<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa miłość - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/tag/milosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/tag/milosc/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 26 Jul 2023 08:44:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/miedz-brzeczaca-albo-cymbal-brzmiacy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jul 2023 08:43:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[prostota]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4757</guid>

					<description><![CDATA[<p>Koncert zespołu folklorystycznego, który skupia dorosłych amatorów. Z jednym z tancerzy na próby przychodzi dorosła, niepełnosprawna córka. Przygląda się, spędza czas w przyjaznym środowisku, tańczy i śpiewa po swojemu – nie występuje. Na koncert przygotowano dla niej strój regionalny, „ciocie” zespołowe uczesały ją i zrobiły sceniczny makijaż – taki, jaki miały wszystkie tańczące panie. Zaproszono [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/miedz-brzeczaca-albo-cymbal-brzmiacy/">Miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Koncert zespołu folklorystycznego, który skupia dorosłych amatorów. Z jednym z tancerzy na próby przychodzi dorosła, niepełnosprawna córka. Przygląda się, spędza czas w przyjaznym środowisku, tańczy i śpiewa po swojemu – nie występuje. Na koncert przygotowano dla niej strój regionalny, „ciocie” zespołowe uczesały ją i zrobiły sceniczny makijaż – taki, jaki miały wszystkie tańczące panie. Zaproszono jej Mamę do wspólnego zdjęcia z córką, mężem i synem. Mama musiała uciec na chwilę za róg budynku, bo nie mogła ukryć silnego wzruszenia.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Do tramwaju, drzwiami przy motorniczym, wsiada nastolatek z ogromnymi lodami, przybrudzony na twarzy. Za nim postępuje starsza pani, także z lodami w ręce. Kierujący pojazdem uprzejmie mówi: nie można wsiadać z lodami. Pani komentuje z oburzeniem: wstydziłby się pan! To jest dziecko niepełnosprawne! Motorniczy powtarza, bardzo spokojnie: rozumiem, ale nie można jechać tramwajem z lodami. Pani zarządza wyjście wnuka z wagonu. Na przystanku już nie komentuje zdarzenia.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Praktyka śródroczna, hospitacja w V klasie SP. Jedno z dzieci śpi na ławce, nauczycielka nie zwraca na to żadnej uwagi. Opiekun praktyki dzieli się „po cichu” ze studentami niepokojem, że nie było żadnej reakcji prowadzącej na to zdarzenie. Przy omawianiu lekcji nauczycielka sama opowiada grupie, że dziecko ma bardzo trudną sytuację w domu rodzinnym, i nie wie, czy w ogóle spało tej nocy – niech więc wyśpi się spokojnie chociaż na lekcji. Dla studentów to była najważniejsza lekcja w życiu. Od czasu wspomnianej hospitacji minęło 25 lat.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Miłość w wychowaniu jest zarówno stawianiem wymagań i ich egzekwowaniem, jak i rezygnacją z nich, jeśli są większe racje niż „wypełnianie litery prawa”. Miłość to też stwarzanie naturalnych sytuacji, w których jesteśmy przy sobie nawzajem, a pomoc wynika właśnie z owego bycia razem, bez przymusu i nakłaniania. Schematy i stereotypy muszą ustąpić, jeśli nie chcemy, żeby nasze działania zamieniły się w bezosobową technologię edukacyjną, czy bezduszną metodykę wychowania – a tak może stać się bez miłości. Jeśli rozumiemy czym jest miłość, to nie możemy mieć wątpliwości, że w wychowaniu jest ona niezbędna (cierpliwa jest, nie szuka swego, nie unosi się pychą, nie szuka poklasku).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Rozpoznanie sytuacji, kiedy należy egzekwować wymagania, a kiedy będzie to błędem, nie zawsze jest łatwe, dlatego oprócz osądu serca i rozumu, włączmy działanie Ducha Świętego – niech nasza decyzja nie będzie wyłącznie „nasza”, bo jesteśmy omylni, jak wszyscy. Pomocna będzie też rozmowa z kimś zaufanym (mogą to być np. wychowawca klasy, inny nauczyciel, przyjaciel rodziny, duszpasterz), by z zaistniałej sytuacji wyciągnąć jak najwięcej dobra.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">W sytuacjach niestandardowych, na które trudno nam się przygotować, najważniejsze jest nie to, jak radzimy sobie z dzieckiem (uczniem), ale jak radzimy sobie z samym sobą. I z tym pytaniem zostańmy przez wakacje.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Stanisław Kowal </b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><i>doktor nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki w Studium </i></span><span style="color: #000000;"><i>Pedagogicznym UJ, dyrektor i współzałożyciel szkół prowadzących edukację spersonalizowaną w Krakowie</i></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/miedz-brzeczaca-albo-cymbal-brzmiacy/">Miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O miłości i świętym Augustynie</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/o-milosci-i-swietym-augustynie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jul 2023 08:41:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biuletyn Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[św. Augustyn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4763</guid>

					<description><![CDATA[<p>Święty Augustyn przeżył wielkie nawrócenie. Zawdzięcza je Bogu, ale także modlitwom i łzom matki, św. Moniki. Młody Augustyn kochał piękno i szukał prawdy. Zauważa, że piękno nobilituje człowieka, dlatego każdy go szuka, aby siebie uczynić pięknym i czuć się ważnym oraz wartościowym. Nie wystarcza jednak kochać jakąś osobę piękną, aby uczynić siebie samego pięknym. Po [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-milosci-i-swietym-augustynie/">O miłości i świętym Augustynie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Calibri, serif;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Święty Augustyn przeżył wielkie nawrócenie. Zawdzięcza je Bogu, ale także modlitwom i łzom matki, św. Moniki. Młody Augustyn kochał piękno i szukał prawdy. Zauważa, że piękno nobilituje człowieka, dlatego każdy go szuka, aby siebie uczynić pięknym i czuć się ważnym oraz wartościowym. Nie wystarcza jednak kochać jakąś osobę piękną, aby uczynić siebie samego pięknym. Po latach odkrywa on, że człowiek staje się piękny kochając Boga, bowiem tylko miłość Najwyższego Piękna jest pięknem duszy.</span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Calibri, serif;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jakże aktualny jest ten święty z V wieku. Według niego życie ludzkie jest zdominowane trzema pragnieniami. Są to: pragnienie, by nie przemijać, pragnienie poznania i pragnienie miłości. Wszystkie trzy są niczym innym jak tylko nieuświadomioną miłością Boga, ponieważ pragnienie bycia jest miłością Wieczności, pragnienie poznania jest miłością Prawdy, a pragnienie miłości jest miłością Miłości.</span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Calibri, serif;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ponadto ten wielki Święty, obserwując siebie i innych, odkrywa, że wszyscy ludzie pragną kochać i być kochanymi. Później odkryje, że istotny jest przedmiot miłości. Ponieważ miłość jest życiem i dynamiką duszy, to jeśli człowiek nie kocha, jest bez wewnętrznej energii, staje się nędzny i wewnętrznie umiera. Poważnym pytaniem jest więc: co kochamy?</span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Calibri, serif;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Co kochamy dziś? Co kocha współczesny człowiek? I co jest przedmiotem miłości godnym człowieka i jego duszy? Augustyn jest przekonany, że miłość jest zła lub dobra właśnie według przedmiotu, ku któremu się kieruje. Miłość rzeczy ziemskich i miłość świata, miłość rzeczy niższych niż człowiek poniża go i degraduje, a ostatecznie prowadzi do śmierci, natomiast miłość rzeczy większych od człowieka, miłość dobra wiecznego podnosi go i pociąga do góry. Tylko miłując prawdę wieczną, człowiek osiąga mądrość i prawdziwe, nieprzemijające szczęście, a miłość ta prowadzi go do kontemplacji wiecznej miłości i wiecznego piękna. Dlatego Augustyn naucza swoich słuchaczy: „najpierw kochaj Boga, a potem w Bogu ludzi”.