<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Stanislaw Kowal dr, Autor w serwisie Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/author/stanislaw-kowal-dr/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/author/stanislaw-kowal-dr/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Jul 2022 12:59:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Stawanie się tutorem</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/3241-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanislaw Kowal dr]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2021 09:00:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[nauczyciel]]></category>
		<category><![CDATA[tutoring]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=3241</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tutoring „to metoda indywidualnej opieki nad podopiecznym, oparta na relacji mistrz–uczeń, która dzięki integralnemu spojrzeniu na rozwój człowieka stara się o pełny rozwój jego potencjału”1. W tym miejscu może pojawić się ważne pytanie: jeśli mamy już nauczycieli i pedagogów, to po co nam jeszcze tutorzy? Tutoring, jako metoda stosowana w edukacji spersonalizowanej, koncentruje się na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/3241-2/">Stawanie się tutorem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Tutoring „to metoda indywidualnej opieki nad podopiecznym, oparta na relacji mistrz–uczeń, która dzięki integralnemu spojrzeniu na rozwój człowieka stara się o pełny rozwój jego potencjału”<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc"><sup>1</sup></a>. W tym miejscu może pojawić się ważne pytanie: jeśli mamy już nauczycieli i pedagogów, to po co nam jeszcze tutorzy? </b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Tutoring, jako metoda stosowana w edukacji spersonalizowanej, koncentruje się na rozwoju osobowym, czyli bierze pod uwagę wszystkie składowe tego rozwoju, wszystkie wymiary osoby: umysł, ducha, wolę, uczucia i ciało. Historycznie rzecz ujmując, można powiedzieć, że kiedyś rola nauczyciela była rozumiana podobnie. Był on osobą, która powinna zadbać o całość, a nie tylko o wybrany fragment rozwoju ucznia. Z czasem następowała specjalizacja i nauczyciel coraz bardziej koncentrował się na swoim przedmiocie. W systemie edukacji, który opiera się na nieustannym ocenianiu i testowaniu, w którym najważniejsze są wyznaczone do realizacji standardy wiedzy i umiejętności, nauczyciel zmuszony jest do redukowania czasu poświęconego na indywidualny kontakt z uczniem. Tutoring realizuje w praktyce ideę wychowania jako spotkania osób, a nauczyciel-tutor to ten, który jest specjalistą od rozwoju uczniów, a nie tylko specjalistą w swojej dziedzinie. Tutor realizuje także w praktyce zasadę, że uczymy kogoś, a nie czegoś. Relacja z tutorem pozwala na osiągnięcie celu, który tak często pozostaje tylko na poziomie deklaracji: osoba i jej rozwój zajmują należne im centralne miejsce w procesie edukacji, a podmiotowość podopiecznego w całym procesie jest na pierwszym planie. Wolność, samodzielność i samosterowność ucznia są nie tylko celem działań, ale także nieusuwalną zasadą na każdym etapie procesu. Tutor nie narzuca podopiecznemu swojej koncepcji, ale dba o to, aby uczeń samodzielnie przygotował projekt rozwoju osobistego. Tutoring w takim rozumieniu staje się zatem metodą, która może uczynić edukację bardziej osobową, spersonalizowaną, a może po prostu ludzką.</span></p>
<p class="western" align="justify"></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Należy jeszcze dodać, że odmiana tutoringu nazywana tutoringiem rodzinnym, stosowana w nielicznych szkołach w naszym kraju, pozwala na zaangażowanie na rzecz rozwoju ucznia także jego rodziców, którzy uczestniczą w tworzeniu spersonalizowanego planu edukacyjnego. W ten sposób realizowana jest idea współpracy placówki edukacyjnej z rodzicami oraz doceniana rola rodziców jako pierwszych wychowawców dziecka. Podczas spotkań tutora z rodzicami ma miejsce autentyczna współpraca, która w żadnym wypadku nie jest odmianą tak zwanej <i>pedagogizacji rodziców.