<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Reportaż - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/category/reportaz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/category/reportaz/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 13 Apr 2022 09:56:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Pełny kościół</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/pelny-kosciol/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Apr 2022 09:53:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Korbielów]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[uchodźcy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3920</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wchodzimy z kolegą do kościoła oo. Dominikanów w Korbielowie. Trzeba było agresji putinowskiej, żeby Adam przekroczył próg świątyni, obok której mieszka od kilku lat, ale jakoś dotychczas się nie złożyło. Jest jedynym młodym mężczyzną w zasięgu wzroku. Ławki są wypełnione przez kobiety w różnym wieku i całe gromady dzieci. Oprócz tego kilku wysokich nastolatków i [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/pelny-kosciol/">Pełny kościół</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Wchodzimy z kolegą do kościoła oo. Dominikanów w Korbielowie. Trzeba było agresji putinowskiej, żeby Adam przekroczył próg świątyni, obok której mieszka od kilku lat, ale jakoś dotychczas się nie złożyło.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jest jedynym młodym mężczyzną w zasięgu wzroku. Ławki są wypełnione przez kobiety w różnym wieku i całe gromady dzieci. Oprócz tego kilku wysokich nastolatków i trzej czy czterej panowie w wieku mocno emerytalnym.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dzieci przeważnie na rękach, nawet te malutkie, bo wózków mało, nie było jak ich zabrać z Ukrainy. Szmer rozmów po ukraińsku i rosyjsku.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Z zakrystii wychodzi ojciec Krzysztof, proboszcz. Podchodzi do ambony, uśmiecha się serdecznie i zaczyna mówić. Ma ze sobą tłumacza, ale mam wrażenie, że zebrani rozumieją większość od razu. Ojciec zaczyna od wyjaśnienia, w jakim regionie Polski się znajdujemy, potem opowiada trochę o przybyciu dominikanów do Korbielowa i o łaskami słynącym obrazie w głównym ołtarzu. Wyjaśnia, że w promieniu stu kilometrów nie ma cerkwi prawosławnej i że bardzo zachęca wszystkich do przychodzenia do kościoła o każdej porze na modlitwę osobistą, na Msze Święte w tygodniu i oczywiście w niedzielę. Informuje, że od najbliższej niedzieli czytania będą w dwóch językach, od jutra rusza szkoła w klasztorze (prowadzona przez ukraińskie nauczycielki), a od dzisiaj można się zapisywać na dyżury w kawiarni społecznej Cafe Siena. W tejże kawiarni można zaraz po spotkaniu w kościele zgłosić swoje potrzeby materialne.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Siedzimy nad laptopem i notujemy oczywiste artykuły typu mydło i szczoteczka do zębów, a dalej: kapcie, kapcie, szlafrok, kapcie, piżama, kapcie. Stoją przed nami starsi państwo i młodziutkie dziewczyny, prosząc cicho i nieśmiało o domowe dresy, bieliznę, krople do oczu.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Następnego dnia w budynku OSP urządzimy „sklepik za dziękuję”, powszechnie zwany „szopem”. Można tam przynieść i odebrać potrzebne rzeczy codziennie od 16.00 do 18.00. </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Po południu idę na dyżur do Cafe Siena (to kawiarnia społeczna, prowadzona przez wolontariuszy). Towarzyszą mi trzy ukraińskie dziewczyny. Pracują znakomicie, pytam, czy któraś z nich jest baristką. Śmieją się serdecznie – nie, bynajmniej: jedna jest ekonomistką, druga kosmetyczką, trzecia pracowała w biurze. Mieszają w rondelku składniki na ciasteczka, bo ciągle napływają nowi goście i placek przygotowany na dzisiaj już się kończy.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Opowiadamy sobie nawzajem o dzieciach, która ma ile i w jakim wieku.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nie pytam o ich mężczyzn. One się na ich temat słowem nie odzywają i tak już będzie. Mężczyźni są tematem tabu.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Lana mówi po ukraińsku bardzo szybko, ale wyraźnie i z szeroką gestykulacją. Ja odpowiadam po polsku, pewnie równie szybko, a przecież nie mamy żadnego problemu z wzajemnym zrozumieniem. Zapraszamy się do grona znajomych na Facebooku, przeglądam jej profil i natrafiam na zdjęcia z wizyty w oceanarium oraz jakieś śmieszne selfie z kotem.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">To są wpisy sprzed trzech tygodni.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dopiero teraz obie zaczynamy płakać.