<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Miłosierdzie - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/tag/milosierdzie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/tag/milosierdzie/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 15 Dec 2021 11:19:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Bóg bogaty w miłosierdzie</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/bog-bogaty-w-milosierdzie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Dec 2021 10:56:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[Antychryst]]></category>
		<category><![CDATA[Dzienniczek]]></category>
		<category><![CDATA[Miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[Siostra Faustyna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3588</guid>

					<description><![CDATA[<p>W roku 2002, zatem niemal dwadzieścia lat temu, odbyła się ostatnia pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny, jej hasłem przewodnim były słowa „Bóg bogaty w miłosierdzie”. Papież pielgrzymował jako prorok Bożego miłosierdzia, konsekrował bazylikę w Łagiewnikach, dokonał aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. 18 sierpnia odprawił największą w historii Polski pod względem liczby uczestników Mszę św., [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/bog-bogaty-w-milosierdzie/">Bóg bogaty w miłosierdzie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">W roku 2002, zatem niemal dwadzieścia lat temu, odbyła się ostatnia pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny, jej hasłem przewodnim były słowa „Bóg bogaty w miłosierdzie”. Papież pielgrzymował jako prorok Bożego miłosierdzia, konsekrował bazylikę w Łagiewnikach, dokonał aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. 18 sierpnia odprawił największą w historii Polski pod względem liczby uczestników Mszę św., niektóre źródła mówią nawet o trzech milionach wiernych, zgromadzonych na krakowskich Błoniach. W czasie homilii Ojciec Święty mówił do nas o wyobraźni miłosierdzia. Były to wydarzenia, które wskazały drogę Bożego miłosierdzia jako najważniejszą drogę duchową Kościoła i człowieka na trzecie tysiąclecie. Bazylika łagiewnicka jest obecnie światowym centrum kultu Bożego miłosierdzia, pielgrzymowali do niej wszyscy trzej papieże początku nowego tysiąclecia. Słowo „miłosierdzie” stało się modne, wszyscy bardzo chętnie się na nie powołują. Niestety, w związku z tym powstało też wiele nieporozumień, dlatego ten artykuł jest próbą wskazania pewnych błędów w rozumieniu tego pojęcia. Wykorzystuję w nim fragmenty mojej książki </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Walka duchowa i oręż Bożego miłosierdzia</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">, która ukazała się ostatnio w wydawnictwie Apostolicum.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Przeciwnik zdaje sobie doskonale sprawę, jak potężna jest moc Bożego miłosierdzia, dlatego uwielbia przebierać się w maski miłosierdzia. Św. Faustyna z wprawą wyćwiczonego bojownika obnaża jego kłamstwa i ostrzega nas, że najbardziej nie znosi on Bożego miłosierdzia: „Teraz poznałam, że szatan najwięcej nienawidzi miłosierdzia, jest to dla niego największą męką” (Dz. 764). Pewnego dnia kusiciel przemówił do niej z nienawiścią: „Wyznał mi szatan, że jestem przedmiotem jego nienawiści. Powiedział mi, że tysiąc dusz mniej mi robi szkody, aniżeli ty, kiedy mówisz o miłosierdziu wielkim Wszechmocnego. Najwięksi grzesznicy nabierają ufności i wracają do Boga, a ja – mówi zły duch – tracę wszystko, ale nadto mnie samego prześladujesz tym niezgłębionym miłosierdziem Wszechmocnego. Poznałam, jak bardzo szatan nienawidzi Miłosierdzia Bożego, nie chce uznać, że Bóg jest dobry” (Dz. 1167).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Przeciwnik wie, że w naszych czasach ludzie bardzo lgną do Bożego miłosierdzia, że najbardziej potrzebują tego potężnego przymiotu Boga, dlatego nic go nie powstrzyma przed przebraniem się w szatę miłosierdzia, by tym skuteczniej nieść zniszczenie. W szacie miłosierdzia szatan sieje wielkie spustoszenie w życiu Kościoła (również w jego łonie) i poszczególnych wiernych. Jest tu potrzebne z naszej strony duże wyrobienie i czujność, by nie dać dać złapać w pułapkę ojcu kłamstwa.