<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Wychowanie - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/category/wychowanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/category/wychowanie/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Nov 2023 10:22:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Zmarła dr Wanda Półtawska – ikona walki o życie, miłość i rodzinę</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/4883-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Oct 2023 12:13:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=4883</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; Dziś w nocy (z 24 na 25 października) zmarła w Krakowie w wieku niemal 102 lat dr Wanda Półtawska.  Pani Doktor była związana z &#8220;Wychowawcą&#8221; od początku, była także pomysłodawcą nazwy naszego miesięcznika. Tak wspomina ten moment p. Maria Tota: &#8220;Na jednym ze spotkań [dotyczącym powstania pisma dla nauczycieli] dr inż. Zięba przyniósł wiadomość, że [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/4883-2/">Zmarła dr Wanda Półtawska – ikona walki o życie, miłość i rodzinę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Dziś w nocy (z 24 na 25 października) zmarła w Krakowie w wieku niemal 102 lat dr Wanda Półtawska.  Pani Doktor była związana z &#8220;Wychowawcą&#8221; od początku, była także pomysłodawcą nazwy naszego miesięcznika. Tak wspomina ten moment p. Maria Tota: &#8220;N<span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">a</span></span> jednym ze spotkań [dotyczącym powstania pisma dla nauczycieli] dr inż. Zięba przyniósł wiadomość, że dr Wanda Półtawska proponuje tytuł „Wychowawca”. Został on jednogłośnie przyjęty.&#8221; [Wychowawca 1/2023].</span></p>
<p><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Przez wiele lat w każdym numerze ukazywały się artykuły Pani Doktor mówiące o konieczności wychowania w wartościach, rodzinie, macierzyństwie i ojcostwie. Spotkanie z Nią zawsze skłaniało ku refleksji o Bożych zamiarach wobec każdego z nas, zachęcało do gruntownego &#8220;rachunku sumienia&#8221; &#8211; czy moje życie opieram na Bogu? </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;"><i>Ludzie nieraz szukają pomocy tam, gdzie nie mogą jej znaleźć: nie wszystkie problemy małżeńskie da się rozwiązać terapiami, wizytami u lekarzy, leczeniem. Są takie problemy, których rozwiązanie jest duchowe i daje je jedynie Bóg. Dlatego w sprawach bardzo trudnych mamy iść przez życie mocno uchwyceni ręki Boga. Nieraz stoimy przed pokusą pomyślenia: „on się nie zmieni”, „ona się nie zmieni”&#8230; Ale osoba ludzka nie jest stała, nie jest stabilna, ale jest – jak mówił św. Jan Paweł II – niczym nurt rzeki: każdego dnia jesteś inny niż wczoraj i dziś inny niż jutro. Dlatego tak ważna jest rzeczywista wiara w Ducha Świętego, który jest mocą Bożą w nas. Nie mamy zamykać się w sobie z naszymi problemami ani analizować bez końca swoich przeżyć i odczuć, ale „dać z siebie skok do przodu” ku Bogu</i></span><span style="color: #000000;">. [Wychowawca 1/2022, s. 22]</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Polecamy w modlitwie duszę śp. Pani Doktor oraz całą Jej Rodzinę.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Redakcja Miesięcznika &#8220;Wychowawca&#8221;</span></p>
<p align="justify">fot. Archiwum IPN</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/4883-2/">Zmarła dr Wanda Półtawska – ikona walki o życie, miłość i rodzinę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Modlitwa pieśniami</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/modlitwa-piesniami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Dec 2021 12:06:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3607</guid>

					<description><![CDATA[<p>Adwent. Krótkie grudniowe dni, zimowy chłód próbuje wcisnąć się do domów. Poranny półmrok i wieczorną ciemność rozświetlają błyski lampionów, trzymanych przez małe dłonie. Z różnych kierunków te drobne i te zamaszyste kroki zmierzają na Roraty. Wzrok niepewnie błądzi w mroku, a wokół brzmi śpiew i dźwięk organów. Pieśni adwentowe inspirują wyobraźnię i stają się naszą [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/modlitwa-piesniami/">Modlitwa pieśniami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Adwent. Krótkie grudniowe dni, </b></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>zimowy chłód próbuje wcisnąć się do domów.</b></span></span><b> </b><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Poranny półmrok i wieczorną ciemność rozświetlają błyski lampionów, trzymanych przez małe dłonie. Z różnych kierunków te drobne i te zamaszyste kroki zmierzają na Roraty. Wzrok niepewnie błądzi w mroku, a wokół brzmi śpiew i dźwięk organów. Pieśni adwentowe inspirują wyobraźnię i stają się naszą modlitwą.</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Sięgam do najwcześniejszych wspomnień. </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Oto Pan Bóg przyjdzie, z rzeszą świętych k’nam przybędzie</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. Dzieci, chroniąc palce przed woskiem kapiącym ze świec, wędrują procesyjnie przed ołtarz. – </span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">M</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">amusiu, co znaczy k’nam? Może dziś uda mi się wylosować figurkę Jezus</span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">ka… –</span></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Wielka światłość w dzień ów będzie</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. Znowu melodia gregoriańska o charakterystycznej skali, szybko zapamiętana dzięki </span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">kilku</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">krotnemu powtórzeniu. Po skończonych Roratach wracam z gromadą dzieci do domu, śnieg skrzypi pod nogami, a w uszach wciąż rozbrzmiewa melodia </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Archanioł Boży Gabryjel</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. </span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Dlaczego Gabryjel, a nie Gabriel? –</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"> Próbuję wyobrazić sobie zwiastowanie, o którym opowiadają kolejne zwrotki. Po latach dopiero zrozumiałam, że pieśni stanowią literacką odmianę </span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Biblii Pauperum.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Rorate coel</i></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>i desuper</i></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">W pamięci żywo rozbrzmiewa śpiew scholi w krakowskiej bazylice oo. Dominikanów. Surowy chorał gregoriański, z basowym burdonem w tle. Kościół wypełniony tłumem zaspanych jeszcze studentów. Recytatywne łacińskie zwrotki zapadają w pamięć. </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Nie bądź zagniewany Panie… Spójrz na udrękę twego ludu i poślij Tego, którego masz</i></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>posłać.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Autostrada we Włoszech, grudniowe popołudnie, wokół zaśnieżone szczyty Alp. Wracamy z mężem do Krakowa. </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Gwiazdo morza głębokiego, Matko Boga najwyższego</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. Śpiewamy zachwycając się głębokim tekstem i modalną melodią. To pieśń ze zbioru rękopisów sióstr benedyktynek w Staniątkach, polska wersja hymnu </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Ave Maris Stella</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Kilka lat później. Aula średniej szkoły muzycznej. Słucham pieśni adwentowych śpiewanych przez uczniów, ze skomponowanymi przez nich akompaniamentami. Fascynuje mnie różnorodność stylistyczna: melodie proste i sylabiczne przeplatają się ze śpiewami o cechach melizmatycznych. Niektóre z nich mają swe źródło w gregoriańskich hymnach i antyfonach</span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Liczne zazwyczaj zwrotki urzekają bogactwem treści: oto różnie opowiedziane historie zwiastowania; żarliwe błagania Boga o zesłanie Zbawiciela dla ocalenia grzesznego człowieka; wezwania i prośby o wstawiennictwo Maryi – </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Matki Odkupiciela, Ścieżki do Nieba, Bramy do Raju, Jedynej Nadziei.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">I ostatnie wspomnienie. Zaprzyjaźnione mamy spotkały się, by śpiewać pieśni adwentowe. Na podłodze baraszkuje niemowlak, inny śpi w wózku, kilkoro starszaków siedzi zasłuchanych, tuląc się do mam. Bo czy nie jest intrygująca opowieść o człowieku zabłąkanym </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>wśród okropnej n</i></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>ocy</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">, którego </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>nikt nie wspomógł w niemocy</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">? Na szczęście </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>przyszła wiekami żądana z judzkiej krainy Dziewica wybrana</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">, która </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>pokorą i oczy skromnymi Boga samego ściągnęła ku ziemi</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. I wszystko dobrze się skończyło. – Czy w</span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">iecie dzieci, że ta pieśń ma ponad dwieście lat, a słowa do niej ułożył Franciszek Karpiński? Ten sam, który jest autorem tekstu kolędy </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Bóg się rodzi</i></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">. –</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"> Mamy przewracają kolejne strony </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Śpiewnika kościelneg</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">o ks. Jana Siedleckiego. – Nie wiedziałam, że pieśni </span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">adwentowych jest tak dużo</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">! – stwierdza jedna z nich ze zdumieniem.</span><i> </i><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Tak, jest ich wiele, ale nie wszystkie są powszechnie śpiewane. Jeszcze więcej pieśni adwentowych znaleźć można w dziewiętnastowiecznym </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Śpiewniku kościelnym</i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"> ks. Michała Mioduszewskiego.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Płomień rozgryzie malowane dzieje, skarby mieczowi spustoszą złodzieje, pieśń ujdzie cało. </i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">W myśli dzwonią mi słowa Mickiewicza i postanawiam w tym Adwencie nauczyć moje dzieci jednej, a może dwóch nieznanych dotąd pieśni adwentowych. To już coś! Ale można więcej. Znana jest w Polsce tradycja wspólnego kolędowania w okresie bożonarodzeniowym. Dlaczego więc nie stworzyć nowej tradycji – śpiewów adwentowych? Przy rodzinnym stole, w niedzielne popołudnie, w gronie najbliższych; przed wieczorną Mszą Świętą we współpracy z zaprzyjaźnionym organistą; podczas katechezy szkolnej; na spotkaniu dla coraz częściej powstających grup mam z dziećmi… Sposobów może być wiele.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Oby pieśń adwentowe trwały w pamięci, a nie tylko w śpiewnikach; oby towarzyszyły naszej grudniowej codzienności; oby stały się naszą modlitwą. Wtedy po czasie błagania </span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>O spojrzyj,</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i> spojrzyj na lud Twój znękany i ześlij Tego, co ma być zesłany </i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">z tym większą wdzięcznością zaśpiewamy na Pasterce: </span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><i>Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi: wstańcie pasterze, Bóg się nam rodzi. </i></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;">Na przekór światu, który wszystko chce mieć od razu, celebrujmy oczekiwanie – oczekiwanie na przyjście Zbawiciela.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><b>Maria Pawlisz</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">– </span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>teoretyk muzyki, obecnie menadżer ogniska domowego na pełnym etacie. Mama sześciorga dzieci</i></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/modlitwa-piesniami/">Modlitwa pieśniami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co z tymi mikołajkami?</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/co-z-mikolajkami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Nov 2021 05:35:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[lekcja wychowawcza]]></category>
