<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Wokół komunikacji - Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/category/wokol-komunikacji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/category/wokol-komunikacji/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Nov 2020 15:25:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Czy my wiemy czego chcemy?</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/czy-my-wiemy-czego-chcemy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2020 15:25:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wokół komunikacji]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1543</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy mówimy o tym wyraźnie naszym dzieciom? Czyli o tym, jak jasne wyrażanie oczekiwań ułatwiła skuteczną komunikację. Stałam nieopodal ławki, na której siedziały dwie mamy kilkuletnich dzieci, bawiących się w piaskownicy, dlatego usłyszałam, gdy zaczęły się żegnać: – To ja już polecę. Zasiedziałam się, a moja mama ma do nas wpaść – będzie już za [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/czy-my-wiemy-czego-chcemy/">Czy my wiemy czego chcemy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Czy mówimy o tym wyraźnie naszym dzieciom? Czyli o tym, jak jasne wyrażanie oczekiwań ułatwiła skuteczną komunikację.</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Stałam nieopodal ławki, na której siedziały dwie mamy kilkuletnich dzieci, bawiących się w piaskownicy, dlatego usłyszałam, gdy zaczęły się żegnać: – To ja już polecę. Zasiedziałam się, a moja mama ma do nas wpaść – będzie już za pół godziny! Muszę z Bartusiem jeszcze zahaczyć o cukiernię, kupić jakieś ciasteczka i chciałabym chociaż łóżka zdążyć pościelić – rano nie zdążyłam – po co mi mamine komentarze na ten temat! Kobieta podbiegła w stronę piaskownicy: – Bartusiu, pójdziemy już dobrze? – odezwała się do synka. – Mamooo, niee! Jeszcze chwilee. Widzisz, że kończę budować nasyp kolejowy dla mojej ciufci. Muszę go wyrównać i sprawdzić, czy się lokomotywa mieści! – Synku nie mamy już czasu, zaraz przyjdzie do nas babcia Kasia… – Niech przyjdzie potem – przerwał jej chłopczyk – wypróbuję nasyp, to pójdziemy! – Umawiałam się z babcią na piętnastą. Nie mamy czasu! Proszę cię, bądź grzeczny! – błagała mama. – Zbieraj szybko zabawki! Jeszcze musimy wstąpić do cukierni! Bartuś upierał się, że musi wypróbować jazdę lokomotywy na nasypie. Skończyło się na tym, że zdenerwowana i zniecierpliwiona mama sama pozbierała i spakowała zabawki, siłą wyciągnęła z piaskownicy wierzgającego synka i odeszła, ciągnąc go za rękę – płaczącego ze złości i żalu.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Sytuacja, w jakiej mama „sama zgotowała sobie ten los”, czyli awanturę z dzieckiem. Zabrakło jasnego </span><span style="font-size: medium;"><u>wyjaśnienia swoich oczekiwań i tego, z czego one wynikają (opis sytuacji) </u></span><span style="font-size: medium;">oraz </span><span style="font-size: medium;"><u>dostrzeżenia dziecięcych</u></span> <span style="font-size: medium;"><u>priorytetów i zadbania o nie</u></span><span style="font-size: medium;">. Mama Bartusia zaczęła od pytania, co pozostawia pole do wyrażenia zgody lub niezgody na propozycję. Wtedy dziecko broni swoich interesów i niechętnie słucha wygłaszanych płaczliwym tonem zaklęć dorosłego. Te brzmią bardziej jak tłumaczenie się przed maluchem, niż tłumaczenie mu sytuacji. Ostatnio bardzo często słyszę tę manierę: intonację pytania tam, gdzie aż prosiłoby się o tryb oznajmujący. Skoro podjęliśmy decyzję i chcemy skłonić dziecko do współpracy, pokazujmy, że wiemy czego i dlaczego chcemy. Idealnie byłoby zorientować się zawczasu i zapowiedzieć dziecku, że trzeba kończyć zabawę, bo za pięć minut zbieramy się z placu zabaw. Ale nawet gdy się zagapimy, można zadziałać skuteczniej. – Bartusiu, musimy już iść. Pomogę ci zebrać zabawki, bo zależy mi na czasie: babcia Kasia będzie u nas za pół godziny. – Mamooo, niee! Jeszcze chwilee. Widzisz, że kończę budować nasyp kolejowy dla mojej ciufci. Muszę go wyrównać i sprawdzić, czy się lokomotywa mieści! – Ojej! To ważna operacja nasypowo-ciufciowa! Potrzeba na nią więcej czasu. Wrócimy tu po wizycie babci lub jutro. Teraz szybko musimy się zebrać, biec do cukierni po ciasteczka i pościelić łóżka, żeby było ładnie! Już to może wystarczyć, poparte jednoczesnym zbieraniem rzeczy – dziecko z łagodnego, lecz stanowczego tonu i krzątaniny wyczuwa, że rzeczywiście nam zależy na czasie. Jeśli się jednak ociąga, marudzi, można dodać coś humorystycznego w stylu: SOS! Alarm! Potrzebuję pomocy i szybkiego odwrotu! Włączamy sygnał dźwiękowy: eeeooo, eeeoooo! Oddalamy się w kierunku cukierni na sygnale…</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Proszę, chciałabym, chcę, pomogłoby mi, zależy mi, oczekuję – to sformułowania, które wraz z tonem głosu, jakim je wypowiadamy, są dobrym początkiem zdania pozwalającego na jasne i konkretne oraz pokazujące „Stopień nacisku” sformułowanie naszych oczekiwań.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;">– <span style="font-size: medium;"><i>psycholog, trener warsztatów psychoedukacyjnych, współautor projektu latarnia.edu.pl</i></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/czy-my-wiemy-czego-chcemy/">Czy my wiemy czego chcemy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gawędy rodzinne</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/gawedy-rodzinne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2020 15:08:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wokół komunikacji]]></category>