</i></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">W ważnym tekście o kształceniu nauczycieli znajdujemy myśl, która może być uznana za centralną w rozważaniach o przygotowaniu do wykonywania tego zawodu, a także w podejściu do kształceniu tutorów. Robert Kwaśnica zauważa, że kompetencje, których wymaga praca nauczyciela, ze swej natury zawsze są niegotowe, wciąż niewystarczające i bezustannie pozostające w ruchu, w rozwoju, stale wymagające zmiany. Jakie jest uzasadnienie tej tezy? Przede wszystkim nauczyciel działa w sytuacjach niepowtarzalnych, choć często może pojawić się błędne i niebezpieczne przekonanie o możliwości realizacji ustalonych schematów działania. Kolejne uzasadnienie, to komunikacyjny charakter pracy nauczyciela. Celem działania komunikacyjnego jest coś zupełnie innego, niż cel formułowany w przypadku działania technicznego. W komunikacji budowanie dialogu, w którym obydwie strony relacji gotowe są do „dzielenia się swoim światem z innymi”, staje się ważniejsze niż mierzalna efektywność. Konkludując swoje rozważania, pedagog pisze: „przygotowanie nauczyciela obejmuje całą jego osobę i jest ze swej natury (jako proces stawania się osobą) zawsze niedokończone”<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc"><sup>2</sup></a>. Sytuację tutora dokładnie tak, jak sytuację nauczyciela, można zatem opisać dynamicznie jako <i>stawanie się tutorem – </i>proces który nigdy nie jest zakończony. To podstawowe założenie o ciągłej gotowości do rozwoju może być traktowane jako imperatyw pracy zarówno nauczyciela, jak i tutora. Założenie oparte jest na zaufaniu do poczucia odpowiedzialności, wrażliwości i rozumienia swoich funkcji przez osoby pełniące opisywane role. Nikt „z zewnątrz” nie jest w stanie ukształtować takiej postawy (można zaryzykować stwierdzenie, że jeśli nauczyciel, tutor, nie podejmie pracy samowychowawczej i samorozwojowej, to kształcenie nigdy nie przyniesie oczekiwanych skutków). </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Rozważania o kształceniu nauczycieli nie koncentrują się zwykle wokół działań, które kandydat do zawodu musi wykonać na poziomie swoich cech osobowości, swojego świata wartości, swoich relacji z innymi osobami. Uważa się, że wystarczające są umiejętności i kompetencje, które mają charakter techniczny i związane są z przekazywaniem wiedzy, metodami i formami pracy dydaktycznej, metodami rozwiązywania problemów wychowawczych w oparciu o sprawdzone schematy i zasady. Nazbyt często zapomina się, że takie podejście nie przygotowuje do spotkania osób, do budowania ludzkich relacji, a skutkiem może być depersonalizacja edukacji i ukształtowanie jej na wzór i podobieństwo działań technicznych, a może nawet produkcyjnych. </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Nauczyciel w ten sposób staje się „edukacyjnym technologiem”, niestety bez gwarancji efektywności nawet na poziomie mierzenia osiągnięć dydaktycznych, bo przecież, co niektórzy zauważają dość późno, mamy do czynienia z uczniami, którzy są niepowtarzalni, oryginalni i wyjątkowi, więc schematy technologiczne nie mogą być wystarczające. Uśrednione standardy, oczekiwania, kreowane przez wielu, często niemające nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, że uczeń powinien mieć bardzo dobre oceny ze wszystkich przedmiotów (bo przecież oceny są najważniejsze!<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc"><sup>3</sup></a>) skutkują tym, że rozwijający się młody człowiek nie jest w stanie (nie ma czasu) prawdziwie, autentycznie skoncentrować się na swoich zainteresowaniach, talentach i pasjach. Traci także umiejętność refleksyjnego określania swoich mocnych i słabych stron, często grzęźnie w całkowicie błędnym przekonaniu o tym, że do niczego się nie nadaje. Nawet jeśli sytuacja nie wygląda dramatycznie, to trzeba jednoznacznie stwierdzić, że współczesna szkoła stała się miejscem, w którym dialog, relacja mistrz–uczeń, kreowanie umiejętności związanych z podejmowaniem różnorodnych decyzji, kształtowanie postaw i refleksje na temat wartości, to tematy i formy pracy, z różnych