności. Mówić – to ty musisz zdecydować, co ci serce podpowiada, tylko wyznaczać granice – dotąd można, odtąd nie. Możemy rozmawiać o argumentach – dlaczego – ale sama granica nie podlega dyskusji.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">To samo dotyczy wymagania od nastolatka, by poradził sobie samodzielnie ze zjawiskami wysoce uzależniającymi czy szkodliwymi. Cechą nastoletniego mózgu jest podatność na szybkie wykształcanie szkodliwych nawyków i nałogów. Dlatego pewne rzeczy będziemy od nich zwyczajnie fizycznie odsuwać. Przykład: jeżeli w klasie znajdują się osoby chorobliwie przywiązane do smartfona, nie wystarczy im przypomnieć: „nie używamy smartfonów na lekcji”, a ułatwić oparcie się impulsowi – np. nakazując złożenie smartfonów do koszyczka przed lekcją.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Podsumowując – gdy deklarując iż wierzymy w dorosłość i odpowiedzialność nastolatka stawiamy go w sytuacji, gdy impulsowość i hiperracjonalizm popchną go z dużym prawdopodobieństwem do podjęcia szkodliwej decyzji – tak naprawdę wyrządzamy mu krzywdę. Jak sami nastolatkowie mówią – nadal potrzebują usłyszeć stanowcze: „nie – tu leży granica”.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Oczywiście powyższe przemyślenia nie wyczerpują tematu motywowania nastolatków. Przede wszystkim – rozważaliśmy sytuację nastolatków dorastających we w miarę zdrowym środowisku. W takim przypadku zaangażowanie nastolatka w dyskusję i proces podejmowania decyzji, połączone z wyznaczaniem granic (i gotowością do racjonalnej ich obrony), są narzędziami pozwalającymi poradzić sobie z większością wyzwań. Co innego, gdy mamy do czynienia z osobą poranioną, straumatyzowaną, czy której rozwój odbiega od normy. Jest to temat na odrębny artykuł. Jako kierunek poszukiwań – jak motywować dzieci i nastolatki niezmotywowane i przekonane o własnej bezwartościowości – warto sięgnąć po metody z obszaru terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach, której jednym z założeń jest odnajdywanie mocnych stron nastolatka i praca nad ich wykorzystaniem w sytuacjach problemowych.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Bogna Białecka</b></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/jak-nie-motywowac-nastolatka/">Jak (nie) motywować nastolatka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