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Do 15 marca w Korbielowie, gdzie zameldowanych jest około 800 osób, zamieszkało ponad 300 uchodźców z Ukrainy.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Marcelina Metera</b></span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 10pt;">fot. arch. Klasztoru oo. Dominikanów w Korbielowie</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/pelny-kosciol/">Pełny kościół</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ląd niedawno oddany do użytku</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/lad-niedawno-oddany-do-uzytku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marcelina Metera]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2021 09:50:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3331</guid>

					<description><![CDATA[<p>Myślę, że geolodzy i fotografowie, którzy przyjeżdżają na Islandię, przez pierwsze kilka godzin leżą na ziemi i szlochają ze szczęścia. Staje przed ich oczami kraina zupełnie nowiutka w dziejach planety – i to jest jakoś wyczuwalne: ziemia jest porośnięta wstępną warstwą niskich roślin, skały wyglądają na niedawno ostygłe, a woda jest przeczysta, zimna i głęboka [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/lad-niedawno-oddany-do-uzytku/">Ląd niedawno oddany do użytku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Myślę, że geolodzy i fotografowie, którzy przyjeżdżają na Islandię, przez pierwsze kilka godzin leżą na ziemi i szlochają ze szczęścia. Staje przed ich oczami kraina zupełnie nowiutka w dziejach planety </b></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>– </b></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>i to jest jakoś wyczuwalne: ziemia jest porośnięta wstępną warstwą niskich roślin, skały wyglądają na niedawno ostygłe, a woda jest przeczysta, zimna i głęboka (żadne ubezpieczenie nie pokrywa sytuacji wpadnięcia samochodu do rzeki, na szybach wypożyczanych aut widnieją nawet stosowne naklejki z tym zastrzeżeniem). Kiedy się spojrzy w potężny białoniebieski nurt, łatwo zrozumieć przyczynę takiego założenia </b></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>–</b></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b> ani nie ma jak wyciągać tego, co tam wpadnie, ani po co.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli nie ma chmur, widoczność jest zupełnie nieprawdopodobna, widać każdą szczelinę w całkiem odległym paśmie gór (mają trapezowaty kształt i wyglądają trochę jak dekoracja zrobiona z falistego kartonu). Kiedy niebo jest zachmurzone albo schodzi mgła, człowiek jest w stanie bez trudu uwierzyć w trolle i inne mityczne islandzkie stworzenia, ponieważ po kilku minutach wpatrywania się w niewyraźny zarys skały przysiągłbyś, że się poruszyła&#8230; Zwierząt niewiele, gadów i płazów nie ma wcale, ze ssaków głównie gatunki hodowlane </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> owce i koniki islandzkie (rasa tutaj wyhodowana, zazwyczaj wielkości kuców), biegające stadami wzdłuż drogi, oraz renifery, sprowadzone na wyspę kilkadziesiąt lat temu&#8230;</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Generalnie: niebo, ziemia i woda; ląd mało używany, najwyżej raz przymierzony. Ciepło raczej nie jest, ogrzać się można w gorących źródłach (upewniwszy się, że nie są zbyt gorące, bo takie z wodą o temperaturze 80 stopni też się zdarzają). Geografia cały czas w procesie, wulkany wybuchają, płyty tektoniczne się przesuwają, rzeki żłobią koryta </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> na Islandii to wszystko jest wyraźniej i jakoś dobitniej widoczne. Wszędzie dookoła lądu </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> mrukliwy, granatowy Atlantyk.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">A kto mieszka w tej całkiem nowej krainie? Jacy są ludzie, którzy doświadczają z jednej strony zupełnie niewiarygodnego piękna, a z drugiej zimna i półmroku przez długie miesiące? I </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> jak ta królewna z dowcipu, co mieszkała za siedmioma górami </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> naprawdę wszędzie mają daleko?</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">O różnych aspektach islandzkiej codzienności z pasją </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>opowiada Aneta Potrykus,</b></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Polka, od kilkunastu lat mieszkająca na północnym wybrzeżu, niedaleko półwyspu Langanes (znanego z baz NATO). Kilka lat temu pokazywała mnie i kilkorgu znajomym cuda swojego nowego kraju, niezłomnie i po neoficku zachwycona, chociaż przeżyła tam już niejedną zimę. Teraz poprosiłam ją o powtórzenie kilku opowieści, które wtedy od niej usłyszałam.