<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa 11/2021 - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/artykul-numer/11-2021/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/artykul-numer/11-2021/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Dec 2021 12:22:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Depresja u dzieci i młodzieży</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/depresja-u-dzieci-i-mlodziezy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Nov 2021 03:12:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[młodzież]]></category>
		<category><![CDATA[zagrożenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3513</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zaburzenia depresyjne jako takie stanowią bardzo istotny problem zdrowotny. Podstawowe objawy depresji, takie jak obniżony nastrój, anhedonia (niemożność odczuwania radości), męczliwość, sprawiają, że miliony ludzi na całym świecie nie są w stanie odnajdywać się w relacjach z drugim człowiekiem, w swoich rolach rodzinnych, zawodowych, społecznych. Objawy towarzyszące, szczególnie myśli samobójcze, stanowią realne zagrożenie dla życia, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/depresja-u-dzieci-i-mlodziezy/">Depresja u dzieci i młodzieży</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><strong>Zaburzenia depresyjne jako takie stanowią bardzo istotny problem zdrowotny. Podstawowe objawy depresji, takie jak obniżony nastrój, anhedonia (niemożność odczuwania radości), męczliwość, sprawiają, że miliony ludzi na całym świecie nie są w stanie odnajdywać się w relacjach z drugim człowiekiem, w swoich rolach rodzinnych, zawodowych, społecznych. Objawy towarzyszące, szczególnie myśli samobójcze, stanowią realne zagrożenie dla życia, a zaburzenia snu, obniżone poczucie własnej wartości, lęk, drastycznie obniżają jego jakość. Zaburzenia psychiczne stały się w Polsce wiodącą przyczyną niepełnosprawności, a depresja odgrywa wśród nich główną rolę</strong>.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Na tle tego zjawiska u dorosłych, depresja u dzieci i młodzieży przedstawia się w nieco odmienny sposób. Z jednej strony szereg objawów może być tożsamych z tymi występującymi u dorosłych, z drugiej często u osób przed 18 r.ż., a także niekiedy młodych dorosłych, depresja wyraża się poprzez wycofanie społeczne, drażliwość, niepokój, zaburzenia zachowania w postaci działań niebezpiecznych i/lub agresywnych, używanie substancji psychoaktywnych, zaniedbywanie obowiązków, rzadziej skargi somatyczne i obniżoną samoocenę. Przy czym traktowanie tego typu objawów jako charakterystycznych dla depresji młodzieńczej jest o tyle dyskusyjne, że pojawiają się one przecież także w przebiegu depresji u osób dorosłych. Z kolei w przypadku dzieci i młodzieży nie mamy z reguły do czynienia z takimi objawami jak utrata wagi, lęk lokowany w okolicy przedsercowej, czy też stupor, które mogą pojawiać się w najcięższych postaciach depresji u dorosłych.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Co powinno zwrócić uwagę otoczenia (rodziny, nauczycieli, rówieśników)</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Kiedy my i nasze otoczenie powinno się niepokoić stanem zdrowia psychicznego? Dość użyteczna definicja, czym jest zdrowie psychiczne, autorstwa Zygmunta Freuda, mówi, że to zdolność do pracy i miłości. Warto przy tym zaznaczyć, że zarówno praca, jak i miłość są tutaj definiowane szeroko. Innymi słowy, jeśli nasze dotychczasowe zajęcia (nauka, praca, aktywności w czasie wolnym) przestają nam sprawiać przyjemność, zaczynają być okropnie męczące, jawią się jako bezsensowne, to warto przyjrzeć się temu zjawisku i zapytać się, o co chodzi. To bowiem nie musi, ale może być jeden z objawów depresji. Podobnie jest z relacjami międzyludzkimi. Jeśli ludzie, którzy nas otaczają – w domu, w szkole, w pracy, w kręgu znajomych – zaczynają nas drażnić, chcemy się od nich odciąć, pogrążyć w samotności, izolacji, to także jest to sygnał, który powinien zwrócić naszą uwagę.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">W przypadku dzieci i młodzieży miejscem, z którego płyną alarmujące sygnały, jest często szkoła. Uczeń, który bez wyraźnego powodu obniża znacznie wyniki w nauce, porzuca swoje dotychczasowe zainteresowania, odsuwa się od rówieśników, zaczyna czuć się od nich gorszy, mniej atrakcyjny, czasem nielubiany, chociaż nie ma to zrozumiałej przyczyny, z niechęcią idzie do szkoły, a czasem też zaczyna wagarować, to młodociana osoba, u której możemy podejrzewać występowanie objawów depresyjnych.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Co robić w takiej sytuacji?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Przede wszystkim starać się porozmawiać. Taka rozmowa może nie być łatwa, bo osoby znajdujące się w kryzysie psychicznym niekoniecznie chcą sięgać po pomoc, nawet wtedy, gdy jest im proponowana. Warto się kierować swoją intuicją, wyczuciem kiedy, używając jakich słów, gestów, spróbować podjąć rozmowę, dać do zrozumienia, że coś nas w zachowaniu drugiej osoby niepokoi. Jeśli ktoś nie jest na to gotowy, zawsze może odmówić, ale dobrze, żeby wiedział, że nie jest sam, że ma kogoś do pomocy.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Trzeba liczyć się z tym, że zwłaszcza w okresie dojrzewania relacje rodziców z dojrzewającymi dziećmi są niekiedy nadwyrężone – dzieci buntują się, krytykują rodziców, gloryfikują rówieśników i różnych idoli spoza rodziny, co dla rodziców nie zawsze jest łatwe. Tym bardziej należy z dziećmi rozmawiać – rozmawiać cierpliwie, spokojnie, przysłuchując się i obserwując, nie szukając natychmiastowych rozwiązań. Najpierw porozumienie, potem interwencja; najpierw pojednanie, potem działanie; najpierw wsparcie, potem dyscyplinowanie. To trudne, ale przecież depresja syna albo córki może dać impuls do odbudowy, przebudowy, rekonstrukcji więzi z rodzicami. A o to warto zabiegać, to ważniejsze niż oceny w szkole.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Kiedy po pomoc?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Jeśli uda się taką rozmowę przeprowadzić, możemy uzyskać ogólny obraz sytuacji, dowiedzieć się o co chodzi. W wielu wypadkach może się okazać, że problemy, z którymi boryka się młody człowiek, nie mają charakteru depresji. Zawód miłosny, problemy z nauką, rówieśnikami – to naturalne trudności okresu młodości, które w większości wypadków nie wymagają profesjonalnej pomocy. Może się jednak zdarzyć, że skala problemów nas, jako rodziców, opiekunów, nauczycieli, przerasta. Może się zdarzyć, że nie jest nam łatwo uzyskać dobrą, konstruktywną komunikację z dzieckiem. Może się zdarzyć, że z uwagi na przyspieszenie zmian cywilizacyjnych, technologicznych i obyczajowych, problemy naszych dzieci stają się dla nas rodziców nieczytelne i niejasne.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Wtedy warto sięgnąć po pomoc profesjonalną. Pomoc taką świadczą poradnie i gabinety psychiatryczne i psychologiczne, wyspecjalizowane w zakresie psychiatrii dzieci i młodzieży. Pracują w nich lekarze, psycholodzy, psychoterapeuci świadczący pomoc w zakresie psychoterapii indywidualnej i grupowej dzieci i młodzieży, a także leczenia psychiatrycznego i psychofarmakologicznego, jeśli takie jest potrzebne, oraz w zakresie poradnictwa i terapii dla całej rodziny. Od zeszłego roku poszerzono dostępność usług w tym zakresie, tworząc sieć ok. 300 środowiskowych poradni psychologiczno-psychoterapeutycznych dla dzieci i młodzieży. Warto zapoznać się z ich ofertą. W przypadku poważniejszych zaburzeń, gdy potrzebna jest interwencja o charakterze farmakologicznym, to w poradniach zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży (tu uwaga na ich aktualnie ograniczoną dostępność) lekarze psychiatrzy zapiszą odpowiednie leki. Uzyskana dzięki nim poprawa umożliwia korzystanie z innych form leczenia – psychoterapii (indywidualnej, grupowej, rodzinnej), socjoterapii, arteterapii itd.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Tło społeczne – dlaczego depresji u dzieci i młodzieży może być coraz więcej?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Nie jest może roztropnie dzielić się obawami, ale z drugiej strony dobrze jest umieć przewidywać, co może się zdarzyć w przyszłości. Wzrost ilości depresyjnych nastolatków w nadchodzących latach nie będzie chyba czymś zaskakującym. Dlaczego?</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Po pierwsze, wybór drogi życiowej i wejście w dorosłość stało się obecnie bardzo skomplikowane. To nie są już czasy, kiedy syn przejmował po ojcu warsztat rzemieślniczy, gospodarstwo albo tradycje zawodowe podtrzymywane w kolejnym pokoleniu – na miejsce takich tradycyjnych rozwiązań wkracza konieczność dokonywania wyborów wśród nadmiaru informacji i nadmiaru nieprzewidywalnych możliwości. Po drugie, mocniejsze jednak oparcie u bardziej autorytarnych rodziców poprzednich pokoleń zamienione zostało na słabość, czy też niepewność współczesnego rodzica, który nie jest już autorytarny, ale często sam zagubiony. Podobnie wygląda sprawa oparcia w tradycyjnych wartościach kulturowych i religijnych – na miejsce gwarantowanej przez nie stabilności wkracza głośny marketing alternatywnych pomysłów, które jednak niewiele mają wspólnego ze stabilnością. I wreszcie dawniejsze środowisko rówieśnicze i przyjaźń, zamknięta w gronie kilku rówieśników, zamienia się w wirtualną przyjaźń z kilkudziesięcioma albo kilkuset osobami w komunikatorze społecznościowym, ale przecież tych kilkuset przyjaciół w telefonie komórkowym nie gwarantuje przyjaznego poklepania po plecach albo podania ręki w odpowiedniej chwili. A do tego traktowanie społeczności dzieci i młodzieży jako obecnie bezpiecznej od porównywania się i konkurowania ze sobą, to iluzja. Walka o „doskonałość” – i to czasem bezwzględna – trwa, a jej medialne wzorce mogą niejednego przyprawić o ból głowy. Łatwo może dawniej też nie było, ale tu i teraz nastolatkowi łatwo nie jest.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Profilaktyka</b></span></p>
