<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Natalia Tułasiewicz - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/tag/natalia-tulasiewicz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/tag/natalia-tulasiewicz/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 05 Mar 2025 14:30:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>O brylancie, czyli o Natalii – Patronce Nauczycieli Polskich</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/o-brylancie-czyli-o-natalii-patronce-nauczycieli-polskich/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2022 10:40:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biuletyn Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli]]></category>
		<category><![CDATA[Natalia Tułasiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[patronka nauczycieli]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3979</guid>

					<description><![CDATA[<p>W dniu 30 marca br. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki ogłosił dekret Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zatwierdzający błogosławioną Natalię Tułasiewicz, męczennicę z II wojny światowej, jako patronkę nauczycieli w Polsce. Data ogłoszenia dekretu nie jest przypadkowa. Błogosławiona Natalia w Wielki Piątek 30 marca 1945 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-brylancie-czyli-o-natalii-patronce-nauczycieli-polskich/">O brylancie, czyli o Natalii – Patronce Nauczycieli Polskich</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W dniu 30 marca br. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki ogłosił dekret Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zatwierdzający błogosławioną Natalię Tułasiewicz, męczennicę z II wojny światowej, jako patronkę nauczycieli w Polsce. Data ogłoszenia dekretu nie jest przypadkowa. Błogosławiona Natalia w Wielki Piątek 30 marca 1945 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym w Ravensbrück została wyselekcjonowana do komory gazowej, a zginęła śmiercią męczeńską dzień później, 31 marca 1945.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Od wielu lat duszpasterstwo nauczycieli w Polsce i liczne chrześcijańskie środowiska nauczycielskie starały się o ogłoszenie bł. Natalii Tułasiewiczówny patronką nauczycieli polskich. To jest piękna postać, fascynująca i głęboko ludzka, zakorzeniona w tradycji i nowoczesna, bez wątpienia inspirująca. Była obdarzona wielką wrażliwością na piękno i kulturę, utalentowana artystycznie, inteligentna i szukająca głębi. Wychowana w rodzinie głęboko religijnej (ojciec służył do Mszy św. Bratu Albertowi i należał do Sodalicji Mariańskiej), o wielkich tradycjach patriotycznych, sama zawsze chciała służyć Bogu i Ojczyźnie. Doświadczyła radości odzyskania przez Polskę niepodległości i była uformowana w okresie międzywojennym, który charakteryzował się rozkwitem życia społecznego, entuzjazmem i wielką aktywności we wszystkich dziedzinach. W swoich notatkach zapisała: „Odrzucę każde umartwienie, które by mnie zawracało z wyznaczonej mi przez Opatrzność drogi. Nie wyrzekam się zatem turystyki, teatru, kina, książek, studiów ustawicznych, dyskusyj, koncertów, wystaw obrazów, podróży. Tylko tam, gdzie by tego wymagała doraźnie czynna miłość bliźniego, tylko tam ograniczę te moje radości”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Natalia była człowiekiem wielkiej kultury. Grała na skrzypcach, pisała wiersze, organizowała wieczory literackie (także w czasach wojny), lubiła dobrą książkę, pisała jasełka. Według niej kultura mówi o świecie ducha i niesie w sobie piękno. To piękno odsyłało ją do „najpełniejszego Piękna”, którym jest Bóg. Wierzyła, że to Dobry Bóg dał jej pogodę ducha, dlatego mimo cierpień i smutków życia „nosiła w sobie słońce”. W czasie wojny zapisze: „Spokój nie jest ze mnie, o nie. On to, Najdroższy Przyjaciel mój, wspiera mnie w każdy dzień swoją siłą. Nie oszczędza mi cierpień, tylko wyraźnie i dotykalnie daje mi w Komunii św. moc znoszenia tego, co dzień