</span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Calibri, serif;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W dobie wielkiego indywidualizmu i zafiksowania na własnym „ja”, ciekawe jest to, że właściwie Augustyn sprowadza wszystkie miłości do dwóch rodzajów: miłości siebie samego i miłości Boga. Zgubą człowieka jest miłość samego siebie, bez żadnych wyższych odniesień. Jeśli ktoś myśli, że się nasyci radując się sobą samym, łudzi się i upada. Pożądliwość i pycha oraz celebracja własnego „ja” niszczą człowieka i stanowią o jego wewnętrznej brzydocie. Natomiast jeśli człowiek kocha coś wyższego od siebie samego, podnosi swoją duszę i prowadzi ją ku Bogu – i staje się uczestnikiem Jego piękna.</span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Calibri, serif;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Miłość rzeczywiście jest w tym ujęciu inklinacją, ruchem i napięciem skierowanym ku swojemu przedmiotowi. Ona dynamizuje człowieka i porządkuje świat oraz pragnienia. Pan Jezus mówi: „gdzie skarb twój, tam serce twoje” (por. Mt 6,21). Znane jest adagium świętego Augustyna: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>amor meus, pondum meum</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> – co można przetłumaczyć: „moją siłą ciążenia jest miłość moja: dokądkolwiek zmierzam, miłość mnie prowadzi”. W </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Wyznaniach</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> zapisał: „Każda rzecz porusza się według swej siły ciążenia i dąży do właściwego jej miejsca. Oliwa dolana do wody wypływa na wierzch. Woda wlana do oliwy opada na dno. I jedna i druga kierowana jest siłą ciążenia, dąży do właściwego jej miejsca. Rzeczy wytrącone ze swego miejsca są niespokojne, gdy się im przywraca porządek, osiągają spoczynek”. Warto zauważyć, że w przypadku człowieka, złożonego z duszy i ciała, ciężar jest inny niż u wszystkich stworzeń, wewnętrznie nie posiada kierunku wymuszonego, idzie tam, gdzie człowiek decyduje umieścić swoją miłość, może więc iść ku górze, ale może też staczać się w dół. Jakże więc ważne są ideały i jak ważny jest Bóg, który pociąga człowieka ku górze. Mądry był Augustyn. To jest też mądrość na dzisiejsze czasy.</span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Calibri, serif;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>bp Piotr Turzyński</b></span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Calibri, serif;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>adiunkt na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Instytucie Historii Kościoła i Patrologii, Biskup Pomocniczy Radomski, Delegat do Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli przy Konferencji Episkopatu Polski</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify">
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. Arch. PSOŻCz</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-milosci-i-swietym-augustynie/">O miłości i świętym Augustynie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krucjata miłości</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/krucjata-milosci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jul 2023 08:39:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona życia]]></category>
		<category><![CDATA[pro-life]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4760</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Pilnie potrzebna jest wielka modlitwa za życie, przenikająca cały świat” (Evangelium vitae, 100) „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą” – mówi Psalm (Ps 127,1). Poruszający przykład związku modlitwy z działaniem daje nam Księga Wyjścia, w opisie walki Izraela z Amalekitami: „Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/krucjata-milosci/">Krucjata miłości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pilnie potrzebna jest wielka modlitwa za życie, przenikająca cały świat” (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Evangelium vitae</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, 100)</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą” – mówi Psalm (Ps 127,1). Poruszający przykład związku modlitwy z działaniem daje nam Księga Wyjścia, w opisie walki Izraela z Amalekitami: „Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita” (Wj 17,11). Modlitwa Mojżesza prowadziła wojowników do zwycięstwa, ale nie zwalniała ich z osobistego wysiłku. Kościół pozostaje wierny tej zasadzie przez wieki – najpierw modlitwa, potem działanie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kiedy trzynaście lat temu śp. dr inż. Antoni Zięba, założyciel Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, wygłaszał wykład w Rzymie z okazji 30. rocznicy powstania Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, rozpoczął od przywołania z historii Europy wydarzeń, które zawdzięczają swoje powodzenie intensywnej i wspólnotowej modlitwie. „Austriacy pamiętają przecież ich Krucjatę różańcową, zakończoną bezprecedensowym wycofaniem się wojsk sowieckich z okupowanego kraju w 1955 r. – w szczytowym momencie zimnej wojny – mówił. – A przecież w kraju, w którym się znajdujemy, nie trzeba przypominać innych zwycięstw dokonanych dzięki modlitwie — znana jest tu historia Lepanto (1571 r.) czy odparcia ataku Turków na Republikę Wenecką w 1716 r. Były to zwycięstwa oceniane jednoznacznie jako osiągnięte dzięki Krucjatom różańcowym”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W Polsce czasów komunizmu – zdominowanej przez wszechobecną propagandę, bez wolnych mediów i prasy, nie wspominając o swobodach obywatelskich – Kościół był jedyną areną dialogu. To w tych kręgach – wspólnot duchowych, modlitewnych i intelektualnych – przetrwała czas sowieckiej opresji wolność myśli i wola czynu. A jednak, jak wspomina tamte czasy Antoni Zięba, w 1980 roku zniesienie ustawy aborcyjnej wydawało się rzeczą niemożliwą. Odwagi Bożym szaleńcom dodały słowa ówczesnego papieża, św. Jana Pawła II. „Rok wcześniej zostaliśmy umocnieni pielgrzymką Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny. (…) Papież wtedy powiedział: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają tutaj albo gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy. A jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie!</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (Kalwaria Zebrzydowska, 7 czerwca 1979 r.). Bezpośrednią inspiracją do zorganizowania Krucjaty były słowa Jana Pawła II: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>I życzę, i modlę się o to stale, ażeby rodzina polska dawała życie, aby była wierna świętemu prawu życia</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (Nowy Targ, 8 czerwca 1979 r.)”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W 1980 roku, kiedy w kraju obowiązywała bezwzględna stalinowska ustawa aborcyjna z 1953 r., oficjalne dane statystyczne mówiły o ok. 200 tys. aborcji rocznie. Wiemy, że faktyczne liczby mogły być 3-, 4-krotnie większe. Na rok przed uchwaleniem ustawy o ochronie życia w 1993 r. zarejestrowano ich… 11 tys. W ciągu dwunastu lat nieprzerwanej Krucjaty Modlitwy dokonała się zdumiewająca zmiana świadomości społecznej względem zabijania dzieci nienarodzonych. To właśnie ta przemiana stała się fundamentem umożliwiającym jakiekolwiek działania pro-life w sferze polityki, ustawodawstwa i służby zdrowia. Modlitwa członków Krucjaty wspierała obrońców życia na kolejnych etapach walki o coraz lepsze prawo chroniące godność człowieka od poczęcia. Kolejne wydarzenia były jak mozolna ścieżka na szczyt. Ustawa z 7 stycznia 1993 r. zakazująca aborcji (z trzema wyjątkami), zniesienie jej przez komunistów w 1997 roku i rychłe przywrócenie mocą orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, aż po 2020 rok, kiedy przesłanka do aborcji, zwana powszechnie eugeniczną, została ostatecznie zniesiona jako niezgodna z Konstytucją RP. Dziś jesteśmy blisko celu, jak nigdy dotąd. Radość jest wielka, ale z nowego punktu na szlaku widać dzisiaj kolejne, nowe cele i zobowiązania, wymagające modlitewnego wsparcia.