<p class="western" align="justify">
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">W zdrowiu, także psychicznym, podstawowa zasada brzmi: Lepiej zapobiegać niż leczyć. W zapobieganiu wystąpienia zaburzeń depresyjnych pomocnych może się okazać kilka pojęć i obserwacji.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Po pierwsze, warto przywołać pojęcie odporności psychicznej, z angielskiego <i>resilience</i>. Oczywiście, w codziennym życiu było ono w mniejszym lub większym stopniu obecne od zawsze. Nie przetrwalibyśmy jako gatunek, gdyby nie nasza umiejętność radzenia sobie z sytuacjami trudnymi, stresem. Jako przedmiot refleksji badawczej zwrócono baczniejszą uwagę na to pojęcie w ramach tzw. hawajskich badań prospektywnych. 505 dzieci urodzonych w 1955 r. w rodzinach problemowych (uzależnienia, przewlekłe konflikty etc.) obserwowano na przestrzeni kolejnych 32 lat ich życia. Okazało się, że mimo trudnego punktu startowego i różnorodnych trudności rozwojowych, większość tych dzieci na etapie dorosłego życia radziła sobie całkiem dobrze. Zawdzięczały to w jakiejś mierze czynnikom zewnętrznym, np. pojawianiu się dorosłych życzliwych osób pełniących w ich życiu rolę mentorów, ale także własnej determinacji i wysiłkom. Te obserwacje skłaniają do wiary również w możliwości osób, które są naszymi podopiecznymi – dziećmi, uczniami. W wielu wypadkach wystarczy nie „nadopiekowywać”, zaufać, że dziecko sobie poradzi, aby uzyskać zdumiewający wzrost samodzielności, odporności psychicznej i wiary dziecka we własne siły. Tutaj absolutnie uprawniona jest analogia do naszego układu odpornościowego, który niewystarczająco trenowany nie radzi sobie później z zadaniami, do których jest przeznaczony.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Po drugie, warto myśleć o zdrowiu psychicznym i zapobieganiu depresji w kontekście poczucia sensu. Brak takiego poczucia, zwłaszcza o przewlekłym charakterze, niezwykle destruktywnie wpływa na nasze poczucie własnej wartości, sprzyja wystąpieniu depresji. Szereg użytecznych refleksji, dotyczących tego obszaru, zawarł w swojej książce <i>Człowiek w poszukiwaniu sensu</i> Viktor E. Frankl. Aby zachęcić do lektury tej pozycji powiem tylko, że w niezwykły sposób łączy ona wiedzę doświadczonego psychiatry, psychoterapeuty, z ekstremalnie trudnymi doświadczeniami życiowymi związanymi z pobytami w obozach koncentracyjnych. Ta siła, która pozwalała przeżyć ludziom sytuacje graniczne w obozach, pozwala także ludziom przetrwać kryzysy o charakterze depresyjnym. Praca (szeroko rozumiana), relacje z innymi, wreszcie transcendencja dają nam poczucie sensu i umożliwiają nasz rozwój (także w znaczeniu rozwoju naszego zdrowia, naszej dojrzałości).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">I to jest trzecie pojęcie, które warto przywołać w kontekście dbania o swoje zdrowie psychiczne. Rozwój. Życie nie stoi w miejscu. Żeby za nim nadążyć, sprostać różnym oczekiwaniom, które są wobec nas formułowane, ba, żeby je wyprzedzić, kreować rzeczywistość wokół siebie, potrzebujemy mieć energię, siłę, która sprawi, że nawet jak będziemy mieli 70, 80 czy więcej lat będziemy mogli dawać innym coś dobrego od siebie. Ale żeby dawać, trzeba mieć z czego. I tu wracamy do tematu dzieciństwa. Erik H. Erikson w <i>Dopełnionym cyklu życia</i> pisał o różnych umiejętnościach, które powinno zdobyć dziecko, a potem młody człowiek, aby poradzić sobie w dorosłości. Poczucie podstawowego zaufania (do siebie i do świata), autonomia – czyli możliwość decydowania o sobie, wola wprowadzania swoich decyzji w życie, wreszcie otwarcie się na drugiego człowieka, wszystkie te umiejętności są niezbędne, aby mówić o zdrowiu psychicznym i przeżyć swoje życie w taki sposób, abyśmy u jego kresu byli z niego zadowoleni.</span></p>
<p class="western" align="justify">
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Na koniec słowo wyjaśnienia dlaczego napisaliśmy ten artykuł w takim składzie. Jeden z nas (dr Pietruszewski) jest psychiatrą dorosłych, ale także dzieci i młodzieży, drugi (dr Cichocki) tylko psychiatrą dorosłych. Chcieliśmy uzupełnić nasze refleksje mając świadomość, że granice między dzieciństwem, młodością i dorosłością są płynne, szereg zjawisk i kryzysów ma charakter cykliczny, a u osób dorosłych też można, a nawet należy, odnajdywać wewnętrzne dziecko.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Łukasz Cichocki, Kazimierz Pietruszewski</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Łukasz Cichocki</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">– <i>doktor nauk medycznych, psychiatra, psychoterapeuta, nauczyciel akademicki z dwudziestoletnim doświadczeniem, autor wielu prac naukowych, popularyzator wiedzy z zakresu zdrowia psychicznego. Prywatnie: mąż, ojciec czwórki dzieci, w wolnym czasie lubi spać, spacerować, czytać – zwłaszcza Sapkowskiego</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Kazimierz Pietruszewski</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">– <i>doktor nauk medycznych, psychiatra, przez wiele lat nauczyciel akademicki, autor wielu publikacji naukowych, prowadzi psychiatryczny oddział dzienny i gabinet psychiatryczny. Prywatnie: mąż, ojciec dwojga dzieci, dziadek trzech wnuczek i jednego wnuka, lubi książki, fotografię i grafikę komputerową</i></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. 123rf.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/depresja-u-dzieci-i-mlodziezy/">Depresja u dzieci i młodzieży</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co z tymi mikołajkami?</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/co-z-mikolajkami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2021 05:35:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[lekcja wychowawcza]]></category>
		<category><![CDATA[mikołajki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3534</guid>

					<description><![CDATA[<p>Choć to dopiero listopad, warto wspomnieć już o „mikołajkach”, aby nas nie zaskoczyły. Tę lubianą przez dzieci zabawę możemy wykorzystać jako sposobność do uczenia hojności, troski o dobro innych, sprawiania i przyjmowania miłych niespodzianek. W klasie, w zależności od wieku dzieci, można przyjąć różne rozwiązania. Ważne, żeby określić cel, jaki chcemy osiągnąć organizując mikołajkową imprezę. Chęć posiadania [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/co-z-mikolajkami/">Co z tymi mikołajkami?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #2c3238;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Choć to dopiero listopad, warto wspomnieć już o „mikołajkach”, aby nas nie zaskoczyły. Tę lubianą przez dzieci zabawę możemy wykorzystać jako sposobność do uczenia hojności, troski o dobro innych, sprawiania i przyjmowania miłych niespodzianek. W klasie, w zależności od wieku dzieci, można przyjąć różne rozwiązania. Ważne, żeby określić cel, jaki chcemy osiągnąć organizując mikołajkową imprezę.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Chęć posiadania jest ludzką słabością, znaną od zarania dziejów. Jednak przedmioty, jakie wytwarzał człowiek od wieków, miały mu służyć, ułatwiać życie, unowocześniać i usprawniać procesy. Były też efektem jego pracy, pomysłowości, innowacyjności i myślenia o innych. W sposób naturalny pojawiał się również nadmiar i niebezpieczeństwo konsumpcjonizmu. Myśląc o rozwoju dzieci (zarówno własnych, jak i „szkolnych”), chcemy je przed tym uchronić, a z drugiej strony pragniemy, żeby były kreatywne, twórcze i miały wpływ na to, co się wokół nich dzieje. Warto więc rozwijać w nich myślenie o potrzebach innych. Chcielibyśmy odwrócić ich myśli od oczekiwania na to co im się – według nich – należy, a raczej rozwijać u nich gotowość służenia tym, których mają blisko siebie, dzielenia się swoim czasem, zdolnościami, uwagą. Możemy nazywać to również dzieleniem się miłością, czyli szukaniem dobra tych, których będą mieli wokół siebie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Co możemy zrobić gdy myśli naszych dzieci krążą głównie wokół tego, co chciałyby mieć? Warto uczyć dzieci oczekiwania. Rozmawiajmy z nimi o tym wszystkim, czego bardzo pragną. Niech puszczają wodze fantazji i opowiadają nam, jak to będzie gdy już dostaną tę wymarzoną rzecz. Co będą z nią robić, kogo zaproszą do wspólnej zabawy, co dzięki temu osiągną. Ucząc czekania, możemy im podsunąć przykłady, jak mogą to osiągnąć, np. poprzez odkładanie drobnych sum kieszonkowego – ucząc w ten sposób oszczędzania, planowania i gospodarowania pieniędzmi. Czas oczekiwania może zadziałać dwojako – utwierdzić dziecko w jego pragnieniach, albo pokazać, że wokół niego jest bardzo wiele rzeczy, których można pragnąć, więc może warto chwilę się zastanowić, co tak naprawdę jest potrzebne i warte zachodu. Niech dzieci oddają się marzeniom, niech uczą się, że na to czego się bardzo chce, warto poczekać. Oczywiście jednocześnie nie rezygnujmy z pokazywania naszym pociechom, że dużo więcej radości niż rzeczy, może dać wspólnie spędzony czas z osobą bliską, rozmowa, dzielenie zainteresowań i pasji, jednym słowem – relacja z drugim człowiekiem.