powodów, zmarginalizowane. </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">Wracając do myślenia o <i>stawaniu się tutorem</i>, trzeba stwierdzić, że zdecydowana większość tutorów to po prostu nauczyciele. Jeśli przeanalizujemy proces przygotowania do wykonywania zawodu nauczyciela, to z zaskoczeniem możemy zauważyć, że akademickie podejście do tego kształcenia zawiera bardzo niewiele elementów związanych z pracą samorozwojową na poziomie osobistym i społeczno-emocjonalnym, ale także z praktycznymi działaniami, mającymi kreować sytuacje dialogiczne. Studenci, z którymi podejmuje się działania tutorskie w procesie przygotowania nauczycielskiego (w ramach innowacyjnych projektów dydaktycznych), szczerze komunikują, że nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z taką relacją. Nikt nie rozmawiał z nimi w ten sposób, nikt nie poruszał takich tematów. Niestety, wspominając swoje lata szkolne także nie przypominają sobie takich sytuacji. </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Trzeba zatem przyjąć założenie, że stawanie się tutorem, dla nauczyciela wykształconego w naszych uczelniach i w naszym systemie edukacji, będzie wiązało się z koniecznością oderwania się od schematów i stereotypów związanych myśleniem o edukacji, refleksji nad posiadanymi kompetencjami i z podjęciem intensywnych działań w celu ich rozwijania i ciągłego uzupełniania. Przygotowanie się do roli tutora dla jednych osób będzie procesem krótszym i prostszym, a dla innych długotrwałym i wymagającym kompleksowych zmian w myśleniu o różnych aspektach tego wyzwania. Jest to często związane z indywidualnymi predyspozycjami osoby. Trzeba wyraźnie podkreślić, że warunkiem podstawowym, od którego zależy całość procesu przygotowania, jest chęć stania się tutorem.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Jakie kompetencje stanowią o przygotowaniu tutora do pracy z podopiecznym? Przede wszystkim te, które pomagają w budowaniu sytuacji spotkania i dialogu. Jeśli w przypadku nauczyciela na pierwszym miejscu moglibyśmy postawić umiejętność mówienia, to z całą pewnością umiejętność aktywnego słuchania jest tą, która musi być wymieniona przed innymi w przypadku tutora. Następnie te umiejętności, które sprzyjają budowaniu relacji i tworzeniu atmosfery bezpieczeństwa i zaufania. Zaufanie jest owocem autentyczności osoby, czyli budowane jest na tym, jakim człowiekiem jest tutor. Zamiast o autentyczności możemy mówić o integralności osobistej, czyli umiejętności zachowywania się w każdej sytuacji w sposób właściwy i uczciwy. Jeśli tutoring można porównać do wspólnej wędrówki dwóch osób<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote4sym" name="sdfootnote4anc"><sup>4</sup></a>, to trzeba podkreślić, że samo wędrowanie i wybór drogi są ważne, ale także ważne jest, żeby umieć określać dokąd wędrujemy, czyli cel tej wędrówki. Niezbędne umiejętności w tym zakresie dotyczą rozumienia procesów rozwojowych, które są udziałem podopiecznego, wsparcia w odkrywaniu i urzeczywistnianiu potencjału osoby. Tutor powinien wspomagać podopiecznego w wyborze celu, a potem w jego konsekwentnej realizacji.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Jak widzimy, stawanie się tutorem to proces wieloaspektowy. Ważne jest wszystko to, co dotyczy konkretnej osoby, cechy osobiste, ludzkie, konkretnego tutora. Należy jednak pamiętać, że w procesie kształcenia nie można zapominać o tak zwanym warsztacie tutora. Często w tym kontekście mówi się o czterech elementach: „wielkości duszy”, uważności, eksperckości oraz umiejętnościach interpersonalnych. Pierwszy element wywodzi się z filozofii Arystotelesa. Osoba, która posiada tę cechę, to osoba dzielna, która potrafi podjąć właściwą decyzję i ją wykonać. Jest to trafna ocena samego siebie: świadomość swoich mocnych i słabych stron, a także gotowość do działania. Umiejętność patrzenia ponad to, co małostkowe i dostrzeganie tego, co istotne. Uważność to umiejętność dostrzegania małych rzeczy, ale także pokazywanie podopiecznemu, że jest zauważony i ważny. Tutoring to działanie celowe, związane z rozwojem podopiecznego. Tutor powinien być w jakiejś dziedzinie