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Bez Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci najważniejsza część działalności pro-life w Polsce – przemiana sumień, serc i umysłów – nie mogłaby się dokonać. Wiedziała o tym garstka świeckich katolików skupionych wokół Instytutu Teologii Rodziny, prowadzonego przez dr Wandę Półtawską i współpracujących z Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie, którzy zawiązywali Krucjatę 12 października 1980 roku, wiedziały 3 tys. osób, które wówczas wsparły tę inicjatywę jako pierwsze, wiedzą o tym setki tysięcy osób, które przez kolejne 43 lata dołączyły do nich z własną modlitwą. Modlitewne wsparcie działalności na rzecz ochrony życia toczy się w kościołach parafialnych podczas Mszy św. i nabożeństw, jak i w zaciszu domów, często staraniem ludzi chorych i cierpiących, ofiarujących swoje doświadczenia w ofierze Bogu „za tych najmniejszych” (Mt 25,40). Do Krucjaty Modlitwy wciąż dołączają kolejne osoby – można to uczynić w każdym momencie, na dowolnie określony czas (www.krucjata.org). Członkowie Krucjaty zobowiązują się do codziennego odmawiania wybranej modlitwy:</span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>w intencji dziękczynnej</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> za uratowane dzieci, ocalone sumienia rodziców i pracowników służby zdrowia oraz za wprowadzenie ustawodawstwa chroniącego życie nienarodzonych;</span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>w intencji przebłagalnej</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> za grzechy przeciw życiu człowieka, popełnione w naszej Ojczyźnie;</span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>w intencji błagalnej</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> o dalszy wzrost szacunku wobec życia człowieka nienarodzonego, chorego, w podeszłym wieku oraz o wprowadzenie do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej prawnej ochrony życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Każdy członek Krucjaty zobowiązuje się raz w miesiącu w dzień powszedni uczestniczyć we Mszy św. i przyjąć Komunię św. oraz przez czas uczestniczenia w Krucjacie pościć w każdą środę w intencjach obrony życia.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Stałym punktem w kalendarzu miłośników życia jest organizowany co roku przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka Tydzień Modlitw o Ochronę Życia. Rozpoczyna się on 19 marca, we wspomnienie św. Józefa, a kończy w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. W tym czasie zapraszamy do wspólnej modlitwy, lektury Słowa Bożego i krótkiego rozważania (aby otrzymać potrzebne materiały, wystarczy zgłosić chęć uczestnictwa na stronie www.pro-life.pl).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kolejnym wydarzeniem, które korzeniami tkwi w dziele Krucjaty Modlitwy, jest organizowana corocznie w marcu, w sobotę przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego, Pielgrzymka Obrońców Życia Człowieka na Jasną Górę. Msza święta i Droga krzyżowa łączą duchowo działaczy pro-life i indywidualnych pielgrzymów. W tym roku towarzyszyły im również prelekcje dotyczące aktualnych wyzwań w dziedzinie pro-life i świadectwa rodzin.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wśród inicjatyw modlitewnych Stowarzyszenia w intencji ochrony życia jest też peregrynacja figury Matki Bożej Brzemiennej (wraz z relikwiami krwi św. Jana Pawła II) i towarzyszący jej przewodnik modlitwy, według którego można poprowadzić różaniec, adorację czy czuwanie dla młodzieży. W codziennej, indywidualnej modlitwie pomocny zaś będzie </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Modlitewnik Obrońcy Życia</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">,</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> wydany przez Stowarzyszenie. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Modlitwy potrzebują dziś obrońcy życia działający w fundacjach, stowarzyszeniach, organizacjach pomocowych i interwencyjnych, rodzice stojący w obliczu życiowych wyzwań, lekarze, farmaceuci, ludzie świata nauki – genetycy, transplantolodzy, biolodzy molekularni, ginekolodzy, chirurdzy. Są wśród nich również dziennikarze i politycy. I oczywiście nauczyciele, wychowawcy i edukatorzy pro-life, którzy kształtują najmłodszych w postawie szacunku dla ludzkiego życia. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Intensywność działań pro-life w Polsce sprawia, że modlitwą obejmujemy coraz szersze kręgi społeczeństwa – już nie tylko tych, którzy walczą z „cywilizacją śmierci”, ale przede wszystkim tych, którzy umacniają rosnącą „cywilizację życia”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wśród nich szczególnie ważni niech będą dla nas rodzice dzieci niepełnosprawnych i ciężko chorych. Ci milczący wojownicy, wierni trudnej rutynie dnia, potrzebują naszego wsparcia – modlitwy, Komunii św. w ich intencji, drobnego wyrzeczenia. Sprawiedliwość społeczna ma dzisiaj ich twarz, a świadectwem naszej chrześcijańskiej miłości jest wsparcie dla nich. Niech idee pro-life przemieniają rzeczywistość tak, by była prawdziwym schronieniem dla życia. Pozwalała mu trwać i rozwijać się. Bo – jak lubił powtarzać śp. dr inż. Antoni Zięba – tylko życie ma przyszłość.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kinga Wenklar</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka</i></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Materiały edukacyjne PSOŻCz</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. 123rf.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/krucjata-milosci/">Krucjata miłości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kursy dla narzeczonych dzisiaj</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/kursy-dla-narzeczonych-dzisiaj/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jul 2023 08:35:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[kurs]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[narzeczeni]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4754</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jestem księdzem, który od roku 2006, wraz z małżeństwami, prowadzi kursy dla narzeczonych. Najpierw były to nauki w domu rekolekcyjnym Emaus w Koniakowie, a później, po zasadniczych zmianach, które wniosła współautorka podręcznika Magdalena Adler, od roku 2014 kursy „Przed Nami Małżeństwo” (PNM) mają miejsce w parafiach archidiecezji katowickiej, a także w pojedynczych miejscach w diecezji [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/kursy-dla-narzeczonych-dzisiaj/">Kursy dla narzeczonych dzisiaj</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jestem księdzem, który od roku 2006, wraz z małżeństwami, prowadzi kursy dla narzeczonych. Najpierw były to nauki w domu rekolekcyjnym Emaus w Koniakowie, a później, po zasadniczych zmianach, które wniosła współautorka podręcznika Magdalena Adler, od roku 2014 kursy „Przed Nami Małżeństwo” (PNM) mają miejsce w parafiach archidiecezji katowickiej, a także w pojedynczych miejscach w diecezji bielsko-żywieckiej i gliwickiej, a także w Irlandii. W kurs PNM zaangażowanych jest około 50 par małżeńskich oraz kilku księży. Rocznie przez nasze kursy przechodziło przed pandemią ok. 400 par narzeczonych. Każdy kurs kończy się anonimową ankietą ewaluacyjną, która daje informację zwrotną i pozwala pracować nad poprawą jakości nauk.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Zaskoczenie</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zazwyczaj narzeczeni przychodzą z określonym nastawieniem, na coś co będzie nudne, nieżyciowe oraz przedstawiane przez niewiarygodne, „kościółkowe” osoby. Nierzadko miejsce, w którym odbywają się nauki, nie jest ani ciepłe, ani estetyczne. Obserwujemy duże zaskoczenie narzeczonych, gdy przychodząc na kurs, są serdecznie przywitani i zaprowadzeni do stolika, który jest ładnie nakryty, ze świecą i kwiatami. Tam leżą przygotowane dla nich ćwiczenia, w pięknej oprawie graficznej. Z tyłu sali lub w pomieszczeniu obok jest dobra kawa (koniecznie z ekspresu) lub herbata i domowe ciasto. To wszystko sprawia, że narzeczeni się rozluźniają, uśmiechają, łatwiej wchodzą w dialog i zaczynają się przyglądać wszystkiemu z zainteresowaniem. Każdy wie, jak ważne jest pierwsze wrażenie. Staramy się, aby to wrażenie było bardzo dobre, ponieważ ono otwiera na treści, które mają być przedstawione. Ktoś napisał w ankiecie: „N</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">ie chciałem uczestniczyć, ale spotkało mnie pozytywne zaskoczenie. Myślałem, że to będzie ciężk</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">a przeprawa”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Opis nauk</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nauki PNM to 12 tematów, które są przedstawione także na prezentacjach. Pracujemy warsztatowo, tzn. prowadzący wprowadzają w temat, a narzeczeni omawiają go między sobą na podstawie ćwiczeń, z którymi pracują. Treść nauk zawarta jest w ich tematach: </span></span></p>
