<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa 5/2022 Integracja - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/artykul-numer/5-2022-integracja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/artykul-numer/5-2022-integracja/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 May 2025 11:25:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Oswoić lęk</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/oswoic-lek/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 May 2022 11:35:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko z niepełnosprawnością]]></category>
		<category><![CDATA[integracja]]></category>
		<category><![CDATA[niepełnosprawność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3971</guid>

					<description><![CDATA[<p>W kontaktach z osobami niepełnosprawnymi możemy odczuwać lęk. Dlaczego może on być pomocny? Jak dobrze go wykorzystać? Jak autentycznie spotkać się i pomóc rodzinom z dzieckiem z niepełnosprawnością? Swoim doświadczeniem dzieli się Agnieszka Kaniewska, psycholog z Fundacji Centrum Wsparcia Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych, mama sześciorga dzieci, w tym 15-letniego niepełnosprawnego syna z zespołem Angelmana. Kiedy mówimy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/oswoic-lek/">Oswoić lęk</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-size: medium; font-family: 'times new roman', times, serif;">W kontaktach z osobami niepełnosprawnymi możemy odczuwać lęk. Dlaczego może on być pomocny? Jak dobrze go wykorzystać? Jak autentycznie spotkać się i pomóc rodzinom z dzieckiem z niepełnosprawnością? Swoim doświadczeniem dzieli się Agnieszka Kaniewska, psycholog z Fundacji Centrum Wsparcia Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych, mama sześciorga dzieci, w tym 15-letniego niepełnosprawnego syna z zespołem Angelmana.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Kiedy mówimy o spotkaniach z osobami niepełnosprawnymi, na początku dobrze jest powiedzieć o emocjach, które mogą się pojawiać – i o strachu, i o lęku. Tak, możemy je odczuwać. Warto też mówić o lęku jako o czymś dobrym – ta emocja informuje, że coś nam przeszkadza, coś się w nas dzieje. Ten lęk jest zarówno po stronie rodziców dzieci niepełnosprawnych, jak i otoczenia, i trzeba go oswajać. Jak? W sytuacjach, gdy rodzice mają możliwość wcześniejszego kontaktu, opowiedzenia jak dziecko może się zachować, a w innych byłaby gotowość słuchania – poziom lęku byłby mniejszy, łatwiej byłoby się konfrontować. Wiele trudnych sytuacji wynika z niedoinformowania, wyobrażeń, z ocen. Oceny, których doświadczają rodzice dzieci niepełnosprawnych, są bardzo krzywdzące, dużo gorsze niż reakcja wprost. Gdy dzieje się coś trudnego – np. dziecko krzyczy, a nam, osobom postronnym, serce zaczyna szybciej bić, i nie wiemy, co mamy zrobić – dużo lepsze jest zapytanie wprost rodziców: Boję się, co mogę zrobić? Jak można pomóc? A nie ocenianie z boku – które rodzic bardzo dobrze widzi i czuje, a nie może na nie odpowiedzieć. Nieuświadomiony lęk może rodzić agresję – dlatego niestety takie właśnie reakcje możemy często zaobserwować.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Jakie sytuacje bywają dla nas trudne? Przyjrzyjmy się kilku z nich.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; color: #ff6600;"><b>Chciałabym umieć zachować się normalnie w sytuacji, gdy ktoś ma dziecko z widoczną niepełnosprawnością. Chciałabym się zapoznać z mamą dziecka, np. na placu zabaw, ale jak to zrobić, by nie urazić lub nie być wścibskim. Jak dobrze zacząć?</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Bardzo ważna jest obserwacja danej mamy, czy ona ma otwartość na kontakt. Także – na ile dziecko, z którym jest, absorbuje ją. Jeśli jest bardzo wymagające, to nasze podejście i zajęcia rozmową stanie się dla niej dodatkowym obciążeniem. Druga sprawa: to, im naturalniej, nie – normalniej – brzmi takie pytanie, tym lepiej. Np. gdy widzę, że moje dziecko podchodzi do rówieśnika siedzącego na wózku inwalidzkim, dobrze zapytać jego mamę, czy może to zrobić. Wtedy nie tylko dostaniemy odpowiedź (np. „tak, on bardzo lubi kontakt z dziećmi”), ale też zobaczymy, czy mama ma chęć na dalszą rozmowę. Ważne jest, abyśmy mieli w sobie gotowość także na odmowę (np. „Nie, bo syn dziś źle się czuje, i może uderzyć”). Pytanie – czy jesteśmy gotowi na to „nie”?</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; color: #ff6600;"><b>Nie rozumiem co mówi dorosła córka znajomych, która ma dziecięce porażenie mózgowe. Bardzo się lubimy, ale ja mam kłopot żeby swobodnie z nią rozmawiać, bo nie rozumiem jej niewyraźnej mowy (rodzice ją świetnie rozumieją). Czuję, że zaczynam unikać siadania koło niej. Na pewno to odczuwa.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">W takiej sytuacji najlepiej poprosić o rozmowę mamę lub tatę, na osobności (bez obecności dziecka) i przyznać się, że mamy tę trudność. Im bardziej naturalnie mówimy o tym, że mamy z czymś kłopot – tym lepiej. To są fakty – mamy prawo nie rozumieć niewyraźnej mowy, czuć się skrępowanym, gdy ktoś się ślini etc. W takiej rozmowie jest potrzebna delikatność, bo rodzice dzieci niepełnosprawnych reagują niekiedy nadwrażliwie – wiąże się to z wieloma wcześniejszymi pytaniami: niemiłymi, nietaktownymi lub „nie w porę”. W opisanej sytuacji warto zapytać znajomych, czy jest możliwość alternatywnej komunikacji (poprzez tablet, czy książkę komunikacyjną), albo poprosić mamę/tatę o pomoc podczas rozmowy z córką. W kontaktach z rodzicami dzieci niepełnosprawnych jest potrzeby konkret – z czym sobie nie radzę – i oddanie sprawy rodzicom, bo oni mogą mieć najlepszy pomysł, jak sprawę rozwiązać.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; color: #ff6600;"><b>Chcielibyśmy pomóc znajomym z ciężko chorym chłopcem. Obawiamy się jej zaproponować, bo nie umiemy np. obsługiwać PEG-a, który ma ich syn. Boimy się, że moglibyśmy zaszkodzić, gdy z nim zostaniemy, a chcielibyśmy znajomych „wysłać” na randkę.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; color: #ff6600;"><b>Rodzina koleżanki jest bardzo obciążona opieką nad 13-letnim synkiem z autyzmem. Chcielibyśmy im ulżyć, ale jak się przygotować do opieki nad nim? Często ucieka rodzicom, ma tysiąc pomysłów na minutę, i nie wszystkie są bezpieczne.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">To skomplikowane sprawy, dlatego, że dotykamy tu wielu problemów rodziny z dzieckiem niepełnosprawnym oraz specyfiki danej niepełnosprawności. Co innego opiekować się dzieckiem wysoko funkcjonującym z autyzmem a dzieckiem leżącym, które np. ma PEG-a, czy jest podpięte do specjalistycznej aparatury. W takiej sytuacji bardzo dużą rolę odgrywa kilkukrotne pobycie razem, poobserwowanie rodziny, której chcemy pomóc. To jest trudne, bo ludzie łatwo się zrażają i szybko mówią: „Nie, ja tego nie ogarnę”. Uwaga – to najgorsze, co można wtedy powiedzieć! Albo: „Jaka ty jesteś dzielna, ja bym nie dała rady”. To jest nieprawda – nie wiemy, jakbyśmy się znaleźli w takiej sytuacji, czy byśmy rzeczywiście nie dali rady. Taka wypowiedź bardzo uderza w ojca czy matkę, bo oni wcale nie są dzielni. Na co dzień często nie dają sobie rady, jest to dla nich bardzo trudne i bardzo by chcieli być odciążeni. Kiedy rozmawiamy z takimi rodzicami, trzeba uważać, aby to, co się mówi, nie „uwznioślało” sytuacji posiadania dziecka niepełnosprawnego – dlatego że to zawsze jest trud i obciążenie. Tak, jest to też dar, ale codzienność jest zawsze mocno obciążająca. Jako mamy dzieci niepełnosprawnych nie potrzebujemy podziwu, tylko konkretnej pomocy. Nie potrzebujemy słyszeć, że jesteśmy silne, bo wiemy, że nigdy nie jesteśmy silne cały czas.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Pomoc jest kwestią decyzji: czy ja jestem gotowa wejść do tego domu, pobyć i nie oceniać – bo można zobaczyć różne sytuacje. Jeśli tą gotowość już w sobie znajdziemy, wtedy pomocna będzie bardzo konkretna, spokojna, naturalna rozmowa z rodzicami, z zadawaniem pytań, np. – „z tym nie miałam styczności, możesz mi powiedzieć, jak to się robi?”.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Ta rozmowa jest bardzo ważna, bo nawet jeśli u rodziców (mamy) jest chęć zostawienia dziecka z nami, to ilość obaw o zdrowie i życie syna czy córki może być tak wielka, że nie będą w stanie na to się zgodzić. Wtedy nasza pomoc będzie procesem, który się będzie dokonywał w czasie –nabrania zaufania, sprawdzenia, czy damy radę, czy będziemy potrafić obsługiwać sprzęt, właściwie zareagować etc. Mamy często myślą, że są niezastąpione. Zmiana myślenia może zachodzić powoli, gdyż sprawy, którymi taka mama się zajmuje, są związane z zagrożeniem życia i zdrowia dziecka. Obiektywne spojrzenie na sytuację na niektórych etapach opieki jest często niemożliwe. Wtedy trzeba poczekać, towarzysząc.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; color: #ff6600;"><b>Mam dziecko z afazją i lekkim upośledzeniem umysłowym. Dziecko wygląda na zdrowe, ale takie nie jest – np. ma kłopoty ze zrozumieniem, co można, a czego nie. Nie mam już siły tłumaczyć tego obcym, przestałam chodzić z nim na place zabaw. Właściwie spotykam się tylko z rodziną…</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Reakcja wycofania jest bardzo, bardzo częsta: w sytuacji, gdy rodzice dziecka niepełnosprawnego noszą tak wiele obciążeń, dodatkowe – w postaci kontaktów społecznych i ocen – są nie do udźwignięcia (jeszcze). Ja jednak zawsze zachęcam, aby nie rezygnować z wyjazdów, wyjść. Dzieci z upośledzeniem lekkim bądź większym, biegające, rzeczywiście mogą być niełatwe do opanowania. Wtedy warto, uprzedzając różne trudne sytuacje, poinformować (np. na wyjeździe wakacyjnym) kogo tylko się da, że przyjeżdżamy z dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności, i wytłumaczyć, z czym może być problem. Jak już wcześniej wspomniałam, ludzie dużo lepiej radzą sobie z lękiem, jeśli mają udzielone konkretne informacje. Jako rodzice dzieci niepełnosprawnych musimy nauczyć się komunikować. Powiedzenie np. „moje dziecko jest lekko upośledzone, w związku z tym może nie rozumieć pewnych poleceń, może nie słuchać, może nagle krzyknąć”, albo: „moje dziecko nie mówi, więc nie może odpowiedzieć. Może zachować się trochę nieadekwatnie do sytuacji, gdyby komuś by to przeszkadzało – prosimy nam to powiedzieć, wtedy zareagujemy”, poprawi nasz komfort, a także komfort osób, z którymi się spotkamy. Na wyjeździe i my mamy prawo odpocząć! Trzeba „zdjąć sobie z głowy” myślenie, co myślą inni – i tego można się nauczyć. Tak samo na placu zabaw, gdzie zdarza się wiele trudnych sytuacji – od zabierania zdrowego dziecka, gdy do zabawy dołącza dziecko niepełnosprawne, do wyśmiewani<span style="color: #000000;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">a</span></span></span> z inności – musimy się nauczyć, jako rodzice, dbania o swoje potrzeby i o chronienie dziecka. Gdy będziemy mieli przygotowane 2–3 zdania, których można użyć w takiej nieprzyjemnej sytuacji, wówczas będziemy mogli spokojnie i adekwatnie zareagować. Np. podejść do rodzica dziecka, czy samego dziecka, które wyśmiewa się z naszego i powiedzieć: „Bardzo Cię proszę, abyś nie śmiała się z mojego dziecka, bo jest mu przykro!”. Mamy do tego pełne prawo, ale my, rodzice dzieci niepełnosprawnych często to prawo sobie odbieramy. Bo przecież – rzeczywiście nasze dziecko jest inne, więc ktoś może powiedzieć, co mu się podoba. Nie, nie może! Nikt nie może się śmiać z naszego dziecka! Warto też przygotowywać otoczenie w innych sytuacjach – np. pobierania krwi, wyjścia do fryzjera, kupna butów – odwiedzić te miejsca wcześniej i porozmawiać, przekazując wskazówki, co może pomóc, by wizyta była jak najmniej problemowa dla obydwu stron.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Boję się, bo starszy brat mojego kolegi czasem bardzo krzyczy i nam przeszkadza, kiedy przychodzę się pobawić. Wiem, że ma autyzm, ale dalej się boję, czy coś nam albo sobie zrobi.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">To jest sytuacja, którą znamy dobrze z naszego domu. Dziecko niepełnosprawne może zrobić krzywdę – i trzeba się z tym liczyć. To nie są miłe sytuacje dla obu stron – dla dziecka, które doświadcza trudnej sytuacji ze strony niepełnosprawnego (np. pociągnięcie za włosy, czy popchnięcie), jak i dla rodziców. Nasze doświadczenie jest takie, że staramy się zabezpieczyć tę sytuację, uprzedzając dzieci, czy rodzinę, która nas odwiedza, że taka sytuacja może mieć miejsce, ale też bardzo pilnujemy naszego syna. Tylko wtedy nie jest to swobodne spotkanie dzieci. „Zabezpieczanie” jest dużym obciążeniem dla nas, sytuacja ta generuje napięcie… Był moment, że odwiedzali nas tylko ci, którzy już znali naszego syna. Jednocześnie unikanie spotkań rodzi ryzyko zamknięcia się na innych. Niestety, to kolejna przykra prawda, którą trzeba „przerobić” i z którą trzeba sobie poradzić: posiadanie dziecka niepełnosprawnego mocno weryfikuje to, z kim się możemy w danym czasie spotykać. Ta trudność związana jest także z koniecznością tłumaczenia naszej sytuacji zdrowemu rodzeństwu i zadbaniu o ich potrzeby, w tym – spotkanie z rówieśnikami w bezpiecznych okolicznościach. Ważne, żeby z takich spotkań nie rezygnować, pamiętając, że w życiu rodziny z dzieckiem niepełnosprawnym są różne okresy – czasem jest dobrze, i zaproszenie znajomych do siebie będzie możliwe, a czasami – z uwagi na gorszy stan dziecka – będzie to wykluczone. Wtedy trzeba się nauczyć prosić o pomoc, np. zaproponować rodzicom kolegów naszych zdrowych dzieci, by spotkanie odbyło się u nich, bo będzie to dobre i dla naszej, i dla ich rodziny. Zmianie myślenia, wyboru priorytetów w sytuacji trudnej, jaką jest niepełnosprawność dziecka, może towarzyszyć smutek, a nawet żałoba – że nasz rodzina jest odmienna, że u nas jest i będzie inaczej. Ale później przychodzi pogodzenie z sytuacją i robi się miejsce na bardziej autentyczne relacje – w rodzinie, i ze znajomymi.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; color: #ff6600;"><b>Moje dziecko jest w klasie integracyjnej, ma różne trudności. Jeszcze nie powiedziano tego głośno, ale już dotarły do mnie głosy, że przez nie klasa nie może iść z programem szybciej. I że rodzicom w klasie integracyjnej najbardziej przeszkadza dziecko z niepełnosprawnością…</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">To jest sytuacja, w której jestem zawsze po stronie rodziców i dziecka. Takie sytuacje to często kwestia walki z systemem, z tym że coś jest źle zorganizowane, albo nie dość dobrze wytłumaczone czy prowadzone. Rodzice dzieci zdrowych niekiedy nie są dość dobrze poinformowani, z czym wiąże się dana niepełnosprawność – a jak już wiemy – może to rodzić lęk. Bardzo dobre i pomocne byłyby spotkanie nauczyciela z rodzicami dzieci zdrowych, w obecności rodziców dziecka z niepełnosprawnością, by wyjaśnić wątpliwości, wytłumaczyć, jakie mogą być trudności i co będzie pomocne we wzajemnym kontakcie. Kiedy już znamy siebie nawzajem i sytuację, dużo łatwiej szukać rozwiązań, gdy pojawią się problemy. Podczas takiego spotkania warto podkreślić, że obecność dziecka z niepełnosprawnością w klasie to naturalna okazja do okazywania sobie pomocy, troski, wzajemnego czerpania od siebie. Natomiast, jeśli widzę, że ktoś – poprzez system – jest „zaprogramowany” na coś, bez patrzenia empatycznego na sytuację konkretnego dziecka – zawsze mocno zachęcam rodziców – czy dziecka niepełnosprawnego, czy zdrowego, do stanięcie po jego stronie.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><b>Wysłuchała: Maria Kowal</b></span></p>
<p align="justify">
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 10pt;">fot. unsplash.com</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/oswoic-lek/">Oswoić lęk</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Cząstki elementarne” jako niezbędny filar szkoły integracyjnej</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/czastki-elementarne-jako-niezbedny-filar-szkoly-integracyjnej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 May 2022 11:17:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[Cząstki elementarne]]></category>
		<category><![CDATA[czerwienne]]></category>
		<category><![CDATA[SPSK. Integracja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3960</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dobry Panie, pozwól nam stać się Twoją tajemniczą siłą, która pozwoli nam uchwycić tych, którzy przez chorobę, niezrozumienie i przesąd zostali odrzuceni przez współczesny świat i zmuszeni do samotnego dryfu cząstek elementarnych przez bezkresny, zimny kosmos dzisiejszego społeczeństwa (Charles de Foucauld, Mały Brat Jezusa). Obecnie, w Katolickiej Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi im. Stefana Kardynała [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/czastki-elementarne-jako-niezbedny-filar-szkoly-integracyjnej/">„Cząstki elementarne” jako niezbędny filar szkoły integracyjnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Dobry Panie, pozwól nam stać się Twoją tajemniczą siłą, która pozwoli nam uchwycić tych, którzy przez chorobę, niezrozumienie i przesąd zostali odrzuceni przez współczesny świat i zmuszeni do samotnego dryfu cząstek elementarnych przez bezkresny, zimny kosmos dzisiejszego społeczeństwa </i></span><span style="font-size: medium;">(</span><span style="font-size: medium;">Charles de Foucauld, Mały Brat Jezusa).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Obecnie, w Katolickiej Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego SPSK w Czerwiennem jest 15 klas integracyjnych. Oznacza to, że w każdej z nich obowiązek szkolny realizują równocześnie uczniowie pełnosprawni oraz uczniowie posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Rolę wychowawców pełni dwóch nauczycieli – nauczyciel prowadzący dany przedmiot oraz nauczyciel współorganizujący proces kształcenia ucznia niepełnosprawnego. W niektórych przypadkach uczniom towarzyszy pomoc nauczyciela. Nauczyciele, mimo tego, iż pełnią odmienne funkcje w klasie, to poprzez właściwą współpracę, dzielenie się doświadczeniem, wiedzą i umiejętnościami tworzą w klasie integracyjnej wzorzec akceptacji, tolerancji i wzajemnej wrażliwości. Uczniowie wiedzą, że obaj wychowawcy muszą być traktowani na równi, natomiast nauczyciele nie dzielą uczniów „mój” i „twój”, lecz tworzą jednolity zespół klasowy. Na takiej samej zasadzie pracują nauczyciele przedmiotu.</span></span></p>