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: #2c3238;">Mikołajki</span><span style="color: #2c3238;"> to moment, kiedy jako wychowawcy klasy możemy nawiązać do historii Świętego Mikołaja, na cześć którego ustanowiono to święto. Święty Mikołaj rozdał cały swój niemały majątek ubogim, co dało początek tradycji obdarowywania się z okazji jego święta drobnymi upominkami.</span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Od nas, wychowawców, zależy, czy „mikołajki klasowe” będą tylko miłą zabawą, czy też okazją do rozwoju podopiecznych.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przede wszystkim nauczyciel powinien zdawać sobie sprawę z tego, że wspólne świętowanie daje radość, jednoczy grupę, jest okazją do bliższego poznania się i zacieśnienia więzów przyjaźni. Wychowawca może postawić sobie to za cel i przez pryzmat tego celu zorganizować klasowe mikołajki. Jeśli będzie chciał zadziałać na rzecz integracji klasy, to może zaproponować, żeby dzieci, po wylosowaniu siebie nawzajem, poobserwowały uważniej osobę, dla której będą przygotowywać prezent i spróbowały określić co sprawiłoby jej największą radość. Wychowawca może także pomóc dzieciom w prowadzeniu takich obserwacji, może podsunąć pytania, np. czym mój kolega/koleżanka się interesuje, jak spędza wolny czas, co lubi, jakie książki najchętniej czyta, jakie lubi kolory, o czym najczęściej mówi, czy lubi niespodzianki, itp.? Dzieciom można zaproponować, żeby celem klasowej imprezy mikołajkowej było nie tylko tradycyjne wręczenie sobie upominków, ale również lepsze poznanie się nawzajem. Jeśli zobaczą, że może to być okazja do odkrycia nieznanych dotąd cech kolegów i koleżanek z klasy, z pewnością chętnie wezmą udział w takiej zabawie, ponieważ </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">będzie dla nich atrakcyjna i stworzy szanse na nawiązanie nowych przyjaźni.</span></span></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przygotowanie mikołajek, których ukrytym celem jest integracja grupy, </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">daje okazję do</span></span></span><u> </u><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">pożytecznego zagospodarowania godziny wychowawczej. Nauczyciel </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">może </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">zorganizować zabawę, podczas której dzieci anonimowo opiszą swoje zainteresowania, a zadaniem całej klasy będzie odgadnięcie kto stoi za poszczególnymi opisami. </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> powoła klasowego sekretarza, który wszystko skrzętnie zanotuje i stworzy tym samym bank pomysłów na prezenty, pozostali będą mieli skąd czerpać inspiracje. Takie zabawy są świetną okazją do tego, żeby dzieci mniej śmiałe również zaistniały w grupie i powiedziały coś o sobie, do czego wcześniej nie miały okazji. To oczywiście tylko jeden z pomysłów i każdy wychowawca z pewnością znajdzie wiele rozwiązań, o ile najpierw określi cel swojego działania.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Decyzja o tym czy prezenty będą kupowane czy wykonywane samodzielnie, czy będzie to określony rodzaj prezentów, należy do każdej grupy i zależy od wieku dzieci, ich nastawienia, zaangażowania. Jeśli przy okazji mikołajek wychowawcy uda się nakłonić dzieci do myślenia o potrzebach innych, to być może same dojdą do wniosku, że lepiej przygotować prezenty dla tych, o których nie pomyślą ich najbliżsi. To również może być wielkie klasowe wydarzenie, gdy dzieci przygotują podarunki dla swoich rówieśników z domu dziecka. Ważne, żeby była to ich decyzja.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Inwencja wychowawcy z pewnością wyzwala u uczniów kreatywne myślenie i takie pomysły, które zaspokoją również te niematerialne potrzeby, czyli przede wszystkim potrzebę relacji, uwagi, zainteresowania, poświęcenia czasu i potrzebę dawania innym siebie. Jeśli wychowawca nie odnajdzie wśród swoich wychowanków tej potrzeby albo dojdzie do wniosku, że jest ona głęboko ukryta, dostaje tym samym ogromną szansę na poprowadzenie swojej klasy do odkrycia tego. Jeśli uda się przekonać dzieci, żeby chciały rezygnować ze swojej roszczeniowej postawy na rzecz dostrzegania potrzeb swoich przyjaciół i wychodzenia im naprzeciw, a tym samym nawiązywania trwałych, szczerych relacji, osiągniemy wiele. Jeśli nauczymy nasze dzieci tego, co jest źródłem prawdziwego szczęścia, zostawimy im najbardziej trwały skarb.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Elżbieta Wagner</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>o</i></span></span><span style="color: #2c3238;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>dpowiedzialna za kierowanie projektami szkoleniowymi Instytutu Educare, absolwentka SGH w Warszawie. Doświadczenie w obszarze edukacji zdobyła pracując dla organów prowadzących szkoły niepubliczne, a także jako dyrektor jednej ze szkół edukacji spersonalizowanej</i></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/co-z-mikolajkami/">Co z tymi mikołajkami?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O nudzie, świecie a-kuku i personalizmie</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/o-nudzie-swiecie-a-kuku-i-personalizmie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[bp Piotr Turzynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2021 05:31:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biuletyn Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3530</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wnikliwi obserwatorzy świata notują, że dzisiaj wielkim zagrożeniem dla człowieka jest pokusa nicości i nuda, które ciągną ku rozpaczy. Niektórzy wprost mówią o cichej rozpaczy jako kondycji współczesnego człowieka. Wszyscy, którzy zajmują się aktualnie młodymi, znają dramatyczny i smutny tekst: „Nudzę się”. Trochę go ignorujemy, a trochę nas irytuje. Znawcy tematu mówią jednak, że nuda [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-nudzie-swiecie-a-kuku-i-personalizmie/">O nudzie, świecie a-kuku i personalizmie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wnikliwi obserwatorzy świata notują, że dzisiaj wielkim </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">zagrożeniem dla człowieka jest pokusa nicości i nuda, które ciągną ku rozpaczy. Niektórzy wprost mówią o cichej rozpaczy jako kondycji współczesnego człowieka.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wszyscy, którzy zajmują się aktualnie młodymi, znają dramatyczny i smutny tekst: „Nudzę się”. Trochę go ignorujemy, a trochę nas irytuje. Znawcy tematu mówią jednak, że n</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">uda egzystencjalna czy metafizyczna jest chorobą duszy, a może być sprowokowana pustką, poczuciem bezsensu lub także przesyceniem bodźcami, które przy pewnym progu już nie dają satysfakcji. Niestety, nuda wydaje się dominującym rysem kultury współczesnej i zarazem problemem pedagogicznym. Często bywa stymulatorem patologicznych zachowań. Coraz częściej mówi się o „znudzonej Europie” i „Ameryce, która się nudzi”. Badania przeprowadzone przez Columbia University i opublikowane w 2012 roku wykazały, iż ponad 52% znudzonych nastolatków jest narażonych na nałogi. Rodzice i nauczyciele powinni tę doskwierającą dzieciom nudę traktować poważnie, jako sygnał niebezpiecznych skłonności i doświadczeń. Zadziwiające jest to, że mimo niezwykłej różnorodności i dostępności coraz to nowszych atrakcji, mamy do czynienia z „epidemią nudy”, która dotyka całe społeczeństwa. Przyzwyczailiśmy się, że co chwila musi być nam ofiarowana nowa informacja. Jesteśmy dziećmi, które czekają na nowe, jeszcze bardziej zadziwiające a-kuku.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Neil Postman, amerykański filozof kultury i medioznawca, nasz świat nazywa „Światem a-kuku”, bo tutaj nowe zdarzenia pojawiają się w polu zainteresowania na chwilę i szybko znikają. Wykorzystują to współczesne media i tworzą pewien styl życia, któremu brak zakorzenienia i głębi. Wszystko staje się powierzchowne i jednakowo ważne, by za chwilę być jednakowo nieważnym. Według wspomnianego filozofa, to prowokuje postępującą destrukcją, która objawia się ogólnym załamaniem spokoju psychicznego i ładu społecznego.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Z pedagogicznego punktu widzenia, stan nudy przewlekłej pokazuje nieumiejętność radzenia sobie z monotonią i powtarzalnością oraz przesytem. Niebezpieczny jest chroniczny</span></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">brak akceptacji dla powtarzalności i szarości. Niepokój duszy, szukanie nowych wrażeń i pustka wołają o treść i o sens, wołają o relacje, bo człowiek zamknięty w sobie i swoich przyjemnościach oraz własnym nasyceniu jednak nie znajduje szczęścia. Smutny jest obraz nastolatków siedzących na przerwie między lekcjami osobno, odizolowanych od siebie lśniącymi ekranami telefonów. To jest samotny świat.