		<category><![CDATA[mikołajki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3534</guid>

					<description><![CDATA[<p>Choć to dopiero listopad, warto wspomnieć już o „mikołajkach”, aby nas nie zaskoczyły. Tę lubianą przez dzieci zabawę możemy wykorzystać jako sposobność do uczenia hojności, troski o dobro innych, sprawiania i przyjmowania miłych niespodzianek. W klasie, w zależności od wieku dzieci, można przyjąć różne rozwiązania. Ważne, żeby określić cel, jaki chcemy osiągnąć organizując mikołajkową imprezę. Chęć posiadania [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/co-z-mikolajkami/">Co z tymi mikołajkami?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #2c3238;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Choć to dopiero listopad, warto wspomnieć już o „mikołajkach”, aby nas nie zaskoczyły. Tę lubianą przez dzieci zabawę możemy wykorzystać jako sposobność do uczenia hojności, troski o dobro innych, sprawiania i przyjmowania miłych niespodzianek. W klasie, w zależności od wieku dzieci, można przyjąć różne rozwiązania. Ważne, żeby określić cel, jaki chcemy osiągnąć organizując mikołajkową imprezę.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Chęć posiadania jest ludzką słabością, znaną od zarania dziejów. Jednak przedmioty, jakie wytwarzał człowiek od wieków, miały mu służyć, ułatwiać życie, unowocześniać i usprawniać procesy. Były też efektem jego pracy, pomysłowości, innowacyjności i myślenia o innych. W sposób naturalny pojawiał się również nadmiar i niebezpieczeństwo konsumpcjonizmu. Myśląc o rozwoju dzieci (zarówno własnych, jak i „szkolnych”), chcemy je przed tym uchronić, a z drugiej strony pragniemy, żeby były kreatywne, twórcze i miały wpływ na to, co się wokół nich dzieje. Warto więc rozwijać w nich myślenie o potrzebach innych. Chcielibyśmy odwrócić ich myśli od oczekiwania na to co im się – według nich – należy, a raczej rozwijać u nich gotowość służenia tym, których mają blisko siebie, dzielenia się swoim czasem, zdolnościami, uwagą. Możemy nazywać to również dzieleniem się miłością, czyli szukaniem dobra tych, których będą mieli wokół siebie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Co możemy zrobić gdy myśli naszych dzieci krążą głównie wokół tego, co chciałyby mieć? Warto uczyć dzieci oczekiwania. Rozmawiajmy z nimi o tym wszystkim, czego bardzo pragną. Niech puszczają wodze fantazji i opowiadają nam, jak to będzie gdy już dostaną tę wymarzoną rzecz. Co będą z nią robić, kogo zaproszą do wspólnej zabawy, co dzięki temu osiągną. Ucząc czekania, możemy im podsunąć przykłady, jak mogą to osiągnąć, np. poprzez odkładanie drobnych sum kieszonkowego – ucząc w ten sposób oszczędzania, planowania i gospodarowania pieniędzmi. Czas oczekiwania może zadziałać dwojako – utwierdzić dziecko w jego pragnieniach, albo pokazać, że wokół niego jest bardzo wiele rzeczy, których można pragnąć, więc może warto chwilę się zastanowić, co tak naprawdę jest potrzebne i warte zachodu. Niech dzieci oddają się marzeniom, niech uczą się, że na to czego się bardzo chce, warto poczekać. Oczywiście jednocześnie nie rezygnujmy z pokazywania naszym pociechom, że dużo więcej radości niż rzeczy, może dać wspólnie spędzony czas z osobą bliską, rozmowa, dzielenie zainteresowań i pasji, jednym słowem – relacja z drugim człowiekiem.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: #2c3238;">Mikołajki</span><span style="color: #2c3238;"> to moment, kiedy jako wychowawcy klasy możemy nawiązać do historii Świętego Mikołaja, na cześć którego ustanowiono to święto. Święty Mikołaj rozdał cały swój niemały majątek ubogim, co dało początek tradycji obdarowywania się z okazji jego święta drobnymi upominkami.</span></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Od nas, wychowawców, zależy, czy „mikołajki klasowe” będą tylko miłą zabawą, czy też okazją do rozwoju podopiecznych.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przede wszystkim nauczyciel powinien zdawać sobie sprawę z tego, że wspólne świętowanie daje radość, jednoczy grupę, jest okazją do bliższego poznania się i zacieśnienia więzów przyjaźni. Wychowawca może postawić sobie to za cel i przez pryzmat tego celu zorganizować klasowe mikołajki. Jeśli będzie chciał zadziałać na rzecz integracji klasy, to może zaproponować, żeby dzieci, po wylosowaniu siebie nawzajem, poobserwowały uważniej osobę, dla której będą przygotowywać prezent i spróbowały określić co sprawiłoby jej największą radość. Wychowawca może także pomóc dzieciom w prowadzeniu takich obserwacji, może podsunąć pytania, np. czym mój kolega/koleżanka się interesuje, jak spędza wolny czas, co lubi, jakie książki najchętniej czyta, jakie lubi kolory, o czym najczęściej mówi, czy lubi niespodzianki, itp.? Dzieciom można zaproponować, żeby celem klasowej imprezy mikołajkowej było nie tylko tradycyjne wręczenie sobie upominków, ale również lepsze poznanie się nawzajem. Jeśli zobaczą, że może to być okazja do odkrycia nieznanych dotąd cech kolegów i koleżanek z klasy, z pewnością chętnie wezmą udział w takiej zabawie, ponieważ </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">będzie dla nich atrakcyjna i stworzy szanse na nawiązanie nowych przyjaźni.</span></span></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Przygotowanie mikołajek, których ukrytym celem jest integracja grupy, </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">daje okazję do</span></span></span><u> </u><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">pożytecznego zagospodarowania godziny wychowawczej. Nauczyciel </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">może </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">zorganizować zabawę, podczas której dzieci anonimowo opiszą swoje zainteresowania, a zadaniem całej klasy będzie odgadnięcie kto stoi za poszczególnymi opisami. </span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> powoła klasowego sekretarza, który wszystko skrzętnie zanotuje i stworzy tym samym bank pomysłów na prezenty, pozostali będą mieli skąd czerpać inspiracje. Takie zabawy są świetną okazją do tego, żeby dzieci mniej śmiałe również zaistniały w grupie i powiedziały coś o sobie, do czego wcześniej nie miały okazji. To oczywiście tylko jeden z pomysłów i każdy wychowawca z pewnością znajdzie wiele rozwiązań, o ile najpierw określi cel swojego działania.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Decyzja o tym czy prezenty będą kupowane czy wykonywane samodzielnie, czy będzie to określony rodzaj prezentów, należy do każdej grupy i zależy od wieku dzieci, ich nastawienia, zaangażowania. Jeśli przy okazji mikołajek wychowawcy uda się nakłonić dzieci do myślenia o potrzebach innych, to być może same dojdą do wniosku, że lepiej przygotować prezenty dla tych, o których nie pomyślą ich najbliżsi. To również może być wielkie klasowe wydarzenie, gdy dzieci przygotują podarunki dla swoich rówieśników z domu dziecka. Ważne, żeby była to ich decyzja.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Inwencja wychowawcy z pewnością wyzwala u uczniów kreatywne myślenie i takie pomysły, które zaspokoją również te niematerialne potrzeby, czyli przede wszystkim potrzebę relacji, uwagi, zainteresowania, poświęcenia czasu i potrzebę dawania innym siebie. Jeśli wychowawca nie odnajdzie wśród swoich wychowanków tej potrzeby albo dojdzie do wniosku, że jest ona głęboko ukryta, dostaje tym samym ogromną szansę na poprowadzenie swojej klasy do odkrycia tego. Jeśli uda się przekonać dzieci, żeby chciały rezygnować ze swojej roszczeniowej postawy na rzecz dostrzegania potrzeb swoich przyjaciół i wychodzenia im naprzeciw, a tym samym nawiązywania trwałych, szczerych relacji, osiągniemy wiele. Jeśli nauczymy nasze dzieci tego, co jest źródłem prawdziwego szczęścia, zostawimy im najbardziej trwały skarb.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Elżbieta Wagner</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>o</i></span></span><span style="color: #2c3238;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>dpowiedzialna za kierowanie projektami szkoleniowymi Instytutu Educare, absolwentka SGH w Warszawie. Doświadczenie w obszarze edukacji zdobyła pracując dla organów prowadzących szkoły niepubliczne, a także jako dyrektor jednej ze szkół edukacji spersonalizowanej</i></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/co-z-mikolajkami/">Co z tymi mikołajkami?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wychowanie przez sport w praktyce</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/wychowanie-przez-sport-w-praktyce/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Kłosowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Nov 2020 12:36:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kształcenie]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[indywidualizacja]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie fizyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie przez sport]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1711</guid>

					<description><![CDATA[<p>Potencjał ukryty w sporcie sprawia, że jest on szczególnie ważnym narzędziem integralnego rozwoju człowieka. Jan Paweł II, Przemówienie do sportowców, wygłoszone w Auli Pawła VI w Rzymie, 28 października 2000 r. W ciągu całego życia istnieje potrzeba kształtowania dobrych nawyków dotyczących zdrowia. Jest to szczególnie ważne w okresie rozwoju, kiedy kształtuje się nie tylko strona [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wychowanie-przez-sport-w-praktyce/">Wychowanie przez sport w praktyce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><span style="color: #3366ff;"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"><i>Potencjał ukryty w sporcie sprawia, że jest on szczególnie ważnym narzędziem integralnego rozwoju człowieka. </i></span></strong></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Jan Paweł II, Przemówienie do sportowców, wygłoszone w Auli Pawła VI w Rzymie, 28 października 2000 r.</span></p>