<p align="justify"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3962" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-6-7-zdjecie-duze-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-6-7-zdjecie-duze-300x300.jpg 300w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-6-7-zdjecie-duze-620x620.jpg 620w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-6-7-zdjecie-duze-768x768.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-6-7-zdjecie-duze-533x533.jpg 533w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-6-7-zdjecie-duze-600x600.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-6-7-zdjecie-duze-100x100.jpg 100w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-6-7-zdjecie-duze.jpg 960w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">fot. <em>Uczniowie grup rewalidacyjnych podczas szkolnej akcji organizowanej podczas Dnia Osób z Zespołem Downa</em></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">W zależności od możliwości organizacyjnych szkoły, uczniowie posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego na pierwszych trzech godzinach lekcyjnych realizują zajęcia lekcyjne w swoich zespołach klasowych, natomiast podczas kolejnych czterech godzin, każdego dnia uczestniczą w zajęciach grup rewalidacyjnych „Cząstki elementarne”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Program „Cząstki elementarne” został wprowadzony do Katolickiej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi im. Stefana kardynała Wyszyńskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Czerwiennem jako innowacja pedagogiczna w roku szkolnym 2013/2014. Główną ideą opracowania koncepcji grup rewalidacyjnych było zmaksymalizowanie stopnia samodzielnego funkcjonowania uczniów z niepełnosprawnością intelektualną i zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Fundamentem była wnikliwa obserwacja oraz analiza funkcjonowania uczniów z niepełnosprawnością w różnych środowiskach społecznych. Mottem przewodnim dla jego opracowania były słowa: „Integracja nie oznacza tego, że dzieci sprawne i niepełnosprawne wszystko robią razem, ale to, że ciągle próbują, co mogą razem przeżyć dzięki swoim indywidualnym możliwościom”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Obecnie „Cząstki elementarne” funkcjonują jako program zajęć edukacyjno-terapeutycznych. Wśród jego głównych celów wyróżnia się stworzenie w szkole z oddziałami integracyjnymi „warunków niezbędnych do zapewnienia uczniowi poczucia bezpieczeństwa, wzmacniania własnej wartości i akceptacji oraz komfortu psychicznego w procesie integracji ze środowiskiem, jednocześnie wspierających aktywność i uczestniczenie w życiu klasy i szkoły<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc"><sup>1</sup></a>. Ważnym jest aranżowanie środowiska odpowiedniego do potrzeb psychofizycznych osób z niepełnosprawnością, maksymalnie atrakcyjnego do pobudzania ciekawości poznawczej uczniów oraz spełniającego wymagania współczesnego świata. Należy jednak pamiętać, że każdy program nauczania jest komponentem szkolnych pakietów edukacyjnych. „Cząstki elementarne” są spójne z programami nauczania obowiązującymi w klasach I–VIII szkoły podstawowej, a także z katolicką misją szkoły oraz przyjętą filozofią nauczania i wychowania, realizowaną za sprawą Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Częstochowie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Coroczna realizacja programu opiera się na jego właściwej organizacji, polegającej na opracowaniu rocznej struktury grup, opracowaniu planów pracy oraz dostosowaniu zaplecza gospodarczego i przestrzeni edukacyjno-terapeutycznej (schemat 1). Uczestnikami zajęć są uczniowie posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego ze względu na diagnozę niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym lub znacznym </span><span style="font-size: medium;">(Dz.U. z 2017 r. poz. 356).</span><span style="font-size: medium;"> W szczególnych przypadkach dopuszcza się również włączanie uczniów nisko funkcjonujących z zaburzeniami rozwojowymi. Uczniowie realizujący zajęcia w grupach „Cząstki elementarne” częściowo uczestniczą w lekcjach w klasie integracyjnej. Zatem podstawa programowa realizowana jest zarówno na zajęciach w klasie integracyjnej, jak i w grupach rewalidacyjnych. Plan pracy rocznej tworzą nauczyciele danej grupy. Wiodącą metodą jest Metoda Ośrodków Pracy w adaptacji Marii Grzegorzewskiej. </span><span style="font-size: medium;">Treści nauczania i wychowania podlegają poszerzaniu z każdym rokiem pracy, powtarzaniu i utrwalaniu w miarę zdobywania przez uczniów wiadomości, umiejętności i sprawności. Treści nauczania mogą wykraczać poza założone obszary, w zależności od aktualnych potrzeb uczniów. Zgodnie z podstawą programową, „nauczyciel ma prawo do wyboru, w tym zawężania lub poszerzania, treści nauczania korzystnych dla rozwoju ucznia, ze szczególnym uwzględnieniem jego autonomii i godności”<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc"><sup>2</sup></a>. Stopniową charakterystykę pracy w grupach przedstawia schemat nr 2.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Podczas zajęć w grupach rewalidacyjnych realizowane są obowiązkowe zajęcia edukacyjne określone w podstawie programowej oraz zajęcia z zakresu pomocy psychologiczno- pedagogicznej i inne terapeutyczne. Uczniowie za sprawą wymienionych zajęć posiadają szeroki wachlarz umiejętności, związanych z dbaniem o higienę osobistą i wykonywaniem czynności samoobsługowych. Wdrażani są w samodzielne planowanie czasu wolnego, rozwijanie zainteresowań i podejmowaniu decyzji oraz dokonywania samodzielnych wyborów. W pracy grup równie ważne jest nabywanie kompetencji komunikacyjnych przez uczniów. Wdrażana zostaje komunikacja alternatywna bądź wspomagająca. Odbywają się również zajęcia ukierunkowane na kształtowanie umiejętności plastycznych, technicznych, muzycznych, tanecznych, kulinarnych oraz zajęcia z zakresu terapii tańcem i ruchem. </span><span style="color: #000000;"><span style="font-size: medium;">Dzięki różnorodnym wyjazdom, wycieczkom, wyjściom i akcjom społecznym, w które włączani są uczniowie, poziom zaradności i kompetencji społecznych wszystkich członków grupy zauważalnie wzrasta. Organizowane wyjazdy mają na celu kształtowanie właściwych zachowań w różnych środowiskach, a także nacechowane są oddziaływaniami terapeutycznymi, jak na przykład wyjazdy hipoterapeutyczne. Uczniowie włączani są także do różnorodnych akcji społecznych. Szerząc idee integracji, przyczyniają się do poszerzania świadomości na temat funkcjonowania osób z niepełnosprawnością (zdjęcie). </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Uczniowie stopniowo zostają wyposażeni w wiedzę teoretyczną, a także praktyczną, niezbędną do właściwego funkcjonowania w życiu dorosłym. Kładziony jest nacisk na kształtowanie umiejętności samodzielnego wykonania oraz spożywania posiłków, dlatego w szkole zorganizowano pracownię gastronomiczną, dostosowaną do potrzeb osób z niepełnosprawnością. Zajęcia kulinarne wywierają pozytywny wpływ na samopoczucie uczestników, wzmacniają ich poczucie własnej wartości oraz wiarę we własne możliwości. Uczą odpowiedzialności i zaradności, a także rozwijają umiejętność wzajemnej współpracy. Podczas zajęć w pracowni realizowany jest trening funkcjonowania w życiu codziennym, w tym umiejętności praktycznych, finansowy oraz higieniczny.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Praca w grupach rewalidacyjnych przynosi większe możliwości twórczej pracy, dostosowanej do faktycznego poziomu rozwojowego i umiejętności uczniów. Uczniowie niepełnosprawni uczą się przez doświadczanie. Poprzez, wcześniej omawiane, zajęcia kulinarne uczniowie nabywają nie tylko umiejętność gotowania, ale zaczynają naukę od samych podstaw – poznawanie nowych smaków, powiększanie repertuaru żywieniewego, nauka prostego obierania ziemniaka, pieczenie ciastek czy przygotowywanie składników do sałatki. Specjaliści pracujący w grupach rewalidacyjnych służą pomocą, natomiast nie wyręczają uczniów podczas nauki. Uczniowie wdrażani są do uczenia się nowych czynności od podstaw, dlatego też zajęcia z gotowania rozpoczynają się od nauki wykonywania zakupów, posprzątania stanowiska pracy czy samodzielnego umycia naczyń. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Grupy rewalidacyjne dają także możliwość przygotowania do uczestnictwa w różnych konkursach oraz uroczystościach szkolnych – nauka krótkich wierszy, choreografii tanecznych czy wykonanie inspirujących prac plastycznych. W mniejszych grupach są większe możliwości, bowiem nauczyciele mogą skupić się na każdym dziecku indywidualnie.<br />
Tego rodzaju zajęcia pomagają także w pokonywaniu wielu barier oraz dają szansę na poznanie świata poprzez wyjazdy na basen, do restauracji, uczestnictwo w występach w szkole muzycznej. Dla wielu uczniów takie wyjazdy, organizowane przez szkołę, są jedyną możliwością uczestniczenia w takiej formie relaksu.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Nauka przez zabawę, doświadczenia i przede wszystkim na konkretach jest doskonałą formą pracy z uczniami z niepełnosprawnościami. Podstawa programowa dla uczniów z umiarkowaną niepełnosprawnością intelektualną daje możliwość do takiej nauki, ponieważ np. podczas zajęć matematyki, realizowanych wspólnie z klasą, uczniowie poznają wartość pieniądza, uczą się dodawać, odejmować, ale już w trakcie zajęć grup rewalidacyjnych uczniowie wraz ze specjalistami mogą wyjść do sklepu, samodzielnie zakupić np. lody i obliczyć, jaką kwotę należy zapłacić. Daje im to ogrom możliwości, by nauczyć się funkcjonować w społeczeństwie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Równie ważną kwestią jest współpraca. </span><span style="font-size: medium;">Ze względu na wpływ całego środowiska szkoły na efekt pracy rewalidacyjnej w grupach niezwykle istotna jest dobra współpraca nauczycieli przedmiotu i nauczycieli współorganizujących proces kształcenia ucznia niepełnosprawnego. W</span><span style="font-size: medium;"> projekcie uczestniczą wszyscy nauczyciele i specjaliści pracujący z uczniem, zarówno pedagodzy specjalni prowadzący grupy, specjaliści (logopedzi, rehabilitanci, psycholog), jak również nauczyciele prowadzący zajęcia w klasach integracyjnych. Kontrolną funkcję sprawuje dyrektor szkoły. </span><span style="font-size: medium;">Istotną rolę odgrywa współpraca z rodzicami uczniów, biorącymi udział w programie. Praca grup ma sens wówczas, gdy jej efekty przekładają się na życie domowe uczestników. Zakres współpracy z rodzicami wyraża się w obecności podczas zebrań zespołów, współuczestnictwo podczas wyjazdów, wydarzeń szkolnych i pozaszkolnych, </span><span style="font-size: medium;">praktykowanie nabytych umiejętności przez uczniów w domu, wspólne ustalenie zasad obowiązujących uczniów w domu i szkole oraz respektowanie ich.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Ocena efektywności pracy oraz podstępów uczniów opiera się na indywidualnej ocenie określonej w karcie oceny ucznia, według diagnozy opracowanej w tejże szkole. Wnioski wpisywane są w półroczne sprawozdania. Kolejnym narzędziem oceny postępów ucznia jest wielospecjalistyczna ocena poziomu funkcjonowania ucznia, która sporządzana jest minimum dwa razy w roku szkolnym. Omówienie wpływu oddziaływań edukacyjno-terapeutycznych na rozwój ucznia odbywa się podczas posiedzeń zespołów integracyjno-wychowawczych.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Katarzyna Garus, Angelika Jamińska</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">– <i>z wykształcenia jesteśmy pedagogami specjalnymi. W Katolickich Szkołach SPSK w Czerwiennem pracujemy już od siedmiu lat. Jesteśmy nauczycielami współorganizującymi proces kształcenia uczniów z niepełnosprawnością oraz pełnimy funkcję koordynatorów do spraw kształcenia integracyjnego. Naszą pasją jest praca terapeutyczna z uczniami z różnorodnymi zaburzeniami rozwojowymi</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Schemat 1. Etapy tworzenia grup rewalidacyjnych „Cząstki elementarne”, opracowanie własne</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;">Schemat 2. Charakterystyka pracy grup rewalidacyjnych „Cząstki elementarne”, opracowanie własne</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3961" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-8-11-Sp-1-500x254.jpg" alt="" width="500" height="254" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-8-11-Sp-1-500x254.jpg 500w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-8-11-Sp-1-1100x558.jpg 1100w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-8-11-Sp-1-768x390.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-8-11-Sp-1-1536x779.jpg 1536w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-8-11-Sp-1-600x304.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-8-11-Sp-1.jpg 2048w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;"> fot. <em>Grupy rewalidacyjne „Cząstki elementarne” podczas wyjazdu na zajęcia hipoterapeutyczne do stadniny koni</em></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="font-size: medium;"> </span><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a> Podstawa programowa kształcenia ogólnego dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym w szkołach podstawowych z dnia 14 lutego 2017 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 356), s. 223.</span></p>
<div id="sdfootnote2">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2</a> Tamże, s. 226.</span></p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/czastki-elementarne-jako-niezbedny-filar-szkoly-integracyjnej/">„Cząstki elementarne” jako niezbędny filar szkoły integracyjnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dzieło Integracji</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/dzielo-integracji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 May 2022 11:09:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[czerwienne]]></category>
		<category><![CDATA[integracja]]></category>
		<category><![CDATA[SPSK]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3955</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niewiele jest takich miejsc w Polsce, które mogą się pochwalić tym, że przez lata gościły u siebie dwóch wielkich Polaków i wybitnych ludzi Kościoła. Zrządzeniem Bożym, małe, zagubione na Podhalu, Czerwienne jest jednym z nich. Ks. prymas Stefan kardynał Wyszyński i św. Jan Paweł II dla naszej góralskiej społeczności byli i są najwyższymi autorytetami. Jest [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/dzielo-integracji/">Dzieło Integracji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Niewiele jest takich miejsc w Polsce, które mogą się pochwalić tym, że przez lata gościły u siebie dwóch wielkich Polaków i wybitnych ludzi Kościoła. Zrządzeniem Bożym, małe, zagubione na Podhalu, Czerwienne jest jednym z nich. Ks. prymas Stefan kardynał Wyszyński i św. Jan Paweł II dla naszej góralskiej społeczności byli i są najwyższymi autorytetami. Jest więc zupełnie zrozumiałe, że inicjując w Czerwiennem dzieło integracji, im właśnie zawierzyliśmy opieką nad jego trwaniem. W naturalnej konsekwencji właśnie oni stali się patronami naszych placówek: przedszkola i szkoły podstawowej. Nasza szkolna społeczność zawdzięcza im bardzo wiele. Dzięki ich opiece i duchowemu wsparciu wyszliśmy ze wszystkich dotychczasowych, po ludzku myśląc, nierozwiązywalnych problemów. Działo się tak dlatego, że bezgranicznie zaufaliśmy ich pośrednictwu u Boga, przez Maryję. Dzięki Prymasowi Wyszyńskiemu i Janowi Pawłowi II nauczyliśmy się odpowiedzialnie podejmować trudne zadania. Oni pokazali nam, jak dostrzegać w każdym człowieku – zwłaszcza słabym, niepełnosprawnym, zagubionym – bliźniego, brata i samego Jezusa.</span></span></span></p>