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Według niektórych pedagogów, nuda może być stymulatorem twórczości, tak samo jak niewiara ze swoją pustką może prowokować do odkrycia Boga i Jego piękna. Wszystko co trudne i złe może jednak posiadać swój pozytywny skutek. Podobnie nuda. Nie wolno tylko dać się wkręcić w jej chocholi taniec, i nie można jej bagatelizować. Skoro w literaturze pięknej i naukowej nuda jest określana jako stan znużenia, pustki duchowej i wewnętrznego ubóstwa, to trzeba znaleźć sposób, aby wyrwać z tej pustki i ubóstwa, stymulować ciekawość, uczyć stawiania pytań, wydobywać osobiste zainteresowania młodych.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><a name="_GoBack"></a> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dziś mamy do czynienia z niespotykanym dotąd zatorem informacyjnym, który przeraża i małych, i dużych. Warto zdać sobie sprawę, że – jak twierdzi Neil Postman – w dzisiejszym świecie nauka i informacja stały się bogami, a przynajmniej łatwo stają się nimi. Tymczasem one mają jedynie funkcję służebną. Mają służyć rozwojowi człowieka. To jest chrześcijański personalizm. Po Bogu, człowiek zajmuje najważniejsze miejsce, jest koroną stworzeń i znajduje szczęście nie jako niewolnik rzeczy, ale jako twórca u boku jedynego Stwórcy. Pytanie jest więc poważne: nie, jak nauczyć najwięcej, ale jak wzbudzić fascynację ludźmi i światem? Co zrobić, by nauczyć kreatywności, by wyrwać z banalności i nudy, by nauczyciel i uczeń chcieli się zawsze rozwijać?</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>bp Piotr Turzyński</b></span></span></p>
<p align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>adiunkt na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Instytucie Historii Kościoła i Patrologii, Biskup Pomocniczy Radomski, Delegat do Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli przy Konferencji Episkopatu Polski</i></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-nudzie-swiecie-a-kuku-i-personalizmie/">O nudzie, świecie a-kuku i personalizmie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Depresja – bolesna droga do własnych trudnych uczuć</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/depresja-bolesna-droga-do-wlasnych-trudnych-uczuc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2021 03:26:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3524</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdy człowiek może doświadczać obniżonego nastroju, a także depresji. Depresja nie omija również dzieci i młodzieży. Szacuje się, że dotyka 1–5% dzieci w wieku szkolnym i 15–30% młodzieży. W ostatnich latach na całym świecie, a także w Polsce, obserwuje się niepokojące wzrosty prób samobójczych i dokonanych samobójstw przez dzieci i młodzież. Czasami trudności szkolne, zgłaszane [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/depresja-bolesna-droga-do-wlasnych-trudnych-uczuc/">Depresja – bolesna droga do własnych trudnych uczuć</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Każdy człowiek może doświadczać obniżonego nastroju, a także depresji. Depresja nie omija również dzieci i młodzieży. Szacuje się, że dotyka 1–5% dzieci w wieku szkolnym i 15–30% młodzieży. </b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">W ostatnich latach na całym świecie, a także w Polsce, obserwuje się niepokojące wzrosty prób samobójczych i dokonanych samobójstw przez dzieci i młodzież. Czasami trudności szkolne, zgłaszane przez nauczyciela, mogą być pierwszym sygnałem pojawienia się depresji. Zawsze taką informację ze szkoły należy połączyć z obserwacją dziecka w domu. Każda zmiana funkcjonowania dziecka powinna zwrócić uwagę otoczenia, a w przypadku utrzymywania się – powinna skłonić do skonsultowania się ze specjalistą – psychologiem klinicznym lub psychiatrą dziecięcym (1, 2, 3). Najtrudniejszym przejawem stanów depresyjnych może być stan, w którym nastolatek dokonuje samouszkodzeń. W większości wypadków smouszkodzenia (cięcie się, okaleczanie) wydają się wiązać ze skrajnie trudnymi i stresującymi przeżyciami. Samookaleczenia w dzieciństwie najczęściej wskazują na silne i bardzo trudne doświadczenie. Najczęstszymi z nich są wykorzystanie seksualne lub maltretowanie (bądź osierocenie lub strata innego rodzaju) (4).</span></p>
<p class="western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Depresja a rodzina</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Kiedy ktoś jest w depresji, zwykle cierpi cała rodzina. Często w pierwszym odruchu przyjaciele i krewni osoby, która popadła w depresję, skupiają się wokół niej, opiekują się nią i starają pomóc. Łatwo jest powiedzieć: „Wszystko będzie dobrze” albo: „Na pewno nie jest aż tak źle”. Zamiary mówiącego mogą być dobre, ale te słowa szkodzą. Ten, kto jest w depresji, prawie zawsze myśli sobie: „Nikt mnie nie rozumie” albo: „Oni nic nie wiedzą, właśnie że jest aż tak źle (5).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Niektóre zdania pozornie mają wspierać na duchu, jednak zawierają silny element krytyki. Jeśli ktoś mówi: „Nie powinieneś się tak przejmować”, „Musisz już o tym zapomnieć”, „Nie doprowadzaj się do takiego stanu”, sugeruje, że coś jest z dzieckiem nie w porządku, że nie umie sobie poradzić z uczuciami, a powinno. Zdania wskazujące na to, co ktoś powinien zrobić albo czego nie powinien, w niczym nie pomagają. Gdyby tak łatwo było wyjść z depresji, każdy by sobie z tym szybko poradził. Takie komentarze obniżają samoocenę i mogą pogłębiać depresję. W gabinecie można usłyszeć: „Ze mną jest coś nie w porządku”. Niestety, rany emocjonalne nie goją się szybko. Ludzie, którzy nigdy nie byli w depresji, zwykle nie rozumieją, jak to jest, kiedy znikąd nie widać nadziei. A tak naprawdę każdemu zależy, by młoda osoba jasno rozeznała: „<b>Zależy nam na tobie i chcemy Ci pomóc</b>” (5).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Rola rodziców i wychowawców</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Leczenie dzieci i młodzieży charakteryzuje się nastawieniem na kilka sfer funkcjonowania, w których powszechnie pojawiają się trudności przyczyniające się do objawów depresyjnych u ludzi młodych. Sfery te to: trudności społeczne i kłopoty z nauką, trudności w rozwiązywaniu problemów społecznych, włącznie ze sprawowaniem kontroli nad emocjami, nieprzystosowawcze relacje w rodzinie, niska samoocena i inne dysfunkcjonalne przekonania dotyczące własnej osoby i innych ludzi. Praca z rodzicami może polegać zarówno na zwiększeniu ich zaangażowania w leczenie dziecka, jak i poprawieniu relacji rodzic–dziecko, tam gdzie te relacje same w sobie przyczyniają się do depresji. Warto przy tym zaznaczyć jak ważną rolę odgrywają wczesne relacje z rodzicami, a później z pedagogami (przyjmuje się, iż wskazanym byłoby, aby w przedszkolu i klasach I–III były to kobiety, ale nie jest to kategoryczny wymóg). Psychologia mocno wskazuje, jak ważną rolę dla kształtowania się stabilnych emocji ma relacja najpierw z matką, później z ojcem. Relacje te budują poczucie bezpieczeństwa, które jest fundamentem do stabilnego funkcjonowania i czynnikiem chroniącym przed młodzieńczą depresją (6, 7).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Rola duchownych</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Księża najczęściej mogą spotkać się z najcięższymi przejawami depresyjnymi w konfesjonale: okaleczeniami i myślami samobójczymi. W takim wypadku należy młodą osobę przekonać do wizyty u psychologa lub psychiatry, albo przynajmniej by podzieliła się tym z zaufaną osobą dorosłą. Podobnie rzecz się ma na katechezach czy we wspólnotach, można dostrzec młodych ludzi, którzy przejawiają wyżej opisane zachowania, wówczas warto temu przyjrzeć się i zareagować jak podano poniżej.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Jeszcze kilka zdań poświęćmy na przyjrzeniu się wzajemnej relacji wiary i stanów depresyjnych. Pierwsze o czym warto pamiętać, to jest to, że modlitwa nie jest wyłącznym rozwiązaniem na depresję. Mimo że jest to nieodzowny zasób każdego wierzącego, jednak tak poważna kwestia, jak depresja dziecięca czy młodzieńcza, musi być leczona odpowiednimi środkami. Można spotkać zdanie: „Na depresję Bóg sam wystarczy, psycholog czy terapeuta nie jest potrzebny”. Jest ono prawdziwe i fałszywe zarazem. Na wszystko wystarczy sam Bóg, a jednocześnie ten sam Bóg dał rozum i sposobność szukania wszelkiej pomocy w chorobach i innych dolegliwościach w medycynie, także problemach psychicznych. Inne sformułowanie: „Jeśli ktoś ma depresję, to znaczy, że za mało wierzy”, zasadniczo mówi o wierze, czy raczej niewierze mówiącego. Jest ono wskazaniem na niewiarę w dobrego Boga i depresję jako choroby. Konsekwencją takiego typu myślenia są wypowiedzi typu: „Terapia &lt;rozmontowuje&gt; wiarę”, a tak naprawdę wiara utkana z krzywdzących przekonań może wyrządzić dziecku szkodę. I ostatnia wskazówka na koniec. Aby znaleźć dobrego terapeutę dla dziecka, warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy, czy osoba ma odpowiednie wykształcenie i doświadczenie, co bywa potwierdzane certyfikatem psychoterapeuty lub/i psychologa klinicznego. Pomocnym może być wybranie psychologa/psychoterapeuty o akceptowalnych przez rodziców wartościach, o co można bezpośrednio zapytać.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Wpływ współczesnej kultury</b></span></p>
<p class="western" align="justify">