<p class="western" align="justify"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">W ciągu całego życia istnieje potrzeba kształtowania dobrych nawyków dotyczących zdrowia. Jest to szczególnie ważne w okresie rozwoju, kiedy kształtuje się nie tylko strona somatyczna, ale i psychiczna człowieka oraz jego osobowość, kiedy stosunkowo najłatwiej i najskuteczniej można kształtować pożądane postawy, które pozostają na całe życie.</span></strong></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;"> Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia, </span><span style="color: #000000;"><i>zdrowiem nazywamy stan pełnego fizycznego, psychicznego i społecznego dobrostanu, a nie tylko brak choroby czy niepełnosprawności</i></span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc">1</a></span></sup><span style="color: #000000;">. Jednym z czynników warunkujących dobry stan zdrowia jest wysiłek fizyczny. Warto zauważyć, że racjonalny wysiłek fizyczny powoduje nie tylko stan wytrenowania mięśni szkieletowych, układu kostno-stawowego, a więc narządu ruchu, ale również wpływa na usprawnienie funkcji układu krążenia, układu oddechowego, termoregulacji oraz całego metabolizmu tkankowego.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Sport, będący podstawowym ogniwem wychowania fizycznego, jest pojęciem szalenie pojemnym. Wśród jego zalet są nie tylko walory zdrowotne, ale również wielorakie wartości wychowawcze. Sport kształtuje wytrwałość w dążeniu do celu, systematyczność, uczy umiejętności współpracy w grupie, ale także wyrabia pokorę, przez ciągłe konfrontowanie się z możliwością porażek. Ważnym aspektem jest fakt, że sport uczy postawy fair play, deficytowej we współczesnym świecie, pełnym agresji i egoizmu. Nie sposób oddzielić go od pojęcia zabawy, pamiętając jednak, że nie wszystko co jest zabawą jest również sportem. Za to wszystko co określa się mianem sportu, należy do kręgu zabawy. Te dwa aspekty sportu: zabawowy i rekreacyjny są bardzo istotne dla rozwoju sfery psychicznej i emocjonalnej młodego człowieka. Nic bowiem tak nie wycisza i pozytywnie nie nastraja jak odpowiednio dobrana aktywność fizyczna. Z doświadczenia rodzica i nauczyciela wiem, jakie pozytywne wartości niesie chociażby turystyka górska. Wspólne wyprawy pogłębiają relacje i są dobrą okazją do tworzenia autentycznych więzi. W czasie wspólnych wypraw w góry można kształtować cechy takie jak wytrzymałość, partnerstwo, wrażliwość na potrzeby innych, przyjaźń, koleżeństwo, a także zwracać uwagę wychowanków na piękno przyrody. O pięknie i wartości gór pisało wielu poetów:</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"><i>Jeśli przyjaciel wydał ci się ani przyjacielem, ani wrogiem</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;"><i>Weź go w góry, zaryzykuj, tam zrozumiesz kto to taki</i></span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc">2</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Hiszpański filozof Jose Ortega Gasset nazwał kiedyś sport „bratem pracy” – „ponieważ wymaga on wysiłku, który jednak człowiek podejmuje, w przeciwieństwie do pracy, dobrowolnie”</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc">3</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Kształtowanie prawidłowych nawyków człowieka dotyczących zdrowia, wiąże się z potrzebą ruchu. Bo przecież ruch to zdrowie – jak głosi słynny slogan. Zdaniem Wojciecha Oczko – doktora medycyny i filozofii, nadwornego lekarza królów Stefana Batorego oraz Zygmunta III Wazy – „ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, ale wszystkie leki razem wzięte nie są w stanie zastąpić ruchu”</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote4sym" name="sdfootnote4anc">4</a></span></sup><span style="color: #000000;">. Owa potrzeba ruchu jest zaspokajana poprzez wychowanie fizyczne, które odgrywa ogromną rolę w rozwoju młodego człowieka w trakcie edukacji.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Stan zdrowia młodych Polaków budzi niepokój. „Zachodzące w ostatnich dekadach zmiany w środowisku zewnętrznym człowieka sprzyjają nadmiernym przyrostom masy ciała. Postęp cywilizacyjny i techniczny, a zwłaszcza ograniczenie aktywności ruchowej związanej z codziennymi czynnościami oraz łatwy dostęp do wysoko przetworzonej, bogatej w energię żywności prowadzi do zaburzeń równowagi energetycznej ustroju. Nadwaga i otyłość u dzieci i młodzieży jest zaburzeniem stanu zdrowia, które powoduje szereg konsekwencji: zarówno bezpośrednich, głównie psychospołecznych i emocjonalnych, jak i odległych skutków somatycznych. Wśród otyłych nastolatków istnieje duże prawdopodobieństwo utrzymania otyłości w wieku dorosłym i wystąpienia takich powikłań, jak przedwczesny rozwój miażdżycy, zespół metaboliczny, cukrzyca drugiego typu czy szerokie spektrum chorób układu krążenia.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Nadwaga i otyłość występuje u co siódmego nastolatka ankietowanego w ramach badań HBSC w roku szkolnym 2013/14”</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote5sym" name="sdfootnote5anc">5</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><sup><span style="color: #000000;">Wobec pogarszającej się kondycji i sprawności fizycznej młodego pokolenia, wychowanie i edukacja poprzez sport ma przed sobą aktualne i niecierpiące zwłoki wyzwania. Potrzeba kształtowania prawidłowych postaw prozdrowotnych winna być uwzględniona w wychowaniu młodego człowieka od najmłodszych lat.</span></sup></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000; font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">„Liczne badania naukowe potwierdzają wpływ aktywności fizycznej na ograniczenie występowania tzw. chorób cywilizacyjnych: otyłości (Inchley i in. 2017), cukrzycy (Sigal i in. 2018), czy chorób układu krążenia (Ahmad i Testani 2017). Ponadto aktywność fizyczna ma również znaczenie dla wzmacniania zdrowia psychicznego (Petty i in. 2009). Osoby uprawiające sport mają m.in. wyższe poczucie własnej wartości (Spruit i in. 2016), mniej się stresują (Kremer i in. 2014) oraz mają lepsze relacje społeczne (Howie i in. 2010). Szczególnie istotną rolę aktywność fizyczna odgrywa w kształtowaniu stylu życia oraz nawyków zdrowotnych młodych ludzi, wpływając na ich dobre samopoczucie (Schneider i in. 2008) oraz będąc inwestycją w przyszłe zdrowie”<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote6sym" name="sdfootnote6anc">6</a></sup>.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">W szkole artystycznej, w której pracuję, uczniowie, ze względu na wielogodzinne ćwiczenia na instrumentach, mają duży deficyt aktywności fizycznej i dlatego niezwykle istotna jest dla nich poprawa sprawności ruchowej, a tym samym psycho-fizycznej. Wychowanie fizyczne w szkole muzycznej ma swoją specyfikę oraz stanowi wyzwanie dla nauczycieli tego przedmiotu. Przyszli muzycy mają specyficzne potrzeby ruchowe w związku z grą na instrumentach. Zasadniczo każdy musi oszczędzać palce, a także dbać o swoją postawę. Dlatego nauczyciele unikają zaawansowanych zajęć z siatkówki czy koszykówki, by nie narażać swoich podopiecznych na kontuzję. Wprowadza się więcej zajęć z gimnastyki korekcyjnej, by zapobiegać wadom postawy, wynikającymi między innymi z wymuszonej pozycji podczas gry na instrumentach. Moją alternatywą jest tenis stołowy, który promuję od kilku lat jako sport mało inwazyjny, a zarazem pozwalający rozładować stres i napięcie wynikające z wielogodzinnych ćwiczeń, częstych występów publicznych i recitali. Zajęcia te cieszą się sporym zainteresowaniem zarówno wśród uczniów jak i rodziców, którzy także mają możliwość uczestniczenia w nich i sprawdzenia własnych umiejętności.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">W mojej pracy wychowawcy i nauczyciela staram się wykorzystywać także literackie wzorce osobowe. W literaturze współczesnej zagadnienia zdrowia znalazły wszechstronne odbicie. Szczególnie</span><span style="color: #000000;"> w powieściach społeczno-obyczajowych i psychologicznych można znaleźć zagadnienia związane z indywidualnym i społecznym zdrowiem psychicznym, utratą zdrowia, chorobą, kalectwem, czy patologiami takimi jak narkomania czy alkoholizm. Współcześni autorzy nie tylko piszą w swych utworach o różnych problemach zdrowia, ale starają się je ukazać w aspekcie skutków społecznych oraz psychologiczno-pedagogicznych i ewentualnych oddziaływań profilaktyczno-wychowawczych. Pomocnymi w bezpośrednich oddziaływaniach wychowawczych związanych z propagowaniem zdrowego stylu życia, mogą być utwory, w których zamieszczono wzorce osobowe sportowców, ludzi, którzy idei zdrowo rozumianego wysiłku sportowego podporządkowali swoje cele. Przywołam kilka tytułów, które warto polecić młodym: </span><span style="color: #000000;"><i>Sami ale nie samotni</i></span><span style="color: #000000;"> Anny Dubrawskiej (A. Dubrawska , „Sami, ale nie samotni”, Warszawa 1984), </span><span style="color: #000000;"><i>Bez trybun</i></span><span style="color: #000000;"> Krzysztofa Blautha (K. Blauth, „Bez trybun”, KAW 1982) czy </span><span style="color: #000000;"><i>Proszę o klucz</i></span><span style="color: #000000;"> Bogdana Tomaszewskiego (B. Tomaszewski , „Proszę o klucz”, Sport i Turystyka 1976). Wśród biografii współczesnych sportowców również znajdziemy takie, w których bohaterowie podporządkowują życie sięganiem ku ideałom, osiąganiu dobrych wyników sportowych i walce z własnymi słabościami</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote7sym" name="sdfootnote7anc">7</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Walory wychowawcze tych utworów są niezaprzeczalne. Młodzież dostaje gotowe wzorce osobowe (a także moralne), przykłady dbania o kondycję, o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Istnieją też teksty, w których sama młodzież staje się przykładem dla rówieśników. W wyborze opowiadań <i>Zwyciężyć siebie</i>, Marzenna Pollak (Praca zbiorowa pod red. M. Pollak<i> „</i>Zwyciężyć siebie”, Nasza Księgarnia 1981) zaprezentowała fragmenty prozy między innymi E. Paukszty, A. Prudnickiego, S. Dygata, uwypuklając piękno i wartość wychowawczą sportu. Bohaterami przytoczonych utworów są w większości kilkunastoletnie dziewczęta i chłopcy. Sportowej pasji zawdzięczają poczucie godności i wiary w siebie, okupione wytrwałą pracą, walką z lękiem, słabością i zwątpieniem. Zaprezentowane teksty cechują wysokie walory artystyczne oraz mocno eksponowane humanistyczne wzorce moralne, będące podstawą zdrowia społecznego. Warto te pozycje literackie polecać młodym.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Wychowanie poprzez sport odgrywa ważną rolę w kompleksowym oddziaływaniu wychowawczym, skoordynowanym współdziałaniu wszystkich czynników kształtujących pełną osobowość człowieka. Najważniejsza rola w tym oddziaływaniu przypada rodzinie i szkole. O ile w rodzinach coraz częściej podejmuje się sportowe wyzwania i promuje ruch na świeżym powietrzu, to jednak wciąż zbyt mało uwagi przywiązuje się w szkole do tego zagadnienia. W obecnej dobie zagrożeń cywilizacyjnych edukacja i wychowanie poprzez sport stanowi skuteczne antidotum wobec wspomnianych w tym artykule problemów. Dlatego szkoła powinna uzupełniać rodzinne środowisko wychowawcze. Bywa jednak i tak, że trudności w pracy wychowawczej wynikają niejednokrotnie z wpływu nieprawidłowo funkcjonującej rodziny. Tutaj indywidualne podejście do uczniów oraz osobowość nauczyciela mogą procentować prawidłowymi postawami młodzieży. Stąd tak ważne są zajęcia dodatkowe, prowadzone w szkołach, gdzie uczniowie mogą nie tylko owocnie spędzić czas, ale też nauczyć się lub wzmocnić już przyswojone nawyki aktywnego podejścia do życia, dbania o higienę i zdrowie w szerokim aspekcie. Co więcej, tego typu zajęcia pozwalają młodym poznać siebie, swoje słabe i mocne strony, a wszystko to odbywa się pod skrzydłem nauczyciela, który jest otwarty na ich potrzeby oraz gotowy wzmacniać pozytywne nawyki w atmosferze luźniejszej niż na lekcji.</span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">W wyniku mojej wieloletniej praktyki w zawodzie nauczyciela wychowania fizycznego i wychowawcy w internacie, nasuwają mi się pewne wnioski, które w moim przekonaniu powinny być uwzględniane w pracy wszystkich nauczycieli, którym zależy na wychowaniu młodych poprzez sport. Bardzo ważne jest:</span></p>