<p align="justify"><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3958" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-7-fot.-449x300.jpg" alt="" width="449" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-7-fot.-449x300.jpg 449w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-7-fot.-928x620.jpg 928w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-7-fot.-768x513.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-7-fot.-600x401.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-7-fot..jpg 1400w" sizes="(max-width: 449px) 100vw, 449px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Historia naszej szkoły i jej misji ma także swoje osobowe źródło. Jest nim nasz pierwszy niepełnosprawny uczeń, którego potrzeby wskazywały kierunek rozwoju integracji w Czerwiennem. Pan Bóg zsyła nam różne dary i prosi o ich przyjęcie. Myśląc po ludzku, czasami wydaje się, że nie są one dobrodziejstwem, lecz karą, najczęściej niczym niezasłużoną.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Taki trudny dar ofiarował Pan Bóg przed 38 laty m</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">ł</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">odemu ma</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">łż</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">e</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">ń</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">stwu: 19-letniej dziewczynie i 20-letniemu chłopcu. Darem tym było ich pierwsze dziecko – syn Seweryn. Radość młodych rodziców z narodzenia upragnionego potomka trwała bardzo krótko. Dziecko nie spało całymi nocami, zachowywało się inaczej niż inne dzieci. Opiekę nad nim musiała roztoczyć cała rodzina. Zdiagnozowano autyzm. Rodzice, mimo młodego wieku, silni miłością i wiarą, przyjęli ten dar od Boga z maryjnym </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>fiat voluntas Tua </i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">w sercu. Od tego czasu do dziś konsekwentnie idą obraną wówczas drogą. Ich trud, determinacja i upór przyniosły niespodziewanie obfite owoce.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Sam Seweryn z czasem zaczął zdawać sobie sprawę z własnej odmienności i na miarę swojej wrażliwości wyraził swą wdzięczność w wierszu pt. </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">„Mamie”:</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Autyzm to ambicja Boga,</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">uatrakcyjnienie autentyczności.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Jest jak apokalipsa – trwoga,</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">u progu życia matczynej wolności.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Razem kroczymy przez pauzy naszego</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">autystycznego świata.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Mama nie patrzy obojętnie na trudy</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">swego brata.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Ubogi jest człowiek autystyczny na całym</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">ubogim autystycznym świecie,</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">który patrzy jak jego życie dodaje bólu</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">lubianej kobiecie.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Pan Bóg przez Seweryna i jego bliskich realizował swój plan. Planem tym było utworzenie w Czerwiennem szkół, w których swoje miejsce miałyby wszystkie dzieci: sprawne i niepełnosprawne. To Seweryn otwierał nam kolejne szkoły, to on i jego niepełnosprawni koledzy byli inspiracją do podejmowanych dalszych działań.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Im właśnie, osobom które mają trudniej, zostało poświęcone Dzieło Integracji Dzieci Niepełnosprawnych, realizowane od chwili przyjęcia Seweryna do szkoły, od 1999 roku. Wówczas to w ramach innowacji pedagogicznej została utworzona w naszej szkole pierwsza na Podhalu klasa integracyjna. Szkoła Podstawowa liczyła wówczas 106 uczniów, w tym teroje uczniów niepełnosprawnych. Pomimo rozpoczętego Dzieła Integracji Dzieci Niepełnosprawnych, ówczesne władze gminy postanowiły Szkołę Podstawową nr 2 w Czerwiennem zlikwidować. Kiedy w 2001 roku ważyły się losy szkoły, biegliśmy na Bachledówkę i tam prosiliśmy o pomoc Matkę Bożą z Jasnej Góry. Tam szukaliśmy sił do dalszej pracy. I Jasnogórska Pani nam ich udzielała.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">W roku 2000 Dzieło Integracji Dzieci Niepełnosprawnych w Czerwiennem ofiarowaliśmy ukochanemu Ojcu Świętemu, jako Dar Jubileuszowy. Jan Paweł II przyjął to Dzieło to z rąk o. Ludwika Kaszowskiego, zaprzyjaźnionego ze szkołą w Czerwiennem paulina, i pobłogosławił. W pełni też zaakceptował plan, oparty na bliskiej mu koncepcji patrzenia na drugiego człowieka jako na osobę, której należy się szacunek z racji tego, że Bóg powołał ją do życia i nadał jej szczególną godność. Ani choroba, ani patologiczne skłonności nie są w mocy odebrać człowiekowi godności dziecka Bożego. Tymczasem współczesny świat coraz częściej zachęca do wyrzucania niewygodnych ludzi na margines, odrzuca się dzisiaj słabych, chorych, piętnuje takich, którzy się pogubili na życiowych drogach, choć często ich jedyną winą była słabość lub bezbronność. Żaden człowiek, a szczególnie dziecko czy człowiek młody, jeszcze nie w pełni ukształtowany, nie powinien zostać bez pomocy, nikt nie powinien być odrzucony ze względu na nieswoje winy. Jan Paweł II na krakowskich Błoniach, w 2002 r., uczył nas wszystkich: „</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Trzeba spojrzenia miłości, aby przyjść z pomocą dziecku zaniedbanemu duchowo i materialnie; aby nie odwracać się od chłopca czy dziewczyny, którzy zagubili się w świecie różnorakich uzależnień lub przestępstwa…”.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Słowa te są szczególnie ważne w czasach, kiedy w świetle różnego rodzaju rankingów efekty wychowawcze szkoły stają się mniej ważne od efektów dydaktycznych. Tymczasem dziś bardziej niż kiedykolwiek szkoła winna przede wszystkim wychować człowieka, aby był zdolny przyjąć i dobrze spożytkować oferowaną przez nią wiedzę. Postacie naszych Patronów są nie tylko wzorem dla naszych wychowanków, ale także wielkim wsparciem dla wychowawców w ich trudnej i wymagającej pracy. Dzięki ich wstawiennictwu nie brak nam sił i wiary, by codziennie na nowo podejmować trud o odzyskanie człowieka, który często nawet nie zdaje sobie sprawy, że właśnie tego najbardziej potrzebuje. Tylko dzięki wyobraźni miłosierdzia, której uczył nas św. Jan Paweł II, możliwy jest stały rozwój podjętego przed laty Dzieła.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Wówczas, w 2000 roku, posiadając błogosławieństwo Ojca Świętego, byliśmy pewni, że działamy zgodnie z Bożą wolą. Odważnie rozpoczynaliśmy starania o utworzenie nowej szkoły integracyjnej. Dzięki dobrej współpracy nowego organu prowadzącego, jakim zostało Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich z Gminą Czarny Dunajec i Wójtem Gminy, panem Józefem Babiczem, udało się pozyskać środki i w 2006 roku oddać do użytku część dydaktyczną budynku szkoły. Powstała wówczas możliwość powołania gimnazjum, które Seweryn ukończył w 2007 roku.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">I wtedy ponownie powróciło pytanie: co dalej?</span></span></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Ufni w opiekę Bożą i wstawiennictwo Jasnogórskiej Pani z Bachledówki, podjęliśmy starania o otwarcie szkół zawodowych dla niepełnosprawnych absolwentów naszego gimnazjum. Udało się to w 2011 roku, wraz z oddaniem do użytku sali gimnastycznej i pomieszczeń rehabilitacyjnych.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Szkołę zawodową Seweryn ukończył już kilka lat temu, ale nie przestał do niej uczęszczać. Nie mówił już: „idę do szkoły”, ale: „idę do pracy”. Wiedzieliśmy, że kiedyś  będzie musiał opuścić szkołę i znowu powróci pytanie: i co dalej? </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Dzięki wielu ludziom dobrej woli, 1 września 2019 r., rozpoczął działalność Środowiskowy Dom Samopomocy w Czerwiennem, który zapewnia wsparcie dorosłym osobom  niepełnosprawnym. Ojcowie Paulini  użyczyli budynek na potrzeby tego dzieła.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">W miarę rozwoju integracji w szkole, wśród kolegów Seweryna pojawili się uczniowie niepełnosprawni fizycznie, lecz w pełni sprawni umysłowo, dla których nauka w szkole zawodowej oznaczałaby bezpodstawne ograniczanie ich możliwości. Zbiegło się to z okresem wygaszania Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego w Czarnym Dunajcu. W 2013 roku udało się pozyskać budynek i kontynuować kształcenie na poziomie licealnym, tym razem jako </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Katolickie Liceum Integracyjne, do którego obecnie uczęszcza </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">100</span></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> uczniów, w tym 1</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">2</span></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> niepełnosprawnych. W roku 2021/2022 otwarto także Technikom do którego 26 uczniów w tym 1 uczeń niepełnosprawny. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Innym równie ważnym dziełem Bożym było utworzenie przez dzielną mamę Seweryna, w </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Czerwiennem Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i ich Rodzin i Przyjaciół. Od 22 lat </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">ściśle współpracuje ono z naszymi szkołami, wspiera ich działalność, a także opiekuje się osobami niepełnosprawnymi i ich rodzinami, podejmując szereg różnorakich działań.</span></span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3956" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-8-fot1-449x300.jpg" alt="" width="449" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-8-fot1-449x300.jpg 449w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-8-fot1-929x620.jpg 929w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-8-fot1-768x513.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-8-fot1-600x401.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-5-8-fot1.jpg 1300w" sizes="auto, (max-width: 449px) 100vw, 449px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Jak już wspomniano, dziełem integracji objęci są zarówno uczniowie z niepełnosprawnością intelektualną, jak i fizyczną, a także dzieci z trudnych środowisk, zagrożone wykluczeniem społecznym. Tak pojęta edukacja włączająca niesie z sobą wiele wyzwań, ale także przynosi wymierne korzyści wszystkim uczestniczącym w tym dziele. Dzieci niepełnosprawne uczą się samodzielności i radzenia sobie w świecie osób sprawnych; dzieci w pełni sprawne z kolei kształtują swoją wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka, uczą się tolerancji i odpowiedzialności za tego, który wymaga ich pomocy lub choćby tylko serdecznej akceptacji. Nauczyciele zaś na co dzień poddawani bywają wielu próbom, w czasie których hartuje się w nich powołanie zarówno do bycia wykładowcą, jak i wychowawcą. Wszyscy natomiast wspólnie rozwijają własną wyobraźnię miłosierdzia, o której mówił Jan Paweł II.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Obecnie w Katolickiej Szkole Podstawowej SPSK z Oddziałami Integracyjnymi im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Czerwiennem, w klasach od I do VIII uczy się 293 uczniów, w tym 82 uczniów niepełnosprawnych. Dodatkowo w oddziałach przedszkolnych uczy się 32 uczniów, w tym ośmioro dzieci niepełnosprawnych. W klasach Katolickiego Gimnazjum Integracyjnego im. Jana Pawła II w Czerwiennem uczyło się 105 uczniów, w tym 22 uczniów niepełnosprawnych. Do Przedszkola Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Czerwiennem uczęszcza 112 dzieci, w tym 12 wychowanków niepełnosprawnych</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">. Szkoła Podstawowa przyjęła pod swoje skrzydła także 12 dzieci z Ukrainy, a przedszkole &#8211; ośmioro. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Dzieło Integracji z każdym rokiem zatacza coraz szersze kręgi. Obecnie ze szkołami w Czerwiennem współpracuje 11 gmin, pracownicy naukowi wyższych uczelni, kuratorzy sądowi, pracownicy pomocy społecznej, pedagodzy i psychologowie różnych szkół i poradni psychologiczno-pedagogicznych powiatu tatrzańskiego i nowotarskiego. Dzieci w szkołach w Czerwiennem są otoczone właściwą opieką psychologiczno-pedagogiczną i specjalistyczną.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Szkoła jest otwarta również dla uczniów z ogromnymi problemami rodzinnymi oraz dla uczniów zagrożonych niedostosowaniem społecznym, otoczonych opieką kuratorów sądowych i rodzinnych. Dzięki prowadzonym zajęciom terapeutycznym i warsztatom oraz traktowaniu wychowanków z pełnym szacunkiem, udaje się tych uczniów wyprowadzać z głębokiej czasami patologii. Szkoła, dzięki odpowiednim programom, innowacjom pedagogicznym, dostosowaniu wymagań edukacyjnych i szerokiej ofercie zajęć dodatkowych, daje im szansę na właściwe funkcjonowanie w społeczeństwie, pozwala odzyskać wiarę we własne siły po różnych, nieraz dramatycznie trudnych życiowych doświadczeniach. Można przytaczać tu wiele przykładów, gdyż za każdym z tych uczniów ciągnie się trudna i pełna cierpienia historia. Są to uczniowie z domów dziecka, z rodzin zastępczych, rodzin patologicznych, co niekoniecznie jest synonimem ubóstwa. Coraz więcej bogatych rodzin jest zbyt zajętych gromadzeniem środków materialnych, aby dostrzec problemy własnych dzieci. Wielu uczniów to sieroty lub tzw. eurosieroty. Mury naszej szkoły opuściło wielu absolwentów, którzy wcześniej, przebywając w innych placówkach, nie umieli się odnaleźć, często popadali w konflikt z prawem, byli wyśmiewani ze względu na swoje pochodzenie lub niepełnosprawność. Staramy się nie tracić ich z oczu.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Idąc za głosem Jana Pawła II, który wzywał</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>: </i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">„Nie budujcie mi pomników. Zróbcie coś dla ludzi”, każdy etap rozwoju i budowy szkoły był zawierzany Matce Bożej za Jego i Prymasa wstawiennictwem. Konieczność pokonywania na co dzień wielu trudności umacniała nas w przekonaniu, iż jest to prawdziwe Boże Dzieło. Dlatego postanowiono, że nasze szkoły staną się żywym pomnikiem Świętego Jana Pawła II – patrona Gimnazjum,  a po jego likwidacji Patrona Przedszkola i Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Patrona Katolickiej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Czerwiennem.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Nigdy nie można powiedzieć: już wszystko zrobione! Dla nas jeszcze wiele zostało do zrobienia”(bł. kardynał Stefan Wyszyński).</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Anna Słodyczka</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>dyrektor </i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>Katolickiej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi SPSK w Czerwiennem </i></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Artykuł ukazał się w pierwotnej wersji w „Studia Claromontana” (T. 36, Wydawnictwo Zakonu Paulinów, 2020/2021). Szczegółowe dane zostały </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">uaktualnione przez autorkę.</span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. Archiwum Szkół SPSK w Czerwiennem</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/dzielo-integracji/">Dzieło Integracji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jasnogórskie Śluby Narodu – testamentem Prymasa Tysiąclecia dla Polski</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/jasnogorski-sluby-narodu-testamentem-prymasa-tysiaclecia-dla-polski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 May 2022 12:11:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Prymas]]></category>
		<category><![CDATA[Śluby Jasnogórskie]]></category>
		<category><![CDATA[Stefan Wyszyński]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3989</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Zapaliliśmy Wam pochodnie Jasnogórskich Ślubów” na górach wysokich, osobno… Powstały one wśród gór, w odosobnieniu mego więzienia, gdy Prymasowi Polski dana była radość „dla imienia Jezusowego zelżywości cierpieć” (Dz 5,41). (Zakopane, 1957). Jak powstały Jasnogórskie Śluby Narodu? Ksiądz Prymas Stefan Kardynał Wyszyński był w więzieniu w Prudniku Śląskim, w pobliżu Głogówka – miejsca, gdzie przed [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/jasnogorski-sluby-narodu-testamentem-prymasa-tysiaclecia-dla-polski/">Jasnogórskie Śluby Narodu – testamentem Prymasa Tysiąclecia dla Polski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zapaliliśmy Wam pochodnie Jasnogórskich Ślubów” na górach wysokich, osobno… Powstały one wśród gór, w odosobnieniu mego więzienia, gdy Prymasowi Polski dana była radość „dla imienia Jezusowego zelżywości cierpieć” (Dz 5,41). (Zakopane, 1957).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Jak powstały Jasnogórskie Śluby Narodu?</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ksiądz Prymas Stefan Kardynał Wyszyński był w więzieniu w Prudniku Śląskim, w pobliżu Głogówka – miejsca, gdzie przed trzystu laty król Jan Kazimierz z Prymasem Leszczyńskim rozmawiali o tym, jak uwolnić Naród polski od najazdu Szwedów i z niedoli społecznej. Historia Europy pamięta taki wiek, kiedy król szwedzki Karol Gustaw zamierzał utworzyć imperium protestanckie. Dlatego armia szwedzka w 1655 roku zaczęła zajmować Polskę. Najeźdźcę zatrzymała obrona Jasnej Góry, na czele z ojcem Augustynem Kordeckim. Ksiądz Prymas jechał, w obstawie UB, tym szlakiem i myślał o tym, że musi powstać nowy akt ślubowań odnowionych. Kiedy przywieziono Księdza Prymasa do Komańczy, powrócił do tej myśli, żeby napisać akt Ślubów.</span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3991" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-29-Uwiezienie-16a-duze-zdjecie-1-215x300.jpg" alt="" width="215" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-29-Uwiezienie-16a-duze-zdjecie-1-215x300.jpg 215w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-29-Uwiezienie-16a-duze-zdjecie-1-445x620.jpg 445w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-29-Uwiezienie-16a-duze-zdjecie-1-768x1071.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-29-Uwiezienie-16a-duze-zdjecie-1-1102x1536.jpg 1102w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-29-Uwiezienie-16a-duze-zdjecie-1-1469x2048.jpg 1469w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-29-Uwiezienie-16a-duze-zdjecie-1-600x836.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-29-Uwiezienie-16a-duze-zdjecie-1.jpg 1627w" sizes="auto, (max-width: 215px) 100vw, 215px" /></p>
<div><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. <em>Prymas Wyszyński z członkiniami &#8220;Ósemki&#8221;, Janiną Michalską i Marią</em></span></div>