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Z moich doświadczeń terapeutycznej pracy z dziećmi depresyjnymi wynika, że zazwyczaj trudności przystosowawcze (lękliwość, depresyjność, trudności interpersonalne) wiążą się z większym używaniem sieci/telefonu (może to być rodzaj autoterapii lub mechanizm radzenia sobie), a to z kolei pogłębia trudności z przystosowaniem do życia w realności. Wówczas szukanie rozwiązania przy silnych więziach rówieśniczych, a słabych rodzicielskich, może prowadzić do sięgania po narkotyki, poprawiające nastrój.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Kolejnym zjawiskiem, które powinno wywołać zastanowienie są sterty puszek po energetykach w koszach na śmieci, szczególnie przed szkołami średnimi. Podejrzewam, że z piciem energetyków i graniem w gry komputerowe jest podobnie jak z innymi uzależnieniami – czasem depresja (depresyjność) jest powodem, a czasem skutkiem uzależnienia, bądź tworzą błędne koło (wzajemnie nakręcająca się spiralę) (8).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Moje obserwacje także każą zauważyć, iż być może dziś szczególnie silnie na młodego człowieka wpływa jego otoczenie (osobowe i kulturowe). Młodzież chętnie ogląda filmy bardzo trudne psychologicznie, dołujące, popularne są też horrory. Sądzę, iż oddziałuje to na funkcjonowanie i stan emocjonalny nastolatka.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Również portale społecznościowe, jak Instagram czy Facebook, mogą przyczyniać się do gorszego obrazu siebie w porównaniu do przedstawianych w sieci kreacji. Prowadzi to do negatywnego myślenia o sobie, co wpływa na obniżenie nastroju, i tak coraz bardziej nakręca się ta spirala (<span style="color: #ff0000;">9</span>).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Jak rozmawiać by pomóc</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Każdy z nas popełnia błędy: rodzice, dzieci, nauczyciele, dziadkowe i osoby duchowne. Jednak można nauczyć się właściwej formy rozmowy z nastolatkami, by je zrozumieć, poznać ich świat uczuć i pomóc im wyrażać własne emocje. Co można zrobić? Zamiast odrzucać i/lub lekceważyć uczucia i myśli młodego człowieka, określ myśli i uczucia, jakie u niego widzisz. Zamiast wydawać rozkazy, opisz problem, a zamiast atakować nastolatka, opisz, co czujesz. Zamiast grozić i rozkazywać, zaproponuj wybór, a zamiast obwiniać, udziel informacji. Zamiast długich „kazań”, wypowiadaj krótkie zdania, a czasami powiedz to jednym słowem. Zamiast wytykać to, co jest złe, określ swoje wartości i/lub oczekiwania. Zamiast karać, powiedz co czujesz i wskaż, jak można naprawić sytuację, a następnie przejdź do działania. I ostatnia rada: zamiast jednej „poważnej rozmowy”, skorzystaj z okazji do przypadkowych rozmów, słuchając radia … czytając gazetę … oglądając razem telewizję … jadąc samochodem … grając w piłką lub gry planszowe. Wykorzystuj nadarzające się okazje do rozmowy o narkotykach i innych używkach, np.: komentując coś, co zauważyłeś … przeglądając czasopismo … dając przykład … komentując audycję radiową … oglądając reklamę… (9, 10).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"> Pamiętajmy – dzieci potrzebują autentycznego, empatycznego kontaktu, który pomoże przeżywać im ich własne uczucia, zwłaszcza te bolesne.</span></p>
<p class="western" align="justify">
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>ks. dr Jarosław Storoniak</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">– <i>psycholog, teolog oraz psychoterapeuta indywidualny i rodzinny. Zajmuje się pracą z małżeństwami oraz rodzinami w nurcie systemowym w Lublinie</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b> Bibliografia:</b></span></p>
<ol>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Koszewska Iwona, Habart-Pragłowska Ewa<i>, O depesji, o manii, o nawracających zaburzeniach nastroju</i>, PZWL 2004.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Kendall Philip C., <i>Zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji, </i>GWP 2004.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Hammen Constance, <i>Depresja, </i>GWP 2006.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span lang="en-US">Babiker Gloria, Arnold Lois, </span><span lang="en-US"><i>Autoagresja. Mowa zranionego ciała,</i></span><span lang="en-US"> GWP 2003.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Peterson John, <i>Pokonać depresję, </i>GWP 2005.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Winicott Donald W., <i>Dziecko, jego rodzina i świat</i>, Oficyna Ingenium 2010.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Skyner Robin, Cleese John, <i>Żyć w rodzinie i przetrwać, </i>Czarna Owca 2013.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Rowicka Magdalena, <i>E-uzależnienia. Teoria, profilaktyka, terapia, </i>Warszawa 2018.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Brazelton Tomas B., Sparrow Joshua D., <i>Grzeczne dziecko, </i>GWP 2014.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Faber Adele, Mazlis Elaine, <i>Jak mówić do nastolatków, żeby nas słuchały. Jak słuchać, żeby z nami rozmawiały, </i>Media Rodzina 2016.</span></p>
</li>
</ol>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/depresja-bolesna-droga-do-wlasnych-trudnych-uczuc/">Depresja – bolesna droga do własnych trudnych uczuć</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Usłyszeć na czas…</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/uslyszec-na-czas/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2021 03:19:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3516</guid>

					<description><![CDATA[<p>…To nie zaczęło się nagle. Widzieliśmy wcześniej, że coś się dzieje. Delikatne sygnały, które zaczęły nas niepokoić. Straciła apetyt, mogła godzinę jeść śniadanie, albo nie jeść wcale. Spała w ciągu dnia, albo leżała w łóżku i nie chciała wstać. Wieczorem nie mogła zasnąć, budziła się w nocy i nie spała kilka godzin. Z jednej strony [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/uslyszec-na-czas/">Usłyszeć na czas…</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">…<i>To nie zaczęło się nagle. Widzieliśmy wcześniej, że coś się dzieje. Delikatne sygnały, które zaczęły nas niepokoić.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Straciła apetyt, mogła godzinę jeść śniadanie, albo nie jeść wcale. Spała w ciągu dnia, albo leżała w łóżku i nie chciała wstać. Wieczorem nie mogła zasnąć, budziła się w nocy i nie spała kilka godzin. Z jednej strony martwiliśmy się tym, z drugiej uznawaliśmy, że dorastanie to dziwny czas. Nie wiedzieliśmy, jak jej pomóc, a ona czuła się coraz gorzej. Przestała czytać książki i coraz rzadziej wychodziła z domu. Trudno było ją namówić do zwykłych rodzinnych wyjazdów, a nawet spacerów. Zaczęła się bać różnych sytuacji. Zamykała się w pokoju, niechętnie go opuszczała. Przestała dbać o siebie, nie wiem czy w ogóle myła się w tamtym czasie. Zdarzały się lepsze dni, próbowała wtedy ładnie się ubrać, ale potem zwykle była bardzo zmęczona. Nie mogła się uczyć, jej koncentracja bardzo się pogorszyła. Nie odbierała telefonów, sama przestała odzywać się do ludzi. Czuliśmy, że jest coraz gorzej. Nie prosiliśmy jej o żadne prace w domu, wiedzieliśmy, że nie ma siły.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Pewnego dnia próbowałam zawieźć ją na angielski, który wcześniej był dla niej bardzo ważny, nie chciała wstać z łóżka. Z dużym trudem namówiłam ją i pomogłam się ubrać. Wyszła z domu, ale przewróciła się przy samochodzie i nie wsiadła do niego, mówiła, że nie ma siły żyć.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Przestała się śmiać, była smutna. To nie był zwykły smutek, to był taki rodzaj smutku, który odbiera siły nie tylko osobie, która się smuci, ale wszystkim, którzy są blisko.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Przestaliśmy zapraszać gości. Każda wizyta była dla niej obciążeniem i ogromnym wyzwaniem. Chcieliśmy ją chronić przed tym trudem, ale to też nie pomagało. Czuliśmy się bezradni, bezsilni i bardzo osamotnieni w tym bólu. Słyszeliśmy pytania: Ale co się dzieje? Dlaczego ona się tak zachowuje? Co się stało?</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Te pytania nie pomagały. Te pytania zadawały ból. Potrzebowaliśmy zrozumienia i słów: gdybyście czegoś potrzebowali dajcie znać. Jesteśmy z wami. Chciałam usłyszeć: Widzę jak ci trudno, widzę jak bardzo jesteś zmęczona i wyczerpana, napijmy się kawy, pogadajmy.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Pragnieniem każdego rodzica jest widzieć swoje dziecko, jak dorasta i jest szczęśliwe. Dziecko, które oddycha pełną piersią i cieszy się życiem. Dostało miłość i wszystko, co tylko mogą dać rodzice dziecku, które kochają. Widok pogrążonego w smutku dziecka jest rozdzierający.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Trudno wytłumaczyć rodzeństwu, co się dzieje z siostrą, dlaczego nie wychodzi z pokoju, dlaczego się zamyka, dlaczego nie chce otworzyć drzwi i wstać z łóżka… Dlaczego płacze.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Mamo dlaczego jest smutno w domu? – pytały młodsze dzieci.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Ona traciła siły, my razem z nią. Wszyscy zaczęliśmy chorować na ten dziwny smutek.