<ol>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Boże cele dla małżeństwa.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Boży plan dla małżeństwa.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyjęcie i akceptacja współmałżonka, jak daru od Boga.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Opuszczenie ojca i matki.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Połączenie męża i żony.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Relacja seksualna.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Komunikacja – budowanie intymności.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Małżeństwo – krucha więź.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Boża moc dla małżeństwa – sakrament.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pomnażanie Bożego dziedzictwa.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Mądra miłość.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nauka dla przyszłych teściów. Temat dodatkowy realizowany w ramach wspólnego spotkania z teściami.</span></span></p>
</li>
</ol>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ponieważ jest to 12 tematów, trwających po 45–50 minut, to kurs najczęściej trwa weekend. W niektórych miejscach są to cztery spotkania co tydzień oraz Msza święta. Wyjątkiem jest ostatnia nauka, która ma miejsce w trakcie lub po Mszy św. kończącej kurs. Ta nauka jest także wyjątkowa, ponieważ jest skierowana głównie do rodziców narzeczonych – przyszłych teściów.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Trudności narzeczonych</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Z powodu wydłużającego się czasu pracy zawodowej, trudnością dla par jest wspólny termin nauk. Weekend jest dla nich często jedynym możliwym czasem. Niektórzy studiują zaocznie i wtedy absolutnie nie mogą w weekend uczestniczyć w naukach przedślubnych. Inna trudność to brak motywacji do nauk, które są obowiązkowe, więc są dla niektórych jakby z przymusu. To nie pomaga na starcie i narzeczeni chcą niekiedy coś skrócić, szybciej zakończyć, itp. Innym rodzajem trudności jest coraz częstsza różna narodowość narzeczonych. W takiej sytuacji nauki wymagałyby innego, wspólnego języka obcego. O ile w miarę łatwe jest przetłumaczenie ćwiczeń, o tyle trudniej prowadzić same nauki w obcym języku. Inną trudnością jest oddalenie od Kościoła i niezrozumienie pewnych wymagań.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Trudności nauczających</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ostatnia wymieniona trudność dotyczy także nauczających, którzy mają przed sobą ludzi zarówno wykształconych i niewykształconych, osoby wierzące, jak i praktycznie niewierzące. Jakiego używać języka, jakich przykładów, aby nie mówić ponad głowami, aby trafić do serc i umysłów. Inną trudnością par nauczających jest oddzielenie osobistego doświadczenia od przekazywanych treści, które są uniwersalne. Nasze doświadczenie, które jest przede wszystkim „nasze”, niekoniecznie będzie takie dla innych. To wymaga i wiedzy, i ciągłego kształcenia się nauczycieli. Inne obiektywne trudności nauczycieli to osobiste możliwości zaangażowania się w dany kurs z powodów rodzinnych. Dlatego w każdym miejscu-ośrodku, w którym są kursy, jest zazwyczaj kilka par, ponieważ nie zawsze wszyscy mogą się zaangażować. To daje również większą różnorodność doświadczeń i przekazu, co niewątpliwie jest lepsze dla słuchaczy i jest podkreślane w ankietach.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Czego nie ma na kursie PNM</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Na kursach PNM nie uczymy metod naturalnych planowania rodziny, a jedynie o nich wspominamy. Nie poruszamy także chętnie rozwijanego przez księży wątku tzw. przeszkód małżeńskich. Nie potępiamy par współżyjących czy mieszkających ze sobą przed ślubem, ani nie prowadzimy wojen kulturowych, takich jak walka z LGBTQ czy kwestie pro-life/pro-choise, choć wyraźnie wspominamy co jest grzechem i czego uczy Kościół katolicki. Na kursach nie straszymy </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">piekłem,</span></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> ale głosimy dobrą nowinę o małżeństwie, które jest powołaniem do świętości. Taka atmosfera przyjęcia każdego owocuje zaufaniem i uważnym słuchaniem narzeczonych. Wielu z nich tak naprawdę pierwszy raz słyszy naukę Kościoła o małżeństwie i jest zaskoczonych jej aktualnością.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kto uczy na kursach</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zawsze są to pary małżeńskie z przeróżnym stażem oraz księża. Jak to jest ważne, wraca do nas za każdym razem w ankietach. Nawet jeśli ksiądz jest doskonałym mówcą, to do młodych mężczyzn, narzeczonych, najbardziej trafiają inni mężczyźni, którzy tak jak oni pracują, utrzymują rodziny, wychowują dzieci. Gdy słucha się i patrzy na małżeństwo, które stoi na środku i naucza, widać o wiele więcej niż oni sami chcieliby powiedzieć, ponieważ widać ich relację. Spojrzenia na siebie, sposób odnoszenia się do siebie, różnice zdań między małżonkami, ich różne temperamenty, to co iskrzy między nimi, to wszystko jest widoczne i mówi młodym obserwatorom bardzo wiele.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Z wypowiedzi uczestników:</span></span></p>
<ul>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Prowadzący stanowili najważniejszą część kursu, ich wiedza, podejście, było rewelacyjne.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Cenne były gesty pomiędzy małżonkami, trzymanie się za ręce, obejmowanie się.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Różnorodność wieku i stażu małżeństw prowadzących to niewątpliwy plus tych zajęć.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Cenny był styl prowadzenia warsztatów styl bycia prowadzących oraz i profesjonalne podejście do tematu.</span></span></p>
</li>
</ul>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Nauka dla teściów</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Narzeczeni, którzy zapisują się na nasze nauki, dowiadują się o ich programie oraz o Mszy św., na którą są zaproszeni ich rodzice. Samo zaproszenie, w formie papierowej, otrzymują dopiero w pierwszy dzień kursu. Narzeczeni, którzy mieszkają w dużych metropoliach nierzadko są przyjezdni i rodzice mieszkają daleko. W mniejszych miejscowościach frekwencja rodziców jest zazwyczaj zaskakująco duża. Rodzice czują się zaszczyceni i docenieni. Oni, częściej niż narzeczeni, przystępują do Komunii świętej i modlą się za swoje dzieci. Przy okazji słuchają nauki o tym, jak być dobrym teściem/teściową i jak wspierać młode pary. W niektórych ośrodkach udaje się po Mszy św. zaprosić rodziców na kawę i w takiej atmosferze przekazać wymienionych treści.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kurs a wiara w Boga</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W czasie kursu nie ma zasadniczo głoszenia kerygmatu. Jednak gdy przed narzeczonymi stają małżeństwa, które żyją na co dzień z Panem Bogiem i są zaangażowane życie Kościoła, to jest to mocne i czytelne świadectwo Bożej obecności. W czasie kursu ma miejsce modlitwa, w czasie której prowadzące małżeństwa dziękują Bogu za siebie, a narzeczeni są zaproszeni do tego samego. O dziwo, wielu narzeczonych w atmosferze wyciszenia włącza się spontanicznie i głośno w taką formę modlitwy – i jest to dla nich duże przeżycie. W ten sposób Pan Bóg nie jest jedynie teorią, ale w jakiś sposób obecny i doświadczany w czasie nauk. To odbija się w ankietach. Oto ich fragmenty:</span></span></p>