<div><em><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Okońską, Komańcza, 1956 r.</span></em></div>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jan Kazimierz złożył śluby w katedrze we Lwowie, 1 kwietnia 1956 roku. Ksiądz Prymas chciał złożyć Śluby w dłonie Maryi Jasnogórskiej. W Komańczy zaczął mieć wątpliwości – czy jako więzień może i powinien pisać Śluby Narodu? Śluby miały być zobowiązaniem narodowym, a  on jest więźniem. Maria Okońska – założycielka Instytutu Świeckiego „Ósemka”, podczas wizyty w Komańczy, pod jakimś Bożym natchnieniem, powiedziała do Księdza Prymasa: „Ojcze, przecież św. Paweł Apostoł najpiękniejsze listy pisał z więzienia”. Argument ten rozwiał wątpliwości Księdza Prymasa. W nocy z 15 na 16 maja 1956 roku Ksiądz Prymas napisał Jasnogórskie Śluby Narodu. Było to święto św. Andrzeja Boboli.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Na tekst Ślubowań Ojcowie Paulini z Jasnej Góry bardzo oczekiwali. Przygotowywali bowiem uroczystość związaną z trzechsetleciem obrony Jasnej Góry. Przygotowania te utrzymywane były w wielkiej tajemnicy, bo rząd komunistyczny nie zgodziłby się na uroczystości ogólnopolskie. Informacje o uroczystości zostały wysłane do 8 tys. parafii. Zaproszenia były pisane na maszynach przez Instytut </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">i</span></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> siostry zakonne. Wrzucone zostały do skrzynek pocztowych w różnych miejscach w Polsce. Chodziło o to, aby liczne przesyłki nie zwróciły uwagi władz komunistycznych.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Listy powierzono Opatrzności Bożej i Matce Bożej Jasnogórskiej. Dotarły one do wszystkich parafii. Były wezwaniem do drogi na Jasną Górę na 26 sierpnia – w święto Matki Bożej Jasnogórskiej.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W tamtym czasie komunizm niósł falę narastającego ateizmu, „potop” jak przed trzystu laty. Nie szwedzki, ale sowiecki. Biskupi polscy też nie wiedzieli, co będzie na Jasnej Górze, ponieważ tekst Ślubowań otrzymali dopiero na Jasnej Górze, w czasie Sumy, kilka minut przed złożeniem przyrzeczeń narodowych. Tekst odczytał bp Michał Klepacz.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ksiądz Prymas przysłał na tę uroczystość hostię mszalną. Maria Okońska zawiozła mu do Komańczy program uroczystości i hostię z Jasnej Góry. Były to znaki wspólnoty i obecności. 26 sierpnia 1956 roku Ksiądz Prymas odprawił Mszę świętą w Komańczy, w swoim pokoju, przed obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej. Przeczytał tekst Ślubów. W imieniu wiernych przyrzeczenia składała Maria Okońska.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Jasnogórskie Śluby Narodu – 26 sierpnia 1956 roku</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Milionowa rzesza Polaków stanęła przed Jasną Górą. To był wielki wysiłek i potrzeba serc ludzi, pełnych grozy wobec komunistycznych dokonań: aresztowania Prymasa, biskupów, kapłanów, uczonych, robotników, żołnierzy AK, młodzieży – procesy i skazania na więzienie i śmierć. Ze strony ludzi to wielka manifestacja wiary, zawierzenia i przywiązania do Kościoła i do Polski. </span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Składamy u stóp Twoich samych siebie i wszystko co mamy: rodziny nasze, świątynie, domostwa, zagony polne i warsztaty pracy, młoty i pióra, wszystkie wysiłki myśli naszych i porywy woli. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Stajemy przed Tobą pełni wdzięczności, żeś była nam Dziewicą Wspomożycielką wśród chwały i wśród straszliwych klęsk tylu potopów.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Stajemy pełni skruchy, w poczuciu winy, że dotąd nie wykonaliśmy Ślubów i przyrzeczeń ojców naszych…</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym Królestwem Twoim i Twego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie w życiu osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Lud mówił: „Królowo Polski przyrzekamy”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zobowiązania te obejmowały wszystkie dziedziny życia osobistego, rodzinnego, narodowego.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyrzeczenia rozpoczęły się od najważniejszego – od bycia w jedności z Bogiem. „Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski jako źródła Bożego życia. Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga … aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Żyć w łasce uświęcającej to trzymać się Boga – Jego nakazów i zakazów. To chcieć być świętym – być w jedności z Chrystusem przez chrzest, sakramenty i drogę, którą Bóg prowadzi. „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty” (1 P 1,16). Święci byli w każdej epoce, wśród wszystkich narodów, w każdym czasie, wśród wszystkich stanów, powołań, zawodów. Są „odbiciem odwiecznej światłości, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (por. J 1,19). Święci są naszą dumą i naszą pomocą. Znamy wielu świętych Polaków, którzy są na ołtarzach, także współczesnych świętych. Jest wśród nich twórca Jasnogórskich Ślubów Narodu – Kardynał Stefan Wyszyński.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jasnogórskie Śluby to obrona życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. W  1956 roku Sejm w Polsce komunistycznej przyjął ustawę o przerywaniu ciąży. Kobiety ateistki były jej inspiratorkami. W tamtym czasie nie było jeszcze oficjalnych problemów dotyczących eutanazji. Przyrzeczenia dotyczyły tylko dzieci nienarodzonych. W Polsce, Bogu dzięki, eutanazja nie ma żadnych praw.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak nasi ojcowie walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnemu”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dar życia – to dar Boga i przykazanie Dekalogu: „Nie będziesz zabijał” (Wj 20,13). W  nauczaniu Kościoła obecne od czasów Ojców Kościoła. Istnieje priorytet życia w stosunku do wszystkich innych dóbr. Tajemnicą jest to, że każdy człowiek jest z woli Boga. „Chrystus przyjął na siebie zadanie przekonania o jego wysokiej godności i pochodzeniu od Ojca, do którego kazał nam wołać wspólnie: «Ojcze nasz, któryś jest w niebie»” – powiedział Ksiądz Prymas.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Matko Chrystusowa i Domie Złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne… Strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Rodzina jest fundamentem życia społecznego i narodowego. Ksiądz Prymas nazwał rodzinę „niepisaną konstytucją życia społecznego”. Rodziny tworzą naród – „rodzinę rodzin”. Rodzina w naszej polskiej historii była „twierdzą wiary i polskości, była skarbcem kultury chrześcijańskiej w najcięższych okresach niewoli i prześladowania. Historia pokazuje, że dzięki rodzinie przetrwał Naród i przywrócił Polskę”. „Jakie będą rodziny, taki będzie i Naród. Gdy rodziny będą zwarte, wierne, nierozerwalne – Narodu – nikt nie zniszczy”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ślubowanie to w sposób szczególny artykułuje godność kobiety. Ma ona swe chrześcijańskie uzasadnienie w Maryi i Jej Macierzyństwie Syna Chrystusa – Boga Człowieka. Na kartach Ewangelii są zapisane imiona wielu kobiet: świętych, nawróconych i grzesznych – w Jezusie Chrystusie mają oparcie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Godność kobiety to macierzyństwo i wychowanie człowieka. Ksiądz Prymas uczył, że – w  Bożych planach – kobieta ma być pomocą. „Ojciec Niebieski dał mężczyźnie pomoc – jemu podobną – w Ewie”. Nowa pomoc to Maryja – druga Ewa. Można stwierdzić, że Ksiądz Prymas miał wielki szacunek wobec kobiet. Kobiety były współpracownicami. Instytut i siostry z różnych zgromadzeń zakonnych. Często powtarzał: „«Tych Dwoje» – Jezus i Maryja zbawia świat”. Tak mówił do kobiet, do mężczyzn i do kapłanów.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyrzekamy Ci wychowywać młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czynną opieką rodzicielską”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wychowanie człowieka ma dwa cele: ład życia na ziemi i wieczne zbawienie w niebie. Bez postawienia Boga na pierwszym miejscu jest to niemożliwe. „Niech świeci Wasze światło przed ludźmi, aby widzieli Wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16). Chrystus, Nauczyciel Dobry, wypełnił swoje życie dobrymi czynami tak, że Jego nieprzyjaciele nie mogli Mu nic zarzucić. Chcąc skazać Chrystusa na śmierć posługiwali się kłamstwami. Wychowanie w duchu Chrystusa też jest skazane na cierpienie. Takie wychowanie to przezwyciężanie brutalności, przemocy, kłamstwa. A ojciec złych myśli i  czynów – diabeł walcząc z Chrystusem, walczy także z człowiekiem. Dlatego konieczna jest Boża pomoc.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zwierciadło sprawiedliwości! Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nich nie było nienawiści, przemocy, wyzysku.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Apel o sprawiedliwość społeczną był obecny w całym nauczaniu Prymasa Tysiąclecia. Sprawiedliwość wobec Boga to codzienne dziękczynienie za wszystko, bo Bóg jest Sprawiedliwością i Miłością. Sprawiedliwość wobec ludzi to respektowanie praw każdego człowieka ze względu na jego godność.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ksiądz Prymas mówił o sprawiedliwości do rządzących i do wszystkich Polaków. Powtarzał, że „sprawiedliwość ma być zaślubiona z miłością”. Swoje nauczanie opierał na nauce Kościoła. Najczęściej przywoływał encykliki Jana XXIII </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Mater et Magistra</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> i </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Pacem in terris</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Był wielkim nauczycielem sprawiedliwości. Widział w naszych dziejach sprawiedliwość i niesprawiedliwość. Widział ducha braterstwa wspólnoty i solidarności. Oceniał, że nasza walka „za wolność naszą i waszą” prowadzona była w duchu sprawiedliwości i miłości. Przypominał, że Kościół katolicki wiele zrobił, aby w Polsce, w Europie i w świecie było sprawiedliwiej. Podkreślał potrzebę szczególnej sprawiedliwości w życiu zawodowym i państwowym.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W czasach komunizmu Prymas bronił własności prywatnej, która wtedy była kwestionowana lub zabierana. Prymas Tysiąclecia walczył o sprawiedliwość w listach pasterskich, na ambonie, w memoriałach do władz. Walcząc o sprawiedliwość, doznał wiele niesprawiedliwości: więzienie przez trzy lata, pomówienia o kłamstwo komunistów i katolików z PAX-u i różnych środowisk w tym „księży patriotów” – uległych reżimowi.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszmi wadami narodowymi.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i  rozwiązłości”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wady narodowe – to jednocześnie wielkie grzechy społeczne, wprowadzające nieład w życie publiczne. „Naszym narodowym «być albo nie być» jest nakaz władania sobą, spokój, równowaga, trzeźwość, umiejętność rządzenia wszystkimi swymi porywami, odruchami, umiejętnościami, skłonnościami i uczuciami. To jest konieczna równowaga w zakresie uczuć i  działań. Panowanie w tym wymiarze to przede wszystkim decyzja woli. Uczy to kierowania sobą, rodziną, relacjami służbowymi, państwem i narodem. Każdy, kto chce kierować rodziną, państwem, Kościołem, kto chce stanowić prawa musi nauczyć się władania sobą. Każdy, kto chce, aby inni byli pracowici, musi sam być pracowity.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyrzecznie to dotyczy walki z lenistwem duchowym – by nie poprzestawać na małym wysiłku w sytuacjach trudnych, ale stawiać sobie wymagania. Nie – jakoś to będzie, ale wymagania coraz to większe. Walka z lenistwem, lekkomyślnością, to odpowiedzialność za słowa i czyny. Świadomość, że tylko raz żyjemy i żadna minuta życia nie wraca.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Walka o trzeźwość to bardzo ważne i trudne przyrzeczenie. Pijaństwo wyniszcza życie rodzin i Narodu. Pijaństwo i marnotrawstwo zazwyczaj idą razem. Są to klęski osobiste i narodowe. Rozwiązłość – znieprawia serce, wyniszcza psychicznie i fizycznie, rozbija rodziny. Niszczy poczucie honoru i wolności. W walce przeciw rozwiązłości przychodzi z pomocą świadomość naszej ludzkiej, osobistej godności i Boża łaska, wyproszona i wymodlona.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ksiądz Prymas mówił, że w duszy Narodu polskiego wady są pomieszane z cnotami – jak kąkol z pszenicą. Wady są obecne w usposobieniu narodowym, ale też wywołane długoletnią niewolą zaborców.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">O wartości charakteru narodowego świadczą cnoty: dobroć, gościnność, solidarność, męstwo, wielkie umiłowanie wolności. Dla wolności Polacy często poświęcają dobra materialne – „za wolność naszą i waszą”. Polaków cechuje wysoka kultura, obyczajowość w tradycji i oświata. Polska zwyciężyła swoją duchowością, wziętą z Ewangelii Chrystusa.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W Ślubach Jasnogórskich bój z wadami narodowymi jest nazwany bojem „najświętszym i  najcięższym”. Jest to bowiem bój nie z innymi ludźmi, ale z sobą samym. Zwycięstwo nad sobą. Zwycięstwo to jest dobrem na ziemi i drogą do Boga – do nieba.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Królowo Polski! Ponawiamy Śluby ojców naszych i przyrzekamy, że z wszelką usilnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych i na polskiej ziemi cześć Twoją i nabożeństwo do Ciebie, Bogarodzico Dziewico, wysławiona w tylu świątyniach naszych, a szczególnie w  Twej jasnogórskiej stolicy.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Oddajemy Tobie szczególnym aktem miłości każdy polski dom i każde polskie serce, aby chwała Twoja nie ustawała w ustach naszych dnia każdego, a zwłaszcza w dni Twoich świąt.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót, Matko – Dziewico i Panno wierna i z Twoją pomocą wprowadzić w życie nasze przyrzeczenia”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pisząc Jasnogórskie Śluby Narodu Ksiądz Prymas miał pewność wiary, że Bóg dzieło zbawienia człowieka rozpoczął od Maryi. W 300-lecie ślubów Jana Kazimierza Ksiądz Prymas wierzył, że śluby królewskie uratowały Polskę od protestantyzmu. Wołanie o nowy znak ratunku przed bezbożnym komunizmem, zaprowadzanym siłą, powierzył Pani Jasnogórskiej. Buduje – na miłości – wielki program narodowy, do którego wzywa wszystkich: biskupów, kapłanów, matki, ojców, młodzież, dzieci. Oddaje Matce Bożej życie społeczne, zawodowe, publiczne. Na Jasnej Górze ta „pieśń ratunku” była wyśpiewywana.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Co przyniosły Jasnogórskie Śluby Narodu?</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Będąc więźniem w Komańczy Ksiądz Prymas otrzymał informację o uroczystości. Powiedział: „Ten Lud zaświadczył, że Królowa Polski jest najbardziej popularną postacią w życiu Narodu… Jasna Góra jest wewnętrznym spoiwem życia polskiego, jest siłą, która chwyta głęboko za serce i trzyma cały Naród w pokorze i mocnej postawie wierności Bogu, Kościołowi i jego hierarchii… W Jej imię można się zwrócić do Narodu z każdą sprawą Bożą i prosić o  wszystko. Naród nie odmówi, jeśli prośba będzie skierowana w Jej imię… Na to Imię otwiera się w Polsce każde serce”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jasnogórskie Śluby Narodu otworzyły drzwi uwięzionemu Prymasowi. 26 października 1956 roku, z polecenia Władysława Gomułki, przyjechali do Komańczy wiceminister sprawiedliwości Zenon Kliszko i poseł Władysław Bieńkowski. Powiedzieli, że KC PZPR z W. Gomułką stoją na stanowisku, że konieczny jest powrót Księdza Prymasa do Warszawy, aby uspokoić nastroje społeczne ludzi zbuntowanych przeciwko władzy komunistycznej.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jasnogórskie Śluby Narodu stały się zadaniem! Biskupi polscy uchwalili na Konferencji Plenarnej program pracy nad wypełnieniem podjętych zobowiązań. Nazwany został Wielką Nowenną przed Tysiącleciem chrześcijaństwa w Polsce. Każdy rok Wielkiej Nowenny rozpoczynał się w niedzielę po 3 maja ponowieniem Jasnogórskich Ślubów Narodu we wszystkich parafiach w Polsce. Zwyczaj ten utrzymał się na stałe.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wielka Nowenna – to dziewięcioletni program pracy duszpasterskiej nad zobowiązaniami Narodu. „Naród musi się wewnętrznie przemienić, żeby mógł piąć się wzwyż. Nie chcemy pełzać po ziemi”. Program ten oparty jest o Boże przykazania, które obowiązują w sumieniu. Śluby te to rachunek sumienia każdego wierzącego Polaka. Są wyznaniem wiary w Boga. Są zobowiązaniem dla pokoleń Polaków każdego stulecia. „Są pomnikiem trwalszym od brązu”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Są jakby kluczem do zrozumienia polskiej religijności maryjnej, nierozerwalnie złączonej z żywą wiarą w macierzyńską obecność Maryi w życiu Kościoła i Narodu Polskiego.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nie przedawniły się te słowa z Jasnogórskich Ślubów Narodu. Są aktualne w nowych warunkach i w nowy sposób. Są jeszcze bardziej niż wówczas warunkiem naszej społecznej dojrzałości. Warunkiem naszego miejsca w Europie, która po przełamaniu podziałów jałtańskich szuka dróg do międzynarodowej jedności” (Jan Paweł II, Castel Gandolfo, 26  sierpnia 1990). </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b> Krystyna Czuba </b></span></span></span><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;">–</span> prof. dr hab., Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego<i></i></span></p>
<div><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">fot. Instytut Prymasowski Stefana Kardynała</span></div>
<div><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Wyszyńskiego (IPSKW)</span></div>
<div></div>
<div><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Zdjęcie główne:</span></div>
<div><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Procesja na wałach jasnogórskich z obrazem Matki Bożej Częstochowskich</span></div>
<div><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">niesionym przez biskupów polskich, Jasna Góra, 26.08. 1956 r.</span></div>