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Św. Faustyna opisuje miłosierdzie Boga jako nieskończone, niepojęte, niezgłębione – demon od razu chwycił się takiego ujęcia Bożego miłosierdzia, aby z niego uczynić dla nas doskonałą przynętę wciągającą w grzech. Pewna wykształcona osoba duchowna głosiła fałszywe miłosierdzie, często nauczała, że Bóg jest tak dobry i miłosierny, że ona nie może sobie wyobrazić, żeby mógł On pozwolić na to, by ktoś poszedł do piekła. Takie rozluźnione podejście do problemu miłosierdzia sprawiło, że ta osoba sama straciła czujność w stosunku do grzechu i niestety po pewnym czasie uwikłała się w sytuację, przez którą siejąc zgorszenie musiała odejść ze zgromadzenia. Szatan ją oszukał do tego stopnia, że teraz walczy z Kościołem i zamiast miłosierdzia, o którym tak chętnie się wypowiadała, sieje nienawiść, wylewając całą swoją żółć za nieudane życie nie na sprawcę nieszczęść – ojca kłamstwa, ale na Kościół.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Katechizm uczy nas, że istnieją dwa rodzaje zuchwałej ufności: „Albo człowiek przecenia swoje zdolności (mając nadzieję na zbawienie bez pomocy z wysoka), albo też zbytnio ufa wszechmocy czy miłosierdziu Bożemu (mając nadzieję na otrzymanie przebaczenia bez nawrócenia oraz chwały bez zasługi)” (KKK 2092).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Zły duch zawsze będzie nas przekonywał o takim wielkim miłosierdziu Boga, że możemy grzeszyć bez końca, niszczyć swoje życie, nie musimy się nawracać, bo Bóg jest przecież miłosierny i tak nam wszystko wybaczy. W ten sposób szatan odwraca Boże miłosierdzie i wprowadza straszne pomieszanie (łac. </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>confusio</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">). Można śmiało powiedzieć, że w naszych czasach, w których tak rozpowszechniła się cywilizacja śmierci, wszelkie symptomy tej cywilizacji, które są odwrotnością Dekalogu, przedstawia się jako przejaw miłosierdzia, np. eutanazję jako litość dla cierpiących.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Szatan też oszukuje ludzi, którzy mają skrupuły. Na nich działa z kolei odwrotnie niż na tych, którym przedstawia zbyt szerokie, zuchwałe pojęcie miłosierdzia bez potrzeby nawrócenia. Im nie pozwala przyjąć daru miłosierdzia wmawiając, że popełnili tak ciężki grzech, iż Bóg im na pewno tego nie przebaczy. To odnosi się np. do pewnych kobiet, które popełniły aborcję. Szatan im wmawia, że skoro Kościół nie popiera aborcji, to lepiej nie skorzystać z sakramentu miłosierdzia, bo jest to grzech tak ciężki, że ksiądz „i tak ci nie przebaczy, tylko jeszcze na ciebie nakrzyczy i jeszcze bardziej pogrąży w trwodze”. W szpitalu, w którym posługuję jako kapelan, spotkałem wiele kobiet, które zdobyły się na wyznanie tego grzechu na sam koniec życia. Kiedy jednak otrzymały rozgrzeszenie, zawsze słyszałem od nich słowa typu „jestem taka szczęśliwa”. To szatan przekonywał je wcześniej, że nie warto skorzystać z wielkiego miłosierdzia Boga, które przynosi uzdrowienie poranionym przez grzech ludziom.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Jeszcze inna niewłaściwa postawa wobec miłosierdzia polega na tym, że ktoś ciągle spowiada się z grzechu, który dawno temu popełnił i nie może uwierzyć, że Bóg mu już dawno przebaczył. Brak ufności w to, że grzech został już dawno odpuszczony, jest postawą niewłaściwą wobec łaskawości Boga, który w sakramencie pokuty z całą mocą swojej miłości udziela nam przebaczenia. Jest nieprzyjęciem miłosierdzia.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">To nieprzyjęcie nie dotyczy tylko ludzi, którzy korzystają z sakramentów. Jeszcze gorzej bywa w wypadku ludzi żyjących w grzechu. Im o wiele łatwiej szatan wmówi, że Bóg wcale nie jest miłosierny, będzie oskarżał Boga za wszystkie nieszczęścia świata, żeby usprawiedliwić grzech człowieka. Będzie też oskarżał Kościół, przedstawiając go w czarnych barwach, a także powołanych do służby Bogu, że oni są najgorsi. Jeśli ktoś twierdzi, że nie chodzi do Kościoła, bo wszyscy księża są źli, można mieć prawie pewność, że szatan już go nauczył, jak ma usprawiedliwiać swoje własne grzeszne życie. Taki człowiek jest już pod jego silnym wpływem.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Człowiekowi żyjącemu w grzechu bardzo trudno przyjąć miłosierdzie, gdyż nie ma on osłony przed szatanem. Zły będzie go poklepywał po ramieniu i mówił: „dobrze robisz, rób tak dalej, ja ci pomogę”, albo wręcz przeciwnie, będzie mu wmawiał, że jest nic nie wart, że nie poradzi sobie w życiu, że mu się nie uda, że nie jest zdolny do podejmowania wielkich wyzwań i celów, że jego stan jest beznadziejny. Tym łatwiej będzie wpędzał w stany załamania, depresji, a nawet w różne choroby somatyczne. Taki człowiek tym bardziej powinien zrobić wszystko, żeby całe swoje życie skupić na poznaniu Bożego miłosierdzia, w którym jest jego ocalenie.