<ul>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Moja wiara w Kościół i Boga bardzo się pogłębiła i umocniła.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kurs uświadomił mi, że bez Boga ciężko osiągnąć sukces w związku.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czuję, że muszę i chcę poprawić pewne aspekty mojej relacji z Kościołem.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kurs zachęcił mnie do głębszej refleksji nad sobą samym i nad swoim życiem.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Najważniejsza była możliwość otworzenia się przed sobą na tematy, których z uwagi na brak czasu nie mieliśmy okazji rozwinąć, przegadać ich.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Moim największym przeżyciem podczas kursu była możliwość doświadczenia i zobaczenia, że relacja małżeńska dzięki Bogu może być bardzo szczęśliwa, jak również, że można dzięki temu pokonać wiele kłopotów i problemów. Być może też dlatego, że sama z Bogiem aż tak blisko nie jestem, w przeciwieństwie do mojego narzeczonego.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Mam zamiar znów zacząć chodzić do kościoła, nie tylko od święta.</span></span></p>
</li>
</ul>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Podsumowanie</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy popatrzymy na cały „przemysł” ślubny i wysoką, konkurencyjną jakość propozycji „usług” dla nowożeńców, to widzimy jak ważna jest jakość prowadzonego kursu. Jakość nie tylko merytoryczna (to przede wszystkim), ale także jakość podjęcia narzeczonych, tzn. odpowiednie miejsce, stolik z przestrzenią na intymne rozmowy każdej pary, zadbane toalety, coś do picia czy do jedzenia. Ubiór prowadzących oraz ich osobista kultura i życzliwość, obecność księdza, sprawiają, że narzeczeni czują się przyjęci i szanowani. Wielu narzeczonych w ramach swojej drogi zawodowej uczestniczy w wielu szkoleniach i może porównać poziom tego co zna, z tym co otrzymuje w Kościele. To jest wymagające dla prowadzących, dla proboszcza miejsca, ale to działa i przynosi zwrot w postaci satysfakcjonującej posługi w Kościele.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Mnożenie przez dzielenie się</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dla mnie osobiście wielką wartością kursu dla narzeczonych są prowadzące go małżeństwa. Jako ksiądz w czasie nauczania opowiadam o działaniu Boga przez ten sakrament, ale tu na kursach, mam wrażenie, że to się dzieje na naszych oczach – łaska Boża, sam Bóg, przychodzi przez posługę słowa i świadectwa życia małżonków. To bardzo umacniające i radosne doświadczenie, które buduje i mnie, ale także samych małżonków. Dzieląc się wiarą, miłością pomnażamy je. Takie jest nasze doświadczenie kursów dla narzeczonych „Przed Nami Małżeństwo”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Jarosław Ogrodniczak</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>proboszcz Parafii </i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>Świętej Rodziny w Piekarach Śląskich,</i></span></span></span></span><i> </i><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Dekanalny Duszpasterz Rodzin, Koordynator Projektu „Przed Nami Małżeństwo”</i></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/kursy-dla-narzeczonych-dzisiaj/">Kursy dla narzeczonych dzisiaj</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Boga kochaj najbardziej!</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/boga-kochaj-najbardziej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jul 2023 08:26:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[cnota]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4743</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto respektuje Dekalog, ten nie krzywdzi siebie ani bliźnich. To jednak zbyt mało, żeby przyjąć dar zbawienia i być człowiekiem szczęśliwym. Na końcu doczesności Jezus zapyta nas o to, czyśmy kochali (por. Mt 25,31–46). Dla chrześcijanina kryterium dojrzałości jest potrójne przykazanie miłości – Boga, siebie i bliźniego. Przykazanie miłości Boga ma bezwzględne pierwszeństwo: „Będziesz miłował [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/boga-kochaj-najbardziej/">Boga kochaj najbardziej!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kto respektuje Dekalog, ten nie krzywdzi siebie ani bliźnich. To jednak zbyt mało, żeby przyjąć dar zbawienia i być człowiekiem szczęśliwym. Na końcu doczesności Jezus zapyta nas o to, czyśmy kochali (por. Mt 25,31–46). Dla chrześcijanina kryterium dojrzałości jest potrójne przykazanie miłości – Boga, siebie i bliźniego. Przykazanie miłości Boga ma bezwzględne pierwszeństwo:</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b> „Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie”</b></span></span><i><b> </b></i><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>(Mt 22, 36–38).</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Dlaczego Bóg chce, żebym Go kochał?</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kto w powierzchowny sposób patrzy na przykazanie miłości, ten może dziwić się, że Bóg chce, byśmy to właśnie Jego, a nie ludzi, kochali najbardziej. W pierwszym odruchu można pomyśleć, że jest to przejaw skupienia się Boga na sobie, albo dowód Jego zazdrości o naszą miłość do ludzi. Tego typu rozumowanie byłoby w oczywisty sposób błędne. Świadczyłoby o tym, że nie znamy Boga. Stwórca nie skupia się bowiem na sobie, ani nie jest zazdrosny o miłość człowieka do człowieka. Przeciwnie, od początku historii troszczy się o nas, a nie o siebie. Przychodzi do nas w ludzkiej postaci, chociaż z góry wie, że Go zabijemy. Jego pierwszym poleceniem jest to, żeby mężczyzna i kobieta pokochali siebie wzajemnie aż tak mocno, że do końca życia siebie nie opuszczą. To potwierdzenie, że Bóg, który kocha nas najbardziej, nie chce być kimś jedynym, kto nas kocha. On pragnie, byśmy umacniali się nie tylko Jego miłością, lecz także miłością w relacjach międzyludzkich.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Bóg pragnie, byśmy Go kochali, nie dlatego, że potrzebuje naszej miłości, ale wyłącznie dlatego, że to leży w naszym interesie! Im bardziej człowiek kocha Boga, tym lepiej chroni siebie od zaburzonych relacji międzyludzkich. Kto Boga kocha nade wszystko, temu nie grozi, że ubóstwi jakiegoś człowieka, że postawi go w miejsce Boga i że pozwoli się traktować jak czyjąś własność. Kto kocha Boga nade wszystko, ten nie pomyli miłości z jej podróbkami, na przykład z pożądaniem, zakochaniem czy naiwnością wobec krzywdziciela. Właśnie dlatego Chrystus stanowczo stwierdza: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">„Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (Mt 10,37). Bóg wie, że im bardziej ktoś z naszych bliskich jest niedojrzały, tym trudniej przychodzi nam kochać go w dojrzały sposób.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Niedojrzały małżonek, niedojrzałe dziecko czy niedojrzały rodzic pragnie naszej naiwności i pobłażliwości, a nie miłości. Kto nie kocha, ten usiłuje nami manipulować i wykorzystywać nas do swoich złych celów. Ktoś taki chce odizolować nas od Boga i od tych ludzi, którzy nas kochają. Gdy kochamy Boga nade wszystko, to On chroni nas przed myleniem miłości z czymś, co miłością nie jest.</span></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ma tu zastosowanie Jezusowa zasada, że nie można służyć dwom panom. Gdy kocham Boga nade wszystko, wtedy nie dam się poniżać ani sobą manipulować. Wtedy żaden człowiek nie wciągnie mnie w toksyczne więzi, ani nie wmówi mi, że miłością jest coś innego niż to, czego uczy Chrystus. Gdy kocham Boga nade wszystko, wtedy staję się zdolny do tego, żeby mimo mojej niedoskonałości dojrzale kochać nie tylko bliźnich, lecz także samego siebie. Bóg pragnie, byśmy kochali Go bardziej niż ludzi, bo wie, że wtedy nauczymy się dojrzale kochać człowieka.