<div></div>
<div></div>
<div></div>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/jasnogorski-sluby-narodu-testamentem-prymasa-tysiaclecia-dla-polski/">Jasnogórskie Śluby Narodu – testamentem Prymasa Tysiąclecia dla Polski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dzieje Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących  i Słabosłyszących w Raciborzu</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/dzieje-specjalnego-osrodka-szkolno-wychowawczego-dla-nieslyszacych-i-slaboslyszacych-w-raciborzu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 12:15:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[integracja]]></category>
		<category><![CDATA[niesłyszący]]></category>
		<category><![CDATA[Racibórz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3994</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzieje Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Raciborzu we wspomnieniach ks. Jana Szywalskiego, duszpasterza niesłyszących Ksiądz Prałat Jan Szywalski przez kilkadziesiąt lat swojej posługi kapłańskiej służył osobom niesłyszącym, był dla nich „szczególnym mostem do Boga”. Ze środowiskiem osób niesłyszących związał się w 1962 roku, dwa lata po święceniach kapłańskich. To właśnie wtedy został [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/dzieje-specjalnego-osrodka-szkolno-wychowawczego-dla-nieslyszacych-i-slaboslyszacych-w-raciborzu/">Dzieje Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących  i Słabosłyszących w Raciborzu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Dzieje Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących </b></span></span></span></p>
<p class="western"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>i Słabosłyszących w Raciborzu</b></span></span></span></p>
<p class="western"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>we wspomnieniach ks. Jana Szywalskiego, duszpasterza niesłyszących</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Ksiądz Prałat Jan Szywalski</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> przez kilkadziesiąt lat swojej posługi kapłańskiej służył osobom niesłyszącym, był dla nich „szczególnym mostem do Boga”. Ze środowiskiem osób niesłyszących związał się w 1962 roku, dwa lata po święceniach kapłańskich. To właśnie wtedy został przeniesiony z Zabrza do Raciborza, ze względu na funkcjonującą w tym mieście szkołę dla głuchych i duże skupisko dorosłych osób niesłyszących. Tym samym ksiądz Jan wkroczył w szeregi kapłanów sprawujących duszpasterstwo niesłyszących i związał swoje losy z tą niezwykłą szkołą, która obchodziła w roku 2021 jubileusz 185-lecia.</span></span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3995" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Ks-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Ks-199x300.jpg 199w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Ks-412x620.jpg 412w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Ks-600x902.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Ks.jpg 655w" sizes="auto, (max-width: 199px) 100vw, 199px" /></p>
<p align="justify">fot. Ks. Jan</p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Swoje wspomnienia ksiądz Jan rozpoczął od cytatu, który przyświeca działalności Ośrodka. Są to słowa prof. Marii Grzegorzewskiej, patronki ośrodka: </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">„Każdy człowiek ma prawo do szczęścia i swojego miejsca w społeczeństwie. Nie ma kaleki – jest człowiek”.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Ksiądz Prałat świetnie zna historię i działalność Ośrodka na przestrzeni niemal dwóch wieków i opowiada o tym z wielką pasją. Tej opowieści przysłuchuje się </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">siostra Monika, Maria Polok,</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> ze Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego w Raciborzu, która jest związana z Ośrodkiem od kilkudziesięciu lat. Siostra Monika, katechetka, jest autorką kilku publikacji na temat szkoły m.in. </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>Nasz Ośrodek – nasz dom</i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">, czy </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>Głusi mówią</i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">, gdzie autorka zebrała opowieści osób niesłyszących o ich życiu.</span></span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3996" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/S.-Monika-Maria-Polok-201x300.jpg" alt="" width="201" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/S.-Monika-Maria-Polok-201x300.jpg 201w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/S.-Monika-Maria-Polok-416x620.jpg 416w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/S.-Monika-Maria-Polok-600x894.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/S.-Monika-Maria-Polok.jpg 661w" sizes="auto, (max-width: 201px) 100vw, 201px" /></p>
<p align="justify">fot. s. Monika</p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Zakład dla Głuchoniemych w Raciborzu</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">, bo taką nazwę nosił wówczas Ośrodek, powstał w maju 1836 roku, z inicjatywy doktora Karola Kuha. Był to pierwszy na Górnym Śląsku zakład dla głuchoniemych. Profesor Karl Johann Kuh (1804–1872) był człowiekiem wybitnie zdolnym, wykształconym, mając zaledwie 22 lata uzyskał tytuł doktora nauk medycznych. Pochodził z bardzo bogatej rodziny. Był właścicielem majątków w Wojnowicach, Lekartowie, Bojanowie, a także w Krzanowicach i Samborowicach. Jako lekarz szczególnie zainteresował się chorobami oczu. Był specjalistą w dziedzinie okulistyki, specjalizował się w usuwaniu jaskry. W założonej przez siebie klinice chirurgicznej w Wojnowicach przeprowadził wiele operacji, najczęściej </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>pro bono</i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">. Doktor Kuh zajmował się nie tylko medycyną. Wspólnie z księciem Lichnowskym zasłużył się dla Raciborza, zabiegając o budowę linii kolejowej, przebiegającej przez miasto. Dzięki temu Racibórz znalazł się na trasie kolei łączącej Wiedeń z Berlinem. Ksiądz Szywalski podkreśla, że dr Karl Kuh był dla Raciborza człowiekiem opatrznościowym i wielkim filantropem. Jako młody, ambitny lekarz marzył o otwarciu zakładu dla dzieci głuchoniemych. To marzenie, dzięki zorganizowanej wśród przyjaciół, znajomych i członków loży masońskiej zbiórce pieniędzy na ten cel, zrealizował w maju 1836 roku. Celem Zakładu było, wg statutu, wykształcić młode, zdolne do nauki osoby głuche, aby z „biernych i uciążliwych dla państwa konsumentów uczynić świadomych i użytecznych obywateli”.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Pierwsze lata istnienia Zakładu to mnóstwo trudności, przede wszystkim lokalizacyjnych. Brak funduszy i pomieszczeń spowodował, że pierwszy nauczyciel i jednocześnie kierownik Edward Weinhold przyjął wychowanków pod swój dach, w prywatnym mieszkaniu. Liczba uczniów zmieniała się z roku na rok. Początkowo było ich czworo, rok później już 11, a w kolejnym 1838 roku 15. W 1841 roku udało się zakupić parcelę przy obecnej ul. Wojska Polskiego, i po dokonaniu pewnych zmian adaptacyjnych już rok później instytut funkcjonował w nowym obiekcie. Dom posiadał własne podwórko do zabawy i ćwiczeń, a także ogród z budynkiem kąpielowym (woda, co niezwykłe, pochodziła z przepływającej obok rzeczki Psiny).</span></span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3997" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Zaklad-Gluchoniemych-przy-dawnej-ul.-Pyrkoscha-2-431x300.jpg" alt="" width="431" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Zaklad-Gluchoniemych-przy-dawnej-ul.-Pyrkoscha-2-431x300.jpg 431w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Zaklad-Gluchoniemych-przy-dawnej-ul.-Pyrkoscha-2-600x417.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Zaklad-Gluchoniemych-przy-dawnej-ul.-Pyrkoscha-2.jpg 680w" sizes="auto, (max-width: 431px) 100vw, 431px" /></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">fot. Zakład Głuchoniemych przy dawnej ul. Pyrkoscha 2</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Przez wiele lat nie było systematycznych wpływów, które pozwalałyby na komfort funkcjonowania. Zakład utrzymywał się z darowizn królewskich oraz publicznych zbiórek, urządzanych w kościołach. Polityczne zawirowania roku 1848 spowodowały jeszcze większe trudności finansowe dla placówki. Dopiero lata 80. przyniosły poprawę sytuacji i możliwość rozbudowy. Nastąpiła ona w 1883 roku. Postawiono wówczas drugi budynek (obecny przy ul. Miarki), w związku z tym można było przyjąć więcej wychowanków i zatrudnić więcej nauczycieli. Kilka lat później dobudowano boczne skrzydło do budynku przy ul. Wojska Polskiego i wybudowano salę gimnastyczną. Liczba wychowanków systematycznie wzrastała. Pod koniec XIX wieku szkoła liczyła już 291 wychowanków i 26 nauczycieli. Początek XX wieku przyniósł kilka zmian. W 1909 roku nastąpił podział Instytutu na część dla dziewcząt i chłopców. Liczba wychowanków przekroczyła 330 uczniów (177 chłopców, 160 dziewcząt). W roku 1907 zaczęto budować trzeci budynek (obecne I LO przy ul. Kasprowicza), który oddano do użytku na Jubileusz 75-lecia szkoły, w 1911 roku. Rok ten był również istotny dla historii szkoły, ponieważ przyniósł zmiany organizacyjno-prawne. Państwowe prawodawstwo nareszcie uznało i uregulowało szkolnictwo głuchych, wydając w dniu 7 sierpnia 1911 roku prawo o obowiązku szkolnym osób niesłyszących.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Największy rozwój, jak podkreśla ksiądz Jan, nastąpił tuż przed I wojną światową. W szkole przebywało już ponad 500 uczniów. Ksiądz w swojej opowieści podkreśla, że raciborski Zakład w owych latach był największym ośrodkiem tego typu na świecie. Warto dodać, że w budynku obecnego liceum znajdowała się aula, która miała pełnić rolę kaplicy dla trzech wyznań: katolików, ewangelików i dla żydów. Niestety, głuchoniemi nigdy z tej auli i budynku nie skorzystali z powodu wojny.</span></span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3998" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Zaklad-Gluchoniemych-przy-dawnej-ul.-Zwingera-3-421x300.jpg" alt="" width="421" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Zaklad-Gluchoniemych-przy-dawnej-ul.-Zwingera-3-421x300.jpg 421w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Zaklad-Gluchoniemych-przy-dawnej-ul.-Zwingera-3-600x427.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Zaklad-Gluchoniemych-przy-dawnej-ul.-Zwingera-3.jpg 709w" sizes="auto, (max-width: 421px) 100vw, 421px" /></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">fot. Zakład Głuchoniemych przy dawnej ul. Zwingera 3</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>W czasie I wojny światowej</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> obiekty szkolne przeznaczono na szpital dla żołnierzy. Wszystkie budynki zostały zarekwirowane przez władze wojskowe. Nadal prowadzone były zajęcia edukacyjne, ale dzieci mieszkały w domach prywatnych. Brak fachowej opieki pedagogicznej miał negatywny wpływ na ich moralność. Dopiero w 1917 roku mogły wrócić do placówki. Było to spowodowane zmianami politycznymi na mapie Europy. Z przedwojennej liczby ponad pięciuset wychowanków, po wojnie liczba ta zmalała do 200. Placówka nie była koedukacyjna, osobno uczyły się dziewczęta, osobno chłopcy. Wychowanków kształcono w kilku zawodach: stolarstwo, krawiectwo, szewstwo, gotowanie i prace domowe. Ksiądz w swojej opowieści podkreśla, że obok zajęć edukacyjnych kładziono również nacisk na wychowanie religijne.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">W historii Ośrodka warto zwrócić uwagę na kilka nazwisk, kilka wybitnych postaci niezwykle ważnych dla działalności zakładu, które znane były również na całym świecie. Jedną z nich jest niewątpliwie wieloletni nauczyciel </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Konstanty Malisch</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> (1884–1925), który przepracował w raciborskim ośrodku 41 lat. Opracował on nowatorską metodę nauczania całościowego, czym wniósł ogromny wkład w rozwój surdopedagogiki. Był prekursorem całościowych metod nauczania języka. Uważał, że nauczanie powinno się zaczynać od nauki wyrazów, a nawet zdań, a nie pojedynczych liter, prowadził naukę artykulacji, czytania i mówienia na całościach językowych. Metoda ta zakłada, że dziecko niesłyszące powinno zacząć naukę mowy czytania i pisania od wyrazów i zdań, ponieważ wyraz dla dziecka niesłyszącego jest o wiele prostszy i konkretniejszy od pojedynczej głoski.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Omawiając metodę Konstantego Malischa, ksiądz Jan przy tej okazji nawiązuje do historii nauczania dzieci niesłyszących, i mówi o innych metodach, stosowanych wówczas w szkolnictwie. Otóż, od XVIII w wieku ważyły się między sobą dwie metody nauczania: francuska i niemiecka. W 1870 roku odbywał się w Rzymie kongres surdopedagogów z całej Europy i tam zdecydowano, że to niemiecka metoda, polegająca na odczytywaniu mowy z ruchu warg, będzie stosowana w nauczaniu niesłyszących. Natomiast francuska metoda, polegająca na stosowaniu języka migowego, została odrzucona.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Inną ważną postacią w historii Ośrodka był doktor teologii ksiądz </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Felix Zillmann</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">, nauczyciel, duszpasterz i kierownik szkoły dla chłopców. Dbał o wychowanie religijne wychowanków, przygotowywał ich do sakramentów. Wszelkie nabożeństwa, niedzielne Msze św., czy uroczystość I Komunii św. odbywały się w kaplicy św. Notburgi przy Domu Pomocy Społecznej przy placu Jagiełły w Raciborzu. Wyjątkowość księdza Zillmanna polegała m.in. na tym, że utrzymywał on kontakty z wychowankami nawet po zakończeniu okresu ich edukacji. Interesowały go losy absolwentów, pomagał im w znalezieniu pracy, w ich usamodzielnieniu się. To właśnie ksiądz Zillmann w 1920 roku był inicjatorem corocznej pielgrzymki osób niesłyszących na Górę św. Anny. Od 1932 r. ksiądz Zillmann sprowadzał do zakładu na praktykę księży, mających w przyszłości objąć lokalne ośrodki duszpasterskie dla głuchych. Ten wyjątkowy duszpasterz wydawał modlitewniki i katechizmy dla niesłyszących, co było na owe czasy ewenementem: </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>Katholisches Gebetbuch für Taubstumme</i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> (Katolicki modlitewnik dla głuchoniemych), </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>Katholische Religionslehre für Taubstumme</i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> (Katolicka nauka religijna dla głuchoniemych).</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Okres międzywojenny</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> to trudny czas dla szkoły. Lata 20., plebiscyt i powstania śląskie, zmiana granicy niemiecko-polskiej, która przebiegała tuż pod Raciborzem, to wszystko wpłynęło na ograniczony nabór uczniów. Wtedy również szkoła straciła budynek przy ul. Kasprowicza. Ale najtrudniejszy czas dla Zakładu przyszedł w latach 30. Polityka Niemiec hitlerowskich nie uznawała ludzi słabych, chorych, niepełnosprawnych. Osoby głuche, podobnie jak sto lat wcześniej, były traktowane jak osoby upośledzone. Warto tu dodać, że w ramach „czystki rasowej” z nakazu Hitlera, głuchoniemych obarczonych głuchotą dziedziczną poddawano sterylizacji. Niemiecki duch narodowo-socjalistyczny na pewno przenikał również za mury szkoły, a nauczyciele musieli stosować się do odgórnych zaleceń w kwestii wychowania młodzieży. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">W 1936 roku obchodzono uroczyście 100-lecie powstania Zakładu dla Głuchoniemych w Raciborzu. Na tę okoliczność wydano publikację jubileuszową pt. </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>100 Jahre Taubstummenanstalt in Ratibor. 1836–1936</i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">. W tym okresie szkoła liczyła 156 wychowanków. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Wybuch II wojny światowej</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> początkowo nie miał wpływu na działalność Zakładu. Dopiero lata 1944–1945 okazały się tragiczne zarówno dla szkoły, jak i całego Raciborza. W wyniku działań wojennych zniszczeniu uległo 80% miasta. Budynek szkolny przy ul. K. Miarki również został zniszczony. Spłonęła biblioteka licząca ok. 6 tys. fachowych książek. Remont spalonej części budynku trwał kilka lat. Adam Szymczak, pierwszy powojenny dyrektor, podjął się misji mającej na celu reaktywowanie szkoły dla głuchych. Szkoła otrzymała nazwę Państwowy Zakład Wychowawczy dla Głuchoniemych w Raciborzu. Ale tak naprawdę dopiero od roku 1950 można mówić o wznowieniu działalności placówki po wojnie. Przyjęto wówczas 70 wychowanków. W budynku funkcjonowało przedszkole, szkoła podstawowa i szkoła zawodowa, z warsztatami szkolno-produkcyjnymi: krawiectwa, tkactwa, stolarstwa i szewstwa. W kolejnych latach pojawił się zawód ogrodnika, tapicera i fryzjera.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">W 1967 r. zmieniono nazwę zakładu na Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Głuchych, a w 1972 r. odbyła się uroczystość nadania szkole imienia prof. Marii Grzegorzewskiej.