<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa natalia tułasiewicz-wala - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/tag/natalia-tulasiewicz-wala/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/tag/natalia-tulasiewicz-wala/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 05 Mar 2025 14:31:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Wybrał mnie Pan – Błogosławiona Natalia Tułasiewicz</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/307-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Natalia Tułasiewicz-Wala]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Feb 2020 12:37:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Czytelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[natalia tułasiewicz-wala]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=307</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Wybrał mnie Pan do cudownej misji w świecie, dla której życie oddać warto, a cóż dopiero talent i wszystkie siły” – tak odczytywała swoją misję świeckiego apostoła Natalia Tułasiewicz. 31 marca obchodzimy liturgiczne wspomnienie Błogosławionej Nauczycielki. Natalia Tułasiewicz urodziła się w 1906 roku w Rzeszowie. Jej ojciec, Adam, był skarbowym urzędnikiem państwowym, a matka, Natalia [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/307-2/">Wybrał mnie Pan – Błogosławiona Natalia Tułasiewicz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2 align="justify">„Wybrał mnie Pan do cudownej misji w świecie, dla której życie oddać warto, a cóż dopiero talent i wszystkie siły” – tak odczytywała swoją misję świeckiego apostoła Natalia Tułasiewicz. 31 marca obchodzimy liturgiczne wspomnienie Błogosławionej Nauczycielki.</h2>
<p>Natalia Tułasiewicz urodziła się w 1906 roku w Rzeszowie. Jej ojciec, Adam, był skarbowym urzędnikiem państwowym, a matka, Natalia Amalia, zajmowała się domem i opiekowała sześciorgiem dzieci. Ojciec był człowiekiem głęboko religijnym, codziennie uczestniczył we Mszy św., był członkiem Sodalicji Mariańskiej. Mama była uosobieniem łagodności i dobroci<a href="http://wychowawca.pl/wybral-mnie-pan/#sdfootnote1sym">1</a>. Natalię od dzieciństwa cechowała żywa inteligencja, w rodzinie była nazywana „mądrą Niusią”. Jej temperament nie szedł w parze z dobrym zdrowiem – była dziewczynką drobnej postury, doświadczaną cierpieniem związanym z przewlekłą chorobą, pierwszą operację przeszła w szpitalu w Krakowie, w wieku sześciu lat<a href="http://wychowawca.pl/wybral-mnie-pan/#sdfootnote2sym">2</a>. Natalia rozpoczęła edukację w Kętach, a kontynuowała w Krakowie. Wiosną 1921 roku rodzina Tułasiewiczów przeniosła się do Poznania, gdzie ojciec otrzymał posadę państwową. Natalia uczyła się w Gimnazjum ss. Urszulanek, należała do najlepszych uczennic. Kontynuowała także naukę gry na skrzypcach w konserwatorium, jednak ze względu na nawrót choroby i powiększanie węzłów chłonnych nie mogła trzymać skrzypiec pod brodą i dalej uczyć się grać. Konieczność przerwania ulubionej gry na skrzypcach, szpecące blizny na szyi sprawiły, że Natalia zaczęła odkrywać sens cierpienia.</p>
<p>W dorosłe życie Natalia wkraczała w atmosferze entuzjazmu z powodu odzyskania przez Polskę niepodległości, który naznaczył jej studia i pracę zawodową. Za swój obowiązek uważała nieustanną pracę nad rozwojem duchowym i intelektualnym. Wybrała studia polonistyczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Poznańskiego. Była poetką. Działała społecznie w Sodalicji Mariańskiej oraz w literackim Kole Polonistów.</p>
<p>Po ukończeniu studiów w 1931 roku, zaczęła pracować jako nauczyciel w szkole św. Kazimierza. Humanistka, była urodzonym pedagogiem, nowoczesnym i niezwykle twórczym. Jako magister filologii polskiej utrzymywała kontakt z Uniwersytetem, uczestnicząc w seminariach. Planowała pracę doktorską o pisarzu Karolu Hubercie Rostworowskim (późniejszym pierwowzorze postaci Huberta z dramatu „Brat naszego Boga” (1944-1950) Karola Wojtyły).</p>