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>M.M</b></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">: </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Pamiętam, jak mnie serdecznie ujął opis islandzkich zwyczajów bożonarodzeniowych, a zwłaszcza postać </b></span></span></span><span style="color: #333333;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Grýli, matki trolli [według tradycji jej synowie przychodzą przez 13 dni przed Wigilią i psocą, ale zostawiają drobne prezenty, a ona sama zjawia się w samą Wigilię i zjada niegrzeczne dzieci. Można też zostać zjedzonym przez jej kota, jeśli się założy na Święta stare ubrania – przyp. aut.]. A ty masz jakąś ulubioną tutejszą historię albo legendę? </b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #050505;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>A.P</b></span></span></span><span style="color: #050505;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">: Nie mam jednej ulubionej legendy islandzkiej, ale ogromnie lubię islandzkie sagi, stare podania i wierzenia jako całość; tak bardzo pasują do krajobrazu i nastroju tych terenów. Największe wrażenie robią na mnie jednak opowieści lokalne, przytaczane przez naszych sąsiadów, zaczynające się od: „&#8230;kiedy moja pra-pra-pra-babcia była mała  i mieszkała  na (tu pada nazwa jakiejś farmy, często istniejącej i zamieszkałej do tej pory), to przydarzyła jej się dziwna historia…</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">”.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>M.M: Islandczycy lubią snuć opowiadania. A czy to prawda, że prawie każda rodzina prowadzi własną kronikę i układa okolicznościowe wiersze?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>A.P: </b></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Prawda. Zimy są tu długie, ciężkie i ciemne, trzeba było wypracować przez te setki lat różne strategie radzenia sobie, żeby nie oszaleć. Islandczycy uwielbiają słowo pisane w stopniu niespotykanym chyba u żadnego innego narodu na świecie (książka pod choinkę jest absolutnie obowiązkowa, a najczęściej kilka!), corocznie wydają mnóstwo książek, masowo czytają, ale też piszą… Na farmach z pokolenia na pokolenie pisze się tzw. Dagbók, gdzie zapisuje się pogodę, obserwacje niezwykłych zjawisk, liczbę narodzonych jagniąt i inne ważne informacje z życia zwierząt i ludzi.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zimą zbawienne są też spotkania z innymi ludźmi, pod każdym możliwym pretekstem (zaczyna się jesienią od wspólnego spędzania owiec z gór). Sąsiedzi organizują wspólnie tzw. þorrablót – czyli spotkanie przy muzyce i tradycyjnym jedzeniu, na którym humorystycznie, w skeczach, podsumowują miniony rok i żartują z siebie nawzajem. Zimą jest czas na spotkania. Islandczycy uwielbiają zakładać „kluby” – miłośników gier karcianych, gotowania, wypieków, seniora, robótek ręcznych, O właśnie – prawie wszyscy potrafią robić na drutach swetry i skarpety. Poza wymiarem praktycznym, robótki ręczne mają udowodnione działanie terapeutyczne.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>M.M: Mówisz i piszesz po islandzku, to specyficzna supermoc &#8211; posługiwać się językiem tak niszowym, w którym mówi raptem trzysta tysięcy ludzi na świecie. Ale rozumiem cię, bo brzmi naprawdę ślicznie, jak grzechot kamyków w potoku. Czy masz jakieś ulubione islandzkie słowo?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>A.P:</b></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Zdecydowanie </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>ljósmóði</i></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">r! </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Ljós </i></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">– oznacza światło, błysk, a </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>móđir </i></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">– matka). Wiesz, kto to  </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>ljósmóði</i></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">r? Położna! Piękne, prawda?</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>M.M. Zdecydowanie piękne. A skoro już jesteśmy przy matkach i dzieciach, to opowiesz trochę o islandzkim systemie szkolnym? Masz sześcioro dzieci na każdym możliwym etapie edukacji, więc doświadczenie bezsporne. Jak uczą się tutejsze dzieci?