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Z historią funkcjonowania Ośrodka na przestrzeni kilkudziesięciu lat nierozerwalnie wiążą się również metody nauczania dziecka niesłyszącego. Ksiądz Jan wspominał już wcześniej o Konstantym Malischu i jego metodzie nauczania całościowego. Trzeba tutaj dodać, że język migowy, jako forma komunikacji z niesłyszącymi, przez wiele lat był zabroniony. Powszechnie uważano, iż język migowy nie posiada gramatyki, jest prymitywnym, uproszczonym systemem, który nie zawiera pojęć abstrakcyjnych i ogranicza rozwój intelektualny. Wiemy, że takie opinie brały się przede wszystkim z nieznajomości języka migowego. Dopiero w 1987 r. wprowadzono metodę nauczania oralno-migową, co oznacza, że dopiero wtedy można było używać i nauczać w języku migowym, uznając go za pełnoprawny, autonomiczny system komunikacyjny. Ośrodek w Raciborzu był drugim w Polsce, który wprowadził tę metodę w swojej pracy.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Góra św. Anny</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> to miejsce, które nierozerwalnie wiąże się z duchową historią Ośrodka dla Niesłyszących. Ksiądz Jan sięga do lat 60., kiedy nie było religii w szkołach i nie można było przygotować dzieci do I spowiedzi i Komunii św. oraz bierzmowania. Wtedy, dzięki zaangażowaniu księdza, poprzez kontakty z parafianami, nauczycielami z Ośrodka, udało się dotrzeć do rodzin dzieci niesłyszących z całego Śląska i zaprosić je na Górę Świętej Anny. Tam przez trzy wakacyjne tygodnie dzieci te mogły się przygotować do I Komunii Świętej. Przez kilka godzin dziennie uczestniczyły one w nauce religii, a na koniec przygotowań, w dniu 22 lipca, które w tych czasach było dla rodziców dniem wolnym od pracy, odbywało się na Górze św. Anny uroczyste przyjęcie Sakramentu. Te tygodnie przygotowań i nauki to nie tylko wyjazd edukacyjny, religijny, ale stanowił dla tych dzieci wspaniały wypoczynek rekreacyjny. Dzieci, które przystąpiły do Komunii św., przyjeżdżały tam co roku na Pielgrzymkę w pierwszą niedzielę sierpnia, żeby się ponownie spotkać w tym gronie. Siostra Monika dopowiada, że na każdym spotkaniu absolwentów Ośrodka, czy to po 10, czy 20 latach od jej ukończenia, z wielkim sentymentem wspominają właśnie wyjazdy na Górę św. Anny. Spotkania niesłyszących na Górze św. Anny nazywano „Heiratsmarkt” („rynek małżeński”), ponieważ spotykali się tam niesłyszący z wielu regionów, absolwenci raciborskiego ośrodka, często zawiązywały się tam przyjaźnie i związki małżeńskie. W ubiegłym roku minęło 100 lat pielgrzymowania Głuchych na Górę św. Anny. Do dzisiaj przyjeżdżają tam setki niesłyszących. Można śmiało powiedzieć, że dzięki zaangażowaniu księdza Jana i siostry Moniki, kilka pokoleń uczniów raciborskiego Ośrodka zostało przez nich doprowadzonych do życia religijnego, poprzez przygotowania do sakramentów: Komunii św. i bierzmowania, a po kilku latach, już poza szkołą, do małżeństwa.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Obecnie przygotowanie niesłyszących dzieci do sakramentu Komunii świętej odbywa się na krótkich, trzydniowych rekolekcjach w Raciborzu Miedoni, a uroczystość pierwszokomunijna w Klasztorze Annuntiata. Podobnie jest z sakramentem bierzmowania.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku w znacznej części szkół dla niesłyszących usunięto religię z programu nauczania. Religia powróciła do Ośrodka w 1981 r., dzięki staraniom księdza Szywalskiego. Lekcje religii odbywały się po lekcjach w budynku internatu. Ksiądz prowadził katechezy dla chłopców, a siostra Monika dla dziewcząt. W latach 90. religia mogła już być nauczana w szkole.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Ksiądz podkreśla, jak ważną osobą dla Ośrodka jest pani dyrektor Agata Tańska i jej nieustanna, od ponad dwudziestu lat, troska o społeczność Głuchych, zwłaszcza tych mieszkających w Raciborzu i okolicach.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Kontynuując, ksiądz Szywalski mówi o tym, jak ważne jest to, że szkoła nawiązuje do początków placówki, kontynuuje tradycje i wykorzystuje bogactwo doświadczeń. To jedyna raciborska placówka, która obchodzi tak dostojny jubileusz 185 lat istnieniA!</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Na koniec ksiądz przytoczył słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane w Rzymie na Kongresie dla duszpasterzy niesłyszących: </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>Wiara jest ze słyszenia, ale tym, którzy nie mają zewnętrznego ucha trzeba otworzyć ucho wewnętrzne, żeby tę wiarę mogli przyjąć, wchłonąć</i></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Na pytanie, czego życzy Dostojnej Jubilatce z okazji jej 185. urodzin, ksiądz Szywalski odpowiada: po pierwsze, żeby istniała przez wiele kolejnych dziesięcioleci, żeby była dla dzieci DOMEM, w myśl zasady „Nasz Ośrodek – nasz DOM”, żeby szkoła była czymś, co wyróżnia Racibórz spośród innych miast, żeby szkoła była dla wszystkich uczniów, absolwentów, pięknym wspomnieniem, żeby wynieśli z jej murów wiedzę, zwłaszcza tę zawodową, ale też przygotowanie do życia rodzinnego, żeby wychowankowie szkoły zachowali ten wyższy, duchowy poziom życia. </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Ksiądz Szywalski mówi o pełnym rozwoju człowieka, a więc nie tylko wiedza, nauka, rozwój fizyczny, ale właśnie rozwój duchowy wychowanka.</b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> O tę dziedzinę należy dbać i rozwijać ją. Na potwierdzenie ksiądz przywołuje papieża Jana Pawła II, który mówił „o dwóch skrzydłach ducha ludzkiego – wiedza i wiara”. Cytuje także biskupa Alfonsa Nossola: </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">„Wiara, nadzieja, miłość: dzięki Wierze widać więcej, przez Nadzieję widać dalej, przez Miłość widać inaczej”.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Wywiad przeprowadziła i spisała Agata Śliwicka </b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>nauczyciel, bibliotekarz Specjalnego Ośrodka dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Raciborzu</i></span></span></span></p>
<p align="justify">
<p align="justify">
<p class="western" align="left"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zdjęcia: Archiwum Ośrodka, Duszpasterstwa Niesłyszących oraz prywatne archiwum. s. Moniki, Marii Polok </span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zdjęcia ukazały się w książce: </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">S. Monika, Maria Polok SSpS, </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Nasz Ośrodek – nasz dom. Jubileusz 180-lecia Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Raciborzu 1836–2016, </i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kolgraf Jan Koloch, 2016.</span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/dzieje-specjalnego-osrodka-szkolno-wychowawczego-dla-nieslyszacych-i-slaboslyszacych-w-raciborzu/">Dzieje Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących  i Słabosłyszących w Raciborzu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Integracja jako spotkanie</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/integracja-jako-spotkanie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 11:38:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[integracja]]></category>
		<category><![CDATA[personalizacja edukacji]]></category>
		<category><![CDATA[SPSK]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3974</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dr Wanda Półtawska mówi o Bożym pochodzeniu człowieka, przywołując słowa Karola Wojtyły: „Wszystkie problemy indywidualne człowieka rozwiązuje genealogia divina – Boże pochodzenie człowieka”. Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo – podobieństwo Trójcy Świętej, dlatego człowiek jest istotą relacyjną. Relacja Trójcy Świętej to relacja miłości Ojca do Syna, Syna do Ojca, a Duch Święty [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/integracja-jako-spotkanie/">Integracja jako spotkanie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dr Wanda Półtawska mówi o Bożym pochodzeniu człowieka, przywołując słowa Karola Wojtyły: „Wszystkie problemy indywidualne człowieka rozwiązuje </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>genealogia divina</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> – Boże pochodzenie człowieka”. Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo – podobieństwo Trójcy Świętej, dlatego człowiek jest istotą relacyjną. Relacja Trójcy Świętej to relacja miłości Ojca do Syna, Syna do Ojca, a </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Duch Święty to uosobiona miłość Ojca i Syna.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pierwsze i kluczowe relacje, które poznajemy i których doświadczamy, to te, które budują z nami nasi rodzice. Proces wychowania zawsze powinien rozpoczynać się w atmosferze bezwarunkowej miłości matki i ojca, a tym bardziej – jeśli dziecko wymaga większej, niż zwykła, opieki. Bezpieczna więź, którą dziecko wyniesie z domu, to wielki skarb i fundament rozwoju.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Praca w szkole z dzieckiem z niepełnosprawnością mocno dotyka pytania „kim jest człowiek?”. Dotyka relacji między osobami, dotyka miłości. Należy podkreślić, że rodzice, którzy przyprowadzają do szkoły swoje dziecko z różnego rodzaju niepełnosprawnością, mają za sobą niejednokrotnie wielkie cierpienie, wynikające z walki o zdrowie i sprawność swojej córki lub syna. Do tego dochodzi cierpienie związane z pogodzeniem się (lub nie) z diagnozą stanu i funkcjonowania dziecka – z orzeczeniem o niepełnosprawności (fizycznej, intelektualnej), zaburzeniach zachowania…</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeżeli nauczyciel nie nawiąże z uczniem serdecznej relacji, wyrażającej się zainteresowaniem jego osobą, jego sprawami, osiągnięciami, poznając jego deficyty, by „na nich” pracować – nie może liczyć na żadne efekty. To dotyczy każdej szkoły i każdego nauczyciela. Brak postawy nakierowanej na relację, a koncentracja tylko na efektach dydaktycznych, może niszczyć prawidłowy rozwój dziecka. O ile zdrowe dziecko, w przypadku takiego doświadczenia ze strony nauczyciela, może znaleźć jakieś mechanizmy obronne, by przetrwać, to uczeń z niepełnosprawnością nie jest w stanie takiej sytuacji zaakceptować, a tym bardziej w niej wytrwać.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dobra komunikacja to niezbędny warunek, by uczniowie mogli rozmawiać z dorosłymi o wszystkim co ich dręczy, niepokoi i boli. Rozmowa, która będzie budować więź, może się dokonywać tylko w atmosferze łagodności, zrozumienia, wzajemnego zaufania. Tak – trzeba zaufać. Zaufać Bogu, zaufać sobie, swoim kompetencjom, zaufać drugiemu człowiekowi. chociaż jest mały i bezbronny. Uszanować rodziców dziecka, chociaż mówią czasem rzeczy niewygodne. Nauczyciel musi też pamiętać o prawdzie, że nie jest wszechwiedzący, nieskazitelny, popełnia błędy i grzechy, za które przeprasza Boga i ludzi. To daje pokój serca i wolność w rozwoju pasji bycia nauczycielem.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Spotkałam kiedyś pewnego dnia zacnego, kochającego ojca naszej uczennicy Natalii, dziewczynki z zespołem Downa, który zapytał o koleżankę dziewczynki. Koleżanka, po ukończeniu szkoły nie miała dokąd pójść, nie miała rodziców. Kiedy usłyszał moją odpowiedź, że ma skierowanie do Domu Opieki Społecznej, odparł: „To nikt z rodziny nie może jej wziąć do domu? Przecież to, czego te dzieci potrzebują, to tylko miłości, reszta sama się układa”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ja potrzebuję twojej miłości, ty potrzebujesz mojej.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Muszę widzieć odbicie wartości i piękna w Twoich oczach </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">(…) w brzmieniu twego głosu</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W dotyku dłoni</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">A Ty potrzebujesz widoku swojej wartości odbijającej się we mnie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Razem mamy szansę</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Lecz samotni z osobna, skazani jesteśmy na klęskę”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">(John Powell, </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Jak kochać i być kochanym</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">,</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> str. 43)</span></span></p>
<p class="western"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Violetta Błasiak</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><em><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">– psycholog klinicznym dyrektor <span style="color: #000000;">Katolickich Szkół Specjalnych Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich im. św. Antoniego z Padwy w Częstochowie</span></span></em></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3975" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-17-1-str-laurka-2-435x300.jpg" alt="" width="435" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-17-1-str-laurka-2-435x300.jpg 435w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-17-1-str-laurka-2-898x620.jpg 898w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-17-1-str-laurka-2-768x530.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-17-1-str-laurka-2-600x414.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-17-1-str-laurka-2.jpg 1062w" sizes="auto, (max-width: 435px) 100vw, 435px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/integracja-jako-spotkanie/">Integracja jako spotkanie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Klasa terapeutyczna w Szkole Podstawowej Kompas w Łodzi</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/klasa-terapeutyczna-w-szkole-podstawowej-kompas-w-lodzi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 11:27:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[integracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kompas]]></category>
		<category><![CDATA[niepełnosprawni]]></category>
		<category><![CDATA[personalizacja edukacji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3965</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy edukacja dzieci z zespołem Downa w przedszkolu „Żywioły” zbliżała się ku końcowi, zadaliśmy sobie pytanie „co dalej?”. Rozmawiając z rodzicami dzieci z trisomią, obserwując różne polskie rozwiązania edukacyjne, a także inspirując się szkołami hiszpańskimi, z których wyrasta model edukacyjny naszych placówek, postanowiliśmy we wrześniu 2021 r. utworzyć klasę terapeutyczną. Uczęszcza do niej sześcioro dzieci [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/klasa-terapeutyczna-w-szkole-podstawowej-kompas-w-lodzi/">Klasa terapeutyczna w Szkole Podstawowej Kompas w Łodzi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL"><b>Gdy edukacja dzieci z zespołem Downa w przedszkolu „Żywioły” zbliżała się ku końcowi, </b></span></span><span lang="pl-PL"><b>zadaliśmy sobie pytanie</b></span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL"><b> „co dalej?”. Rozmawiając z rodzicami dzieci z trisomią, obserwując różne polskie rozwiązania edukacyjne, a także inspirując się szkołami hiszpańskimi, z których wyrasta model edukacyjny naszych placówek, postanowiliśmy we wrześniu 2021 r. utworzyć klasę terapeutyczną. Uczęszcza do niej sześcioro dzieci (pięcioro z zespołem Downa i jedno z </b></span></span><span style="color: #050505;"><span lang="pl-PL"><b>zespołem Koolen de Vries).</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">Pomysł na to, aby dzieci z zespołem Downa były obecne w przedszkolu „Żywioły” (a później w szkole podstawowej „Kompas”, prowadzonych przez Fundację „Żywioły”) zrodził się z osobistej potrzeby. Marysia, córka </span></span><span lang="pl-PL">jednych z</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL"> założycieli Fundacji prowadzących nasze placówki, była inspiracją, aby w ramach projektu edukacji spersonalizowanej stworzyć miejsce, w którym dzieci niepełnosprawne będą mogły wzrastać i </span></span><span lang="pl-PL">się rozwijać</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">. Od samego początku chcieliśmy, aby dzieci z zespołem Downa były w przedszkolu w grupach integracyjnych, aby dzieci mogły się od siebie uczyć, troszczyć i pomagać wzajemnie. (Naśladownictwo jest mocną stroną dzieci z trisomią, w grupach przedszkolnych otrzymują także wsparcie nauczyciela wspomagającego oraz terapię indywidualnych wg potrzeb zawartych w orzeczeniu.). W naszej placówce liczba dzieci z orzeczeniem to jedno lub dwoje (wyjątkowo troje), na 25 wszystkich dzieci w grupie.</span></span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3966" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-14-15-Klasa-lodz4-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-14-15-Klasa-lodz4-300x300.jpg 300w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-14-15-Klasa-lodz4-620x620.jpg 620w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-14-15-Klasa-lodz4-768x768.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-14-15-Klasa-lodz4-533x533.jpg 533w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-14-15-Klasa-lodz4-600x600.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-14-15-Klasa-lodz4-100x100.jpg 100w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-14-15-Klasa-lodz4.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-family: 'times new roman', times, serif;"><span lang="pl-PL">Misją zarówno przedszkola, jak i szkoły, która powstała w 2019 roku, jest wspieranie rodziców w wychowaniu dzieci. Ważny jest dla nas wysoki poziom edukacji i dobrze działający, zbudowany na gruncie wartości chrześcijańskich, program wychowawczy. W te założenia chcieliśmy także wpisać edukację dzieci z zespołem Downa. Szukając dobrych rozwiązań, mieliśmy okazję poznać i zwiedzić szkołę Arenales w Madrycie, w której w jednym skrzydle budynku uczą się dzieci bez niepełnosprawności, a w drugim uczniowie niepełnosprawni. W ciągu dnia spotykają się oni na długiej przerwie na boisku, mają też wspólne lekcje muzyki czy plastyki. Wizyta w Madrycie była bezpośrednią inspiracją do tego, jak zorganizować naszą klasę terapeutyczną.