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Przeciwnik wie doskonale, jak wielkie są plany Boga związane z miłosierdziem, dlatego będzie starał się za wszelką cenę pomniejszać jego rolę w Kościele. Jeden z zaprzyjaźnionych ze mną księży miał trudności ze znalezieniem promotora doktoratu o ks. Michale Sopoćce. Profesorowie mówili mu, że temat miłosierdzia jest już nieaktualny, że odszedł jako wiodący w Kościele wraz z Janem Pawłem II. Powołani na katedry uniwersyteckie po to, aby zgłębiać i propagować kluczowy dla ludzi wierzących temat, sami przyczyniają się nieraz do jego zdławienia. Św. Faustyna zapowiedziała swoją misję uniwersalną po śmierci: „[&#8230;] zdrowie moje niknie i ucieka, ale cieszę się niezmiernie z wezwania Twego, Boże mój, Miłości moja, bo wiem, że z chwilą śmierci rozpocznie się posłannictwo moje”</span><i> </i><span style="font-family: Times New Roman, serif;">(Dz. 1729).</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Czytelnikom </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Dzienniczka</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"> warto zwrócić uwagę na to, że św. Faustyna pojęcie miłosierdzia odnosiła zawsze do Boga. Dlatego jej dzieło można uznać za traktat teologiczny o największym przymiocie Boga. Natomiast, ku zdziwieniu czytelników, św. Faustyna nie zajmowała się miłosierdziem ludzkim. Miłosierdzie wychodzi od Boga, On jest jego prawdziwym źródłem. Jeśli ktoś będzie zapatrzony w Boga, będzie najskuteczniej czynił miłosierdzie w stosunku do człowieka. Szatan chce nam wmówić, że wystarczy tylko czynić dobro w ludzkim rozumieniu, bez Boga, i człowiek jest wtedy w porządku, a Bóg mu jest do tego niepotrzebny. Takie </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">ujęcie miłosierdzia &#8211; </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">całkowicie pomieszane</span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">go</span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"> z filantropią, z akcjami charytatywnymi, które nie mają żadnego odniesienia do Boga, jest często ujęciem marksistowskim</span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">, czyli zakłada czysto materialistyczną koncepcję świata i człowieka</span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. Dzisiaj nawet jest to w modzie, że jakaś korporacja, by „poprawić sobie wizerunek”, co jakiś czas organizuje i nagłaśnia spektakularną akcję charytatywną. Takie „miłosierdzie” nie ma nic wspólnego z rozumieniem tego pojęcia w chrześcijaństwie. </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1c1c;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Już ponad sto lat temu rosyjski filozof i wizjoner Włodzimierz Sołowjow zapowiedział pojawienie się Antychrysta w kontekście wielkiego kryzysu, który dotknie chrześcijaństwo na przełomie XX i XXI wieku. Sołowjow podaje charakterystykę Antychrysta, że będzie chodziło o „wzorowego pacyfistę, ekologa i ekumenistę, przyjaciela zwierząt, ascetę, filantropa i wegetarianina. Antychryst Sołowjowa to osobowość pociągająca, uśmiechnięty truciciel” (ks. R. Skrzypczak, Wstęp [w:] W. Sołowjow, </span></span><span style="color: #1c1c1c;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Krótka opowieść o Antychryście</i></span></span><span style="color: #1c1c1c;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">, Kraków 2018, s. 9). Stworzy on jedną uniwersalną humanistyczną religię dla wszystkich, tak to zapowiada w dziełku Sołowjowa: „Chrystus swym moralizatorstwem podzielił ludzi na dobrych i złych, ja zaś zjednoczę ich dobroczynnością, której w jednakowym stopniu potrzebują jedni i drudzy” (Tamże, s. 39). W tej wizji widać, że świeckie podejście do miłosierdzia będzie jednym ze znaków Antychrysta.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Zauważmy, że najważniejszą formą kultu Bożego miłosierdzia jest święto w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Do tego święta przywiązana jest wielka obietnica Jezusa: całkowitego odpuszczenia win i kar. Według wielu teologów, m.in. ks. prof. Różyckiego, to coś o wiele więcej niż odpust zupełny. W Wielkim Jubileuszu 2000 r., gdy św. Jan Paweł II proklamował to święto dla całego Kościoła, Bóg dał nam nadzwyczajną łaskę na nasze czasy, gdyż wiedział, jak człowiek będzie poraniony grzechem i w jak wielkim stopniu będzie potrzebował przebaczenia i uwolnienia. Warunkiem otrzymania tej łaski w dniu święta jest przystąpienie do sakramentów pokuty i Eucharystii. A zatem nie ma skutecznego miłosierdzia bez Boga i sakramentów.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Św. Jan Paweł II mówił, że orędzie o Bożym miłosierdziu należy do skarbca Kościoła (</span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Pamięć i tożsamość</i></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">). Obyśmy umieli skutecznie korzystać z tego daru Boga, który jest nam dany w czasach walki duchowej na nasze ocalenie.</span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Bibliografia: </span></span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kowalska M. Faustyna, </span></span></span><em><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Dzienniczek świętej Siostry Faustyny Miłosierdzie Boże w duszy mojej</i></span></span></span></em><em><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, Wydawnictwo Księży Marianów 2013 </span></span></span></em></p>