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Słowo depresja nie przechodziło mi przez gardło. Wiedziałam, że to może być to, ale jednocześnie nie mogłam uwierzyć, że moja cudowna córka, zawsze radosna i pomocna, zaangażowana i taka otwarta na świat… może zachorować na… smutek.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Jak będzie wyglądało jej życie, czy będzie kiedyś inaczej? Czy już do końca życia będziemy musieli ją tak wspierać? Czy ona kiedyś odzyska radość? Czy będzie samodzielna? Dlaczego zachorowała? Dlaczego? Co zrobiłam nie tak, czego zabrakło? Czego jej brakuje, że nie chce żyć? Przecież ma wszystko. Ma nas. Jesteśmy dobrą rodziną, bardzo się staramy, kochamy ją. Dlaczego nam to robi?</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Ból rozdzierał moje serce. Wyłam do poduszki. Bycie blisko kochanej osoby, która mówi: nie chcę żyć, wolałabym zniknąć, wolałabym żeby mnie nie było… to ogromne cierpienie. Ból rodzica momentami jest nie do zniesienia. Nie wiem jakim cudem przetrwaliśmy ten czas.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Dużo się mówi o tym, jak wspierać osoby w depresji, mało o tym, że bliscy też są w bardzo trudnej emocjonalnie sytuacji.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Wiem, nie mam co narzekać, to nie ja mam depresję. To prawda. Serce jednak nie pyta o prawdę, serce po prostu krwawi… Lęk, że podejmie próbę samobójczą nie opuszczał mnie ani na chwilę. Pilnowaliśmy jej na zmianę. Cały czas ktoś był. Pojawiły się ataki paniki. Przerażający widok dziecka, które nie radzi sobie z tym, co się z nim dzieje. Dziecka, które próbuje się uderzać, żeby odzyskać kontrolę nad swoim ciałem. Dziecko, które osuwa się bo traci siły i nie może ustać na własnych nogach… To wszystko jest ogromną próbą. Pomagała mi wiedza, że to trzeba przetrwać, że atak paniki nie trwa długo, że minie. Tak bardzo się o nią bałam. Wylałam wiele łez. Były łzy bezradności, bezsilności, łzy bólu i łzy… złości.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Pamiętam wszystkie nasze próby pomocy. Nasze niewłaściwe słowa, bo jakie są właściwe? Nasze gesty i nasze zatroskane oczy.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Czasem pomagało, kiedy kładłam się obok niej i po prostu przytulałam, mówiłam, że ją kocham i że damy radę, że będzie dobrze. Przełykałam łzy. Nauczyłam się, że aby jej pomóc muszę zadbać o siebie. Muszę jeść i spać. Muszę czasem się z kimś spotkać i porozmawiać. Mogę płakać, ale nie przy niej. Mój ból potrzebował ukojenia przez innego dorosłego. Dużym wsparciem był mój mąż i przyjaciółka.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Lepsze dni dawały nadzieję. Te chwile, kiedy udało nam się namówić ją na zakupy, i ten sok, i to ciastko w kawiarni. Te lepsze dni, kiedy przytuleni oglądaliśmy film całą rodziną. Te lepsze dni, kiedy próbowaliśmy przyjąć ten trud i nie walczyć – i jednocześnie nie poddawać się. Przyjąć dzień jak dar ze wszystkim, co się w nim wydarzy.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Przytuliłam smutek mojej córki i zapytałam, co chce mi powiedzieć? Ten smutek mówił o tęsknocie, o zranionej miłości, o braku akceptacji siebie, o strachu przed życiem i przed tym, co się nazywa dorosłością. Byłam blisko. Słuchałam. Nie dyskutowałam. Nie tłumaczyłam. Nauczyłam się słuchać i czekać. Każda próba tłumaczenia kończyła się kłótnią. Krzykiem niezrozumienia. Dlatego postanowiłam wysłuchać, by usłyszeć na czas.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Przyszedł dzień, w którym dostała diagnozę, potem leki i terapię. Bardzo powoli zaczęła odzyskiwać chęć do życia. Minęły ataki paniki. Pozostała obawa, że ten stan może wrócić. Staramy się tak nie myśleć, cieszyć i dziękować każdego dnia, ale ten lęk od czasu do czasu się odzywa.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Teraz jest już dorosła. Samodzielna. Wyprowadziła się i studiuje. Kiedy jest w domu, jest bardzo wesoło, śmieje się z dowcipów ojca, przytula się do mnie i mówi, że nas kocha. Ma w sobie nową siłę. Obecnie nie bierze już leków, ale co jakiś czas potrzebuje wsparcia i rozmowy z terapeutą. Zwykle wtedy, kiedy jest dużo stresu i napięć.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Usłyszeliśmy na czas.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Depresja mojej córki to był najtrudniejszy okres w naszym życiu. Jednocześnie wiem, że to doświadczenie bardzo nas zmieniło. Wiele się nauczyliśmy. Śmiejemy się z małych problemów, bo wiemy, że one nic nie znaczą wobec tego, co już za nami. Przetrwaliśmy burzę, bo nie byliśmy w niej sami. Jesteśmy razem, jesteśmy poranieni przez tę dziwną chorobę i jednocześnie wiemy, że jest Ktoś kto każdego dnia w te rany wlewa swoją miłość.</i></span></p>
<p class="western" align="right"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><i>Monika, mama Ani</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Czytając powyższe świadectwo warto zwrócić uwagę na dwa aspekty tak trudnej sytuacji. Pierwsze symptomy choroby i bezradność rodziców.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Pierwsze sygnały mogą być dla rodzica informacją, że coś trzeba zrobić. To jest jak wołanie: nie daję rady, potrzebuję waszej pomocy. Praca, mnogość spraw i zajęć, zmęczenie i oczekiwanie, że dziecko jest już na tyle duże, że może zająć się sobą, mogą przysłonić nam to, co ważne.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Nasze wymagania wobec dziecka rosną wraz z jego wiekiem. Tymczasem młodzi ludzie często są mało odporni na stres i nie wytrzymują presji. Zaczynamy się złościć na dziecko, które nie spełnia naszych oczekiwań, dziecko zamyka się w sobie i coraz trudniej nam do niego dotrzeć. Rozmowy nie przynoszą już żadnych efektów, albo raczej zniechęcają nastolatka do kontaktu. Można mówić, pytać, ale nie słuchać. Bo słuchanie to sztuka. Słuchać uchem empatii, nie oceny. Tylko jak to zrobić? Kiedy w pokoju mojego dziecka piętrzy się bałagan, a ono nie wstaje z łóżka i nie chce iść do szkoły? Mam przytulić? To jest naprawdę bardzo trudne. Słyszę rodziców, którzy mówią: „nie wymagam dużo, tylko żeby był jaki taki porządek w pokoju i szkoła. Tyle, nic więcej”. Ktoś mówi: okaż empatię. To jest ta chwila, w której rodzic może się zdenerwować. Dlatego zawsze zaczynam od: okaż empatię sobie, znajdź kogoś, komu powiesz o swojej złości na tę sytuację, na dziecko, na życie. Potem dasz radę okazać empatię dziecku. Uniesiesz ten trud. Potrzebny jest czas i pomoc specjalisty. Czasem konieczna też farmakoterapia.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Brak wiedzy na temat depresji sprawia, że nie potrafimy szybko zareagować lub reagujemy niewłaściwie. Niezwykle istotne jest wsparcie nie tylko dziecka, ale całej rodziny.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Kilka ważnych myśli, które mogą być pomocne</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">1. Rodzicu, jeśli Twoje dziecko zmaga się z depresją, pamiętaj, aby <b>zadbać również o siebie.</b> Poszukaj kogoś z kim będziesz mógł/mogła porozmawiać o tym, co jest trudne. Śpij i odżywiaj się. Potrzebujesz sił. Bez zadbania o siebie nie masz szans, żeby wesprzeć dziecko.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">2. <b>To nie jest twoja wina,</b> to nie jest twój błąd w wychowaniu dziecka. Nie obarczaj się. <b>Poczucie winy nie pomaga</b>. Zamartwianie się też nie działa. Powiedz stop martwieniu się. Przekieruj swoje myśli na działanie. Zadaj sobie pytanie: co mogę zrobić? Nie zajmuj się przeszłością. Jesteś tu i teraz. Robiłaś/eś wszystko, co w twojej mocy, żeby dobrze wychować swoje dziecko. Depresja to choroba, która po prostu przychodzi, czasem znienacka.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">3. <b>Odpuść coś.</b> W tym czasie nie ma możliwości, by wszystko było na najwyższy połysk. Nie warto spalać swojej energii na drobiazgi. Daj sobie przyzwolenie, że będzie troszkę inaczej. Pozwól sobie na niedoskonałość, bo presja na bycie wspaniałym rodzicem może być nie do zniesienia. Bądź wystarczająco dobrym rodzicem.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">4. Nie zawsze da się rozmawiać, nie zawsze są odpowiednie słowa, nie zawsze jest siła, żeby coś wyjaśniać, nie zawsze te wyjaśnienia są potrzebne. <b>Czasem milczenie i bliskość</b> to jest to, czego potrzebuje twoje dziecko.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">5. <b>Bądź blisko fizycznie</b>. Przytulaj, jeśli nastolatek na to pozwala, obejmuj i mów, że kochasz. Dotyk i przytulenie działa lecząco i na ciebie, i na Twoje dziecko. Po prostu przytul swoje poranione dziecko. </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">6. Nie pytaj zbyt często, jak się czuje, bo usłyszysz „źle”. Zadaj raczej pytanie: Co dziś robiłaś? Co chcesz zjeść? Na co masz ochotę? <b>Zauważaj małe rzeczy</b>: „Widzę że wstałaś, cieszę się”. Małe rzeczy dla Ciebie, są prawdopodobnie wyzwaniem dla twojego dziecka. Zrobienie sobie kanapki, czasem samo jedzenie jest już wysiłkiem. Nie wyręczaj we wszystkim, ale dostrzegaj małe sukcesy. Uważaj na błędne koło. Osoba z depresją może czuć się tak słaba, że przestanie wykonywać różne czynności, jeśli dostanie zbyt duże wsparcie, może nie podejmować prób. To jest trudne. Ile wspierać, a kiedy czekać? Każdy musi sam poszukać tej równowagi, uważnie obserwując swoje dziecko.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">7. Wiem, że to trudne. Wiem, że możesz mieć w sobie dużo złości na tę sytuację i na dziecko, które ma depresję. Wiem. Jeśli jednak twoje dziecko otrzyma odpowiednią pomoc, to wyzdrowieje. <b>Wytrwaj. Ta burza minie. Wróci radość i śmiech.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #2d2d2d; font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Magdalena Sabik</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #2d2d2d;">–</span> <span style="color: #2d2d2d;"><i>terapeuta TSR w trakcie certyfikacji, pedagog specjalny, certyfikowany edukator Szkoły dla Rodziców i Wychowawców oraz Pozytywnej Dyscypliny</i></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/uslyszec-na-czas/">Usłyszeć na czas…</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Depresja u dzieci i młodzieży  (bibliografia w wyborze)</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/depresja-u-dzieci-i-mlodziezy-bibliografia-w-wyborze/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Elzbieta Trojan]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2021 03:04:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bibliografia]]></category>