		<category><![CDATA[historia rodziny]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1447</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Pięć przytulasów dziennie, co najmniej godzina wspólnie spędzonego czasu, porcja szacunku, szczypta wyrozumiałości, uśmiech do smaku bez ograniczeń”… Kojarzycie tego typu przepisy na udane relacje, pojawiające się na FB? Sympatyczne, zabawne i warte refleksji. Bo może należałoby się pokusić o stworzenie własnego przepisu na rodzinne szczęście? Jakie ingrediencje zawierałaby nasza receptura i w jakich proporcjach? [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/gawedy-rodzinne/">Gawędy rodzinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><em>„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Pięć przytulasów dziennie, co najmniej godzina wspólnie spędzonego czasu, porcja szacunku, szczypta wyrozumiałości, uśmiech do smaku bez ograniczeń”…</b></span></span></span></em></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Kojarzycie tego typu przepisy na udane relacje, pojawiające się na FB? Sympatyczne, zabawne i warte refleksji. Bo może należałoby się pokusić o stworzenie własnego przepisu na rodzinne szczęście? Jakie ingrediencje zawierałaby nasza receptura i w jakich proporcjach? Na czym miałoby polegać jej przyrządzanie na co dzień? Sięgnijmy po naukowe inspiracje:</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Co jest spoiwem sprawiającym, że rodzina trzyma się razem? Co czyni rodzinę silną i szczęśliwą? – takie pytania zadali sobie doktorzy Marshall Duke i Robin Fivush z Emory University. Było to w latach 90., gdy badacze zaczęli przyglądać się rytuałom rodzin amerykańskich. Wobec wielu doniesień o osłabianiu się „instytucji’ rodziny, rozluźnianiu się więzów rodzinnych, postanowili odkryć czynniki mogące rodzinę wzmocnić. W tamtym czasie żona doktora Duke&#8217;a, psycholog pracująca z dziećmi z trudnościami w uczeniu się, zauważyła, że te, które wiedzą więcej o swoich rodzinach, lepiej znoszą wyzwania, z jakimi się muszą mierzyć. Zaintrygowani tym spostrzeżeniem, mąż wraz ze swoim wspólnikiem stworzyli narzędzie „Czy wiesz…?”. Składa się ono z 20 pytań, które zadali około pięćdziesięciorgu dzieciom. Nagrywali również rozmowy przy rodzinnym stole. Wyniki zebrane tą metodą porównali z wynikami testów psychologicznych, którymi te same dzieci były przebadane. Kwestionariusz okazał się najlepszym pojedynczym prognostykiem dziecięcego szczęścia i zdrowia emocjonalnego. Zauważono wysoką korelację pomiędzy znajomością historii rodzinnych a poczuciem kontroli nad własnym życiem, samooceną, wiarą w dobre funkcjonowanie swojej rodziny, a także większą odpornością na stres. Pytania zostały pomyślane tak, aby stanowić punkt wyjścia, pretekst do snucia rodzinnych opowieści. Mniej chodzi tu o precyzyjną znajomość szczegółów, a bardziej o dzielenie się członków rodziny historiami ze swojego życia z towarzyszącymi temu emocjami i zaangażowaniem.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Psychologowie odkryli, że jednoczące opowieści rodzin przybierają jedną z trzech form:</span></span></p>
<ul>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pierwsza – the ascending family narrative (dosłownie rosnąca, zgrabniej – budująca, dodająca wiatru w żagle) pokazuje historię rodzinnego sukcesu, pięcia się w górę w różnych dziedzinach życia z pokolenia na pokolenie.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Druga – the descending family narrative (malejąca, w tym kontekście – dołująca, podcinająca skrzydła) ilustruje historie rodzinnych porażek.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Trzecia – the oscillating family narrative (oscylująca/sinusoidalna, zmienna), uważana za najbardziej konstruktywną i jednocześnie dotyczącą większości, mówi o wzlotach i upadkach rodziny, o sukcesach i porażkach jej członków. Rodziny, która cieszyła się czyimś dokonaniem i wspierała się/stawała za sobą murem wobec jakiejś niedoli.</span></span></p>
</li>
</ul>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Oto pytania kwestionariusza:</span></span></p>