<p class="western" align="left"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Bernyś Mariusz, </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Miłosierdzie</i></span></span></span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Największy przymiot Boga u Świętej Faustyny i w dziejach Kościoła,</i></span></span></span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Apostolicum </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">2017</span></span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Bernyś Marius, </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Cierpienie i Siła Bożego Miłosierdzia</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Apostolicum, 2021 </span></span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Bernyś Marius, </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Walka duchowa i oręż Bożego Miłosierdzi</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">a, Apostolicum </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">2021</span></span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="color: #000080;"><span lang="zxx"><a href="https://www.taniaksiazka.pl/autor/wlodzimierz-solowjow"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Sołowjow</span></span></span></a></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Włodzimierz, </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Krótka opowieść o Antychryście</i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, AA </span></span></span><strong><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">2018</span></span></span></strong></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Mariusz Bernyś &#8211; ś</b></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">więcenia kapłańskie przyjął w 1995 r. w Warszawie. Ukończył filologię polską, a studia teologiczne </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">zakończył </span></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">doktoratem na temat &#8220;Miłosierdzie jako największy przymiot Boga w pismach św. Faustyny&#8221;. Od 13 lat kapelan w Centralnym Szpitalu Klinicznym przy ul. Banacha w Warszawie, autor książek, m. in. &#8220;Kochankowie z intensywnej terapii&#8221;, &#8220;Walka duchowa i oręż Bożego miłosierdzia&#8221;.</span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. 123rf.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/bog-bogaty-w-milosierdzie/">Bóg bogaty w miłosierdzie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miłosierdzie zza katedry</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/milosierdzie-zza-katedry/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Dec 2021 10:47:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[Miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[oceny]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[Wanda Półtawska]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3579</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy miłosierdzie jest potrzebne w szkole? Czy ta kategoria w ogóle pojawia się w naszym myśleniu o edukacji? Wizyty u pani doktor Półtawskiej zawsze wywołują dużo emocji i jeszcze więcej refleksji. Oprócz komentarza do bieżącej sytuacji w edukacji, pani Wanda zwykle przytacza opowieści z własnych lat szkolnych. Podczas jednego ze spotkań pani Doktor opowiadała o [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/milosierdzie-zza-katedry/">Miłosierdzie zza katedry</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Czy miłosierdzie jest potrzebne w szkole? Czy ta kategoria w ogóle pojawia się w naszym myśleniu o edukacji? </b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Wizyty u pani doktor Półtawskiej zawsze wywołują dużo emocji i jeszcze więcej refleksji. Oprócz komentarza do bieżącej sytuacji w edukacji, pani Wanda zwykle przytacza opowieści z własnych lat szkolnych. Podczas jednego ze spotkań pani Doktor opowiadała o swoim nauczycielu matematyki: – Gdy zadał pytanie uczennicy, a ta nie znała odpowiedzi, mówił: „Oj, nie trafiłem!”. I polecał, aby przygotowała się, bo za tydzień zada jej to samo pytanie. Nie wstawiał żadnej oceny, bo zadaniem nauczyciela było nauczenie, a nie przyłapywanie na niewiedzy.