Naszym celem jest niebo. Rozmowa z Profesor Wandą Półtawską

wychowawca | 28 września 2020

W maju obchodziliśmy 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Co najważniejszego z nauczania Jana Pawła II, zdaniem Pani Profesor, powinniśmy przekazać naszym dzieciom, naszym uczniom?

Pod koniec życia Jan Paweł II podsumował swoją naukę jednym zdaniem: Wszystkie problemy człowieka: indywidualne, rodziny, narodu, rozwiązuje genealogia divina – Boże pochodzenie. Chciał, żeby człowiek odnalazł swoją tożsamość dziecka Bożego, stworzonego na obraz samego Stwórcy. Pragnął, aby ludzie rozumieli Boga nie tylko jako Miłość, Miłosierdzie, ale jako Boga – Kreatora, Stworzyciela. Dlaczego? Dlatego, że ludzie zachowują się tak, że trudno po nich poznać, że są stworzeni przez Boga i że o tym wiedzą.

Nie możesz żyć byle jak, bo nie jesteś byle kim! Nie chodzi o to, żeby człowiek żył, ale o to, jak ma żyć. Jan Paweł II mówił w Toronto: „Nie zadawalajcie się miernotą!”, stale nauczał o godności osoby ludzkiej i dawał sobą świadectwo.

Jedyną prawdą jest życie. Po co więc człowiek żyje? Żyje dla świętości, dla nieba. Celem ludzkiego życia jest dążenie do doskonałości, do świętości.

Jak ty – konkretna osobo – dążysz do świętości? Należy dążyć świadomie. Świadomie, to znaczy – trzeba poznać naukę Kościoła. Trzeba znać ją i wiedzieć, co to znaczy być katolikiem. Wiele osób ochrzczonych, żyjących w Kościele, żyje po pogańsku: rozwiązuje problemy jak ludzie, którzy nigdy nie słyszeli o Bogu. To jest problem realizmu wiary, o którym także pisał Jan Paweł II. Wiara musi być realistyczna i radykalna. Radykalna: tak – tak, nie – nie, i realistyczna – realizowana w życiu.

Najważniejszy jest dogmat o niepowtarzalności duszy ludzkiej – każdy z nas jest inny. Wychowawcy często widzą uczniów, wychowanków jako tłum. Kiedy zapytałam Jana Pawła II czy nie męczy go tłum podczas spotkań (pielgrzymka na Filipiny), zapytał mnie: „A co to jest tłum?”. W wychowaniu chodzi o odkrycie niepowtarzalności: każdy jest inny, trzeba uwzględnić to u dzieci! Ważne, by dostosowywać wiedzę do wieku dziecka, ważne są osobne szkoły dla chłopców i osobne dla dziewczynek, aby odkryć ich tożsamość, ich potencjał.

Wychowawca ma nauczyć młodych co to wartość narodu, przeszłość narodu. Trzeba uczyć dzieci tego, co niezmienne: kim jest twój ojciec, matka, twoja krew, twój naród. Mówić dzieciom, że każdy z nich jest uprzywilejowany, bo Bóg go wybrał do przyjaźni, do współdziałania, że człowiek jest największym cudem.

Nauczyciele mają wymagać i przekazywać wartości ogólnoludzkie: że świat jest piękny, że jest stworzony przez Stwórcę. Bóg dał nam X przykazań – to są przecież wymagania. Warto docenić harcerstwo, metodę harcerską. To jedyna organizacja, jaką znam, która uczy młodego człowieka brania odpowiedzialności za siebie i swoje czyny.

Wychowawca ma pokazać człowiekowi to, co najcenniejsze – Pismo Święte, które jest odpowiedzią na wszystko. Uczyć dzieci, że wybór to konieczność rezygnacji: zostawić wszystko inne, to jest warunek mądrości. Młodzi muszą się tego nauczyć. Jan Paweł II mówił: „Nie to co masz o tobie stanowi, tylko to, kim jesteś”. Ci co stawiają na materię niczego nie wygrają.

Co to znaczy wychowywać? Nie wychowuje się przez książki, wiedzę czy słowa. Wychowujemy przez życie, dlatego wychowawca musi zacząć od siebie. Najpierw poznaj siebie, pomyśl kim jesteś, jako nauczyciel. Tylko człowiek, który zna siebie, może naprawdę wierzyć. Wiara w Stwórcę jest reakcją rozumu na fakt poznania kim On jest. Wtedy już nie tyle wierzę, co wiem. Człowiek jest jednością złożoną, o ile sam ją złoży. Masz się scalić, zintegrować przez czyny. Ty, człowieku, tworzysz swoją osobowość, charakter, ty odpowiadasz za siebie. Praca nad sobą powinna być celem w życiu. Całe życie jesteśmy w stadium stawania się człowiekiem. To, co jest twoją przeszłością, może być twoim skarbem lub twoim garbem. Nikt się nie rodzi ani świętym, ani zbrodniarzem. Ty sam jesteś odpowiedzialny za swój życiorys! Filozof Karol Wojtyła mówił: „Persona humana in fiere est” – to znaczy, że rozwój człowieczeństwa nigdy się nie kończy. Człowieczeństwo jest zadaniem na całe życie.

Dlaczego Jan Paweł II wymyślił Światowe Dni Młodzieży? To były zaoczne lekcje etyki. Papież mówił, że światu brakuje mądrości, że młodzi muszą poznać kim są i po co tu są. Muszą poznać, jak człowiek jest stworzony i uwierzyć Stwórcy. Jeśli młodzi dziś mówią, że miłość, jakiej uczył Jan Paweł II – bell amore – jest trudna, to to jest działanie szatana, bo szatan jest bardzo inteligentny.

Gdy Jan Paweł II napisał List do Rodzin, ks. biskup Stanisław Stefanek, przewodniczący Rady ds. Rodziny, dziękował Mu wylewnie, a On odpowiedział: „Nie dziękujcie, ale czytajcie”. Pismo „Wychowawca” ma szansę i powinność propagowania pięknej nauki Jana Pawła II.

Jan Paweł II mówił mi, żeby o nic nie prosić Boga – „przecież On wszystko wie, co ci potrzeba, tylko Go chwal”. Powtarzał: „Życie to droga, ludzie są stworzeni do nieba, ty masz swój kierunek drogi”. Tylko to się liczy, co prowadzi do nieba, bo naszym celem jest niebo!

wysłuchała: Maria Kowal