<ul>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">stosowanie właściwie dobranych metod pracy z dziećmi i młodzieżą</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">indywidualizacja zajęć oraz wprowadzania zajęć dodatkowych</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">tworzenie warunków do doskonalenia sprawności i kondycji fizycznej uczniów</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">stymulowanie i umożliwienie uczniom podejmowania różnych form aktywności ruchowej</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">przekazywanie wiedzy o potrzebie aktywności fizycznej, przestrzegania zasad higieny, prowadzenie zdrowego trybu życia</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">organizowanie zajęć sportowych i rekreacyjnych, grupujących uczniów o podobnych zainteresowaniach</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">proponowanie różnych form sportowego spędzania wolnego czasu jako antidotum na uzależnienia i nałogi</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">stwarzanie warunków do integracji podczas uczestnictwa w festynach sportowych, rozgrywkach, „zielonych szkołach”, wyprawach turystycznych</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">wdrażanie do samodyscypliny poprzez sport – pokonywanie własnej słabości, zmęczenia, zdenerwowania</span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">przygotowanie do pełnienia funkcji społecznych: współudział uczniów w organizowaniu gier i zabaw ruchowych (organizator), uczestniczenie fair play w rywalizacji sportowej (zawodnik, kapitan zespołu), zdobywanie umiejętności kulturalnego i bezpiecznego zachowania się podczas wszelkich zawodów na terenie szkoły i poza nią (kibic).</span></p>
</li>
</ul>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Troska o zdrowie, właściwe podejście do znaczenia ruchu procentować będzie w życiu każdego człowieka nie tylko odpowiednią tężyzną fizyczną, zdrowiem psychicznym i dobrym samopoczuciem, ale również umiejętnością przyjmowania porażek, nabywania zdolności radzenia sobie w grupie, poznania swoich możliwości i ograniczeń. Wysiłek fizyczny jest korzystny dla zdrowia, stanowi skuteczny sposób zapobiegania szkodliwym następstwom ograniczenia aktywności ruchowej we współczesnym życiu. Bardzo ważny jest pozytywny wzorzec nauczyciela, który imponuje aktywnością fizyczną i autentycznie żyje sportem. Jeżeli nauczyciel swoją osobowością i temperamentem zaszczepi ucznio</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">wi</span></span><span style="color: #000000;"> pozytywne wzorce zdrowotne, to w przyszłości jego wychowanek może uniknąć pułapek niezdrowego trybu życia.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;">Powyższe zagadnienia, związane ze sportem i jego aspektem wychowawczo-edukacyjnym, powinny znaleźć należne miejsce w pracy każdego nauczyciela.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="color: #000000;"><strong>Piotr Kłosowski</strong> &#8211; </span><span style="color: #000000;">nauczyciel wychowania fizycznego oraz wychowawc</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">a w</span></span><span style="color: #000000;"> interna</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">cie</span></span><span style="color: #000000;"> przy </span><span style="color: #000000;">Zespole Państwowych Szkół Muzycznych w Bielsku &#8211; Białej</span></span></p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="western"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a></span><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"> https://pl.wikipedia.org/wiki/Zdrowie.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p class="western"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2</a></span><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;">W. Wysocki: <i>Pieśń o przyjacielu </i>(przekład własny).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote3anc" name="sdfootnote3sym">3</a> <sup>Marian B. Michalik, </sup><sup><i>Kronika Sportu, </i></sup><sup>Warszawa 1993, s. 9.</sup></span></p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote4anc" name="sdfootnote4sym">4</a> <sup>https://pl.wikiquote.org/wiki/Wojciech_Oczko.</sup></span></p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p class="sdfootnote-western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote5anc" name="sdfootnote5sym">5</a> Zdrowie i zachowania zdrowotne młodzieży szkolnej w Polsce tle wybranych uwarunkowań socjodemograficznych WYNIKI BADAŃ HBSC 2014, http://www.imid.med.pl/images/do-pobrania/Zdrowie_i_zachowania_zdrowotne_www.pdf.</span></p>
<p class="sdfootnote-western"><a class="sdfootnotesym" style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;" href="#sdfootnote6anc" name="sdfootnote6sym">6</a><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> http://www.imid.med.pl/files/imid/Aktualnosci/Aktualnosci/raport%20HBSC%202018.pdf.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote7">
<p class="western" align="left"><span style="font-size: 12pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote7anc" name="sdfootnote7sym">7</a><span style="color: #000000;"> np. Yvette Żółtowska-Darska, Lewy. Chłopak który zachwycił świat, Burda Książki, 2017.</span></span></p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wychowanie-przez-sport-w-praktyce/">Wychowanie przez sport w praktyce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najprostsze środki, spektakularne efekty</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/najprostsze-srodki-spektakularne-efekty/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marcelina Metera]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2020 15:59:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kształcenie]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja leśna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1563</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przywykliśmy sądzić, że edukacja, aby być skuteczną, potrzebuje zasobów: metodycznych, materialnych, szczególnie finansowych… Marzymy o tablicach elektronicznych, laptopach, szkoleniach i kursach. Oczywiście, to wszystko jest bardzo istotne, jednak najwięcej radości odczuwam, prowadząc plenerowe zajęcia dla dzieci i całych rodzin, gdzie do dyspozycji mam ziemię, wodę i ogień. Spotykamy się raz w tygodniu, popołudniami. Głównymi adresatami [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/najprostsze-srodki-spektakularne-efekty/">Najprostsze środki, spektakularne efekty</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b> Przywykliśmy sądzić, że edukacja, aby być skuteczną, potrzebuje zasobów: metodycznych, materialnych, szczególnie finansowych… Marzymy o tablicach elektronicznych, laptopach, szkoleniach i kursach. Oczywiście, to wszystko jest bardzo istotne, jednak najwięcej radości odczuwam, prowadząc plenerowe zajęcia dla dzieci i całych rodzin, gdzie do dyspozycji mam ziemię, wodę i ogień.</b></span></span></span></p>
<p align="justify"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-1566" src="http://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33c-439x300.jpg" alt="" width="439" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33c-439x300.jpg 439w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33c-scaled-600x410.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33c-907x620.jpg 907w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33c-768x525.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33c-1536x1050.jpg 1536w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33c-2048x1400.jpg 2048w" sizes="(max-width: 439px) 100vw, 439px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Spotykamy się raz w tygodniu, popołudniami. Głównymi adresatami są dzieci w wieku przedszkolnym (i ich rodzice), ale w praktyce rozpiętość wiekowa wśród małych uczestników jest spora – od roczniaków do dziesięciolatków. Z nielicznymi wyjątkami zajęcia odbywają się na wolnym powietrzu i same też są „wolne”: niezależnie od warunków, zimą już po zmroku, spędzamy dwie-trzy godziny, penetrując okoliczne krzaki, rąbiąc, piłując i trenując rozpalanie ognia. Mamy polowy samowar, w którym gotujemy wodę na herbatę i kisielek, pieczemy kiełbaski i oscypki, budujemy tamy w potoku, w sezonie zimowym zjeżdżamy na jabłuszkach i tak dalej. Absolutnym przebojem jest praca z prawdziwymi narzędziami: pozwalam ich używać kilkulatkom, oczywiście czuwam i przypominam zasady, ale ostatecznie każdy ma szansę przerąbać czy przepiłować swoją gałąź. I tylko tyle, a w spotkaniach uczestniczy zwykle dziesięcioro, a czasem i dwadzieścioro dzieci (plus rodzice, dla których również jest to bardzo ważny czas; jeśli starcza czasu, nieśmiało proszą, czy też mogą porąbać).</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Bywają miejsca, gdzie okazja do przebywania w tak zwanej dziczy zdarza się jeszcze częściej i jest częścią planu wychowawczego. Szkoła, w której pracuję, należy do sieci Montessori Mountain Schools, bezpłatnych, niepublicznych placówek. Położenie sprzyja aktywności w terenie – otacza nas prześliczny Beskid Żywiecki, za szkołą płynie potok, do lasu mamy dwa kroki… a mimo to pomysł spędzania kilku godzin dziennie w plenerze przez dzieci przedszkolne i co najmniej kilku tygodniowo przez starszych uczniów, uchodzi w okolicy za dość rewolucyjny i nietypowy. Tymczasem nie ma nic bardziej naturalnego! Kontakt z przyrodą, taki zupełnie zwyczajny – spacer, obserwacja, swobodna zabawa – przynosi zdumiewające rezultaty. Dzieci uspokajają się, lepiej radzą sobie z emocjami, mają poczucie mocy i kompetencji, płynące z podejmowania ryzyka i rozwiązywania problemów: jak przedostać się na drugą stronę rowu? Z czego zrobić łuk? Jak ustawić ognisko? Z tymi zagadnieniami nasi wychowankowie mierzą się na co dzień. Bywając w lesie codziennie, uczą się dostrzegać zmiany zachodzące w przyrodzie, zaczynają rozumieć procesy (choćby próchnienie pnia, przyrost mchów, rozkład martwego żuka…) i doceniają zalety wszystkich sezonów (błoto i szron też stwarzają świetne warunki do aktywności!).</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Co najważniejsze: przestają się bać i zaprzyjaźniają się ze światem. Agresja często wypływa z lęku, a lęk – z nieznajomości zagadnienia. Człowiek, który przyrody nie zna i nie jest z nią zżyty, będzie bardziej skłonny do niepotrzebnego niszczenia jej zasobów i przerabiania dzikich zagajników na bezpieczne, pokryte gumą place zabaw (ze sprzętami w kształcie jeży i wiewiórek). Uważam za ogromnie ważne urealnienie w umysłach dzieci naszego miejsca w naturze, wyrobienie w nich podziwu, respektu i poczucia odpowiedzialności za dany nam świat.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Przestrzeń, w której pracujemy, nie ma żadnych zamontowanych na stałe sprzętów. Niektóre leśne szkoły i przedszkola mają „bazy” – wiaty, jurty, siedziska itd. U nas – z kilku względów – jest tylko las, potok i miejsce na ognisko. Nauczyciele przynoszą narzędzia ze sobą – liny, noże, siekiery, lupy, pojemniki do obserwacji – to, co danego dnia będzie potrzebne. W tej scenerii odbywają się nie tylko codzienne wyprawy przedszkolaków, ale też prawie wszystkie lekcje przyrody i biologii (oczywiście), spora część zajęć z języka polskiego, a także wychowanie fizyczne i – wychowanie do życia w rodzinie. Bo w lesie rozmawia się ciszej i szczerzej, spacer sprzyja uspokojeniu i porozumieniu, a piękno koi i wynagradza niewygody. I łatwiej w takim otoczeniu tłumaczyć harmonię procesów zachodzących w ludzkim ciele czy emocjach, bo wszystko wokół również tej harmonii podlega.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Rozumiem, że nie wszyscy mają las tuż za oknem. Ale czasem wystarczy park, zagajnik, łąka czy nieużytek – miejsce, które przyroda objęła w posiadanie v żeby pójść tam, poobserwować, posłuchać uważnie i zachwycić się, że tak niewiele trzeba, aby lekcja wyjątkowo nam się udała.</span></span></span></p>