<p>Często dyskutowała z kolegami o postawach światopoglądowych. Broniła swoich poglądów także w rozmowach z narzeczonym, komunistą, którego poznała na studiach. Ich ośmioletnia znajomość, którą określiła jako okres „nieustannej walki o światopogląd i duszę”, zakończyła się zerwaniem przez nią zaręczyn.</p>
<p>Po zdaniu egzaminu na nauczyciela szkół średnich, rozpoczęła pracę polonistki w Gimnazjum Sióstr Urszulanek. Uczennice zapamiętały ją jako nauczycielkę wymagającą, szanującą poglądy uczniów. W dyskusjach i ciekawych tematach wypracowań, uczyła je samodzielnego myślenia i odpowiedzialności.</p>
<p>Świadomie obierając samotną drogę życia, przekonana była, że „walor samotności stwarza niesłychane horyzonty działania”. Podróżowała. Mawiała, że ma w sobie coś z wikinga. Była w Wilnie, popłynęła Batorym na fiordy Norwegii. W roku 1938 w Rzymie, na kanonizacji św. Andrzeja Boboli, przeczuwając zbliżającą się wojnę, modliła się o błogosławieństwo dla Polski. Zwiedziła także Wenecję, Asyż, Florencję. Zachwycała się przyrodą i dziełem stworzenia, kochała słońce.</p>
<p>Zapatrzona w świętych artystów (świętych Franciszka, brata Alberta, Teresę z Avila i Jana od Krzyża), przejęta ideą apostolstwa świeckich oraz ascezy pozytywnej, odważnie szukała swojej drogi do świętości. „Nie oddzielam życia szarego od ideałów, ku którym podążam. (…) Trawi mnie w życiu głód podwójny. Głód świętości i piękna” – pisała. We wrześniu 1939 roku, w bombardowanym Poznaniu zorganizowała podwórkową szkołę dla dzieci. W październiku napisała: „Znowu wymazano Polskę z mapy świata. Ale ona (…) żyje póki my żyjemy. (…) Gdyby nam wiara nie dawała ciągle mocy swojej, życie stałoby się dla nas okrutną igraszką ciemnej mocy”.</p>
<p>Miesiąc później rodzinę Tułasiewiczów wysiedlono z mieszkania do obozu przejściowego, by stąd wywieźć ich w wagonach bydlęcych do Ostrowca Świętokrzyskiego. W czasie obozowej kwarantanny Natalia pokornie w duszy deklarowała Panu Jezusowi swoją gotowość pójścia z Nim na Kalwarię. „Pozostawić wszystko, a iść za Tobą na Kalwarię, to jest Mistrzu, Twoja nauka. Twardy jesteś, kiedy nas hartujesz boleścią, a przecież niewymownie słodki w pociechach swoich dla nas. Dziękuję Ci, że naszej rodzinie i ojczyźnie mojej pozwoliłeś iść za sobą skatowanym i cierpiącym. Dziękuję Ci, że uznałeś, iż możemy Ci towarzyszyć nie tylko w drodze na Tabor, ale że czuwamy z Tobą w Ogrodzie Oliwnym. Jesteśmy wprawdzie jak ten Szymon z Cyreny – przymuszać nas trzeba do noszenia Twojego Krzyża; ale i na Szymona z Cyreny i jego rodzinę spłynęło błogosławieństwo Twoje.” Z Ostrowca przeniosła się do Krakowa. Tam przez Ośrodek Tajnego Nauczania przy szkole ss. Urszulanek zdobyła pracę nauczyciela. Miała także uczennice poza Krakowem: w Witowicach, Mszanie Dolnej, Kalinie Wielkiej. Jako nauczycielka starała się, aby wojna „nie wyjałowiła ich dusz z poczucia piękna i dobra”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Krakowska działalność Natalii, konspiracyjne spotkania sodalicyjne i środy literackie były odbiciem jej wszechstronnych zainteresowań, artystycznej natury, pasji intelektualnej i duchowej. Okres wojny traktowała „jako czas cennych, choć trudnych rekolekcji”. Chciała „po wojnie stanąć w awangardzie walki o nowe oblicze nie tylko Polski, ale świata”. Nieustannie się dokształcała. Uczyła się języków obcych. W 1943 roku dojrzała duchowo, pragnąca ukazać ludziom „dziś i jutra, że to pokolenie, które przeżywa obecny koszmar wojny, nie tylko żyje piekielnym impetem niszczenia”, podjęła się bardzo ryzykownej misji. Na zlecenie podziemnej organizacji „Zachód”, w ramach akcji „Studnia”, jako emisariusz i świecki apostoł pojechała w 1943 roku do Hanoweru, do fabryki Pelican, by wspierać robotników przymusowych. Słaba fizycznie, codziennie po ciężkiej pracy fizycznej, realizowała posługę religijno-społeczną, dokumentując ją w listach przesyłanych do rodziny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Groza wojny, bombardowania, celowa demoralizacja kobiet, głód – to obozowa codzienność niosąca napięcia i konflikty. Siłę i moc do działania czerpała z Mszy świętej oraz duchowej Komunii św., które odprawiała