Matka też człowiek

Marcelina Metera | 2 stycznia 2020

Zjawisko matczynego wypalenia zawodowego dotyka coraz liczniejszej grupy kobiet. Jakie są jego przyczyny i czy można mu przeciwdziałać, unikając głębszej frustracji?

Na „rynku rodzicielskim” jestem obecna już od dłuższego czasu. Rozmawiam z dziesiątkami bliższych i dalszych znajomych. Macierzyństwo kojarzy się ze szczęściem, spełnieniem i uświęceniem, dlatego negatywne emocje wydają się nie na miejscu Tymczasem motyw matczynego wypalenia pojawia się bardzo często, towarzyszą mu wyrzuty sumienia. Słuchając zwierzeń kobiet, które zaczęły wątpić we własne kwalifikacje i umiejętności rodzicielskie, zauważyłam, że powody ich zniechęcenia można zebrać w kilka podstawowych grup.

Ta treść jest zablokowana

Wykup prenumeratę z dostępem do wersji elektronicznej.

Marcelina Metera

 

fot. Benedykt Jaros

1 Polecam artykuły i opracowania autorstwa Teresy Jadczak-Szumiło i Emila Szumiło: o tworzeniu bezpiecznych więzi piszą między innymi w magazynie kreatywnej edukacji „Kreda”, nr 2, listopad 2018, str. 70-76.