<ol>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, jak poznali się twoi rodzice?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie dorastała twoja mama?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie dorastał twój ojciec?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie dorastali twoi dziadkowie?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie się twoi dziadkowie poznali?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie twoi rodzice się pobrali?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, co się działo gdy się rodziłeś?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, jakie jest źródło twojego imienia?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, o jakichś wydarzeniach/co się działo, gdy rodzili się twoi bracia i siostry?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, do kogo z rodziny jesteś najbardziej podobny/a z wyglądu?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, do kogo z rodziny jesteś najbardziej podobny z zachowania/sposobu działania?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz o jakichś chorobach/kontuzjach, jakich twoi rodzice doświadczyli w młodości?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, jakie nauki twoi rodzice wyciągnęli z dobrych lub złych doświadczeń?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz o jakichś zdarzeniach z okresu szkolnego twojej mamy i twojego taty?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz coś o jakichś narodowych korzeniach twojej rodziny (niemieckich, angielskich rosyjskich etc.)?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz coś o pracach/zawodach, jakie twoi rodzice wykonywali, gdy byli młodzi?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz coś o jakichś nagrodach, jakie twoi rodzice otrzymali, gdy byli młodzi?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy znasz nazwy szkół, do jakich chodziła twoja mama?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy znasz nazwy szkół do jakich chodził twój tato?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, o jakimś krewnym/krewnej, który/a miał/a ponury wyraz twarzy, bo nie uśmiechał/a się wystarczająco często?</span></span></p>
</li>
</ol>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Jak widać, nie chodzi tu o głęboko sięgającą genealogię rodziny, daty czy koneksje, których trzeba by szukać w archiwalnych księgach. Dlatego można się zdziwić, w czym tkwi moc takiego przekazu? Otóż chodzi o dziecięce poczucie przynależności do „większej” Rodziny. Poczucie, że są czymś więcej niż one same jako jednostka, są częścią większej, zakorzenionej w przeszłości wspólnoty rodzinnej. Taka </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>międzygeneracyjna świadomość </b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">dodaje pewności siebie. Przodkowie, nie oceniani jako chluba lub zakała rodu, ale tacy ze swoimi wadami i zaletami – „z krwi i kości”, pozwalają się czuć OK ze świadomością własnych słabości i zasobów.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W innych wspólnotach (niż rodzina) zostały odkryte podobne mechanizmy. Wiele grup używa tego, co socjologowie nazywają „tworzeniem sensu”, budując opowieści wyjaśniające czym jest ta grupa. Jim Collins, ekspert zarządzania, autor „Good to Great” mówi, że rodziny mogą tak jak firmy tworzyć swoją misję w oparciu o swoją tożsamość, wyznawane wartości.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Badania pokazują, że większość szczęśliwych rodzin efektywnie się komunikuje. Przy czym rozmawianie nie oznacza tu jedynie „przegadywania” ważnych problemów i bieżących spraw. Oznacza ono opowiadanie pozytywnej historii o danej rodzinie. Pozytywnej, bo nawet trudne wydarzenia stanowią tylko kolejny rozdział rodzinnych losów, z których wyciąga się jakąś naukę i doświadczenie na przyszłość.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zachęcam Was do poznawania historii rodzinnej stworzonej przez przodków, jej kultywowania oraz tworzenie bieżącej. Ferie, święta, rodzinne spotkania przy różnych okazjach, a nawet powszednie wyprawy do marketu czy parku mogą stać się przestrzenią do tworzenia rodzinnych rytuałów, zwyczajów, tradycji. A te, im bardziej są właściwe dla danej rodziny, oryginalne, ich własne, tym wyrazistszą tworzą rodzinną tożsamość.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy o tym myślę, przypominam sobie różne przykłady zwyczajów różnych rodzin: mierzenie jubilata w każde urodziny i odnotowywanie pomiaru na ścianie; świętowanie zakończenia roku szkolnego wyjściem na lody; czerwone róże na każdą rocznicę ślubu od męża dla żony; czczenie rocznicy ślubu poprzez coroczne wykonanie zdjęcia małżonków (wraz z pojawianiem się dzieci, zdjęcie rodziców z dziećmi); obdarowywanie drobiazgami z wyjazdu przez powracających tych, którzy nie brali udziału w wycieczce (kolekcjonerzy dostają zbierane rzeczy, np. magnes na lodówkę, pocztówkę, dzwoneczek); robienie albumów – kronik, zawierających oprócz zdjęć, rysunki, bilety, foldery; rurka z kremem w ulubionej cukierni w każdy piątek w drodze powrotnej z przedszkola itd.