<p align="justify"><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-1565" src="http://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33d-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33d-208x300.jpg 208w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33d-scaled-600x864.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33d-430x620.jpg 430w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33d-768x1107.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33d-1066x1536.jpg 1066w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33d-1421x2048.jpg 1421w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/11/str.32-33d-scaled.jpg 1777w" sizes="(max-width: 208px) 100vw, 208px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Marcelina Metera</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>żona, matka pięciorga dzieci, nauczycielka, tłumaczka i redaktorka. Nieuleczalna entuzjastka pracy społecznej, dużo gada, szybko czyta i truchta po Beskidach</i></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/najprostsze-srodki-spektakularne-efekty/">Najprostsze środki, spektakularne efekty</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wychowanie – pytania fundamentalne</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/wychowanie-pytania-fundamentalne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Oct 2020 15:59:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Personalizacja edukacji]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[nauczyciel]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1489</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak odnaleźć się w mnogości teorii wychowawczych, oferowanych przez niezliczone poradniki? Wyłuskać z dziesiątek rad to, co rzeczywiście jest istotne? Co jest fundamentem wychowania? Kwestia wychowania dotyczy w pewnym stopniu każdego człowieka, ponieważ każdy został w jakiś sposób wychowany. Każdy również – lub prawie każdy – kogoś wychowuje, świadomie lub nie. Jeżeli jesteśmy rodzicami, wychowawcami, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wychowanie-pytania-fundamentalne/">Wychowanie – pytania fundamentalne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Jak odnaleźć się w mnogości teorii wychowawczych, oferowanych przez niezliczone poradniki? Wyłuskać z dziesiątek rad to, co rzeczywiście jest istotne? Co jest fundamentem wychowania?</b></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kwestia wychowania dotyczy w pewnym stopniu każdego człowieka, ponieważ każdy został w jakiś sposób wychowany. Każdy również – lub prawie każdy – kogoś wychowuje, świadomie lub nie. Jeżeli jesteśmy rodzicami, wychowawcami, ciociami, wujkami, wychowujemy bezpośrednio, zazwyczaj świadomie oddziałując na młodych ludzi. Jednak również w sytuacji, kiedy z pozoru nie mamy do czynienia z wychowaniem bezpośrednio, nigdy nie wiemy, kto nas obserwuje i jaki przykład bierze, jakie wyciąga wnioski….</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Myśląc o wychowaniu, na ogół jednak myślimy o aktach świadomych i celowych, mających służyć konkretnej osobie. Dlatego bardzo ważne jest, aby osoba, która takie działania podejmuje, zadała sobie podstawowe pytania, które nie służą jedynie dyskursowi akademickiemu, ale mają zasadniczy wpływ na działanie.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kto wychowuje?</b></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">To podstawowe pytanie, bo musimy znać sprawcę działania. Odpowiedź wydaje się oczywista, ale co to oznacza? Kto wychowuje nasze dzieci? Rodzice? Szkoła? Podwórko? Rówieśnicy? Media? </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">To rodzice są pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami dzieci. Na nich spoczywa ten obowiązek i oni mają to prawo. Czy na co dzień są tego świadomi? Czasem słyszymy: „Mój syn za dużo korzysta z telefonu, ale nic nie mogę na to poradzić”. „Nie zgadzam się z tym, co moje dziecko słyszy w szkole, ale co mogę zrobić”. Czasem są to rzeczywiście sytuacje bardzo trudne i delikatne, czasem kwestia ucieczki od odpowiedzialności, chęci przekazania tego zadania komuś innemu, czasem wyraz poczucia porażki. Czy nam się to udaje czy nie, czy czujemy się kompetentni czy nie, jako rodzice jesteśmy odpowiedzialni za to, w jaki sposób wychowywane są nasze dzieci. Mamy obowiązek i prawo tym się interesować i współpracować z innymi instytucjami wspierającymi tak, by to rzeczywiście służyło dobru dzieci. Nie możemy tego obowiązku scedować na nikogo i nie powinniśmy łatwo rezygnować z tego prawa. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Kogo wychowujemy?</b></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">To kolejne kluczowe pytanie. Wychowujemy człowieka, osobę – byt niezależny od nas, od poczęcia będący wartością samą w sobie, umiłowane dziecko Boże, niezależnie od jego zdolności, talentów czy cech charakteru. To wiemy już z Księgi Rodzaju. Wychowujemy osobę, czyli byt integralny z jego ciałem, umysłem, wolą, uczuciami, duchowością. I żadnego z tych elementów nie możemy zaniedbać, bo zabraknie harmonii, bo coś rozrośnie się w sposób wynaturzony, a cos innego skarłowacieje. Co nam po wielkim umyśle, jeżeli nie zadbamy o uczucia? Co nam po uczuciach, jeżeli nie podporządkujemy ich woli? </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Integralne podejście do wychowania wydaje się oczywiste we wczesnych latach życia dziecka. Wtedy z reguły dbamy o zapewnienie dziecku odpowiedniej ilości ruchu (ciało), czytamy mu książeczki (umysł), ocieramy łzy (emocje) i uczymy modlitwy (duchowość). Nie zawsze jest to jasne w przypadku kształtowania woli, bo wydaje się takie malutkie…. Jednak im dziecko jest starsze, tym bardziej trzeba pilnować, aby jego rozwój rzeczywiście przebiegał w sposób spójny i harmonijny. Kiedy dziecko idzie do szkoły, oczywiste jest, że coraz więcej czasu poświęca na przyswajanie wiedzy, natomiast nie może się to dziać kosztem rozwoju fizycznego i emocjonalnego. W okresie dojrzewania, kiedy emocje wydają się trudne do opanowania, szczególnie ważne jest, aby prowadzić młodego człowieka tak, by umiał podporządkować je rozumowi i woli. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Człowiek jest osobą i może nieustannie, w sposób nieskończony się rozwijać. Jest obrazem Boga, ale skażonym grzechem pierworodnym – i to jest rzeczywistość, której doświadczamy na co dzień. Dlatego tak trudno przychodzi nam wybierać dobro. Dlatego zło wydaje się tak kuszące. Dlatego od dzieciństwa co dzień musimy dorastać do naszego człowieczeństwa. Dziecko potrzebuje pomocy, przewodnika, mistrza, nauczyciela, który mu w tym pomoże. Kogoś, kto nakreśli granice i wskaże mu drogę, bo wie więcej, patrzy dalej i wyżej.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Każdy człowiek został obdarzony powołaniem – specjalnym zadaniem, które ma wykonać w swoim życiu. Otrzymał wszystkie narzędzia i talenty, aby to powołanie wypełnić. Zadaniem wychowawcy, rodzica jest pomóc mu odkryć to powołanie i pójść za nim, nawet jeżeli będzie mijać się z wyobrażeniem i planami rodziców.</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Po co wychowujemy?</b></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">To pytanie o cel jest pytaniem zasadniczym, bo znając cel, możemy wybrać metody. Wiedząc, do czego dążymy, unikamy dryfowania i złych wyborów. Antropologia chrześcijańska jasno pokazuje cel człowieka, a tym samym cel wychowania – zbawienie. Pokazuje nam człowieka jako byt wieczny i warto, aby wychowawcy nie zapominali o tym. Wychowując człowieka, wychowujemy byt wieczny. Nasze oddziaływania mogą mieć bardzo odległe skutki. Nie ma chyba innego zajęcia na świecie, które sięgałoby tak daleko. Mamy pomóc człowiekowi odkrywać coraz głębiej sens jego człowieczeństwa i powołania, aby ostatecznie doprowadzić go do zbawienia. Kiedy mamy jasny ten cel dalekosiężny, to łatwiej nam wyznaczać cele bliższe, krótkoterminowe. Łatwiej również wówczas podjąć refleksję nad tym, czego wychowanek potrzebuje na danym etapie życia, co mu możemy zaoferować, czego od niego wymagać. Oczywiście cel bliższy, wynikający z tego najważniejszego, to nauczyć rozpoznawać dobro i to dobro wybierać. To cel na całe życie, obejmujący wszystkie sfery człowieczeństwa. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Jak wychowujemy?</b></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">To pytanie o metodę. Często w dyskursie o wychowaniu pojawia się ono jako jedyne, stąd dziesiątki poradników dotyczących szczegółów wychowania, radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, sposobów na rodzicielskie frustracje. Kwestie często bardzo przydatne, ale jeżeli nie zastanowimy się wcześniej, kogo i po co wychowujemy, to możemy zagubić się w ich mnogości i sprzecznościach. Różnorodne poradniki proponują nieraz przeciwstawne podejście do wielu spraw i w różny sposób definiują problemy. To, co dla jednych jest kwestią problemową, dla innych okazuje się normą. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Myśląc o zastosowaniu konkretnych rozwiązań warto się zastanowić, na ile one zbliżają naszego wychowanka do celu, na ile pozwalają wzrastać i jemu, i nam w naszym człowieczeństwie? Wreszcie, na ile są one zgodne ze zdrowym rozsądkiem? W myśl tego, że rodzice są pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami, oni powinni podejmować decyzje – czy rzeczywiście tak jest? Czy jako rodzice podejmujemy nasze autonomiczne decyzje? A może kierujemy się zdaniem innych, modą, albo tym, co jest dobrze widziane? </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Matki często boją się środowiska rówieśniczego swoich dzieci, twierdząc, że może mieć na nie zły wpływ. W wielu wypadkach są to słuszne obawy. Niemniej niejednokrotnie dużo większy wpływ na wychowanie dziecka ma środowisko rówieśnicze jego matki, która wyłącza swój zdrowy rozsądek i spojrzenie na potrzeby dziecka, a kieruje się w swoich decyzjach tym, co mówią, radzą i robią jej koleżanki. Pamiętajmy, że dobre, integralne wychowanie nie polega na „obstawieniu” dziecka licznymi zajęciami pozalekcyjnymi i posłaniu go do najdroższej szkoły. Polega ono na zapewnieniu mu warunków do pełnego rozwoju jego osoby. A do tego potrzeba przede wszystkim znajomości dziecka, refleksji, czasu i dystansu. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Równie trudne może być „środowisko rówieśnicze ojców”, zwłaszcza w kontekście nowych technologii. Jeżeli decydujemy, że nasz syn nie będzie miał smartfona z dostępem do internetu, tylko telefon do kontaktu z nami, to czasem niełatwo wytrwać w tej decyzji, kiedy inni ojcowie prześcigają się w nowinkach technologicznych, a ich synowie wraz z nimi. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Tu bardzo ważny jest ciągły dialog rodziców i wspólne podejmowanie decyzji, wspieranie się w codziennych działaniach wychowawczych, ponieważ pozwala refleksyjnie i rozsądnie podejść do tego, co oferuje nam otoczenie. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Czy szkoła może pomóc?</b></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Istotnym tematem jest rola szkoły w wychowaniu dzieci. Pomaga? Przeszkadza? Uczy? Wychowuje? Kolejne pomysły na zreformowanie szkoły prowokują te pytania, ale ciągle brak ich na poważnie w debacie publicznej, zdominowanej przez doraźne tematy. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W sytuacji testów i rankingów trudno o spokojne wychowanie, czas na nawiązanie relacji z wychowankiem, na prowadzenie ucznia przez mistrza. Istnieją jednak szkoły, w których program wychowawczy nie jest tylko martwym dokumentem, ale rzeczywiście służy codziennej pracy wychowawczej, w których są prowadzone różne formy tutoringu, w których stawia się na relację i na rozmowę z wychowankiem, przeznaczając na to specjalny czas. Nie jest to łatwe, ale przynosi efekty – choć nie zawsze w postaci słupków w rankingach. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Jak zatem wychowywać?</b></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Kiedy studiuje się kolejne podręczniki wychowania, po jakimś czasie można zauważyć, że sprowadza się ono tak naprawdę do kilku podstawowych zasad i słów kluczowych: relacja, miłość, wymaganie. I że tak naprawdę sprawa (w teorii) jest bardzo prosta. No właśnie, w teorii. Kiedy mamy zastosować ją w praktyce, w konkretnych sytuacjach wychowawczych, kwestie komplikują się mniej lub bardziej… Ale kiedy jesteśmy świadomi celu, łatwo wrócić na właściwą drogę, gdy zdarzy się z niej zboczyć. Nie zapominajmy, że nasz wychowanek jest Osobą – nieskończenie wartościową i o nieskończonych możliwościach rozwoju, a my mamy pomóc mu w dochodzeniu do pełni człowieczeństwa, ze świadomością, że jest to zadanie na całe życie. Wychowanie jest procesem dwustronnym. Wychowujemy i jesteśmy wychowywani, codziennie stając przed nowymi wyzwaniami i koniecznością dorastania do małego lub młodego człowieka, który codziennie potrafi zaskoczyć. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Najważniejsze, by pamiętać (zwłaszcza w chwilach trudnych), że nie ma bardziej twórczego i dalekosiężnego zajęcia, które bezpośrednio ma wpływ na losy świata, jak wychowanie człowieka. </span></span></p>