		<category><![CDATA[bibliografia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3508</guid>

					<description><![CDATA[<p>Depresja u dzieci i młodzieży (bibliografia w wyborze) Choroba czy złe samopoczucie? Rozmowa z dr Barbarą Arską-Karyłowską, psychologiem dziecięcym, o tym, jak rozpoznać depresję u dziecka // Głos Pedagogiczny. – 2012, nr 43, s. 9–11. Depresja dzieci i młodzieży – zjawisko i perspektywy pomocy / Adam Raczkowski // Wychowanie w Rodzinie. – 2017, t. 2, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/depresja-u-dzieci-i-mlodziezy-bibliografia-w-wyborze/">Depresja u dzieci i młodzieży  (bibliografia w wyborze)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Depresja u dzieci i młodzieży</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">(bibliografia w wyborze)</span></p>
<ol>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Choroba czy złe samopoczucie? Rozmowa z dr Barbarą Arską-Karyłowską, psychologiem dziecięcym, o tym, jak rozpoznać depresję u dziecka // Głos Pedagogiczny. – 2012, nr 43, s. 9–11.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Depresja dzieci i młodzieży – zjawisko i perspektywy pomocy / Adam Raczkowski // Wychowanie w Rodzinie. – 2017, t. 2, s. 315–329.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Depresja dziecięco-młodzieżowa – kryteria diagnostyczne / Małgorzata Łoskot // Głos Pedagogiczny. – 2012, nr 43, s. 24–255.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Depresja u dzieci // W: Medyczne i społeczne aspekty zachowań wśród ludzi i zwierząt / pod red. red. Mirosław Szala, Kamil Maciąg. – Lublin: Wydaw. Naukowe TYGIEL, 2016. – s. 188–197.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Depresja u dzieci i młodzieży: analiza systemu rodzinnego – ujęcie kliniczne / Wioletta Radziwiłłowicz. – Wyd. 2. – Kraków : „Impuls”, 2011. – 434 s. </span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Depresja u dzieci i młodzieży: jak odzyskać radość życia? / José Collados Zorraquino. – Wyd. 2. – Kraków: Wydaw. eSPe, 2009. – 186, [1] s.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Depresja u dzieci i młodzieży: podstawy teoretyczne, psychoterapia poznawczo-behawioralna / Małgorzata Kołodziejczyk // Psychoterapia. – 2008, nr 2, s. 15–33.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Etiologia depresji u dzieci i młodzieży / Justyna Mielnik // Remedium. – 2013, nr 11, s. 22–23.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Jak wspierać ucznia z objawami depresji? / Małgorzata Łuba // Świat Problemów. – 2017, nr 2, s. 24–27.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Nieleczona depresja wieku adolescencji a niepowodzenia szkolne / Wiesław Sikorski // Edukacja. – 2013, nr 5, s. 180–193.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Podejrzenie depresji – rozmowa z uczniem / Alicja Strzelecka-Lemiech // Głos Pedagogiczny. – 2012, nr 43, s. 26–27.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Profilaktyka depresji jako zadanie dla szkoły / Justyna Mielnik // Remedium. – 2014, nr 1, s. 17–18.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Rola szkoły w rozpoznawaniu depresji uczniów / Justyna Mielnik // Remedium. – 2013, nr 12, s. 26–27.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Symptomy depresji u dzieci i młodzieży / Magdalena Goetz // Dyrektor Szkoły. – 2015, nr 12, s. 58–61.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Uczeń w depresji / Alicja Strzelecka-Lemiech // Głos Pedagogiczny. – 2012, nr 43, s. 4–8.</span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Wsparcie dla uczniów z depresją / Bogdan Bugdalski // Dyrektor Szkoły. – 2019, nr 4, s. 80–83.</span></p>
</li>
</ol>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Elżbieta Trojan </b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">– <i>Regionalny Zespół Placówek Wsparcia Edukacji. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Opolu</i></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/depresja-u-dzieci-i-mlodziezy-bibliografia-w-wyborze/">Depresja u dzieci i młodzieży  (bibliografia w wyborze)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pierwsza pomoc w stanach depresyjnych</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/pierwsza-pomoc-w-stanach-depresyjnych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogna Białecka Autor]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2021 02:23:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[nastolatek]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy z nastolatkami]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3520</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas nauki zdalnej wielu nauczycieli zauważyło niepokojące zmiany w zachowaniu uczniów. W pierwszym lockdownie i fali e-nauczania, wiosną 2020 roku, dominowały problemy techniczne z nauką zdalną, bowiem dla wszystkich była to nowość i wyzwanie. Jesienią większość problemów technicznych została opanowana, jednak nauka zaczęła być coraz mniej efektywna. Mam wrażenie, że moje dzieci zmieniły się w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/pierwsza-pomoc-w-stanach-depresyjnych/">Pierwsza pomoc w stanach depresyjnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Podczas nauki zdalnej wielu nauczycieli zauważyło niepokojące zmiany w zachowaniu uczniów. W pierwszym lockdownie i fali e-nauczania, wiosną 2020 roku, dominowały problemy techniczne z nauką zdalną, bowiem dla wszystkich była to nowość i wyzwanie. Jesienią większość problemów technicznych została opanowana, jednak nauka zaczęła być coraz mniej efektywna.</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Mam wrażenie, że moje dzieci zmieniły się w zombie</i> – mówiła nam nauczycielka klasy szóstej. – <i>Maksimum interakcji uzyskuję sprawdzając obecność. Jednak w odpowiedzi na wyczytane nazwisko słyszę zaledwie wypowiedziane grobowym tonem głosu „jestem”. Choć większość włącza kamerki (dyrekcja nakazała to wszystkim w szkole), widzę twarze pustym wzrokiem wpatrzone w przestrzeń. Zachęcam do pracy na lekcji, stawiam plusy za aktywność, ale niewiele osób reaguje. Najgorsze, że nawet uczennica, która do tej pory miała świetne oceny i zawsze była bardzo aktywna, wycofała się, a jej prace są robione ewidentnie byle jak, byle z głowy. Nie wiem, jak im pomóc.</i></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Już w pierwszej fali nauki zdalnej w roku szkolnym 2019/2020 niemal połowa nastolatków donosiła o pogorszonym nastroju, jednak dokładniejsze badania, przeprowadzone przez Fundację Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii w grudniu 2020 roku (na próbie ponad 800 uczniów w wieku 11–18 lat), ukazały narastający problem oraz zdecydowane pogorszenie kondycji psychicznej polskich dzieci i nastolatków (https://www.edukacja-zdrowotna.pl/raport-2021/).</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">70% naszych badanych raportowało pogorszony nastrój i większą drażliwość, niż przed nauką zdalną. 63% mówiło o większym problemie z wykonywaniem zadań, 75% przeżywało wątpliwości co do sensu swojego życia i martwiło się o przyszłość, a aż 43% miewało myśli o śmierci. I choć tylko u kilkunastu procent były to myśli samobójcze, to reszta miewała myśli typu: „lepiej byłoby nie żyć”. Nastroje depresyjne związane były z izolacją społeczną, trudnościami z nauką i długotrwałym (średnio 9 godzin dziennie) siedzeniem przed ekranami.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Co będzie warta matura zdawana po rocznym niby-nauczaniu, szczególnie że mamy być traktowani ulgowo? A potem jakieś studia znów online? Chciałem iść na turystykę, ale teraz to zawód bez przyszłości. Dziewczyna zerwała ze mną wiadomością na Messengerze. Jestem sam i bez przyszłości żadnej. Nie widzę sensu tego wszystkiego </i>(Chłopiec 18 lat).</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Cytat pochodzi z naszych badań. Gdy młodzi zabierali głos w tej sprawie, widać było, że dręczy ich poczucie bezsensu, braku perspektyw. Nauka zdalna ich męczy, dobija wielogodzinne siedzenie przed ekranem i znaczące ograniczenie możliwości kontaktów bezpośrednich.