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Do jednego ze sprawdzianów p. Wanda przygotowywała się razem z koleżanką, której nauka matematyki przysparzała wiele trudności. Uczyły się pilnie przez tydzień. Wyniki sprawdzianu były następujące: Wanda – bardzo dobry, koleżanka – trzy z dwoma minusami (czyli wówczas najgorsza pozytywna ocena). Wanda będąca świadkiem wysiłku, który koleżanka włożyła w przygotowanie, podeszła do nauczyciela i opowiedziała, jak koleżanka pracowała i że wynik nie jest skutkiem brakiem pilności, tylko obiektywnymi trudnościami w zrozumieniu materiału – zatem ocena 3= w żaden sposób nie docenia włożonej już pracy i na pewno nie zachęci do większego wysiłku. Nauczyciel wysłuchał i zmienił koleżance ocenę na wyższą.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Przymioty Pana Boga to sprawiedliwość i miłosierdzie. Czy w naszej pracy w szkole nie zatrzymujemy się na sprawiedliwości? System oceniania nie pomaga w byciu miłosiernym, ale też nie musi przeszkadzać – on jest dla nas, a nie my (nauczyciele, uczniowie) dla niego. Może warto na jakiś czas w ogóle odłożyć ocenianie i zobaczyć, co się będzie działo – z nami i z uczniami. Gdy nie uczymy (się i ich) dla ocen, nasza uwaga przede wszystkim skupia się na tym, jak zainteresować tematem i jak sprawić, by zrozumieli i zapamiętali. A dzieci pozbawione „bata” w postaci ocen też muszą zdobyć się na refleksję, po co się uczą. (Technicznie: sprawdziany można oceniać procentowo, i na koniec semestru podać średnią z nich. Można także wyniki sprawdzianów opracowywać w tabelach umie/nie umie. To wymaga dużo więcej zaangażowania, ale jest świetnym narzędziem i źródłem informacji – dla ucznia, rodziców i nauczyciela.).</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Ks. dr Mariusz Bernyś w swoich książkach i artykułach mocno podkreśla, że nasze miłosierdzie musi wypływać z zakorzenienia</span></span></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">w Bogu, inaczej jest zwykłą dobroczynnością. Zatem – czy podejmując co dzień swoją pracę nauczycielską modlę się, najpierw – za siebie, abym potrafił czynić wolę Boga w moim powołaniu, za uczniów – i za całe klasy, i za konkretne osoby. I za rodziców uczniów – aby móc wspólnie pomóc rozwinąć się dzieciom. A jeśli się modlę – to czy uczę tego moje koleżanki i kolegów z pracy? „</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,19–20).</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Adwent jest dobrym czasem na rachunek sumienia z miłosierdzia oraz mocne postanowienie poprawy.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Uczynki miłosierdzia co do duszy: grzesznych upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Maria i Stanisław Kowalowie &#8211; nauczyciele z przeszłością harcerską, rodzice siedmiorga dzieci. Zaangażowani w tworzenie placówek edukacyjnych </b></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/milosierdzie-zza-katedry/">Miłosierdzie zza katedry</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Caritas bez granic</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/caritas-bez-granic/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Dec 2021 12:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[caritas]]></category>
		<category><![CDATA[Miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3602</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od początku kryzysu migracyjnego, który rozpoczął się latem 2021 r. na granicy polsko-białoruskiej, Caritas Polska niesie pomoc migrantom, którzy znaleźli się na terenie naszego kraju. – Udzielenie pomocy „ludziom w drodze”, jak określa uchodźców papież Franciszek, jest aktem miłosierdzia, a dla nas to część naszej misji. Wspieramy uchodźców, zarówno tych docierających do Polski, jak i [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/caritas-bez-granic/">Caritas bez granic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Od początku kryzysu migracyjnego, który rozpoczął się latem 2021 r. na granicy polsko-białoruskiej, Caritas Polska niesie pomoc migrantom, którzy znaleźli się na terenie naszego kraju.</b></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;">Udzielenie pomocy „ludziom w drodze”, jak określa uchodźców papież Franciszek, jest aktem miłosierdzia, a dla nas to część naszej misji. Wspieramy uchodźców, zarówno tych docierających do Polski, jak i tych, którzy przebywają poza granicami naszego kraju – przypomina ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Kwota zebrana przez Caritas Polska na pomoc dla Afgańczyków oraz na działania dla migrantów i uchodźców w Polsce, przekroczyła na początku listopada 4,2 mln zł. Z tej sumy ok. 550 tys. zł zostało przekazane na pomoc uchodźcom w państwach sąsiadujących z Afganistanem, w odpowiedzi na apel humanitarny, ogłoszony w ramach sieci Caritas Internationalis. W Polsce od