<p align="justify"><strong><span style="color: #2d2d2d;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Maria Kowalska</span></span></span></strong><span style="color: #2d2d2d;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> ‒ nauczycielka, współzałożycielka i dyrektor Szkoły Podstawowej „Źródło” w Krakowie, żona, mama czworga dzieci</span></span></span></p>
<p align="justify">
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/wychowanie-pytania-fundamentalne/">Wychowanie – pytania fundamentalne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Janusz Korczak – rzeźbiarz dziecięcej duszy</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/janusz-korczak-rzezbiarz-dzieciecej-duszy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wychowawca]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2020 12:09:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Korczak]]></category>
		<category><![CDATA[prawa dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=683</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego Korczak? Postać ta fascynowała mnie od najmłodszych lat. Fascynacja ta dała owoc w postaci mojej pracy magisterskiej pt: „Wychowanie dzieci na podstawie Pism Wybranych Janusza Korczaka”. Dziś, jako księdzu i katechecie z 15-letnim stażem, wciąż towarzyszy w wychowaniu młodego pokolenia wizja zarysowana przez tego wybitnego pedagoga. Lekarz z zawodu, pisarz z talentu, wychowawca i [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/janusz-korczak-rzezbiarz-dzieciecej-duszy/">Janusz Korczak – rzeźbiarz dziecięcej duszy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Dlaczego Korczak? Postać ta fascynowała mnie od najmłodszych lat. Fascynacja ta dała owoc w postaci m</b></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>ojej</b></span></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b> pracy magisterskiej </b></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>pt:</b></span></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b> „Wychowanie dzieci na podstawie </b></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>Pism Wybranych </b></i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Janusza Korczaka”. Dziś, jako księdzu i katechecie z 15-letnim stażem, wciąż towarzyszy w wychowaniu młodego pokolenia wizja zarysowana przez tego wybitnego pedagoga.</b></span></span></p>
<p align="justify"><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-685" src="http://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Henryk-Goldszmit-Janusz-Korczak-ok.1938-223x300.jpg" alt="" width="223" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Henryk-Goldszmit-Janusz-Korczak-ok.1938-223x300.jpg 223w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Henryk-Goldszmit-Janusz-Korczak-ok.1938-600x806.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Henryk-Goldszmit-Janusz-Korczak-ok.1938-462x620.jpg 462w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Henryk-Goldszmit-Janusz-Korczak-ok.1938.jpg 635w" sizes="(max-width: 223px) 100vw, 223px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Lekarz z zawodu, pisarz z talentu, wychowawca i pedagog z zamiłowania, trybun spraw dziecka, obrońca jego praw i rzecznik rodziny – oto przymioty Janusza Korczaka jako człowieka. Złożona i wielowarstwowa jest więc osobowość Korczaka, który za cel swojego życia obrał sobie dziecko. Nie mając własnych – wychowywał on troskliwie obce, lecz bardzo mu bliskie dzieci.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Janusz Korczak (Henryk Goldszmit) pochodził z rodziny żydowskiej. Urodził się w 1878 lub 1879 roku. Zginął w 1942 roku w hitlerowskim obozie zagłady w Treblince, zamordowany wraz z dziećmi z Domu Sierot, które wychowywał, dla których był ojcem i których nie opuścił, gdy szły na śmierć. W piętnastym roku życia ogarnęła Korczaka pasja czytania. Tak odkrył w sobie talent pisarski. Jego dorobek literacki stanowiły książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych, eseje, artykuły, utwory dramatyczne. Po maturze w 1898 roku Korczak rozpoczął studia medyczne. Motywował swą decyzję następująco: „Pisarz, moim zdaniem, powinien mieć ambicje nie tylko poznawania, lecz i leczenia dusz ludzkich. Powinien być wychowawcą, jak na przykład nasz Prus. Żeby zaś być wychowawcą, trzeba być diagnostą. Medycyna ma tu bardzo dużo do powiedzenia”. Latem 1904 roku wyjechał z grupą chłopców na kolonie letnie do Michałówki, w charakterze wychowawcy. Kolonie stały się dla Korczaka uprzywilejowanym miejscem w wychowaniu młodych ludzi. W czasie pobytu w Londynie w 1911 roku Korczak powziął decyzję wyrzeczenia się własnego domu i dziecka, a rok później został dyrektorem Domu Sierot. Rozpoczął działalność na „ograniczonym własnym warsztacie”, do czego dążył od dłuższego czasu. Stworzył „dom pracy i szkołę życia”. Od 1919 roku Korczak współpracował z Naszym Domem. Praca wychowawcza z dziećmi i młodzieżą skłoniła Korczaka do podjęcia trudu wychowania i szkolenia młodych wychowawców oraz młodych matek. Prowadził wykłady z zakresu psychologii, pedagogiki, pedagogiki opiekuńczej na kursach dla wychowawców, wygłaszał też pogadanki dla rodziców. Od 1937 roku, aż do tragicznej śmierci, nasila się walka Korczaka o byt dzieci z Domu Sierot. W tym czasie był trzykrotnie schwytany i załadowany na „wóz śmierci” przez policję i żandarmerię niemiecką. Za każdym razem, bez własnego w tym udziału, był zwalniany i wypuszczany do domu. Począwszy od maja 1942 roku Korczak systematycznie pisał nocami </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Pamiętnik</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, który jest dokumentem autobiograficznym oraz głosem protestu przeciwko okrucieństwu hitlerowskich okupantów wobec dzieci i dorosłych, zamkniętych w getcie. 4 sierpnia </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Pamiętnik</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> nagle się urywa. Zbliżał się moment zagłady. 6 sierpnia Janusza Korczaka, cały personel i wychowanków Domu Sierot wyprowadzono na rozkaz hitlerowskich okupantów na </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Umschlagplatz. </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Szli ulicami getta: „To nie był marsz do wagonów, to był zorganizowany niemy protest przeciwko bandytyzmowi! Rozpoczął się marsz, jakiego nigdy dotąd nie było. Wszystkie dzieci ustawiono w czwórki, na czele Korczak, z oczami zwróconymi w górę, trzymał dwoje dzieci za rączki, prowadził pochód”. Wywieziono ich do Treblinki, miejsca, z którego nie było powrotu. Wszelki ślad po nich zaginął. Pozostali w pamięci ludzkiej na zawsze.</span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-684" src="http://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Rozyczkakolonia-DomuSierot1938-457x300.jpg" alt="" width="457" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Rozyczkakolonia-DomuSierot1938-457x300.jpg 457w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Rozyczkakolonia-DomuSierot1938-scaled-600x394.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Rozyczkakolonia-DomuSierot1938-944x620.jpg 944w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Rozyczkakolonia-DomuSierot1938-768x504.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Rozyczkakolonia-DomuSierot1938-1536x1009.jpg 1536w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Rozyczkakolonia-DomuSierot1938-2048x1345.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 457px) 100vw, 457px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Podstawowe założenie poglądów Janusza Korczaka sprowadziło się do stwierdzenia, iż dziecko jest pełnym człowiekiem i ma prawo do szacunku oraz bycia tym, kim jest. Korczakowska teza brzmiała, że „dzieci nie będą dopiero, ale są już ludźmi”. Tak pisał on w roku 1899. Myśl tę nieustannie rozwijał. Stanowiła ona centralną ideę jego koncepcji pedagogicznej. To nie przypadek, że precyzując myśl przewodnią swojego programowego utworu </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Prawo dziecka do szacunku </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">podkreślał: „Dziecko jest równo nam wartościowym człowiekiem”. W dziele tym stwierdził, że fundamentalnym prawem każdego młodego człowieka, obok tego, „by było ono tym czym jest”, było – według niego – „prawo dziecka do dnia dzisiejszego”. Dorosły powinien dać dziecku prawo „do wypowiadania swych myśli, czynnego udziału w naszych o nim rozważaniach i wyrokach. Gdy dorośniemy do szacunku i ufności, gdy samo zaufa i powie, co jest jego prawem – mniej będzie zagadek i błędów”. W </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Prawie dziecka do szacunku </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Korczak domagał się też innych praw</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">: szacunku dla niewiedzy dziecka, dla pracy poznania i ciężkiej pracy wzrostu, szacunku dla niepowodzeń, łez i tajemnic; dziecko ma także prawo do wspomnień, intymności, marzeń i swoich słodkich tajemnic. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Samotność, która dorosłym jest potrzebna, by poczynić refleksję nad swoim życiem, by zwrócić się po ciężkim dniu pracy do Boga, jest również domeną dziecka: „Czego w samotnym wysiłku swego czuwania i snu nie posiądzie i nie zdobędzie – to tylko duszy dźwięk, obcy twór, narzucony ciężar. Nie wzrośnie, nie skrzepi”.</span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-686" src="http://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Orkiestra-z-Domu-Sierot-1923-458x300.jpg" alt="" width="458" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Orkiestra-z-Domu-Sierot-1923-458x300.jpg 458w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Orkiestra-z-Domu-Sierot-1923-600x393.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Orkiestra-z-Domu-Sierot-1923-768x503.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Orkiestra-z-Domu-Sierot-1923.jpg 880w" sizes="auto, (max-width: 458px) 100vw, 458px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Korczak domagał się również szacunku dla własności dziecka i jego budżetu. Własność wzbudza u dziecka szacunek, podnosi wartość, daje władzę. Na potwierdzenie tych słów, Korczak przytaczał pewne przykłady z podwórka dziecięcego: „Bez piłki stałby w cieniu nie dostrzeżony, mając piłkę może niezależnie od zasług zająć wybitne miejsce w zabawie; mając szabelkę zostaje oficerem, posiadając lejce jest woźnicą; a szeregowcem, koniem jest ten, który nie posiada”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dziecko jest istotą ruchliwą. Potrzebuje ono więc ruchu, tak jak posiłku. „Ruch – oddech dziecka. Tamować ruch – to dusić – jak usta szmatą zakneblować i gardziel uciskać”. Na innym miejscu tak pisał: „Ruch, powietrze, światło, poczucie wolności, wycieczki to sposób lepszego poznania dziecka”. Sam Korczak zachęcał dorosłych, aby nie wstydzili się zabawy z dziećmi, gdyż nie ma zabaw dziecinnych. „Nie to ważne w co się bawić, a jak i co się przy tym myśli i czuje. Można się rozumnie bawić lalką, a głupio i dziecinnie grać w szachy!”. Rozrywka jest dla dzieci spotkaniem się, cieszeniem się wzajemną obecnością. To w czasie niej dzieci rozmawiają, wymieniają myśli, snują marzenia na obrany temat. „Zabawa jest (&#8230;) dziedziną, gdzie mu – dziecku – zezwalamy na inicjatywę (&#8230;). W zabawie czuje się dziecko do pewnego stopnia niezależnym. Wszystko inne jest przelotną łaską, chwilową koncepcją, do zabawy dziecko ma prawo”.</span></span></p>