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>(tekst powstał z wykorzystaniem artykułu „The Stories That Bind Us”, powstałego w oparciu o książkę B. Feiler „The Secrets of Happy Families”)</i></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>psycholog, trener warsztatów psychoedukacyjnych, współautor projektu latarnia.edu.pl</i></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/gawedy-rodzinne/">Gawędy rodzinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TAB, TIABA, TIABA, TAB!</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/tab-tiaba-tiaba-tab/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2020 16:24:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wokół komunikacji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=863</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Nie jesteś samotnym bytem, ale jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną cząstką wszechświata. Nie zapominaj o tym. Jesteś nieodzownym elementem ludzkości” (Epiktet). Jesteśmy ludźmi, mamy wiele wspólnych cech i właściwości, które sprawiają, że klasyfikuje się nas jako gatunek Homo sapiens. Ale jednocześnie każdy z nas ma odmienne DNA czy niepowtarzalne linie papilarne. To na poziomie fizycznym. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/tab-tiaba-tiaba-tab/">TAB, TIABA, TIABA, TAB!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Nie jesteś samotnym bytem, ale jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną cząstką wszechświata. Nie zapominaj o tym. Jesteś nieodzownym elementem ludzkości” (Epiktet).</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jesteśmy ludźmi, mamy wiele wspólnych cech i właściwości, które sprawiają, że klasyfikuje się nas jako gatunek Homo sapiens. Ale jednocześnie każdy z nas ma odmienne DNA czy niepowtarzalne linie papilarne. To na poziomie fizycznym. Psychicznie i duchowo również każdy z nas ma swoją specyfikę. Jesteśmy indywidualnościami. W małżeństwie spotykają się dwie rozwijające się indywidualności i tworzą niepowtarzalną relację, która jest żywa i cały czas się zmienia. W rodzinie, gdy pojawiają się dzieci, indywidualności przybywa. Każda rodzina jest inna niż pozostałe, istniejące gdziekolwiek na świecie. Pomyślcie: kilka „jedynych w swoim rodzaju” osób, w różnym wieku, rosnących, dojrzewających, budujących pomiędzy sobą relacje </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> żywe, zmienne, dynamiczne! Aż kipi w każdym takim rodzinnym kociołku! Tak samo żywy i dynamiczny jest język, jakim się porozumiewamy. I który jest jedną z cech składających się na naszą „jedyność”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Już na poziomie narodu o wspólnej historii, kulturze i właśnie języku, rozumiemy znaczenie powiedzeń, które przenikają do codziennej komunikacji z literatury. Okrzyk zwracających się do ojca braci Kiemliczów: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Ociec prać?!!! </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">s</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">tarszym kojarzy się z Sienkiewiczowską „Trylogią”, a młodszym z reklamą proszku do prania, do której został przewrotnie użyty ;). Do powszedniego języka wchodzi też wiele zwrotów z filmów; przypomina mi się: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję! </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ireny Kwiatkowskiej z kultowego „Czterdziestolatka”. Zdarzało mi się słyszeć ten zwrot np. z ust młodych mam, podczas przypadkowego spotkania na osiedlowej alejce, zdających sobie relację (w biegu, z niemowlakiem w chuście) z tego, co mają do zrobienia: Muszę jeszcze ugotować obiad, odebrać Grzesia z przedszkola, zawieźć garnitur męża do czyszczenia i wysłać szefowi e-maila z podsumowaniem ostatniego projektu, za który byłam odpowiedzialna w firmie! No, cóż: jestem kobieta pracująca… </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> dodawały ze śmiechem. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Każdy z nas ma swój sposób mówienia. Czasem jakieś maniery językowe albo tendencję do powtarzania czy wtrącania jakiegoś słowa. W rodzinach także tworzymy domowy sposób porozumiewania się. Składają się na niego neologizmy tworzone przez dzieci, rodzinne anegdoty związane ze wspólnymi przeżyciami. Warto zapisywać je na pamiątkę i zachowywać, tak jak kolekcjonujemy zdjęcia. U nas najnowsze są „odzywki” kilkunastomiesięcznego Szymka. Gdy chce, żeby mu coś dać, grzecznie zwraca się do nas: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Tab, tiaba, tiaba, tab! </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Po tym, jak czytaliśmy mu książeczkę, w której pies wył do księżyca Auuuuuu!, Szymek księżyc nazywa: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Auła.</i></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>psycholog, trener warsztatów psychoedukacyjnych, współautor projektu latarnia.edu.pl</i></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/tab-tiaba-tiaba-tab/">TAB, TIABA, TIABA, TAB!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