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kochać Boga to postawić Go na pierwszym miejscu</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nie wystarczy zrozumieć, że pokochanie Boga nade wszystko leży w moim interesie i w interesie ludzi, których chcę kochać. Trzeba jeszcze wiedzieć, na czym taka szczególna miłość do Boga polega. Nie jest to oczywiste, bo przecież Bogu nie możemy okazywać miłości w taki sam sposób, w jaki okazujemy ją człowiekowi. Nie możemy na przykład pomagać Bogu w obliczu problemów, z którymi sobie nie radzi, odwiedzać Go w czasie Jego choroby czy pocieszać Go w chwilach załamania. Stwórca nie doświadcza nigdy takich trudnych sytuacji. Bóg nie potrzebuje od nas żadnej pomocy, ani żadnego wsparcia. Potwierdzeniem tego, że Boga rzeczywiście kocham nade wszystko nie jest zatem to, że usiłuję Mu w czymś pomóc, lecz to, że moja więź z Nim jest bezwzględnie silniejsza niż moja najsilniejsza więź z człowiekiem i niż moja więź z samym sobą! Kochać Boga nade wszystko to ustanowić Go jedynym Panem swojego życia. To najbardziej kochać Tego, od którego doświadczam największej miłości. To z całego serca i ze wszystkich sił kochać Tego, kto we wszystkim mnie rozumie, kto kocha mnie aż do oddania życia za mnie i kto uczy mnie kochać w dojrzały sposób.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Rzeczywiście kocham Boga nade wszystko wtedy, gdy z wdzięcznością przyjmuję Jego miłość do mnie, gdy Jego miłość szanuję i traktuję poważnie, gdy z całego serca przejmuję się Jego niesłychaną miłością do mnie. Niektórzy wielcy święci do tego stopnia brali sobie do serca Boga i Jego niesłychaną miłość, że nie tylko duchowo, lecz nawet cieleśnie stawali się do Niego podobni – do otrzymania stygmatów włącznie. Kochać Boga nade wszystko to postawić Go bezwzględnie na pierwszym miejscu w swoim życiu i uczynić to z niezachwianą pewnością, że wtedy wszystko inne będzie w moim życiu na właściwym miejscu.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kochać Boga to ufać Mu</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy Boga kocham nade wszystko, wówczas moja miłość do Niego przejawia się nie tylko w tym, że pragnę postawić Go na pierwszym miejscu w mojej hierarchii wartości. Samo pragnienie nie wystarczy, żeby tak było naprawdę. Niezawodnym potwierdzeniem tego, że kocham Boga nade wszystko, jest to, że ufam Mu nade wszystko! Postawić Boga na pierwszym miejscu to ufać Mu nie tylko bardziej niż ludziom, lecz także bardziej niż samemu sobie, a więc bardziej niż własnemu ciału, popędom, emocjom, przekonaniom, a nawet bardziej niż własnym najpiękniejszym choćby pragnieniom czy aspiracjom. Jeśli ktoś z ludzi chce być dla mnie ważniejszy niż Bóg, lub jeśli ja sam, albo coś we mnie chce być ważniejsze niż Bóg, to w takiej sytuacji stanowczo staję po stronie Boga, a nie po stronie człowieka.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy rzeczywiście ufam Bogu nade wszystko, wtedy dokonuje się we mnie głęboka przemiana. Zaufanie Bogu prowadzi do radykalnego nawrócenia i do coraz wierniejszego naśladowania Chrystusa. Kto ufa Bogu nade wszystko, ten ufa nie tylko w to, że jest przez Niego nieodwołalnie kochany, lecz z niezachwianą ufnością przyjmuje Boże przykazania. Kto ufa Bogu nade wszystko, ten powtarza za św. Pawłem: „</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">” (Flp 4,13). Ktoś ufa Bogu, ten wie, że dla Boga nie ma nic niemożliwego (por. Łk 1,37). Gdy aż tak niezachwianie ufam Bogu, wtedy chcę przylgnąć do Niego całym sobą, żeby stawać się coraz bardziej do Niego podobnym, czyli żeby stawać się kimś coraz bardziej świętym. Kto ufa Bogu nade wszystko, w tym wypełniają się słowa św. Pawła: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">„</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kochać Boga nade wszystko, to każdego dnia i w każdej sytuacji powtarzać: Ty, Boże, nie tylko mnie kochasz, lecz także najlepiej mnie znasz i dlatego wskazujesz mi wyłącznie najlepszą, najbardziej błogosławioną drogę życia. Jest dla mnie oczywiste, że Ty i tylko Ty masz zawsze rację! W każdej sytuacji chcę kierować się Twoimi przykazaniami i to także wtedy, gdy z powodu mojej ułomności nie rozumiem, dlaczego w danym przypadku kierowanie się Twoimi przykazaniami jest dla mnie najlepsze i najbardziej błogosławione. Gdy ufam Bogu nade wszystko, to pełnienie Jego woli staje się dla mnie sprawą najważniejszą. Jest dla mnie dosłownie kwestią życia lub śmierci, bo wiem, że słuchanie Boga we wszystkim gwarantuje mi nie tylko radosną doczesność, lecz także niewyobrażalnie szczęśliwą wieczność.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kochać Boga to być Jego świadkiem</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Potwierdzeniem miłości i zaufania do Boga jest radosna odwaga świadczenia o Nim wobec ludzi tej ziemi. Kto ufa Bogu, ten staje się Jego wiarygodnym i odważnym świadkiem, którego nikt i nic nie powstrzyma od mówienia o Bogu i od zachwycania się Jego miłością. Kto ufa Bogu, ten bierze do siebie słowa Jezusa: „</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (…) Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,19–20).</span></span><i> </i><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kto ufa Bogu, ten wie, że dokądkolwiek pójdzie głosić Chrystusa, nigdy nie będzie sam, gdyż Bóg będzie przy nim i będzie go umacniał.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kto kocha Boga nade wszystko i kto we wszystkim Mu ufa, ten daje prawdziwe świadectwo o Nim. Taki człowiek własnym słowem i postępowaniem świadczy o tym, że </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Bóg to nie policjant czy sędzia, lecz największy przyjaciel. Ktoś taki z zachwytem opowiada o Bogu, który posyła nam swego Syna jako Zbawiciela i który wnosi w nasze życie prawdę, miłość, wolność i radość. I nic innego! Kto jest nade wszystko zaprzyjaźniony z Bogiem, ten głosi światu, że Bóg respektuje naszą wolność nawet wtedy, gdy przybijamy Go do krzyża, że zawsze staje po stronie ludzi uczciwych, prześladowanych i krzywdzonych, że szczególnie serdecznie chroni kobiety i dzieci, że największych nawet grzeszników szuka z miłością i cieszy się ich nawróceniem.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kto kocha Boga nade wszystko, ten potrafi fascynować bliźnich Bogiem, którym sam się zachwyca i fascynuje. Ktoś taki pociąga ludzi do Boga nie tylko swoim opowiadaniem o Jego nieskończonej miłości, której doświadcza. Pociąga ludzi do Boga przede wszystkim swoją miłością, której uczy się od Jezusa i którą wiernie naśladuje. Rozumie, że pobożność bez miłości jest martwa i oddala od Boga. Kto kocha Boga nade wszystko, ten kocha mądrze i cierpliwie także tych, którzy nie kochają i nie wierzą w miłość. Wie, że w takich sytuacjach ma najpierw kochać i milczeć. Dopiero wtedy, gdy kochani przez niego ludzie zapytają, skąd u niego taka miłość, to wyjaśni, że zasad miłości uczy się od Boga, który jest jedynym źródłem i największym mistrzem miłości.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Bóg kochany w ludziach</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kto Boga kocha nade wszystko, ten poważnie traktuje każde Jego słowo i ten coraz lepiej rozumie Boga. Taki człowiek wie, że</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Stwórca chce być kochany w ludziach. Wie też, że</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> nie jesteśmy w stanie kochać niewidzialnego Boga, jeśli nie kochamy widzialnego człowieka: „</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">” (1 J 4,20). Jezus wprost mówi, że utożsamia się z losem człowieka: „</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">” (Mt 25,40). Kto kocha Boga nade wszystko, ten wie, że Stwórca utożsamia się zwłaszcza z tymi, którzy w swej słabości czy bezradności najbardziej potrzebują naszej miłości i którzy nie są w stanie nam się za miłość odpłacić. Dojrzały uczeń Jezusa wie, że to właśnie bezinteresowna miłość do bliźnich jest niezawodnym potwierdzeniem tego, że naprawdę kochamy Boga nade wszystko.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Marek Dziewiecki</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>kapłan diecezji radomskiej, wykładowca akademicki, psycholog, rekolekcjonista, dyrektor telefonu zaufania „Linia Braterskich Serc”. Autor ponad stu książek i audiobooków z zakresu małżeństwa i rodziny, wychowania, komunikacji międzyludzkiej, a także profilaktyki i terapii uzależnień</i></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/boga-kochaj-najbardziej/">Boga kochaj najbardziej!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kochaj i czyń co chcesz!