<p align="justify"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-687" src="http://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Spolecznosc-Naszego-DomuPruszkow-1925-430x300.jpg" alt="" width="430" height="300" srcset="https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Spolecznosc-Naszego-DomuPruszkow-1925-430x300.jpg 430w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Spolecznosc-Naszego-DomuPruszkow-1925-scaled-600x418.jpg 600w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Spolecznosc-Naszego-DomuPruszkow-1925-889x620.jpg 889w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Spolecznosc-Naszego-DomuPruszkow-1925-768x536.jpg 768w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Spolecznosc-Naszego-DomuPruszkow-1925-1536x1071.jpg 1536w, https://wychowawca.pl/wp-content/uploads/2020/09/s.-45-47_Spolecznosc-Naszego-DomuPruszkow-1925-2048x1428.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 430px) 100vw, 430px" /></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Korczak całe swoje życie poświęcił sprawie dziecka. On nie narzucał wartości, a jedynie sugerował, wzbudzał tęsknotę za nimi, mówiąc do swoich wychowanków: „Nic wam nie dajemy. Nie dajemy Boga, bo Go sami odszukać musicie we własnej duszy, w samotnym wysiłku. Nie dajemy Ojczyzny, bo ją odnaleźć musicie własną pracą serca i myśli. Nie dajemy miłości człowieka, bo nie ma miłości bez przebaczenia, a przebaczać – to mozół, to trud, który każdy sam musi podjąć. Dajemy wam jedno: tęsknotę za lepszym życiem, którego nie ma, ale kiedyś będzie, za życiem prawdy i sprawiedliwości. Może ta tęsknota doprowadzi was do Boga, Ojczyzny i Miłości”.</span></span></p>
<p class="western" align="right"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>ks. Przemysław Zaborski</b></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/janusz-korczak-rzezbiarz-dzieciecej-duszy/">Janusz Korczak – rzeźbiarz dziecięcej duszy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Od zaangażowania do dojrzałości</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/od-zaangazowania-do-dojrzalosci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2020 09:17:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[motywowanie dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=367</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiele lat temu pracowałam w szkole jako nauczycielka w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Dzieci dostawały małe prace domowe do wykonania i ich rodzice nieustannie domagali się ode mnie, abym zaznaczała w ćwiczeniach lub pisała w dzienniczku, co jest na zadanie. Wielokrotnie tłumaczyłam im, że tak jak uczę dzieci liter czy liczenia, tak chcę je nauczyć [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/od-zaangazowania-do-dojrzalosci/">Od zaangażowania do dojrzałości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wiele lat temu pracowałam w szkole jako nauczycielka w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Dzieci dostawały małe prace domowe do wykonania i ich rodzice nieustannie domagali się ode mnie, abym zaznaczała w ćwiczeniach lub pisała w dzienniczku, co jest na zadanie. Wielokrotnie tłumaczyłam im, że tak jak uczę dzieci liter czy liczenia, tak chcę je nauczyć pamiętania o własnym zadaniu. Że dobrze wiem, iż nie każde dziecko będzie od razu umiało to zapamiętać i ja jestem na to przygotowana. Tak jak ćwiczymy czytanie, tak ćwiczymy branie odpowiedzialności za swoje prace domowe. Dzieci nie były w żaden sposób oceniane za brak zadania. Zastanawialiśmy się wspólnie, co komu pomoże przypomnieć sobie o nim w domu. Dzieci miały własne, różne pomysły na zaznaczanie zadanych ćwiczeń. Ja zadawałam mało, przypominałam wielokrotnie w ciągu dnia czego oczekuję „na jutro”, zapoznawałam je z mnemotechnikami. Pamiętam nawet, że zainspirowani Słoniem Trąbalskim, sprawdzaliśmy jak zadziała w kwestii pamięci zawiązywanie supła na własnej wirtualnej trąbie. U kilku osób zadziałało! A jaki </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">dumny</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> był z siebie każdy zapominalski, gdy udało mu się w końcu któregoś dnia zapamiętać zadanie, wykonać je i przynieść do szkoły!</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Aby zaprosić dziecko do zaangażowania, sprawić by coś było „jego sprawą”, by przejęło się jakimkolwiek zadaniem i przejęło odpowiedzialność za nie </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> dorośli muszą je obdarzyć zaufaniem oraz wyrozumiałością i cierpliwością. Skoro jednak rodzice zaganiają dziecko do biurka, a nauczyciel punktuje za każdy brak zadania i tyle jest w tym emocji oraz zaangażowania dorosłych, to dziecko przestaje być tu podmiotem </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> odpuszcza sobie, wszak zostanie „dopilnowane i się od niego wyegzekwuje”. Będzie uczone i wychowywane, więc nie musi „uczyć</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> się” i samo</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">wychowywać. Nie uczy się pilnować siebie, mając tylu pilnujących obok. Pamiętajmy, że tam gdzie jest presja pojawia się opór.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dzieci ze swojej natury są ciekawe świata, pragną wiedzieć co i dlaczego działa, zadają tysiące pytań… Gdy ruszają do szkoły, nierzadko okazuje się, że pytania są niemile widziane, a nieszablonowe prace (czy odpowiedzi) bywają oceniane nieadekwatnie do włożonej weń pracy i pomysłowości autora. Rzecz jasna </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> nie sprzyja to podtrzymaniu (i rozwijaniu) głodu wiedzy u dzieci.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli chcemy wychowywać dzieci do dojrzałości, z którą związana jest wewnątrzsterowność, nie możemy stosować długodystansowo metody </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>kija i marchewki</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Uczyć działania dla nagrody (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>celujący</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">)</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> lub lęku przed błędem, za który grozi kara (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>niedostateczny!</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">).</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Efekt końcowy nie zawsze od razu jest zadowalający, trzeba docenić cały proces uczenia się, także starania, nawet gdy nie są zwieńczone sukcesem. Motor rozwojowy dziecka i jego ciekawość świata zadziałają, gdy pozwolimy mu na stosunkowo dużo swobody i obdarzymy zaufaniem. Wsparcie dziecka w rozpoznawaniu własnych emocji i potrzeb, aby mogło odkrywać swoje talenty, zasoby, preferencje </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> to jest droga do budowania motywacji wewnętrznej, pozwalającej rozwijać indywidualny potencjał. Jeśli oduczymy dzieci zwracania się ku swojemu wnętrzu, poprzez osaczenie ich nadmiarem uważanych przez nas za ważne: treści, oczekiwań, celów </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> nie dziwmy się, że staniemy wobec zagubionych, sfrustrowanych młodych. Młodych, którzy z „zewnątrz” oczekują odpowiedzi na pytania: Kim jestem? Po co jestem? Kim chcę być? Co i po co chcę w życiu robić?</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/od-zaangazowania-do-dojrzalosci/">Od zaangażowania do dojrzałości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miłości, dodaj mi skrzydła!</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/milosci-dodaj-mi-skrzydla/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Wardak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2020 09:05:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa rodzica]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa wychowawcy]]></category>
		<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja nadprzyrodzona]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=351</guid>

					<description><![CDATA[<p>Osoby deklarujące wiarę w Boga mówią nieraz, że to właśnie ona daje im siłę do podejmowania wielu wyzwań – niejednokrotnie heroicznych. Taki rodzaj motywacji, kiedy różne nasze działania podejmujemy (bądź przeciwnie – powstrzymujemy się od nich) ze względu na Pana Boga, określa się mianem motywacji nadprzyrodzonej. Ten rodzaj motywacji, jej głębia i to, w jakim [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/milosci-dodaj-mi-skrzydla/">Miłości, dodaj mi skrzydła!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Osoby deklarujące wiarę w Boga mówią nieraz, że to właśnie ona daje im siłę do podejmowania wielu wyzwań – niejednokrotnie heroicznych. Taki rodzaj motywacji, kiedy różne nasze działania podejmujemy (bądź przeciwnie – powstrzymujemy się od nich) ze względu na Pana Boga, określa się mianem motywacji nadprzyrodzonej.</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ten rodzaj motywacji, jej głębia i to, w jakim stopniu faktycznie wpływa ona na nasze postępowanie, zależy w znacznej mierze od szerszego kontekstu naszej życiowej perspektywy. Od tego, czy generalnie żyjemy „ślizgając się po powierzchni”, czy też wiele momentów i wydarzeń naszej codzienności potrafimy postrzegać głębiej, właśnie w perspektywie nadprzyrodzonej – jako element Bożego planu wobec nas i kolejny krok na drodze ku ostatecznemu i najważniejszemu celowi naszego życia.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Bardzo dobrze, jeśli potrafimy patrzeć na nasze życie w taki właśnie sposób. Nieraz jednak popełniamy przy tym błąd, zakładając, że Bóg oczekuje od nas wielkich czynów, heroicznych ofiar, niesamowitych postanowień – i że tylko takie znaczące, trudne czy bolesne okoliczności naszego życia zasługują na to, żeby Mu je ofiarować.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Tymczasem Bóg, jako kochający Ojciec (rozumiemy to doskonale, jeśli sami mamy dzieci), cieszy się już z samych naszych (szczerych i autentycznych) starań i wysiłków, podejmowanych właśnie z miłości do Niego, nawet jeśli nie odnosimy przy tym spektakularnych sukcesów albo wręcz spotykają nas na jakimś polu same porażki. Jeżeli nie zniechęcamy się i po raz kolejny wstajemy, aby – wznosząc oczy na naszego Ojca i prosząc Go o pomoc – na nowo podjąć zmagania z jakąś wadą własnego charakteru albo kontynuujemy nierówną walkę o uporządkowanie tej sfery naszego życia, gdzie ewidentnie porządku tego brakuje, wówczas możemy uznać, że motywacja, która </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>wprawia nas w ruch, porusza i dźwiga,</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> ma właśnie charakter nadprzyrodzony, czyli odnoszący się do Boga, że staramy się i walczymy właśnie przez wzgląd na Niego. Wówczas nie ma wielkiego znaczenia, co konkretnie ofiarujemy, lecz właśnie miłość, z jaką to czynimy. Każdy rodzic nieraz doświadczył zapewne wzruszenia, przyjmując z małej, nieziemsko ubrudzonej łapki piórko, kamyk czy bukiecik zmiętych kwiatków – skromny dar okraszony spojrzeniem pełnym oddania i miłości. </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Najmniejszy uczynek spełniony z Miłości – jakże wielką ma wartość </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">(św. Josemaria Escriva, „Droga”, 814).