początku obecnego kryzysu migracyjnego Caritas organizuje transporty humanitarne do ośrodków, do których trafiają cudzoziemcy (m.in. w Białej Podlaskiej, Łukowie, Horbowie, Bezwoli, Czerwonym Borze, Białymstoku, Lininie, Dębaku), dostarczając żywność, środki czystości, artykuły higieniczne, koce, itp. Caritas Polska wspiera finansowo również Caritas diecezjalne, które są w stałym kontakcie z działającymi na ich terenie ośrodkami i reagują na bieżąco na ich potrzeby. Białostocka Caritas przekazała dotychczas sześć transportów z artykułami pierwszej potrzeby do: tymczasowego ośrodka pobytu dla afgańskich rodzin (sprowadzonych przez rząd RP), nowo utworzonego ośrodka strzeżonego dla rodzin cudzoziemców w Białymstoku, placówek Straży Granicznej w Krynkach i Kuźnicy, parafii w Michałowie (w celu rozdzielenia wśród okolicznych parafii i placówek Straży Granicznej). W transportach znajdowały się: artykuły spożywcze, woda, koce, odzież, termosy, artykuły dziecięce, higieniczne, środki czystości, a także pakiety Helps Pack od Caritas Polska. – Reagujemy na bieżąco również na obecny kryzys migracyjny, pomagając wszelkimi dostępnymi środkami. Jednocześnie obserwujemy rozwój sytuacji i jesteśmy gotowi do działania w odpowiedzi na pojawiające się potrzeby – zapewnia ks. Iżycki.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Pierwszymi punktami pomocy są parafie. „Z relacji proboszczów wiemy, że parafianie pomagają na własną rękę. Ktoś wyniesie na drogę posiłek, ktoś inny poczęstuje przybyszów herbatą, albo zawiezie chorego do szpitala. Ludzie mówią, że to naturalne, że stać ich na taki gest, ale ze swojej strony chcemy wyjść tym lokalnym inicjatywom naprzeciw – deklaruje br. Cordian Szwarc, </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">zastępca dyrektora Caritas Polska</span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. Dlatego warto wiedzieć, że parafie i Parafialne Zespoły Caritas mogą otrzymać dofinansowanie na zakup żywności i artykułów pierwszej potrzeby dla osób zgłaszających się po pomoc – np. ciepłych kurtek, skarpet, rękawiczek, czapek, bielizny, itp.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Pod koniec października, na spotkaniu z proboszczami, ks. dr Marcin Iżycki zaapelował o zorganizowanie w każdej parafii przygranicznej Parafialnego Zespołu Caritas lub Punktu Pomocy Caritas, tak by parafia stała się miejscem spotkania, modlitwy, wymiany doświadczeń i zaangażowania w skuteczną pomoc dla migrantów i uchodźców. </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Wobec kryzysu migracyjnego, który ostatnio dotknął Polskę, a wcześniej południowe kraje Europy, polski Kościół od początku zajmował stanowisko zgodne z zasadami Ewangelii. Dobitnie wybrzmiało ono w homilii abp. Wojciecha Polaka, metropolity gnieźnieńskiego i Prymasa Polski, wygłoszonej podczas Mszy św. u grobu św. Piotra Apostoła w Bazylice Watykańskiej, na rozpoczęcie wizyty </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>ad limina apostolorum</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"> trzeciej grupy polskich biskupów. Ksiądz Prymas powiedział wówczas:</span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;">Jesteśmy posłani, aby kształtować mentalność chrześcijańską w zwyczajnym życiu. I jest to ostatecznie mentalność człowieka, który w tym zwaśnionym świecie, pośród podzielonych i skłóconych ludzi, będzie miał odwagę mówić: pokój temu domowi. Mentalność człowieka, który nieść będzie łagodność i pociechę chorym; nie odtrąci nigdy człowieka w jego cierpieniu czy starości; dostrzeże twarz Chrystusa w drugim, niezależnie od jego pochodzenia, statusu, przekonań czy religii, także w imigrancie i uchodźcy, szukającym bezpieczniejszego domu.</span></p>
<p class="western" align="justify"><strong><span style="font-family: Times New Roman, serif;">(za caritas.pl)</span></strong></p>
<p class="western" align="justify"><strong><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Jak pomóc? </span></strong></p>
<p class="western" align="justify"><strong><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Przekazując wsparcie za pośrednictwem strony caritas.pl/Afganistan </span></strong></p>
<p class="western" align="justify"><strong><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Chętne osoby mogą włączyć się w pomoc za pośrednictwem Caritas Diecezji Drohiczyńskiej: </span><span style="color: #0000ff;"><u><a href="http://www.drohiczyn.caritas.pl/" target="_blank" rel="noopener"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">www.drohiczyn.caritas.pl</span></span></a></u></span></strong></p>
<p align="justify">