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">Do podobnego</span></span> <span lang="pl-PL">rozwiązania</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL"> skłoniły nas także rozmowy z rodzicami dzieci z zespołem Downa oraz obserwacja młodzieży z trisomią. O ile w przedszkolu wspólna nauka i zabawa przez cały czas trwania zajęć jest w pełni uzasadniona, o tyle w szkole, z czego zdaliśmy sobie sprawę, dzieci z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim czy umiarkowanym zaczną z biegiem czasu „odstawać” emocjonalnie czy społecznie od swoich rówieśników, mentalnie później będą wchodzić w wiek nastoletni, co może spowodować, że przestaną mieć przyjaciół w tym gronie. Dzieci z niepełnosprawnością potrzebują kolegów i przyjaciół, którzy ich rozumieją, mają podobne postrzeganie świata i potrzeby. Taka klasa ma nie tylko zapewnić odpowiednie podejście edukacyjne, ale także stworzyć przestrzeń do przyjaźnienia się i nawiązywania relacji. Faktem jest też, że dzieci z tego rodzaju </span></span><span lang="pl-PL">potrzebami edukacyjnymi</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL"> uczą się wolniej. Mają potencjał, aby świetnie nauczyć się czytać, pisać czy liczyć, ale w innym tempie i innymi metodami niż dzieci pełnosprawne. To był drugi argument za tym, aby tę edukację rozdzielić na etapie szkoły podstawowej. Co jednak z walorem integracji, nauki akceptacji, czy naśladownictwa? Tu bliskie było nam podejście Hiszpanów. W naszej szkole lekcje takie jak wychowanie fizyczne, plastyka, muzyka, codzienna przerwa rekreacyjna czy popołudniowa świetlica są wspólne z wszystkimi klasami I–III. Obie „strony” czerpią z tego rozwiązania i daje ono bardzo dobre efekty.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span lang="pl-PL" style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Uczniowie klasy terapeutycznej pracują na autorskim planie dnia, który łączy ze sobą elementy edukacji wczesnoszkolnej, sportowej, terapeutycznej, nie zapominając przy tym o wychowaniu społecznym i odpoczynku. Każdy uczeń ma program nauczania dostosowany do swoich możliwości, zarówno intelektualnych, jak również emocjonalnych.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span lang="pl-PL" style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Dzień rozpoczyna się kwadransem wychowawczym, podczas którego przygotowujemy się do lekcji, sprawdzana jest praca domowa oraz wykonywane są dyżury. Kolejnym stałym elementem jest „poranek”, w trakcie którego powtarzamy wiersze, piosenki, przysłowia, które zmieniają się co dwa tygodnie. Poranek to także ważny element pracy wychowawczej, bo właśnie wtedy przypominamy sobie zasady, planujemy dzień czy realizujemy „zadania tygodnia” i nawyki, które pomagają budować wybraną na dany miesiąc cnotę. Praca nad dobrymi nawykami wynika z programu całej naszej szkoły. W klasie terapeutycznej dostosowujemy tylko poziom trudności zadań do naszych uczniów, bo dzieci z niepełnosprawnością tak samo, jak dzieci pełnosprawne, potrzebują być hojne, prawdomówne, czy dbające o porządek – i chcemy je tego uczyć. Jako rodzice i wychowawcy wiemy, że dzieci niepełnosprawne tak samo muszą być wychowywane, jak wychowywane są wszystkie dzieci. Marzymy o tym, aby nasze dzieci były w przyszłości samodzielnymi dorosłymi. Zdajemy sobie sprawę, że będą mieć ograniczenia, ale im więcej sił i zapału włożymy w ich wychowanie i samodzielność, tym większy kapitał otrzymają na przyszłość.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><span lang="pl-PL">W trakcie zajęć edukacji wczesnoszkolnej realizujemy ścieżki poznawcze, przyrodnicze oraz zajęcia z edukacji polonistycznej i matematycznej. Dużą wagę przywiązujemy do ćwiczeń przygotowujących do samodzielnego pisania i czytania, łącząc przy tym różne metody i techniki. Dzięki zindywidualizowanemu procesowi terapeutycznemu, każdy uczeń może pracować w swoim tempie, realizując cele edukacyjne. Temat tygodnia/dnia dla wszystkich jest taki sam, cel główny również, jednak cele szczegółowe i poziom trudności zadań oraz narzędzia są dostosowywane do ucznia. Uczniowie codziennie mają także elementy terapii ręki oraz trening grafomotoryczny. Edukacja matematyczna jest realizowana głównie przy wykorzystaniu metody Numicon, opracowanej przez Oxford University (Jest to system </span><span style="color: #333333;"><span lang="pl-PL">wspierający rozwój myślenia matematycznego.</span></span><span lang="pl-PL"> Pomoce wykorzystywane w tej metodzie bardzo dobrze sprawdzają się przy poziomowaniu pracy uczniom, a także dają konkretne wyobrażenie o liczbie i wielkości.).</span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3968" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-12-13-Klasa-lodz9-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-12-13-Klasa-lodz9-300x300.jpg 300w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-12-13-Klasa-lodz9-620x620.jpg 620w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-12-13-Klasa-lodz9-768x768.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-12-13-Klasa-lodz9-533x533.jpg 533w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-12-13-Klasa-lodz9-600x600.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-12-13-Klasa-lodz9-100x100.jpg 100w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/s.-12-13-Klasa-lodz9.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span lang="pl-PL" style="font-family: 'times new roman', times, serif;">W naszej pracy dydaktyczno-wychowawczej nie brakuje także wspierania samodzielności i inicjatywy własnej uczniów. Przykładem takich działań był projekt zaproszenia dziadków na warsztaty adwentowe: uczniowie musieli zaplanować poczęstunek i zakupy (w tym: kupić bilety na autobus, zrobić zakupy w markecie, policzyć pieniądze), upiec ciasteczka, zrobić kanapki, ugościć dziadków i zrobić z nimi kartki świąteczne. Bardzo lubianym i świetnym narzędziem do nauki są prezentacje. Jest to działanie włączające także rodziców, którzy muszą taki pokaz wiedzy przygotować z dzieckiem w domu. Występowanie przed kolegami z klasy daje dzieciom mnóstwo satysfakcji, ale także kształtuje takie umiejętności, jak formułowanie wypowiedzi, zbieranie informacji, ich odpowiednie prezentowanie, a także ćwiczy odwagę.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span lang="pl-PL" style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Do dobrego funkcjonowania takiej klasy niezbędna jest kadra, pełna pasji, zaangażowania, otwartości na nowe pomysły oraz na kontakt i współpracę z rodzicami. Kluczem naszej szkoły, zarówno dla uczniów pełnosprawnych, jak i tych z orzeczeniami, jest bliska współpraca nauczycieli i rodziców. Współpracując możemy wiele osiągnąć dla jak najlepszego rozwoju dzieci.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;"><strong>Anna Walkiewicz &#8211; </strong>pedagog, oligofrenodegog, wychowawca klasy terapeutycznej i wicedyrektor w SP Kompas</span></p>
<p><span style="font-family: 'times new roman', times, serif;">Marta Wawrzyniak &#8211; członek zarządu Fundacji Żywioły, prowadzącej SP Kompas i Przedszkole Żywioły, żona, mama 5 dzieci, w tym Marysi z Zespołem Downa</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/klasa-terapeutyczna-w-szkole-podstawowej-kompas-w-lodzi/">Klasa terapeutyczna w Szkole Podstawowej Kompas w Łodzi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Życie. Takie jakie jest</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/zycie-takie-jakie-jest/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 10:45:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozmowa miesiąca]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko z niepełnosprawnością]]></category>
		<category><![CDATA[integracja]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3982</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zdrowie i choroba, życie i śmierć, ufna nadzieja i przerażenie nieznanym… O macierzyństwie bez lukru i bez lęku, z Martą Witecką rozmawia Magdalena Guziak-Nowak. Maj, Dzień Matki za pasem. Chcemy więc porozmawiać o macierzyństwie. Bez lukru i bez lęku. Jak to rozumiesz? – W mojej drodze bycia mamą jestem pośrodku. Daleko mi do tego, co [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/zycie-takie-jakie-jest/">Życie. Takie jakie jest</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Zdrowie i choroba, życie i śmierć, ufna nadzieja i przerażenie nieznanym… O macierzyństwie bez lukru i bez lęku, z Martą Witecką rozmawia Magdalena Guziak-Nowak.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Maj, Dzień Matki za pasem. Chcemy więc porozmawiać o macierzyństwie. Bez lukru i bez lęku. Jak to rozumiesz?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W mojej drodze bycia mamą jestem pośrodku. Daleko mi do tego, co widzimy w gazetach na błyszczącym papierze: mama dwa tygodnie po porodzie, w pełni sił, smukła figura, pokój posprzątany i te spontanicznie pozowane zdjęcia. Z drugiej strony sądzę, że nie jestem mamą nadopiekuńczą, przewrażliwioną, przestraszoną. Pewnie, może czasem wpadam w lukier albo lęk, bo i lubię piękne zdjęcia – choć starsze dzieci arcytrudno na nie namówić, i bywa, że czegoś się boję. Ale to nie tylko nie jest moja codzienność. Mam przekonanie, że to po prostu nie jest prawda o macierzyństwie.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Były w Twoim życiu sytuacje, gdy czułaś się sparaliżowana strachem?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Esterka cierpiała na zespół Edwardsa. Gdy się urodziła, mogłam ją zobaczyć dopiero po dziesięciu godzinach. Towarzyszyła mi wtedy niepewność. Po ludzku bałam się, co będzie, a niemiła pani doktor nie pomagała w sprawie. Gdy wreszcie poszłam do Esti, zorientowałam się, że coś jest nie tak. W ciąży wykryto u mnie wielowodzie, musiałam leżeć na patologii, więc spodziewaliśmy się trudności, ale nie było precyzyjnej diagnozy. Tych dziesięć godzin po porodzie pomyślałam, że córeczka ma wadę genetyczną, bo jej buzia wyglądała charakterystycznie. Wiedziałam, że to na pewno nie jest zespół Downa, jak u starszych braci. Gdy lekarz powiedział „badania genetyczne”, to był moment, w którym się zatrzymałam. Miałam wrażenie, że znajduję się w wielkim, drewnianym pudle, w którym nie ma jak się obrócić. W mojej głowie zrodziło się pytanie: co z tym lękiem zrobię? Byłam przerażona nieznanym, ale nie wpadłam w rozpacz. Gdy po dwóch tygodniach przyszły wyniki badań, byliśmy gotowi przyjąć życie takim, jakie jest.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3985" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59333-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59333-225x300.jpg 225w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59333-465x620.jpg 465w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59333-768x1024.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59333-1152x1536.jpg 1152w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59333-1536x2048.jpg 1536w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59333-600x800.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59333-scaled.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px" /></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Esti zmarła trzy miesiące po porodzie. Obecnie 21-letni Szymon ma zespół Downa, z trisomią 21 żyje też 16-letni Kuba, któremu stworzyliście rodzinę zastępczą. Na ile Twoje macierzyństwo definiują te doświadczenia śmierci? Jaką „część” Twojej tożsamości matki stanowią?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy przedstawiamy naszą rodzinę, wspominamy o Esterce i o tym, że mamy dwóch synów z zespołem Downa, ale nie traktujemy tego jak etykietę. Nie uważam też, że w jakikolwiek sposób jesteśmy niezwykli. Każda rodzina ma swoją drogę. Nasza jest taka.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Nie obawiałaś się, że po Szymonie urodzi się Wam kolejne chore dziecko? Jak w takiej sytuacji być otwartym na życie?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zawsze chcieliśmy mieć liczną rodzinę, choć dla Andrzeja „liczna” oznaczała troje dzieci. Po Szymonie z zespołem Downa urodził się zdrowy Jonatan. Następnie przyjęliśmy Kubę do rodziny zastępczej, który stał się naszym czwartym synem. Podjęliśmy decyzję, że „spróbujemy” jeszcze raz i urodziła się nam Noemi. Po czterech latach, kiedy sytuacja się unormowała (nowe mieszkanie, przyjęcie Kuby, narodziny siostry), chcieliśmy znowu zostać rodzicami, ale z niewiadomych przyczyn nie zachodziłam w ciążę. Udało się, gdy zdecydowaliśmy z mężem, że to będzie ostatnia próba. Byłam już po czterdziestce, ktoś mógłby powiedzieć, że to nierozsądne poczynać dziecko w tym wieku, w dodatku jeśli wcześniej urodziło się już dziecko z trisomią, a wiadomo, że im kobieta starsza, tym ryzyko wady genetycznej jest większe. Ale przecież ryzyko jest zawsze. Znam mamy, które w wieku dwudziestu paru lat urodziły dzieci z zespołem Downa czy Edwardsa. Jeśli na ludzki sposób próbujemy się „ochronić”, to zazwyczaj nic z tego nie wychodzi.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Od kilku mam, które mają niepełnosprawne dzieci, usłyszałam, że muszą zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko, by zaopiekowało się chorym, gdy ona umrze. Mam zdrowe dzieci, nie umiem sobie tego wyobrazić, ale&#8230; Spotkałam też dorosłe osoby, które żyją, niosąc na swoich barkach ten ciężar: zostałam poczęta nie dla mnie samej, ale po coś, po to, by zająć się chorym rodzeństwem.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">To dla mnie niewyobrażalne. Oczywiście, jako rodzice mamy nadzieję, że zdrowe rodzeństwo zatroszczy się o chore, ale nie wiadomo, jak życie się ułoży. Nie wyobrażam sobie, by wymagać od kogokolwiek takiej deklaracji. Żadnego dziecka nie poczęliśmy po to, by opiekowało się chorym rodzeństwem. Wiedzieliśmy, że do wychowania tych konkretnych dzieci powołuje nas Bóg. A jeśli powołuje, to da nam siłę, pomysły, możliwości.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><br />
</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Towarzyszysz mamom, które dowiadują się, że urodzą dziecko z zespołem Downa. Co im mówisz ze swojej kilkunastoletniej perspektywy? </b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ta mama na początku potrzebuje pocieszenia. Nie zalewu informacji, co ją w życiu spotka, nie potrzebuje pseudoprorokowania. Sami doświadczyliśmy takiego prowadzenia i uważamy, że było to dla nas dobre. Lekarka, która wprowadzała nas w temat zespołu Downa po narodzinach Szymona, przedstawiła nam plan na najbliższych kilka miesięcy. Powiedziała, że na tym etapie nie ma sensu gdybać, co będzie za 10 albo 20 lat, bo ani tego nie wiemy, ani nie jest to potrzebne.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Każdy rodzic potrzebuje usłyszeć, że jego maleństwo jest cudowne, jedyne, kochane. Pierwsze wspólne dni i tygodnie to czas na poznanie dziecka i oswojenie się z nową sytuacją. A z każdymi narodzinami przychodzi nowe, nawet jeśli rodzi się zdrowe dziecko. Na rady dotyczące edukacji, integracji, wprowadzania pokarmów i milion innych spraw naprawdę przyjdzie jeszcze czas. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Towarzyszyłam kiedyś mamie, której urodziło się dziecko z zespołem Downa. Sądziła, że musi je oddać, bo jej starszy syn jest ponadprzeciętnie inteligentny, no a młodszy… Nie potrafiła sobie wyobrazić, jak będą wspólnie funkcjonować. Opowiedziałam jej wtedy o naszym Janku, który ma IQ powyżej 150 i o Szymonie, u którego IQ wynosi chyba 46. I… i śpią w tym samym pokoju, dogadują się, Janek pomaga Szymonowi w wielu sprawach. Jasne, czasem się pokłócą, ale nie z powodu różnicy w ilorazie inteligencji.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Co sprawia trudność w przyjęciu dziecka z niepełnosprawnością?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nasze doświadczenia są dobre. Trafiliśmy na empatycznych lekarzy, także w gronie naszych przyjaciół Szymon został przyjęty po prostu jako kolejne dziecko. Kiedyś w metrze przyglądała mi się jakaś kobieta, aż wreszcie zapytała, czy syn ma trisomię 21. Przeprosiła, po czym opowiedziała mi o swoim dorosłym już synu z zespołem Downa. Dała mi wiele cennych wskazówek, z których potem skorzystałam. Zatem na pewno nie warto się nastawiać, że to inni są w stosunku do nas negatywnie nastawieni, uprzedzeni. Choć i tak bywa. Przez lata poznałam ok. 300 rodzin z dziećmi z zespołem Downa, które w różny sposób próbowaliśmy wspierać. Ich historie były różne. Niektórzy byli nachalnie namawiani do aborcji, a gdy jej odmawiali, słyszeli wyrzuty i złośliwości. Inni wysłuchiwali pretensji na porodówce: dlaczego „nie załatwili problemu” wcześniej? Bolesne bywają też reakcje bliskiego otoczenia albo ich… brak. Ktoś powiedział: „Znajomym urodziło się chore dziecko. nawet nie zadzwoniłem, bo nie wiedziałem, co powiedzieć”. A wystarczyłoby najzwyczajniej w świecie pogratulować, tak jak gratuluje się rodzicom zdrowych dzieci. Przecież urodził się nowy człowiek, to cud! Niezależnie od stanu jego zdrowia.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Żeby jednak nie było zbyt dużo lukru, to zauważmy, że największym problemem dla rodziców chorych dzieci, nie tylko z zespołem Downa, jest system. Archaiczny, nieprzyjazny, nieprzystosowany, „nierozumiejący”. Zamiast skupić się na leczeniu i rehabilitacji, wielu rodziców – o ile nie wszyscy – musi biegać po urzędach, odwoływać się w poradniach, prosić się o orzeczenie o niepełnosprawności, a potem o jego przedłużenie, udowadniając, że jednak zespół Downa dziecku nie minął… To walka z wiatrakami. Trudno o tym powiedzieć w kilku zdaniach. Mam wrażenie, że ten system nie nadaje się do naprawy, ale do zburzenia i zbudowania go na nowo – tyle w nim dziur, bezsensownych zapisów, czasem podlewanych złą wolą urzędów. Już nie mówiąc o żonach opuszczonych przez mężów, które muszą samotnie wychowywać swoje dzieci.