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Oczywiście nie należy tego odczytywać jako zachęty do infantylizmu czy życiowej bylejakości, na zasadzie </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Bóg kocha mnie takiego, jakim jestem, więc właściwie po co mam się starać</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">? Nikomu z ludzi, których kochamy i szanujemy, nie podarujemy zatłuszczonej książki czy bukietu kompletnie połamanych kwiatów (chyba że właśnie, z narażeniem życia, udało nam się dotrzeć na imieniny cioci mimo szalejącego wokół cyklonu). O wartości daru składanego ukochanej osobie nie decyduje ani jego cena, ani inne czynniki wymierne, lecz czy to, co ofiarujemy, faktycznie stanowi w tym momencie maksimum naszych możliwości, czy też dajemy z tego, co nam zbywa, albo staramy się wykpić tanim kosztem. Każdy z nas pamięta zapewne przesłanie płynące z przypowieści o ubogiej wdowie…</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie</i></span></span> <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">(1 Kor, 10,31)</span></span><i> </i><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">– te słowa Pisma Świętego przypominają nam, że materią naszego uświęcenia i sposobem oddania chwały Bogu mogą być wszelkie, najbardziej nawet prozaiczne aspekty codziennego życia, wykonane na maksimum naszych ludzkich możliwości (nie mylić z perfekcją i perfekcjonizmem!) i z miłością ofiarowane Bogu. Nie ulegajmy zatem pokusie zwanej przez niektórych „mistyką gdybania”: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Gdybym był starszy…, gdybym była młodsza…, gdybym miała lepszego męża…</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">,</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i> gdybym nie miał tak nieznośnej teściowej… </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wyrozumiałość dla męża, nawet jeśli nie jest on chodzącym ideałem (któż z nas jest?), serdeczny uśmiech dla teściowej (ostatecznie można poćwiczyć wcześniej przed lustrem), cierpliwe odpowiadanie na niekończące się pytania dzieci, dokończenie nużącej pracy z taką samą starannością, z jaką ją rozpoczęliśmy, wyłączenie komputera o zaplanowanej godzinie, trzymanie się ustalonego planu dnia, poczynając od punktualnego wstania z łóżka, co niektórzy, nie bez racji, nazywają „chwilą heroiczną”… Wszystko to są nasze drobne „upominki” dla Pana Boga, a jednocześnie karty, które trzymamy w ręku, aby grać nimi o naszą świętość. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wiadomo, że wyjątkowo cenimy sobie podarunki przygotowane specjalnie z myślą o nas. Podobnie w relacjach z Bogiem – największą wartość ma to, co czynimy z myślą o Nim, licząc się z tym, a nawet pragnąc, aby nikt poza nami i Bogiem nigdy się o tym nie dowiedział i abyśmy naszą najcenniejszą nagrodę odebrali z Jego rąk w niebie. Pięknie mówi na ten temat założyciel Opus Dei, św. Josemaria Escriva, opisując wakacyjne wędrówki z grupą swoich duchowych synów: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Miałem zwyczaj spacerowania nad brzegami Arlanzonu […] czasami podczas przechadzek dochodziliśmy do klasztoru w Las Huelgas, a czasami udawaliśmy się do katedry. Lubiłem wyprowadzać ich na wieżę, żeby na górze z bliska mogli podziwiać gotycki maswerk, prawdziwą koronkę wyrzeźbioną w kamieniu, owoc cierpliwej i żmudnej pracy. Podczas tych rozmów zwracałem im uwagę, że tych wspaniałości wcale nie widać z dołu. To, co tak często powtarzałem, stawało się namacalnie uchwytne. Mówiłem: to jest praca Boża, dzieło Boże. Powstaje ono wtedy, gdy się własną pracę wykonuje tak doskonale, że przypomina owe koronki z kamienia! Przykład był tak dobry, przekonujący, że ci młodzi ludzie zrozumieli: cała ta praca mistrzów była modlitwą, pięknym dialogiem z Panem. Ci, którzy rozwinęli tu cały swój kunszt, wiedzieli doskonale, że nikt, kto patrzy z miejskich ulic, nie dostrzeże w ogóle ich wysiłku: był on przeznaczony wyłącznie dla Boga. […] Czyń tak samo jak owi kamieniarze, a twoja praca stanie się również operatio Dei, dziełem ludzkim noszącym znamię i rysy Boże </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">(św. Josemaria Escriva, „Przyjaciele Boga”, rozdz. 65).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Motywacja nadprzyrodzona dodaje blasku i polotu prozie naszego życia, otwierając przed nami zupełnie nowe horyzonty i szerokie perspektywy. Z jednej strony wypływa ona z bliskiej i osobistej relacji z Bogiem, a z drugiej – więź tę stale pogłębia dzięki temu, że wiele razy w ciągu dnia skłania nas do myślenia o Bogu, o tym, co możemy Mu dać, jaką sprawić radość – podobnie jak wiele razy w ciągu dnia nasze myśli krążą wokół ludzi bliskich naszemu sercu.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ten rodzaj motywacji, w której napędem do działania jest miłość przez duże M, jak żaden inny, dostarcza nam paliwa, dzięki któremu nasze serce płonie spokojnym i ciepłym blaskiem, niczym światło lampy ogrzewające wszystkich wokół i choć w niewielkim stopniu rozjaśniające ich życie.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli jest autentyczna, wówczas, unosząc nas nieco nad ziemię, sprawia jednocześnie, że stąpamy po niej pewnie i trzeźwo – uważni na potrzeby ludzi wokół nas i z troską próbujący im zaradzić, ponieważ: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Jeśliby ktoś mówił: „Miłuję Boga”, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> (1 J 4,20).</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli jednak tak nie jest, wówczas nasza motywacja nadprzyrodzona łatwo może stać się pustym sloganem albo karykaturą samej siebie, jak dzieje się to w anegdocie mówiącej o tym, jak jeden z pacjentów, wychodząc do domu po długim pobycie w szpitalu, dziękował siostrze, która opiekowała się nim wyjątkowo troskliwie. W odpowiedzi usłyszał: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Nie ma za co dziękować! Pan właściwie w ogóle mnie nie obchodzi – ja to robię dla Pana Jezusa</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">!</span></span></p>
<p class="western" align="right"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Wardak</b></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/milosci-dodaj-mi-skrzydla/">Miłości, dodaj mi skrzydła!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O powstańcach i dzisiejszej młodzieży</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/o-powstancach-i-dzisiejszej-mlodziezy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[bp Piotr Turzynski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2020 13:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=317</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z notatnika pasterza 22 stycznia 2020 roku świętowaliśmy koleją rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Celebrowałem Eucharystię w Katedrze Radomskiej. Była wypełniona po brzegi młodymi ludźmi z radomskich liceów. Głównym organizatorem jak co roku jest Liceum im. Marii Konopnickiej. Obok tego Liceum znajduje się miejsce straceń powstańców. W 1916 roku radomianie postawili tu krzyż upamiętniający ofiarę tych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-powstancach-i-dzisiejszej-mlodziezy/">O powstańcach i dzisiejszej młodzieży</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>Z notatnika pasterza</h2>
<p>22 stycznia 2020 roku świętowaliśmy koleją rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Celebrowałem Eucharystię w Katedrze Radomskiej. Była wypełniona po brzegi młodymi ludźmi z radomskich liceów. Głównym organizatorem jak co roku jest Liceum im. Marii Konopnickiej. Obok tego Liceum znajduje się miejsce straceń powstańców. W 1916 roku radomianie postawili tu krzyż upamiętniający ofiarę tych polskich bohaterów. Było to wówczas miejsce poza miastem, za ogrodzeniem kompleksu koszar wojskowych, gdzie w czasie zaborów stacjonował rosyjski Mohylewski Pułk Piechoty. Między innymi zginął tu pułkownik Zygmunt Chmieleński jeden z wybitniejszych dowódców powstańczych. W jego oddziale walczył Adam Chmielowski, późniejszy święty Brat Albert. Pułkownik Zygmunt Chmieleński był oficerem w armii rosyjskiej, z której zbiegł, a w czasie powstania styczniowego był naczelnikiem wojennym województwa krakowskiego. W czasie swojego krótkiego życia zdążył być wykładowcą w szkołach wojskowych we Włoszech. Został rozstrzelany właśnie w Radomiu 23 grudnia 1863 w wieku 28 lat.</p>
<p>Po Eucharystii poszliśmy do kościoła ojców Bernardynów, skąd wyruszyła młodzież do powstańczych oddziałów i gdzie znajduje się sarkofag pułkownika Dionizego Czachowskiego, następnie przeszliśmy pod jego Mauzoleum i pod wspominany Krzyż Straceń. Młodzi w podniosłym klimacie, z pełną akceptacją i powagą uczestniczyli w tych uroczystościach.</p>
<p>Dyskutujemy o młodych. Szukamy dróg dotarcia do nich. Są dla nas wyzwaniem. Czasem nam się wydaje, że ich tracimy, albo że przerywamy ciąg przekazywania wielkich wartości. Pytamy dlaczego niektórzy nie chcą chodzić na lekcje religii. A z drugiej strony widzimy entuzjastów uczestniczących w Światowych Dniach Młodzieży. Czasem są bardzo poranieni przez dramatyczne sytuacje rodzinne. Są też wspaniali młodzi zaangażowani w różne formy wolontariatu. Lubią to. Świat wirtualny ostatecznie nie daje wystarczającej satysfakcji i ochoty do życia. Oni też szukają wspólnoty, zaangażowania, autentycznego świadectwa, przygody.</p>
<p>Patrząc na pełną katedrę młodzieży, myślałem o tym co ich przyciąga. Nie wolno być utopistą. Z pewnością nakaz, przymus szkolny, obowiązek. Albo nazwijmy to lepiej dyscyplina. Do tego oczywiście dołączona jest obecność nauczycieli i ich świadectwo. Są z młodymi. W niektórych liberalnych głowach jest tak wielka fascynacja wolnością, że nie ma miejsca na żadną dyscyplinę, na żaden trud, na żadne zasady. W takim razie nawet prawda jest niepotrzebna, bo wprowadza tyranię. I wtedy niewiele można zbudować. Wtedy po prostu niemożliwa jest szkoła. Dzieciom i młodym trzeba też nakazać dobro. Ma to być dobro autentyczne i piękne, niekoniecznie użyteczne dla dorosłych. Temu dobru trzeba dać też świadectwo.</p>
<p>Wydaje mi się, że zawsze przyciąga wielkość. Przede wszystkim pociąga wielka, ważna treść. Nie chodzi przecież o pijar, fasadę czy pustą formę, ale o wielkie idee, osoby, cele. Młodzi są doskonali w demaskowaniu sztuczności. Ten ich czasem trudny zmysł dostrzegania białego i czarnego, bez żadnej skali szarości jest dla nas uzdrawiający. Wielka treść taka jak Bóg, Ojczyzna, bohaterstwo, prawdziwa miłość, ofiara, potrafi się sama obronić i fascynuje. Warto ją pokazywać.</p>
<p>Młodzi kochają wspólnotę. Chcą być razem i cieszą się, gdy nie są tylko przedmiotem, ale podmiotem działania. Warto nie tylko mówić im o rzeczach wielkich, ale w nie zaangażować. Na naszym marszu była asysta liturgiczna, schola, grupa rekonstrukcyjna i grupa recytatorska prowadząca małą akademię.</p>
<p>Do tej dyscypliny, wielkości idei, świadectwa starszych, podmiotowości i wspólnoty trzeba dodać kreatywność, oryginalność i świeżość. Oto mamy klucz do młodych. Jest to klucz trudny i nie z automatu, ale możliwy.</p>
<p>+ Piotr Turzyński</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/o-powstancach-i-dzisiejszej-mlodziezy/">O powstańcach i dzisiejszej młodzieży</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