w myśli. Czuła się „gorejącą miłością Pana Jezusa”, mówiła Mu w duszy, że jest „włóknem Jego serca”. Pisała do matki: „Gdybym Tobie umiała powiedzieć jak każdy z moich dni jest piękny! Zdawałoby się sama szarość, a ja każdą godziną żegluję w wieczność, (…) niosę ludziom Boga i moje otoczenie czuje, że mieszkam w Nim”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Natalia realizowała tu swoje marzenie: „modlitwę uczyniła życiem, a życie modlitwą”. Każdego dnia, w schronach, w czasie nalotów modliła się z pracownicami, głosiła katechezy. Robotnice nazywały ją „apostołkiem”. Czytała im książki i pisała dla nich okolicznościowe utwory i wierszyki, prowadziła chór. Jej głośnej, ufnej modlitwie przypisywano cud ocalenia baraku w czasie straszliwego bombardowania.</p>
<p>W kwietniu 1944 roku, po wizycie nieostrożnego kuriera z Polski, aresztowano Natalię i osadzono w gestapowskim więzieniu w Kolonii. W jednoosobowej celi, w której siedziało pięć kobiet, w skrajnie trudnych warunkach, nie przestała być świadkiem wiary. Więźniarki wspominają jej siłę duchową, wspólne modlitwy, śpiewy oraz pokrzepienie, jakie im niosła. Z ich zeznań wynika, że brano ją na przesłuchania, torturowano i katowano do krwi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>We wrześniu 1944 roku z wyrokiem śmierci wywieziono Natalię do obozu koncentracyjnego w Ravensbrűck. Wycieńczona ciężką pracą, gruźlicą i głodem, nie ustawała w swej misji. W bloku chorych modliła się z więźniarkami. Na pryczy przygotowywała młode dziewczęta do matury. Poruszona ogromem otaczających ją cierpień, układała wiersze, które recytowała koleżankom.<br />
U schyłku wojny Niemcy masowo gazowali najsłabsze więźniarki. Natalia była wewnętrznie gotowa złożyć Bogu ofiarę życia i choć marzyła wciąż o powojennej pracy literacko-apostolskiej, była całkowicie zdana na wolę Bożą. W Niedzielę Palmową ostatkiem sił zorganizowała nabożeństwo, by uczcić Mękę Pańską. W Wielki Piątek, 31 marca 1945 roku, na porannym apelu, zmuszono ją do przejścia przed szpalerem Niemców. Dwie towarzyszki, usiłujące pomóc wycieńczonej Natalii, wzięły ją pod ramię, ale oprawca odepchnął je i wbił pręt w sukienkę Natalii. Zabrano ją do gazu. Całkowicie wszczepiona w mękę Pana Jezusa, zbliżała się ku Miłości Nieskończonej. W Wielką Sobotę Niemcy rozbierali krematorium – alianci i Rosjanie stali już u bram obozu.</p>
<p>Natalia Tułasiewicz została beatyfikowana w 1999 roku przez Ojca Świętego Jana Pawła II w gronie 108 polskich męczenników, poległych za wiarę w czasie II wojny światowej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wspomnienie bł. Natalii</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dorota Tułasiewicz,</p>
<p>oprac. Natalia Tułasiewicz-Wala</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dorota Tułasiewicz (1950-2019) – żona bratanka bł. Natalii Jana Tułasiewicza, mama czterech córek, wieloletni kustosz archiwum rodzinnego oraz niestrudzona propagatorka kultu błogosławionej, autorka i współautorka wielu publikacji prasowych i książkowych z nią związanych (m.in. D. Tułasiewicz, B. Judkowiak, „Przeciw barbarzyństwu” 2003), założycielka strony www.<a href="http://blogoslawionanatalia.eu/">blogoslawionanatalia.eu</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Cytaty pochodzą głównie z N. Tułasiewicz, „Być poetką życia. Zapiski z lat 1938–1943” (Wyd. Uniwersytet im. A. Mickiewicza, Wydz. Teologiczny, Poznań 2006) oraz listów do rodziny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://wychowawca.pl/wybral-mnie-pan/#sdfootnote1anc">1</a>. Z. Wojnarowicz z d. Tułasiewicz, Nata w rodzinie, Piła 1968, mps., archiwum rodzinne Doroty Tułasiewicz.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://wychowawca.pl/wybral-mnie-pan/#sdfootnote2anc">2</a>. Andrzej Rzesoś Droga do męczeństwa studium doświadczenia duchowego błogosławionej Natalii Tułasiewicz, Poznań 2015</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/307-2/">Wybrał mnie Pan – Błogosławiona Natalia Tułasiewicz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