</span></span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3984" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59268-450x300.jpg" alt="" width="450" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59268-450x300.jpg 450w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59268-930x620.jpg 930w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59268-768x512.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59268-1536x1024.jpg 1536w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59268-2048x1365.jpg 2048w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Witeccy-MSR59268-600x400.jpg 600w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Padło to modne słowo: „integracja”. Czasem myślimy o niej z wyższością – to chorzy muszą dostosować się do nas – choć tak naprawdę to nam – tak zwanym zdrowym – brakuje umiejętności przyjmowania różnych „innych”. Czego Ty, mama dzieci z zespołem Downa, oczekujesz od spotykanych na co dzień osób?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Chyba niczego nie oczekuję. Zdaję sobie sprawę, że są ludzie, których nie interesują sprawy innych i nie przebiję się do ich świadomości, zainteresowań, a na pewno nie podejmę za nich decyzji, aby sprawy osób niepełnosprawnych były dla nich ważne. Są jednak ludzie, którzy po kontakcie z osobą niepełnosprawną, są pozytywnie zaskoczeni i gotowi na kontakt, czasami pomoc. Spotykałam też osoby bardzo chętne do kontaktu, które jednak nie wiedziały jak podejść, jak rozpocząć rozmowę. Kiedy okazywałam otwartość, na przykład odwzajemniając uśmiech, dochodziło do bardzo ciekawych rozmów. Otwartości dzieci i dorosłych z zespołem Downa nie muszę reklamować, bo jest ona oczywista. Integracja ma różne założenia, natomiast służy ona na pewno obydwu stronom, tzn. niepełnosprawni korzystają z kontaktu ze zdrowymi, i tak samo pełnosprawni mogą się wiele nauczyć od osób z orzeczeniem o niepełnosprawności.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Czy Kuba i Szymon sami zgłaszają, czego od nas potrzebują?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Myślę, że oni nie widzą problemu. W ich nastawieniu do innych jest pewnego rodzaju naiwność, czyli założenie, że każdy człowiek jest dobry, że ma pozytywne zamiary i nic im nie grozi ze strony drugiego. Natomiast głównym przesłaniem naszych synów jest: „Po prostu mnie kochaj!”.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>W jaki sposób edukować społeczeństwo, jakie wątki podejmować, aby „niestandardowe” dzieci były przyjęte takimi, jakimi są. Innymi słowy, jak oswajać lęk przed „obcym”?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli np. naszym znajomym rodzą się chore dzieci, bądźmy blisko nich. Nie udawajmy, że się rozpłynęli. Jeszcze na długo przez narodzinami Esterki, towarzyszyłam znajomej, której dziecko miało rzadką wadę genetyczną. Żyło siedem miesięcy. Wiedząc o ich sytuacji, czułam, że nie mogę zostawić ich samych. Wiedziałam, że narażam się na jej trudne emocje, bo czasem płakała. Bałam się, że powiem coś głupiego, że nie odczytam jej potrzeb. Ale ciągle myślałam, że lepsze to niż milczenie, niż udawanie, że zniknęli. Już po śmierci córeczki ta znajoma wyznała, że tak bardzo czekała na moje telefony. Na prozaiczne pytanie: co słychać?, co gotujesz na obiad?, byliście na spacerze? Z kolei dla mnie z perspektywy czasu to był bezcenny „trening”; przygotowałam się do tego, co potem spotkało mnie i Andrzeja. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli więc mamy znajomych z chorym dzieckiem i robimy imprezę, to zaprośmy ich. Przy okazji nasze zdrowe dzieci nauczą się na nie reagować. Zobaczą świat takim, jakim jest. Znowu – bez tego słodziutkiego lukru. Zobaczą, że ktoś może niewyraźnie mówić, że ktoś może jeździć na wózku albo w wieku czterech lat chodzić z pieluchą. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Z drugiej strony uszanujmy, jeśli rodzice dziecka z niepełnosprawnością nie będą chcieli się z nami kontaktować. Ja od początku starałam się być otwarta i jakby „wykorzystywać” chorobę Szymona do edukacji innych. Kiedy dziecko znajomych pytało mnie, dlaczego on tego czy tamtego nie potrafi, odpowiadałam. Ale są rodzice, dla których każde takie pytanie to cios: znowu ktoś mi przypomniał o chorobie dziecka. Słowem-kluczem zawsze jest otwartość.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nie jest znana dokładna liczba osób wychowujących małe i dorosłe dzieci z zespołem Downa – brakuje oficjalnych statystyk. Na podstawie informacji dotyczących liczby urodzin w Polsce można oszacować, że takich rodzin jest co najmniej 10–15 tysięcy.</span></span></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Marta Witecka </b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">–</span> <span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>żona Andrzeja od 25 lat, mama sześciorga dzieci, w tym dwóch synów z zespołem Downa i +Esterki. Od lat zaangażowana w Misję Służby Rodzinie, wraz z przyjaciółką prowadzi kanał „Kotwica Rodzica”, towarzyszy narzeczonym w przygotowaniu do małżeństwa. Razem z mężem edukuje dzieci w domu</i></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">fot. Archiwum rodziny Witeckich</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/zycie-takie-jakie-jest/">Życie. Takie jakie jest</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O brylancie, czyli o Natalii – Patronce Nauczycieli Polskich</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/o-brylancie-czyli-o-natalii-patronce-nauczycieli-polskich/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 10:40:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biuletyn Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli]]></category>
		<category><![CDATA[Natalia Tułasiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[patronka nauczycieli]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3979</guid>

					<description><![CDATA[<p>W dniu 30 marca br. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki ogłosił dekret Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zatwierdzający błogosławioną Natalię Tułasiewicz, męczennicę z II wojny światowej, jako patronkę nauczycieli w Polsce. Data ogłoszenia dekretu nie jest przypadkowa. Błogosławiona Natalia w Wielki Piątek 30 marca 1945 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-brylancie-czyli-o-natalii-patronce-nauczycieli-polskich/">O brylancie, czyli o Natalii – Patronce Nauczycieli Polskich</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W dniu 30 marca br. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki ogłosił dekret Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zatwierdzający błogosławioną Natalię Tułasiewicz, męczennicę z II wojny światowej, jako patronkę nauczycieli w Polsce. Data ogłoszenia dekretu nie jest przypadkowa. Błogosławiona Natalia w Wielki Piątek 30 marca 1945 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym w Ravensbrück została wyselekcjonowana do komory gazowej, a zginęła śmiercią męczeńską dzień później, 31 marca 1945.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Od wielu lat duszpasterstwo nauczycieli w Polsce i liczne chrześcijańskie środowiska nauczycielskie starały się o ogłoszenie bł. Natalii Tułasiewiczówny patronką nauczycieli polskich. To jest piękna postać, fascynująca i głęboko ludzka, zakorzeniona w tradycji i nowoczesna, bez wątpienia inspirująca. Była obdarzona wielką wrażliwością na piękno i kulturę, utalentowana artystycznie, inteligentna i szukająca głębi. Wychowana w rodzinie głęboko religijnej (ojciec służył do Mszy św. Bratu Albertowi i należał do Sodalicji Mariańskiej), o wielkich tradycjach patriotycznych, sama zawsze chciała służyć Bogu i Ojczyźnie. Doświadczyła radości odzyskania przez Polskę niepodległości i była uformowana w okresie międzywojennym, który charakteryzował się rozkwitem życia społecznego, entuzjazmem i wielką aktywności we wszystkich dziedzinach. W swoich notatkach zapisała: „Odrzucę każde umartwienie, które by mnie zawracało z wyznaczonej mi przez Opatrzność drogi. Nie wyrzekam się zatem turystyki, teatru, kina, książek, studiów ustawicznych, dyskusyj, koncertów, wystaw obrazów, podróży. Tylko tam, gdzie by tego wymagała doraźnie czynna miłość bliźniego, tylko tam ograniczę te moje radości”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Natalia była człowiekiem wielkiej kultury. Grała na skrzypcach, pisała wiersze, organizowała wieczory literackie (także w czasach wojny), lubiła dobrą książkę, pisała jasełka. Według niej kultura mówi o świecie ducha i niesie w sobie piękno. To piękno odsyłało ją do „najpełniejszego Piękna”, którym jest Bóg. Wierzyła, że to Dobry Bóg dał jej pogodę ducha, dlatego mimo cierpień i smutków życia „nosiła w sobie słońce”. W czasie wojny zapisze: „Spokój nie jest ze mnie, o nie. On to, Najdroższy Przyjaciel mój, wspiera mnie w każdy dzień swoją siłą. Nie oszczędza mi cierpień, tylko wyraźnie i dotykalnie daje mi w Komunii św. moc znoszenia tego, co dzień z sobą niesie”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Błogosławiona Natalia Tułasiewiczówna skończyła studia z filologii polskiej na uniwersytecie w Poznaniu i została nauczycielką języka polskiego. Pośród dramatycznych losów Polski, zawsze była wierna swojej nauczycielskiej misji. W czasie wojny prowadziła tajne komplety, ucząc czasem po osiem godzin dzienne. Podejmowała objazdy, odwiedzając uczennice zamieszkałe na terenie Generalnej Guberni. Pragnęła rozbudzić w nich „zamiłowanie do wiedzy, dopomóc (…), by ich wojna nie wyjałowiła z poczucia piękna i dobra”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Na początku wojny modliła się: „Pozostawić wszystko, a iść za Tobą na Kalwarię, to jest, Mistrzu, Twoja nauka. Twardy jesteś, kiedy nas hartujesz boleścią, a przecież niewymownie słodki w pociechach swoich dla nas. Dziękuję Ci, że naszej rodzinie i ojczyźnie mojej pozwoliłeś iść za sobą skatowanym i cierpiącym”. To była bardzo dojrzała, konsekwentna i głęboka chrześcijanka. Została zaangażowana do podjęcia misji świeckiego duszpasterstwa wśród robotników polskich w III Rzeszy. W czasie pobytu w Hanowerze, w więzieniu w Kolonii oraz w obozie w Ravensbrück przez modlitwę, lekcje polskiego i szerzenie kultury polskiej podnosiła na duchu towarzyszki niedoli. W Ravensbrück, niemieckim obozie koncentracyjnym, w miejscu nienawiści, Natalia prowadziła modlitwę, recytowała wiersze, opowiadała książki, prowadziła lekcje, dawała nadzieję, pokazując, że istnieje Bóg i dobro, jest wielkość ducha i jest przyszłość. Została beatyfikowana w gronie 108 męczenników z okresu II wojny światowej, podczas uroczystej Mszy św. odprawianej przez Papieża św. Jana Pawła II 13 czerwca 1999 roku, na placu Józefa Piłsudskiego w Warszawie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">O Krzysztofie Kamilu Baczyńskim, który walczył w Powstaniu Warszawskim w szeregach AK, Stanisław Pigoń powiedział: „Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami…”. O błogosławionej Natalii Tułasiewiczównie, nauczycielce języka polskiego, możemy powiedzieć to samo, bo jest ona polskim brylantem, wydanym aby ratować rodaków w niemieckiej niewoli. Ten brylant jaśnieje blaskiem Boga, pięknego człowieczeństwa i wiernością swojej misji aż do końca. Niech błogosławiona Natalia inspiruje polskich nauczycieli i oręduje za nimi.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>bp Piotr Turzyński</b></span></span></p>
<p align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>adiunkt na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Instytucie Historii Kościoła i Patrologii, Biskup Pomocniczy Radomski, Delegat do Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli przy Konferencji Episkopatu Polski</i></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-brylancie-czyli-o-natalii-patronce-nauczycieli-polskich/">O brylancie, czyli o Natalii – Patronce Nauczycieli Polskich</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rekolekcje z miłosierdzia</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/rekolekcje-z-milosierdzia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 10:19:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[InicJaTyWy]]></category>
		<category><![CDATA[harcerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[integracja]]></category>
		<category><![CDATA[skauting]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wędrownicy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4002</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trwająca od końca lutego wojna u naszego wschodniego sąsiada i towarzyszący jej napływ uchodźców stały się wielkimi rekolekcjami, w których możemy doskonalić się w sztuce miłosierdzia. „Niech dostrzega głodnego ten, kto pragnie, aby Bóg widział, że on też łaknie. Miłosierdzie okazuje ten, co sam spodziewa się miłosierdzia. Kto szuka życzliwości, niech ją sam praktykuje. Każdy, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/rekolekcje-z-milosierdzia/">Rekolekcje z miłosierdzia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Trwająca od końca lutego wojna u naszego wschodniego sąsiada i towarzyszący jej napływ uchodźców stały się wielkimi rekolekcjami, w których możemy doskonalić się w sztuce miłosierdzia. „Niech dostrzega głodnego ten, kto pragnie, aby Bóg widział, że on też łaknie. Miłosierdzie okazuje ten, co sam spodziewa się miłosierdzia. Kto szuka życzliwości, niech ją sam praktykuje. Każdy, kto pragnie otrzymywać, niech sam daje. Bezwstydnym niegodziwcem jest ten, który innym odmawia tego, o co sam prosi dla siebie”. Te słowa z kazania św. Piotra Chryzologa, przypominane nam w okresie Wielkiego Postu w Liturgii Godzin, stają się drogowskazem naszego życia.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Do tych rekolekcji zaprosiliśmy także młodych, związanych z organizacją skautingu katolickiego „Wędrownicy”. Część z nich ma już ukraińskich kolegów w klasie, u niektórych w domach zamieszkały rodziny uchodźców. W tym pokoleniu mało kto zna rosyjski, dlatego pojawiła się bariera językowa. Bardzo pomocna okazała się aplikacja do tłumaczeń w komórce. Trudno było nie odczuwać pewnego zmieszania widząc, jak niewielki dobytek posiadają nasi goście. Czujemy się przy nich jak bogacze, choć do tej pory skupialiśmy uwagę na tym, czego nam brakowało. Dlatego tak ważne jest podchodzenie do uchodźców z empatią. Płaczmy, kiedy płaczą i śmiejmy się, kiedy się śmieją. Pozbądźmy się paternalizmu i poczucia wyższości. Nie czyni nas lepszymi fakt, że rosyjska bomba spadła na ukraiński dom, a polski został oszczędzony.</span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-4003" src="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-300x300.jpg 300w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-620x620.jpg 620w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-768x768.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-1536x1536.jpg 1536w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-2048x2048.jpg 2048w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-533x533.jpg 533w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-600x600.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2022/05/Skauci-100x100.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">fot. Wspólne ognisko dla dzieci polskich i ukraińskich w Gliniance koło Warszawy</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Skauting uczy młodych służby. Podjęliśmy zatem działania na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony, zaprosiliśmy ukraińskie dzieci na nasze zbiórki. Pomogła nam w tym polsko-ukraińska Msza św., która gromadzi rodziny katolickie spośród uchodźców. Wspólną zbiórkę zareklamowaliśmy w ogłoszeniach, które ksiądz przetłumaczył na ukraiński. Nie każdego to jednak zachęciło, bo na Ukrainie harcerskie mundury wciąż kojarzą się z komunistycznymi pionierami. Z drugiej strony, zaangażowaliśmy naszą młodzież w różnego w rodzaju pomoc dla uchodźców. Potrzeb jest mnóstwo, można włączyć się w przygotowanie i rozdawanie żywności, środków czystości, sortowanie ubrań, animowanie zabaw dla dzieci, czy wreszcie w pomoc logistyczną w punktach recepcyjnych. Dla jednej z ukraińskich rodzin zbieraliśmy też rowerki dziecięce.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nie zapominamy, że ukraińskie dzieci przybyły do nas ratując swoje życie. Zostały brutalnie wyrwane ze swoich szkół i środowisk. Pozbawiono je możliwości nauki ojczystej literatury, historii, poznawania własnej kultury i tradycji. Planujemy zorganizować klub dla dzieci, który stanie się dla nich częścią Ukrainy na obczyźnie. W salce parafialnej będziemy organizować spotkania, na których ukraińskie dzieci będą mogły słuchać opowieści w swoim języku, śpiewać piosenki, czy gotować swoje tradycyjne potrawy. Do prowadzenia klubu chcemy zaangażować starszą młodzież i przydzielać jej zadania w znany z harcerstwa sposób.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ta wojna nie będzie trwała wiecznie. Kiedyś przyjdzie dzień, w którym niesprawiedliwość ustąpi i uchodźcy wrócą do domów. Myślmy o tym już teraz, kiedy przyjmujemy ich pod swój dach i kiedy w codziennym życiu możemy pokazać, czym jest Polska i kim są Polacy. To, co teraz zobaczą, zabiorą ze sobą na Ukrainę. O tym będą opowiadać swoim dzieciom i wnukom. Mamy niezwykłą okazję, aby zasypać podziały przeszłości. Nie dlatego, że o nich nie pamiętamy, ale właśnie dlatego, że wiemy, ile zła uczyniły. Nie zmarnujmy tego. Niech złączone flagi Polski i Ukrainy, które teraz widzimy w wielu miejscach, pozostaną razem dla przyszłych pokoleń.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><br />
</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Maciej Tryburcy</b></span></span></p>
<p align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>wedrownicy.pl</i></span></span></p>
<p align="justify">
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/rekolekcje-z-milosierdzia/">Rekolekcje z miłosierdzia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