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Dlatego młodzież martwiła się. Izolacja społeczna to nie tylko problemy z utrzymaniem dotychczasowych przyjaźni, lecz z nawiązywaniem nowych, wartościowych znajomości – też w kontekście romantycznym. Dodatkowo dręczyło ich poczucie, że ich edukacja stoi pod znakiem zapytania, zwłaszcza jeśli ktoś próbuje zdobyć wykształcenie w zawodzie praktycznym, a jest pozbawiony możliwości praktyki. W takiej sytuacji łatwo się poddać, stwierdzić, że to wszystko jest bez sensu, nie ma przyszłości, nic ode mnie nie zależy. Dla nastolatków grupa rówieśnicza i kontakty są kluczowe dla rozwoju społecznego.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Sposoby nadawania sensu życiu</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Wielu dorosłych widzi, że z młodymi źle się dzieje. Jednak nasze porady i pocieszenia mogą być wręcz jeszcze bardziej demotywujące. Możemy doradzać: „Wyjdź na dwór, pobiegaj, powdychaj zapachy lasu, zadbaj o sen i zdrowe odżywianie”, na co odpowiedzią będzie ciche, bądź wypowiedziane głośno: „Po co?”.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Właśnie dlatego jedną z podstawowych form pomocy dla młodzieży może stać się logoterapia, czyli rodzaj psychoterapii nastawionej na odnalezienie sensu i celu życia. Jej twórcą jest austriacki psychoterapeuta Victor Frankl, który rozwinął ją będąc więźniem obozu koncentracyjnego w czasie II wojny światowej. W sytuacji skrajnego zniewolenia, nędzy i niepewności jak długo będzie jeszcze żył, Frankl zdołał zachować poczucie wewnętrznej wolności i sensu życia.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Według Frankla sens życia można odkryć na trzy sposoby – przez twórczą pracę lub działanie, przez doświadczenie czegoś ważnego (np. miłości) w relacji z drugą osobą, lub przez znoszenie z godnością nieuniknionego cierpienia.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Pierwsza opcja oznacza, że warto zachęcać młodzież do stawiania sobie celów „twórczych”, możliwych do osiągnięcia niezależnie od sytuacji zewnętrznej – na przykład nauczenie się czegoś. Taki cel – rozłożony na kilka miesięcy – może dać dzieciom czy nastolatkom poczucie większej kontroli nad swoim życiem, a także sensu, celu. Dobrymi przykładami jest np. nauka szydełkowania, renowacji mebli czy nauka kaligrafii. Gdy zdobywamy nowe kompetencje, podnosi to nasze poczucie własnej wartości, a oczywiście może być też praktycznie przydatne.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Można też zachęcać młodych do stawiania sobie celów w postaci twórczości własnej – rysowania, tworzenia komiksów czy pisania wierszy, a nawet powieści. Dzięki temu nastolatek sam nadaje życiu cel, sięgając do pierwszego sposobu odkrywania sensu – wspomnianej przez Frankla twórczej pracy.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Drugim źródłem woli przetrwania są relacje z bliskimi osobami. Dlatego warto zachęcać młodzież do utrzymywania i pielęgnowania relacji. Właśnie dlatego w dobrym położeniu są nastolatkowie, którzy już mają swoje sympatie i udaje im się podtrzymywać z nimi znaczący kontakt. W tym wypadku poczucie sensu życia może wynikać z myślenia o dobru drugiej osoby. Jestem spokojny i staram się zachować optymizm oraz radość w sercu, bo czuję się odpowiedzialny za drugą osobę, chcę ją pocieszać, sprawić by też miała nadzieję na lepszą przyszłość. W przypadku nastolatka, którego zacytowałam na wstępie, wydaje się, że „gwoździem do trumny” stało się zerwanie relacji przez dziewczynę, w dodatku w formie uniemożliwiającej próbę ponownego nawiązania kontaktu, czy choćby wyjaśnienia problemu. </span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Trzecie źródło znaczenia – przyjmowanie z godnością cierpienia jest chyba najtrudniejsze. Akurat w tym zakresie katolicy mają pewne ułatwienie (w sensie psychologicznym), ponieważ mogą wziąć swe cierpienie i złożyć u stóp Krzyża. Możemy swoje cierpienie ofiarować w czyjejś intencji, na przykład zmarłych z rodziny, czy przyjaciół. W ten sposób nadajemy sensu cierpieniu, robiąc z niego ofiarę. Postawa taka wymaga jednak dużej dojrzałości. Niewielu (i nastolatków, i osób dorosłych) na to stać.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Tak naprawdę sprowadza się to wszystko do stwierdzenia, że albo możemy się poddać, zostając niewolnikiem zewnętrznych okoliczności, albo zadbać o swoją wewnętrzną wolność i rozwój, niezależnie od okoliczności. Ofiara lub zwycięzca.</span></p>
<p align="left"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Inne pomocne sposoby walki z nastrojami depresyjnymi</b></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Częściowo depresyjność nastolatków wynikała z popadnięcia w błędne koło złego nastroju oraz niezdrowych sposobów jego poprawy (wielogodzinne siedzenie przed ekranem na lekcjach zdalnych, po którym następowało wielogodzinne siedzenie przed ekranem na rozrywce – grach, filmach, mediach społecznościowych itp.).</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Nastrój depresyjny opiera się na błędnym kole. Wygląda to następująco: Czuję się fatalnie, więc nie mam siły robić rzeczy, które by mi poprawiły nastrój, takich jak ćwiczenia fizyczne, rozmowa z przyjaciółmi, sen. Za to sięgam po rzeczy, które łatwo odrobinę poprawiają humor (jak seriale oglądane jednym ciągiem, filmiki na TikToku, czy gry przez pół nocy), a które są szkodliwe. To z kolei jeszcze bardziej pogarsza nastrój.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Dlatego warto podjąć wysiłek postępowania wbrew temu, co podpowiada instynkt. Nazywa się to aktywacją behawioralną, która polega na zmuszeniu się do rezygnacji ze szkodliwych zachowań i podjęcia (nawet wbrew sobie) zachowań dobrych, zdrowych. Na początku drobnych wyzwań (jak np. spacer), później większych (jak wyprawa do lasu).</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Pomóc w tym może na przykład podjęcie tygodniowego wyzwania (najlepiej w motywującej się wzajemnie grupie) aktywacji behawioralnej. Polega to na tym, by zaplanować, według załączonego schematu, zajęcia na cały tydzień, a każdego wieczora rozmawiać z innymi osobami w grupie, na ile udało się plany zrealizować. Warto jakieś działania zaplanować wspólnie.</span></p>
<p align="justify">
<p align="justify"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3521" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-200x300.png" alt="" width="200" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-200x300.png 200w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-413x620.png 413w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-768x1152.png 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-1024x1536.png 1024w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna-600x900.png 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2021/11/Depresja__aktywacja_behawioralna.png 1200w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; font-size: 10pt; color: #808080;">Źródło: https://pytam.edu.pl/images/zdrowie/Depresja__aktywacja_behawioralna.png</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Takie wyzwanie proponowaliśmy młodzieży właśnie jako antidotum na kiepski nastrój, związany z siedzeniem wciąż przed ekranem. W wielu przypadkach było to pomocne (zwłaszcza gdy wyzwanie podejmowała cała grupa przyjaciół, dopingując się nawzajem), jednak w wielu wypadkach problemy emocjonalne rozwinęły się na tyle, że młodzież rzeczywiście potrzebuje pomocy, specjalistycznej terapii, a rozwiniętej depresji nie da się, niestety, zaleczyć sposobami domowymi.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Jak pomóc emocjom?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Nasz rozum ma wiele wspólnego z emocjami. Negatywne myśli automatyczne („jestem głupi”, „nic nie potrafię”, „wyszło mi najgorzej, jak tylko mogło”, itp.), które pojawiają się w naszej głowie, niezatrzymane w porę spowodują tylko gwałtowne pogorszenie się nastroju. Negatywne myśli pojawiać się mogą niezależnie od faktów (pozytywnych): ta sama sytuacja może być odebrana przez dwie osoby skrajnie różnie – różnica tkwić będzie w tym, co się dzieje w głowie tych osób. Aby skutecznie walczyć z myślami, które nas dołują, warto najpierw je rozpoznać i nazwać (np. myśl: jesteś głupi!), a następnie zapytać siebie, jakie są dowody na to, że to stwierdzenie jest prawdą oraz – jakie fakty mówią o tym, że jest inaczej.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Zwykły spacer po lesie, przebywanie w naturze, może także pomóc emocjom. Japońscy naukowcy udowodnili, że 20-minutowy spacer po lesie wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie. Nawet jeśli musieliśmy się do niego zmusić! Chociaż zmiana nastroju nie musi być wielka – przejście ze stanu mocno depresyjnego do mniej depresyjnego już jest istotne.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Bogna Białecka</b></span></p>
<p align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>psycholog, fezip.pl, rodzice.co, pytam.edu.pl</i></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Materiały do wydrukowania (aktywacja behawioralna, myśli automatyczne) znajdą Państwo na: : </span><span style="color: #0563c1;"><u><a href="https://rodzice.co/dobre-praktyki/pomoc-dziecku-w-nastrojach-depresyjnych/"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">https://rodzice.co/dobre-praktyki/pomoc-dziecku-w-ww2nastrojach-depresyjnych/</span></a></u></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/pierwsza-pomoc-w-stanach-depresyjnych/">Pierwsza pomoc w stanach depresyjnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