</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/kochaj-i-czyn-co-chcesz/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jul 2023 08:21:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[cnota]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4738</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Kochaj i czyń co chcesz” – powiedział po swoim nawróceniu św. Augustyn. Można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach to niebezpieczne stwierdzenie. I będzie to prawdą, ale pod warunkiem, że będzie tak twierdził ktoś, kto nie do końca rozumie czym jest miłość. A tym bardziej czym jest cnota miłości. Cnota miłości Cnota miłości jest cnotą teologiczną. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/kochaj-i-czyn-co-chcesz/">Kochaj i czyń co chcesz!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">„<b>Kochaj i czyń co chcesz” – powiedział po swoim nawróceniu św. Augustyn. Można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach to niebezpieczne stwierdzenie. I będzie to prawdą, ale pod warunkiem, że będzie tak twierdził ktoś, kto nie do końca rozumie czym jest miłość. A tym bardziej czym jest cnota miłości.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Cnota miłości</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Cnota miłości jest cnotą teologiczną. Znaczy to, że jest to cnota, o której mówią ci, którzy wyznają wiarę w Boga, który jest Miłością. Katechizm Kościoła Katolickiego uczy nas, że są trzy cnoty teologiczne; wiara, nadzieja i miłość. Św. Paweł w Hymnie o miłości (1 Kor 13,1–13) mówi o niezwykłym przymiocie cnoty miłości – o jej nieśmiertelności. Wiara się skończy, nadzieja znajdzie w życiu wiecznym swoje spełnienie, a miłość będzie trwać wiecznie. Miłość jest wieczna, tak samo jak wieczny jest Bóg. Ta prawda jest dla nas niezwykle pocieszająca i mobilizująca do pracy nad sobą, nad nieustannym pogłębianiem w nas miłości. Miłość bowiem, podobnie jak każda inna cnota, może się w nas pogłębiać, umacniać, wzrastać, może nas wewnętrznie przemieniać i czynić nasze życie w pełni owocnym i pięknym.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłość i emocje</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Wielu z nas czasem, błędnie rozumując, myli miłość z uczuciem, które nazywamy miłością. Jednak miłość, jakkolwiek mogą jej towarzyszyć uczucia, nie jest ani emocją, ani uczuciem. Miłość jako cnota jest wyborem. Świadomym wyborem i decyzją, za którymi idą konkretne czyny i postawy. Może się zdarzyć, że jakiemuś wyborowi miłości będą towarzyszyć trudne (negatywne) uczucia, ale człowiek będzie naprawdę kochał. Niedawno rozmawiałam z pewną panią, która od kilku lat zajmuje się opieką nad swoją schorowaną mamą. Mama tej pani w wyniku choroby stała się osobą bardzo uciążliwą i przykrą w relacjach. Stawia córce nad wyraz wielkie wymagania, o wszystko ma pretensje i nieustannie jest niezadowolona. Wymaga ciągłej opieki. Również w nocy jej córka do niej wstaje, aby jej pomóc i dać poczucie, że nie jest zostawiona sama sobie. W czasie naszej rozmowy pani opiekująca się mamą płakała i oskarżała się o to, że nie kocha mamy, bo ona ją bardzo denerwuje, coraz bardziej drażni ją zachowanie mamy i czuje, że zaczyna jej brakować sił, zwłaszcza na codzienne nocne wstawanie. A przecież – jak mówiła – powinna kochać mamę, cieszyć się jej obecnością i służyć z radością. – Gdybym kochała mamę – kontynuowała – nie miałabym takich negatywnych uczuć i myśli. Z absolutną pewnością powiedziałam tej pani, że jej miłość do mamy jest piękna i wielka. A każda czynność związana z opieką nad mamą, jest potwierdzeniem tej miłości. Miłość to czyny, a nie odczucia. Uczucia są w nas najsłabszą sferą, szybko się męczą i zmieniają. W miłość wpisana jest stałość wyboru i decyzji.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłość i budowanie relacji</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Dobre relacje możemy zbudować tylko w miłości i przez miłość. Miłość bowiem jest pragnieniem prawdziwego dobra drugiego człowieka. Dlatego osoba, która naprawdę kocha swoją narzeczoną, męża, żonę, dziecko, przyjaciela, współpracownika, najpierw wie, że każda z tych miłości wyraża się w inny sposób i wymaga odmiennego zaangażowania. Miłość małżeńska jest miłością wyłączną. Nikogo nie będę kochać tak, jak swego współmałżonka. Miłość przyjacielska jest miłością wierną i otwartą. Nie zdradzam tajemnic przyjaciela, staram się trwać przy nim w chwilach trudnych, a jednocześnie mam serce otwarte na nowe znajomości i przyjaźnie. Dobrze pojęta i przeżywana miłość porządkuje i nadaje odpowiedni „smak” naszym relacjom.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłość i prawda</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Cnota miłości jest nierozerwalnie związana z prawdą. Miłość albo jest prawdą, albo nie jest miłością. Prawda związana z miłością sprawia, że człowiek kierujący się miłością umie właściwie odczytywać potrzeby innych ludzi i odpowiadając na nie pomaga bliźnim wzrastać, rozwijać się, dorastać do pełni człowieczeństwa. Prawda związana z miłością sprawia, że ten, kto potrafi kochać, umie też stawiać odpowiednio wymagania i prowadzi drugiego człowieka do życia w pełni dojrzałego i odpowiedzialnego. Właśnie dlatego miłość – która jest cierpliwa, łaskawa, nie zazdrości, nie szuka poklasku, jest wierna i wytrwała – jednocześnie potrafi być wymagająca i konsekwentna. Człowiek, który żyje miłością umie mądrze wymagać. Rodzice, którzy naprawdę kochają swoje dzieci, potrafią być konsekwentni w wychowaniu i stawianiu granic swoim pociechom. Podobnie jest w przypadku nauczycieli i wychowawców. Mądra miłość wie, że jeśli ktoś nie nauczy się żyć według jasnych, dobrych zasad, nie nauczy się wymagać od siebie samego, nie przeżyje dobrze życia i nie osiągnie tej pełni człowieczeństwa i piękna, do jakiej został stworzony. Miłość mówi prawdę, ale nie rzuca prawdą w twarz. Wie co, kiedy, komu, jak i ile należy powiedzieć, a co lepiej na jakiś czas (lub na zawsze) zachować w tajemnicy. O drugich człowiek kochający mówi albo dobrze, albo wcale. Nigdy natomiast nie mówi o innych ludziach tego, czego nie miałby odwagi powiedzieć im samym prosto w oczy.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Ten, kto umie kochać potrafi wyznaczać zdrowe granice dla siebie i dla innych. Nie będzie manipulował innymi ludźmi, ale też nie pozwoli na to, by nim ktoś manipulował i wykorzystywał go w nieprawy sposób.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłość i mądrość</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">„Prawdziwy postęp miłości polega na tym, żeby było więcej mądrości”</span> – pisał przed laty ks. Józef Tischner. I to jest prawda. Miłość bowiem ze swej natury związana jest z mądrością, za to nie ma nic wspólnego z kłamstwem, oszustwem, wykorzystywaniem innych czy też naiwnością, która pozwala się wykorzystywać. Miłość jest bowiem jednocześnie delikatna i twarda. Czuła i trzeźwo myśląca. Pełna poświęcenia i rozwagi. Miłość jest paradoksalna – i dlatego właśnie ktoś kto nie umie kochać nigdy nie zrozumie tych, którzy żyją prawdziwie w miłości.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłość i ograniczenia</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Miłość umie stawiać granice, ale nie mogą jej powstrzymać żadne ograniczenia. Ma w sobie wpisaną nie tylko wiecznotrwałość, ale też nieskończoność. Można bowiem kochać coraz bardziej i bardziej, i jednocześnie do nieskończoności otwierać serce na przyjęcie daru miłości.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Ponieważ miłości nie można kupić, nie można za nią zapłacić ani oszacować ile jest warta, nie można ograniczyć jej do słusznej miary, poza którą nie powinna wykraczać.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Miłości nie może ograniczyć czas ani przestrzeń. Można kochać również na odległość, lub znajdując się w całkowitej izolacji.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Miłości nie może ograniczyć nawet złość, agresja czy nienawiść. Jezus uczy nas kochać nieprzyjaciół. Za tych, którzy Go ukrzyżowali, On sam modlił się, konając na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Prawdziwa miłość zawsze, we wszystkich warunkach i okolicznościach, pozostaje sobą, czyli&#8230; miłością.