z sobą niesie”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Błogosławiona Natalia Tułasiewiczówna skończyła studia z filologii polskiej na uniwersytecie w Poznaniu i została nauczycielką języka polskiego. Pośród dramatycznych losów Polski, zawsze była wierna swojej nauczycielskiej misji. W czasie wojny prowadziła tajne komplety, ucząc czasem po osiem godzin dzienne. Podejmowała objazdy, odwiedzając uczennice zamieszkałe na terenie Generalnej Guberni. Pragnęła rozbudzić w nich „zamiłowanie do wiedzy, dopomóc (…), by ich wojna nie wyjałowiła z poczucia piękna i dobra”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Na początku wojny modliła się: „Pozostawić wszystko, a iść za Tobą na Kalwarię, to jest, Mistrzu, Twoja nauka. Twardy jesteś, kiedy nas hartujesz boleścią, a przecież niewymownie słodki w pociechach swoich dla nas. Dziękuję Ci, że naszej rodzinie i ojczyźnie mojej pozwoliłeś iść za sobą skatowanym i cierpiącym”. To była bardzo dojrzała, konsekwentna i głęboka chrześcijanka. Została zaangażowana do podjęcia misji świeckiego duszpasterstwa wśród robotników polskich w III Rzeszy. W czasie pobytu w Hanowerze, w więzieniu w Kolonii oraz w obozie w Ravensbrück przez modlitwę, lekcje polskiego i szerzenie kultury polskiej podnosiła na duchu towarzyszki niedoli. W Ravensbrück, niemieckim obozie koncentracyjnym, w miejscu nienawiści, Natalia prowadziła modlitwę, recytowała wiersze, opowiadała książki, prowadziła lekcje, dawała nadzieję, pokazując, że istnieje Bóg i dobro, jest wielkość ducha i jest przyszłość. Została beatyfikowana w gronie 108 męczenników z okresu II wojny światowej, podczas uroczystej Mszy św. odprawianej przez Papieża św. Jana Pawła II 13 czerwca 1999 roku, na placu Józefa Piłsudskiego w Warszawie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">O Krzysztofie Kamilu Baczyńskim, który walczył w Powstaniu Warszawskim w szeregach AK, Stanisław Pigoń powiedział: „Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami…”. O błogosławionej Natalii Tułasiewiczównie, nauczycielce języka polskiego, możemy powiedzieć to samo, bo jest ona polskim brylantem, wydanym aby ratować rodaków w niemieckiej niewoli. Ten brylant jaśnieje blaskiem Boga, pięknego człowieczeństwa i wiernością swojej misji aż do końca. Niech błogosławiona Natalia inspiruje polskich nauczycieli i oręduje za nimi.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>bp Piotr Turzyński</b></span></span></p>
<p align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>adiunkt na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Instytucie Historii Kościoła i Patrologii, Biskup Pomocniczy Radomski, Delegat do Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli przy Konferencji Episkopatu Polski</i></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-brylancie-czyli-o-natalii-patronce-nauczycieli-polskich/">O brylancie, czyli o Natalii – Patronce Nauczycieli Polskich</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wybrał mnie Pan.  Błogosławiona Natalia Tułasiewicz</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/wybral-mnie-pan-blogoslawiona-natalia-tulasiewicz/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2020 15:28:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Natalia Tułasiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1546</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Wybrał mnie Pan do cudownej misji w świecie, dla której życie oddać warto, a cóż dopiero talent i wszystkie siły” – tak odczytywała swoją misję świeckiego apostoła Natalia Tułasiewicz. 31 marca obchodzimy liturgiczne wspomnienie Błogosławionej Nauczycielki. Natalia Tułasiewicz urodziła się w 1906 roku w Rzeszowie. Jej ojciec, Adam, był skarbowym urzędnikiem państwowym, a matka, Natalia [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wybral-mnie-pan-blogoslawiona-natalia-tulasiewicz/">Wybrał mnie Pan.  