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. caritas.pl</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/caritas-bez-granic/">Caritas bez granic</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Misterium caritatis</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/misterium-caritatis/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Dec 2021 11:57:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[uczynki miłosierdzia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3593</guid>

					<description><![CDATA[<p>– Czy będąc matką naprawdę robię coś wartościowego? – jest pytaniem, które nieustannie obracamy w naszych głowach, jak jakąś upiorną mantrę. Skrupulanckie poczucie winy, że się robi zbyt mało, albo nie to, co się powinno, albo nie tak, jak się powinno, jest naszym największym wrogiem. A przecież, nie szukając specjalnych okazji, każdego dnia w naszych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/misterium-caritatis/">Misterium caritatis</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">– <span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Czy będąc matką naprawdę robię coś wartościowego? – jest pytaniem, które nieustannie obracamy w naszych głowach, jak jakąś upiorną mantrę. Skrupulanckie poczucie winy, że się robi zbyt mało, albo nie to, co się powinno, albo nie tak, jak się powinno, jest naszym największym wrogiem. A przecież, nie szukając specjalnych okazji, każdego dnia w naszych domach </b></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>karmimy głodnych, poimy spragnionych, przyodziewamy nagich, pocieszamy strapionych, pouczamy nieumiejętnych&#8230;</b></span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Macierzyństwo jest powołaniem bardzo mocno wpisanym w naszą naturę; jest powołaniem zwyczajnym i niezwykłym jednocześnie; jest darem, zadaniem oraz wezwaniem do przekraczania swoich codziennych ograniczeń. Wzywa nas do sięgania poza siebie oraz wychodzenia do innych, aby ich umacniać duchowo, emocjonalnie, psychicznie. Jest drogą, która pozwala w maksymalnie pełny sposób realizować swoje chrześcijaństwo – służąc. Praca i służba, niezależnie od tego, czy są wykonywane w domu czy poza nim, mają nas uświęcać, a nie zabijać; mamy dzięki nim wzrastać w naszym człowieczeństwie, a nie karleć, zazdroszcząc innym, że mają więcej albo łatwiej niż my.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Aby macierzyństwo mogło w nas owocować, powinnyśmy przede wszystkim pogodzić się z ograniczeniami, jakie nam stawia, ale także zaakceptować decyzje, jakie podjęłyśmy, odnośnie do swojej macierzyńskiej drogi. Warto jednak pamiętać, że przez lata nasza droga z pewnością nieraz ulegnie zmianie – coś, co sprawdza nam się teraz, niekoniecznie będzie równie dobre czy aktualne za dziesięć lat. Gdyby mnie ktoś wiele lat temu przekonywał, że jako niepracująca zawodowo mama gromady dzieci, będę tłumaczyć książki, pisać artykuły do czasopism, głosić konferencje, prowadzić bloga i konto w mediach społecznościowych, a także nagrywać filmiki na YouTube oraz angażować się w edukację domową – z pewnością wymownie nakreśliłabym charakterystyczne kółko na czole. A jednak tak się stało. Teraz już rozumiem, że macierzyństwo to bardziej „i-i” niż „to lub tamto”. Raczej próba łączenia różnych dziedzin niż przeciwstawiania im sobie tą nieszczęsną partykułą „albo-albo”, która zawsze zaprzecza naszym możliwościom (lub co najmniej podaje je w wątpliwość). Często jest to jakaś jedność przeciwieństw; napięcie, w którym trzeba wytrwać, ale które jest życiodajne, chociaż nie wolne od smutku. Arcybiskup Fulton J. Sheen pisał, że miłości zawsze towarzyszy smutek. To prawda. Nawet najbardziej oddana miłość macierzyńska, w której odnajdujemy wszak wszystkie uczynki miłosierdzia wobec duszy i ciała, nie jest wolna od jakiejś jałowości czy oschłości oraz uczucia straty – nie tylko życia, które mija nas z szybkością pociągu pospiesznego, ale także uczucia, że traci się Bożą miłość, bo jest się zbyt zmęczonym, żeby oddać Mu to, co się należy, w sposób, jaki jest Jego najbardziej godny. Miłość nigdy nie jest wolna od trudności, dlatego najważniejszym pytaniem, które sobie zadajemy kochając, jest pytanie „jak?”. Jak sobie poradzę jako żona i mama? Jak mogę najlepiej wspierać swoje dziecko – w jego rozwoju fizycznym, emocjonalnym, intelektualnym i duchowym? Dlatego właśnie – wracamy po raz kolejny do tej samej myśli – miłość jest wyborem. Każdy akt miłości, a zwłaszcza miłości matki do dziecka, jest potwierdzeniem, wyborem, decyzją. Jesteś, bo tego chciałam – chcieliśmy, bo nasza miłość przywołała cię na świat. Dlatego odsuwam się od poprzedniego sposobu życia, zrywam stare więzi – bo istnieje już we mnie głębokie przywiązanie do ciebie – tej małej osoby, tego przybysza, który właśnie buduje sobie we mnie dom.