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłości trzeba się uczyć</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Miłości uczymy się od pierwszych chwil życia, aż do czasu ostatniego tchnienia. Pierwszym krokiem w szkole miłości jest&#8230; przyjmowanie miłości i odkrywanie prawdy o tym, że jestem osobą kochaną, że na miłość nie można zasłużyć, ale trzeba na nią otwierać serce, przyjmować z wdzięcznością i&#8230; rozdawać. Wtedy miłość w nas wzrasta, gdy się nią dzielimy. Przyjmować i dawać miłość to podstawowe dwa działania w szkole miłości. Każdy może te zadania spełniać. Jednak czy każdy chce nauczyć się naprawdę kochać? Na to pytanie, każdy z nas musi sam sobie odpowiedzieć.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Miłość zawsze czeka </b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">Miłość jest oczekiwaniem na to, aby się na nią otworzyć.</span> Czeka na ciebie i na mnie. Pragnie być przyjęta i pomnażana. Nigdy nie zniechęci się i nie zapomni o tobie i o mnie. Obyśmy my nie zapomnieli o miłości.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>s. M. Urszula Kłusek SAC</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="font-size: small;"><span style="color: #000000;"><span style="font-size: medium;"><i>pallotynka, wieloletnia katechetka. Autorka artykułów i książek dla dzieci, rodziców, katechetów i nauczycieli. Prowadzi spotkania dotyczące współczesnych zagrożeń w wychowaniu i rozwoju dzieci</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. Arch. PSOŻCz</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/kochaj-i-czyn-co-chcesz/">Kochaj i czyń co chcesz!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miłość a uczucie &#8211; Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. V)</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/milosc-a-uczucie-antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-v/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2022 08:13:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kącik katechetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[antropologia]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4309</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Miłość to szlachetne uczucie, jakie żywią względem siebie dwie osoby”. „Miłość to najpiękniejsze, ale i najtrudniejsze, i najbardziej skomplikowane uczucie na świecie”. Oto przykładowe popularne odpowiedzi, jakich udziela się na pytanie o definicję miłości, utożsamiające miłość z uczuciem. Ale czy miłość to tylko uczucie, czy coś dużo więcej? Co to znaczy, że miłość jest darem [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/milosc-a-uczucie-antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-v/">Miłość a uczucie &#8211; Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. V)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Miłość to szlachetne uczucie, jakie żywią względem siebie dwie osoby”. „Miłość to najpiękniejsze, ale i najtrudniejsze, i najbardziej skomplikowane uczucie na świecie”. Oto przykładowe popularne odpowiedzi, jakich udziela się na pytanie o definicję miłości, utożsamiające miłość z uczuciem. Ale czy miłość to tylko uczucie, czy coś dużo więcej? Co to znaczy, że miłość jest </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>darem z siebie</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, postawą oddania? W tym artykule postaramy się wyjaśnić tę kwestię czerpiąc inspirację z filozofii Leonarda Polo.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Koncepcję uczuć ludzkich według tego filozofa możemy zsyntetyzować w następujących czterech stwierdzeniach: 1) Uczucia są ważne, ale są tylko </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>konsekwencjami naszych czynów </b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">lub naszych reakcji na doznane bodźce. Są dla nas informacją zwrotną o stanie naszych władz zmysłowych, naszej psychiki i ducha. 2) </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Uczucia ludzkie są niezwykle wielowymiarowe</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Gdy chodzi na przykład o uczucie radości, możemy mówić o radości fizjologicznej najedzonego człowieka; o radości intelektualnej z wykonanego zadania matematycznego; o radosnym zachwycie z kontemplacji piękna przyrody czy dobroci drugiej osoby; o radości duchowej z doświadczenia miłosierdzia Boga we własnym życiu. 3) </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Uczucia mogą być łatwe i trudne</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, ale same w sobie, jako informacja o naszym stanie, nie są moralnie ani dobre, ani złe. Złe lub dobre są nasze czyny, które mogą inspirować się naszymi uczuciami oraz je prowokować. 4) </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Mamy wpływ na naszą uczuciowość, ale niebezpośredni</b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, tylko poprzez nasze dobrowolne działanie, które wzbudza dane uczucia. I tak na przykład przywoływanie z pamięci konkretnych wydarzeń może sprowokować w nas uczucie przyjemności lub bólu. Wychowujemy naszą afektywność prawidłowo, gdy staramy się podporządkować dobru wyższemu (np. sprawiedliwość wobec drugiej osoby) dobra niższe (np. własne poczucie komfortu).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli „miłość jest – według słów św. Jana Pawła II – dawaniem i przyjmowaniem daru”, a wyróżniające ją cechy to </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>oddanie</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>bezinteresowność</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>szacunek drugiego</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> i </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>wolność</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, łatwo zauważymy, jak głęboko prawdziwa miłość przekracza sferę uczuć: niezależnych od naszej wolności konsekwencji naszych czynów i informacji zwrotnych o stanie różnych wymiarów naszego ja. Podczas gdy trwanie danego uczucia zawsze ma swój kres (raz czujemy tak, a innym razem inaczej, gdyż do natury uczuć należy ich zmienność), miłość jest nieśmiertelna, albo nie jest to miłość prawdziwa. Uczucie jest zawsze doznaniem własnym i nieprzekazywalnym (nigdy do końca nie wiemy, co i jak czuje druga osoba i często nie możemy na to wpłynąć), zaś miłość to dobrowolny dar dla drugiej osoby, którą kochamy. Uczuciom „wystarczy” własne ja, natomiast miłość istnieje wyłącznie między osobami. Celem uczuciowości ludzkiej jest jej zaspokojenie, a miłości wyjście poza własne ja ku drugiej osobie. Istotą uczucia jest posiadanie, a miłości dawanie. W tym wszystkim dawanie jak i zaakceptowanie miłości jest zawsze czynem wolnym człowieka i zawsze kosztuje, czasami bardzo wiele: „pozwolić się kochać bez zastrzeżeń graniczy z heroizmem” (Sàndor Màrai).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Podsumowując, uczucia są ważne, ale najważniejsza w życiu człowieka zawsze będzie miłość. Rzeczywiście, „człowiek istnieje po to, aby kochać i być kochanym” (św. Matka Teresa z Kalkuty), a „na koniec życia będą Cię sądzić z miłości” (św. Jan od Krzyża), a nie z uczuć, jakie towarzyszyły Ci na Twojej drodze. Dlatego miłość stanowi wielką siłę do pokonywania trudnych uczuć w naszym życiu, a czyny prawdziwej miłości rodzą uczucia głębokiej radości i pokoju wewnętrznego: dają największe szczęście. Powinniśmy mieć to na uwadze w pracy wychowawcy. W takich postawach jak szczerość, sprawiedliwość wobec drugiej osoby, przebaczenie, wparcie, troska, uśmiech… uczmy dostrzegać dar, jaki czynimy innym (i doceniać dar drugiego), a nie tylko zaspokojenie naszych potrzeb emocjonalnych.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Adam Sołomiewicz</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>kapelan szkoły „Żagle” w Warszawie, doktor filozofii (Uniwersytet Nawarry) w dziedzinie antropologii</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/milosc-a-uczucie-antropologia-filozoficzna-w-sluzbie-wychowania-cz-v/">Miłość a uczucie &#8211; Antropologia filozoficzna w służbie wychowania (cz. V)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