Błogosławiona Natalia Tułasiewicz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;">„<span style="font-size: medium;"><b>Wybrał mnie Pan do cudownej misji w świecie, dla której życie oddać warto, a cóż dopiero talent i wszystkie siły” – tak odczytywała swoją misję świeckiego apostoła Natalia Tułasiewicz. 31 marca obchodzimy liturgiczne wspomnienie Błogosławionej Nauczycielki.</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Natalia Tułasiewicz urodziła się w 1906 roku w Rzeszowie. Jej o</span>jciec<span style="font-size: medium;">, Adam, był skarbowym urzędnikiem państwowym, a matka, Natalia Amalia, zajmowała się domem i opiekowała sześciorgiem dzieci. Ojciec był człowiekiem głęboko religijnym, codziennie uczestniczył we Mszy św., był członkiem Sodalicji Mariańskiej. Mama była uosobieniem łagodności i dobroci</span><sup><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc">1</a></span></sup><span style="font-size: medium;">. Natalię od dzieciństwa cechowała żywa inteligencja, w rodzinie była nazywana „mądrą Niusią”. Jej temperament nie szedł w parze z dobrym zdrowiem &#8211; była dziewczynką drobnej postury, doświadczaną cierpieniem związanym z przewlekłą chorobą, pierwszą operację przeszła w szpitalu w Krakowie, w wieku sześciu lat</span><sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc">2</a></sup>.<span style="font-size: medium;"> Natalia rozpoczęła edukację w Kętach, a kontynuowała w Krakowie. Wiosną 1921 roku rodzina Tułasiewiczów przeniosła się do Poznania, gdzie ojciec otrzymał posadę państwową. Natalia uczyła się w Gimnazjum ss. Urszulanek, należała do najlepszych uczennic. Kontynuowała także naukę gry na skrzypcach w konserwatorium, jednak ze względu na nawrót choroby i powiększanie węzłów chłonnych nie mogła trzymać skrzypiec pod brodą i dalej uczyć się grać. Konieczność przerwania ulubionej gry na skrzypcach, szpecące blizny na szyi sprawiły, że Natalia zaczęła odkrywać sens cierpienia. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">W dorosłe życie Natalia wkraczała w atmosferze entuzjazmu z powodu odzyskania przez Polskę niepodległości, który naznaczył jej studia i pracę zawodową. Za swój obowiązek uważała nieustanną pracę nad rozwojem duchowym i intelektualnym. Wybrała studia polonistyczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Poznańskiego. Była poetką. Działała społecznie w Sodalicji Mariańskiej oraz w literackim Kole Polonistów.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Po ukończeniu studiów w 1931 roku, zaczęła pracować jako nauczyciel w szkole św. Kazimierza. Humanistka, była urodzonym pedagogiem, nowoczesnym i niezwykle twórczym. </span><span style="color: #000000;"><span style="font-size: medium;">Jako magister filologii polskiej utrzymywała kontakt z Uniwersytetem, uczestnicząc w seminariach. Planowała pracę doktorską o pisarzu Karolu Hubercie Rostworowskim (późniejszym pierwowzorze postaci Huberta z dramatu „Brat naszego Boga” (1944-1950) Karola Wojtyły). </span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Często dyskutowała z kolegami o postawach światopoglądowych. Broniła swoich poglądów także w rozmowach z narzeczonym, komunistą, którego poznała na studiach. Ich ośmioletnia znajomość, którą określiła jako okres „nieustannej walki o światopogląd i duszę”, zakończyła się zerwaniem przez nią zaręczyn.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> Po zdaniu egzaminu na nauczyciela szkół średnich, rozpoczęła pracę polonistki w Gimnazjum Sióstr Urszulanek. Uczennice zapamiętały ją jako nauczycielkę wymagającą, szanującą poglądy uczniów. W dyskusjach i ciekawych tematach wypracowań, uczyła je samodzielnego myślenia i odpowiedzialności.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> Świadomie obierając samotną drogę życia, przekonana była, że „walor samotności stwarza niesłychane horyzonty działania”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Podróżowała. Mawiała, że ma w sobie coś z wikinga. Była w Wilnie, popłynęła Batorym na fiordy Norwegii. W roku 1938 w Rzymie, na kanonizacji św. Andrzeja Boboli, przeczuwając zbliżającą się wojnę, modliła się o błogosławieństwo dla Polski. Zwiedziła także Wenecję, Asyż, Florencję. Zachwycała się przyrodą i dziełem stworzenia, kochała słońce. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Zapatrzona w świętych artystów (świętych Franciszka, brata Alberta, Teresę z Avila i Jana od Krzyża), przejęta ideą apostolstwa świeckich oraz ascezy pozytywnej, odważnie szukała swojej drogi do świętości. „Nie oddzielam życia szarego od ideałów, ku którym podążam. (…) Trawi mnie w życiu głód podwójny. Głód świętości i piękna” – pisała.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> We wrześniu 1939 roku, w bombardowanym Poznaniu zorganizowała podwórkową szkołę dla dzieci</span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-size: medium;">.</span></span><span style="font-size: medium;"> W październiku napisała: „Znowu wymazano Polskę z mapy świata. Ale ona (…) żyje póki my żyjemy. (…) Gdyby nam wiara nie dawała ciągle mocy swojej, życie stałoby się dla nas okrutną igraszką ciemnej mocy”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> Miesiąc później rodzinę Tułasiewiczów wysiedlono z mieszkania do obozu przejściowego, by stąd wywieźć ich w wagonach bydlęcych do Ostrowca Świętokrzyskiego. W czasie obozowej kwarantanny Natalia pokornie w duszy deklarowała Panu Jezusowi swoją gotowość pójścia z Nim na Kalwarię. </span><span style="font-size: medium;"><i>„Pozostawić wszystko, a iść za Tobą na Kalwarię, to jest Mistrzu, Twoja nauka. Twardy jesteś, kiedy nas hartujesz boleścią, a przecież niewymownie słodki w pociechach swoich dla nas. Dziękuję Ci, że naszej rodzinie i ojczyźnie mojej pozwoliłeś iść za sobą skatowanym i cierpiącym. Dziękuję Ci, że uznałeś, iż możemy Ci towarzyszyć nie tylko w drodze na Tabor, ale że czuwamy z Tobą w Ogrodzie Oliwnym. Jesteśmy wprawdzie jak ten Szymon z Cyreny – przymuszać nas trzeba do noszenia Twojego Krzyża; ale i na Szymona z Cyreny i jego rodzinę spłynęło błogosławieństwo Twoje.” </i></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> Z Ostrowca przeniosła się do Krakowa. Tam przez Ośrodek Tajnego Nauczania przy szkole ss. Urszulanek zdobyła pracę nauczyciela. Miała także uczennice poza Krakowem: w Witowicach, Mszanie Dolnej, Kalinie Wielkiej. Jako nauczycielka starała się, aby wojna „nie wyjałowiła ich dusz z poczucia piękna i dobra”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> Krakowska działalność Natalii, konspiracyjne spotkania sodalicyjne i środy literackie były odbiciem jej wszechstronnych zainteresowań, artystycznej natury, pasji intelektualnej i duchowej. Okres wojny traktowała „jako czas cennych, choć trudnych rekolekcji”. Chciała „po wojnie stanąć w awangardzie walki o nowe oblicze nie tylko Polski, ale świata”. Nieustannie się dokształcała. Uczyła się języków obcych.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> W 1943 roku dojrzała duchowo, pragnąca ukazać ludziom „dziś i jutra, że to pokolenie, które przeżywa obecny koszmar wojny, nie tylko żyje piekielnym impetem niszczenia”, podjęła się bardzo ryzykownej misji. Na zlecenie podziemnej organizacji „Zachód”, w ramach akcji „Studnia”, jako emisariusz i świecki apostoł pojechała w 1943 roku do Hanoweru, do fabryki Pelican, by wspierać robotników przymusowych. Słaba fizycznie, codziennie po ciężkiej pracy fizycznej, realizowała posługę religijno-społeczną, dokumentując ją w listach przesyłanych do rodziny.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> Groza wojny, bombardowania, celowa demoralizacja kobiet, głód – to obozowa codzienność niosąca napięcia i konflikty. Siłę i moc do działania czerpała z Mszy świętej oraz duchowej Komunii św., które odprawiała w myśli. Czuła się „gorejącą miłością Pana Jezusa”, mówiła Mu w duszy, że jest „włóknem Jego serca”. Pisała do matki: „Gdybym Tobie umiała powiedzieć jak każdy z moich dni jest piękny! Zdawałoby się sama szarość, a ja każdą godziną żegluję w wieczność, (…) niosę ludziom Boga i moje otoczenie czuje, że mieszkam w Nim”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> Natalia realizował tu swoje marzenie: „modlitwę uczyniła życiem, a życie modlitwą”. Każdego dnia, w schronach, w czasie nalotów modliła się z pracownicami, głosiła katechezy. Robotnice nazywały ją „apostołkiem”. Czytała im książki i pisała dla nich okolicznościowe utwory i wierszyki, prowadziła chór. Jej głośnej, ufnej modlitwie przypisywano cud ocalenia baraku w czasie straszliwego bombardowania.