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Jednak w tym macierzyńskim przywiązaniu istnieje groźne niebezpieczeństwo, że potraktuję swoje dziecko jak własność i stracę świadomość jego odrębności i osobności, które zakładają prawo do wolności. Miłość wymaga zrezygnowania z ego. Miłość przynagla nas do wychodzenia na zewnątrz naszego domu, naszego macierzyństwa. Miłość, która nie rozszerza się na innych, umiera od własnego nadmiaru. Lubię czytać w Ewangelii o „wyjściu z pośpiechem” Maryi do Elżbiety. Jest w tym pośpiechu potrzeba podzielenia się radosnym zdumieniem, z pewnością ogromne pragnienie spotkania z osobą, która również dostąpiła niezwykłej łaski od Najwyższego – ale także zwyczajna chęć pomocy krewnej, która znalazła się w potrzebie. Miłość macierzyńska, która obejmuje swoją troską nie tylko dziecko, ale także dostrzega potrzebę służby innym, </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">pozostawia w rodzinie tę przestrzeń wolności, która jest niezbędna do prawdziwego wzrostu wszystkich jej członków.</span></span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> Wracamy do naszej równowagi „i-i”. Ta harmonia pomiędzy miłosiernym oddaniem się swoim dzieciom, swojej rodzinie, a „wyjściem z siebie”, zewnętrzną aktywnością, jakimś działaniem na rzecz innych, apostolstwem przyjaźni, jest czymś bardzo istotnym i trzeba jej nieustannie szukać.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Jako kobiety mamy misję dawania życia. Przede wszystkim realizujemy ją poprzez macierzyństwo fizyczne, ale także poprzez macierzyństwo duchowe. Kiedy dzieci dorosną i wyfruną z domu, nadchodzi szczególny czas na ten drugi aspekt macierzyństwa – mamy szansę stać się matkami młodych matek, nie tylko jako babcie, ale także jako te, które towarzyszą młodszym kobietom w początkach ich macierzyńskiej drogi. Dla mnie ta sfera apostolstwa stała się cudownym odkryciem moich, nazwijmy to – dojrzałych lat. Reakcje młodych matek na moje teksty na blogu czy króciutkie wpisy na Instagramie uświadomiły mi, jak bardzo my, starsze mamy, jesteśmy potrzebne, jak ważną rolę mamy do spełnienia – i jak bardzo nas brakuje w życiu tych młodych kobiet. Nasze doświadczenie, mądrość zdobyta z latami trudów i radości wychowania dzieci, nasz dystans do świata, nasze poczucie humoru, a także nasza modlitwa są tym, czego nowe pokolenie mam potrzebuje najbardziej.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Każdej z nas wydaje się, że wiedzie takie małe, skromne, nic nie znaczące życie. A przecież – jako matki – uczestniczymy w największej Bożej tajemnicy! Liturgia mówi o kobiecie, że wypełnia </span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>misterium caritatis</i></span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> – tajemnicę miłości. Sprowadzamy ku człowiekowi to, co jest Boskie. Nie zdołamy jednak zrealizować niczego w naszym powołaniu, jeśli zabraknie nam Jego łaski. Dlatego pozwólmy Mu tak ustawiać wszystkie elementy naszej człowieczej struktury, jak Jemu się podoba. Dajmy Mu dojść do głosu – niech On sam współtworzy całe nasze człowieczeństwo, nasze rodzicielstwo, nasze oddanie, naszą drogę. Pozwólmy Mu na to, bo tylko On jest w stanie zrobić w nas porządek – pogodzić nasze „i-i”, ugruntować naszą kruchą równowagę. Jeśli czujesz się przygnieciona przez swoje macierzyństwo, przez swoje życie, zacznij od powrotu do źródła, a tylko On jest tym źródłem. Świętej pamięci ojciec Rafał Skibiński, dominikanin, tak pisał: „</span></span><span style="color: #050505;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Obyśmy nie uciekali przed Bożym miłosierdziem. (…) Dajmy Mu dojść do głosu. Niech nas, jeżeli trzeba, nagina, przetapia, przerabia. Pozwólmy Mu na to. Niech On w nas zrobi porządek. Więc nie czekajcie na jutro, aż będziecie lepsi; bez Niego nie będziecie lepsi. Jeżeli pytasz siebie, kiedy iść do spowiedzi, to sobie odpowiedz: dziś, teraz. Bo i tak co sam zrobisz? Od Niego zacznij. Niech On zaleczy to, co w nas chore. Wielkie Boże miłosierdzie. Słów brakuje, naprawdę, słów brakuje”.</span></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #050505; font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Katarzyna Głowacka</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #050505;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>żona, mama i babcia, doradca rodzinny. Autorka bloga „Mama w Dużym Brązowym Domu” oraz szeregu artykułów na temat macierzyństwa i wychowania. Razem ze Wspólnotą Emmanuel współtworzy program dla małżeństw Miłość i Prawda</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. 123rf.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/misterium-caritatis/">Misterium caritatis</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