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>A.P:</b></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Praktycznie 100% dzieci uczęszcza do przedszkoli. Mali Islandczycy mnóstwo czasu spędzają na zewnątrz, a pojęcie „złej pogody” – w porównaniu do polskiego rozumienia – jest, hmm, mocno zawężone. Właściwie zarezerwowane dla wichury, sztormu i śnieżycy. W pozostałe dni dzieci wychodzą na podwórko, trzeba jednak podkreślić, że jest to także kwestia odpowiednich ubrań: wełniane skarpety, swetry, gumowe spodnie, kilka par różnego rodzaju rękawic i ocieplane kalosze – to „must have” każdego przedszkolaka.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Mamy 10 klas podstawówki. Co ciekawe, każdy uczy się w swoim tempie i dostaje podręczniki dostosowane do swojego poziomu. Nie ma czegoś takiego, że dziecko nie zdaje do kolejnej klasy. W ostatniej klasie pisze się testy i na podstawie liczby zdobytych punktów wybiera się szkołę ponadpodstawową.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Szkoła średnia trwa trzy lata. Istnieje odpowiednik polskiego liceum (tu nauka kończy się </span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>stùdentspróf</i></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">,</span></span></span> <span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">trochę podobnym do naszej matury) i technikum (na koniec zdaje się egzaminy zawodowe). Uczniowie wybierają profil i przedmioty, z których każdy jest punktowany. Żeby zaliczyć semestr, trzeba mieć wymaganą liczbę punktów i zdać egzaminy końcowe. Jeśli przerwiemy naukę, możemy ją rozpocząć po przerwie od tego momentu, na którym skończyliśmy; zaliczone semestry nie przepadają, nie trzeba powtarzać od początku.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Szkoła podstawowa jest całkowicie bezpłatna. Podręczniki, przybory szkolne, materiały plastyczne zapewnia gmina, wycieczki i inne atrakcje także opłaca gmina. U nas dodatkowo dzieciaki dostają owoce i mleko. Rodzice płacą za obiady, szkołę muzyczną i zajęcia sportowe, przy czym nie za basen – ten jest niemal w każdej szkole i wszystkie dzieci korzystają z niego bezpłatnie (i obowiązkowo).</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">A propos sportu – wakacje zaczynają się już z początkiem czerwca, także ze względu na możliwość skorzystania z długich dni i słońca. A te dni są naprawdę długie, słońce zachodzi na pół godziny i ani przez chwilę nie jest całkiem ciemno.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>M.M.: O tak, to pamiętam, złotą poświatę i specyficzny haj, zmniejszoną do minimum potrzebę snu. I towarzyszące mi silne poczucie, że poruszam się w scenografii filmowej, podkręconej i wyretuszowanej dla efektu. Na Islandii przeżyłam też największą epifanię jeśli chodzi o potęgę przyrody. Pamiętasz, jak się śmiałam i krzyczałam z radości nad wodospadem Dettifoss, ale nikt nie słyszał, bo huk wody wszystko zagłuszał? Zrobiłaś mi wtedy zdjęcie.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Masz swoje ukochane krajobrazy islandzkie?</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>A.P:</b></span></span></span><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Ukochany krajobraz&#8230; hmm. Do mnie bardzo przemawia przede wszystkim przestrzeń, przejrzystość, cisza ale też imponująca, surowa i często groźna natura. Dlatego nigdy mi się tu nie nudzi. Trudno mi wybrać jeden ulubiony krajobraz. Kocham Àsbyrgi – zalesiony kanion w kształcie olbrzymiej podkowy, uwielbiam Rauðanes – mało znaną perłę natury niedaleko nas, za cudowne klify, masy dzikiego ptactwa (maskonury oczywiście) i niezwykłe formacje skalne.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Nie sposób nie wspomnieć o wulkanach, tych czynnych i tych uśpionych, czy o lodowcach i gejzerach, o gorących źródłach, o przeuroczych maleńkich osadach rybackich… No nie znudzi się nigdy.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>M.M: A ja jeszcze do ciebie przyjadę, bo cisza Północy z człowieka już nigdy nie wychodzi. Dziękuję ci bardzo za rozmowę.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">A.P.: Marcelina, koniecznie przyjedź zimą! Islandzka zima to jest niesamowite przeżycie!</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #1c1e21;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Marcelia Metera- </span></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>– żona, matka pięciorga dzieci, nauczycielka Montesorri Mountain Schools w Koszarawie i Krzyżówkach, tłumaczka i redaktorka. Nieuleczalna entuzjastka pracy społecznej, dużo gada i szybko czyta</i></span></span></span></span></p>
<p align="justify">
<p align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">fot. Archiwum Rodziny Potrykus oraz Marcelina Metera</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/lad-niedawno-oddany-do-uzytku/">Ląd niedawno oddany do użytku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