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> W kwietniu 1944 roku, po wizycie nieostrożnego kuriera z Polski, aresztowano Natalię i osadzono w gestapowskim więzieniu w Kolonii. W jednoosobowej celi, w której siedziało pięć kobiet, w skrajnie trudnych warunkach, nie przestała być świadkiem wiary. Więźniarki wspominają jej siłę duchową, wspólne modlitwy, śpiewy oraz pokrzepienie, jakie im niosła. Z ich zeznań wynika, że brano ją na przesłuchania, torturowano i katowano do krwi.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"> We wrześniu 1944 roku z wyrokiem śmierci wywieziono Natalię do obozu koncentracyjnego w Ravensbrűck. Wycieńczona ciężką pracą, gruźlicą i głodem, nie ustawała w swej misji. W bloku chorych modliła się z więźniarkami. Na pryczy przygotowywała młode dziewczęta do matury. Poruszona ogromem otaczających ją cierpień, układała wiersze, które recytowała koleżankom.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">U schyłku wojny Niemcy masowo gazowali najsłabsze więźniarki. Natalia była wewnętrznie gotowa złożyć Bogu ofiarę życia i choć marzyła wciąż o powojennej pracy literacko-apostolskiej, była całkowicie zdana na wolę Bożą. W Niedzielę Palmową ostatkiem sił zorganizowała nabożeństwo, by uczcić Mękę Pańską. W Wielki Piątek, 31 marca 1945 roku, na porannym apelu, zmuszono ją do przejścia przed szpalerem Niemców. Dwie towarzyszki, usiłujące pomóc wycieńczonej Natalii, wzięły ją pod ramię, ale oprawca odepchnął je i wbił pręt w sukienkę Natalii. Zabrano ją do gazu. Całkowicie wszczepiona w mękę Pana Jezusa, zbliżała się ku Miłości Nieskończonej. W Wielką Sobotę Niemcy rozbierali krematorium – alianci i Rosjanie stali już u bram obozu.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Natalia Tułasiewicz została beatyfikowana w 1999 roku przez Ojca Świętego Jana Pawła II w gronie 108 polskich męczenników, poległych za wiarę w czasie II wojny światowej. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Wspomnienie bł. Natalii </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Dorota Tułasiewicz, </b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>oprac. Natalia Tułasiewicz-Wala </b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Dorota Tułasiewicz (1950-2019) &#8211; żona bratanka bł. Natalii Jana Tułasiewicza, mama czterech córek, wieloletni kustosz archiwum rodzinnego oraz niestrudzona propagatorka kultu błogosławionej, autorka i współautorka wielu publikacji prasowych i książkowych z nią związanych (m.in. D. Tułasiewicz, B. Judkowiak, „Przeciw barbarzyństwu” 2003), założycielka strony www.</span><span style="color: #0000ff;"><a href="http://blogoslawionanatalia.eu/"><span style="color: #000000;"><span style="font-size: medium;">blogoslawionanatalia.eu</span></span></a></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Cytaty pochodzą głównie z N. Tułasiewicz, „Być poetką życia. Zapiski z lat 1938–1943” (Wyd. Uniwersytet im. A. Mickiewicza, Wydz. Teologiczny, Poznań 2006) oraz listów do rodziny.</span></span></p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a> Z. Wojnarowicz z d. Tułasiewicz, Nata w rodzinie, Piła 1968, mps., archiwum rodzinne Doroty Tułasiewicz.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2</a> Andrzej Rzesoś Droga do męczeństwa studium doświadczenia duchowego błogosławionej Natalii Tułasiewicz, Poznań 2015</span></p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wybral-mnie-pan-blogoslawiona-natalia-tulasiewicz/">Wybrał mnie Pan.  Błogosławiona Natalia Tułasiewicz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