ekspertem, czyli mieć wiedzę, doświadczenie, umiejętności przewyższające te, które ma podopieczny. tak aby mógł mu coś zaoferować. Ostatni element, to umiejętności związane z komunikacją werbalną i niewerbalną, z planowaniem, delegowaniem, przywództwem i radzeniem sobie z konfliktem<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote5sym" name="sdfootnote5anc"><sup>5</sup></a>. Wszystkie wymienione elementy spaja troska o dobro podopiecznego. </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Właściwe zaprojektowanie kształcenia tutorów powinno opierać się o konkretne doświadczenia, refleksję, czyli nazwanie tego doświadczenia połączone z analizą własnych odczuć i reakcji, następnie poparcie doświadczenia i refleksji wiedzą teoretyczną, która pozwala połączyć subiektywne doświadczenie i refleksję z obiektywną i zweryfikowana teorią, a na koniec nastąpić powinno przełożenie tego, co zostało uzyskane w poprzednich krokach, na możliwą do zastosowania praktykę (jak mogę wykorzystać w praktyce to, do czego doszedłem?). Jest to jedna z wielu możliwości pracy z przyszłymi tutorami, oparta o metodykę cyklu Kolba<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote6sym" name="sdfootnote6anc"><sup>6</sup></a>. Sposobów może być wiele, ale trzeba pamiętać o prostej zasadzie: prowadzić przyszłych tutorów trzeba tak, jak byśmy chcieli, aby oni prowadzili swoich podopiecznych. Takie dziedziczenie pozytywnych doświadczeń, modelowanie i podążanie za godnymi naśladowania wzorami osobowymi to metody, które sprzyjają personalizacji edukacji na wszystkich etapach.</span></p>
<p class="western" align="justify"></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">W przekonaniu bardzo wielu pedagogów kształcenie nauczycieli w uczelniach wyższych powinno zostać wzbogacone o moduł kształcenia tutorskiego. W ten sposób każdy przyszły nauczyciel miałby za sobą próbę zmierzenia się z wyzwaniem, które dotyczy budowania indywidualnej, osobowej relacji z drugim człowiekiem, znajdującym się w procesie rozwoju oraz uruchomione refleksje związane z trudnościami i skomplikowaniem tego procesu, rozumianego wieloaspektowo i całościowo. Należy pamiętać, że kształcenie może prowadzić do oczekiwanych efektów tylko wtedy, gdy studenci będą skłonni uruchomić procesy samorozwojowe, jeśli zechcą angażować się w taką aktywność. Jednak tego rodzaju doświadczenie, nawet tylko na poziomie formalnym (kontakt z tutorem akademickim, kursy i warsztaty praktyczne), mogłoby przyczynić się do zmiany w myśleniu nauczycieli o relacjach z uczniem, a może nawet do pokonania pewnych błędnych stereotypów, dotyczących podstawowych problemów edukacyjnych. Jeśli dziś tak często mówi się o potrzebie spersonalizowania edukacji, to dlaczego brakuje zrozumienia dla personalizacji na poziomie kształcenia nauczycieli? Wszystkie ważne zmiany w edukacji, jeśli nie mają pozostać na zawsze w świecie idei, muszą być zainicjowane przez zmiany w myśleniu nauczycieli. Patrzenie na szkołę, a przede wszystkim na ucznia, z perspektywy, którą oferuje tutoring, mogłoby przyczynić się do zminimalizowania procesów depersonalizacyjnych, a może nawet do spersonalizowania edukacji.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Stanisław Kowal</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;">– <i>dyrektor Centrum Kształcenia Nauczycieli Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie </i></span></p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a> P. Czekierda, B. Fingas, M. Szala (red.), <i>Tutoring. Teoria, praktyka, studia przypadków</i>. Warszawa 2015, s. 20. </span></p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2</a> R. Kwaśnica, <i>Wprowadzenie do myślenia o nauczycielu.</i> (w:) Z. Kwieciński, B. Śliwerski, <i>Pedagogika</i>. Warszawa 2003, s. 297.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p class="sdfootnote-western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote3anc" name="sdfootnote3sym">3</a> Przy okazji należy zwrócić uwagę na szkody, które w świadomości uczniów może poczynić i niestety czyni, niewłaściwie rozumiany, nieumiejętnie stosowany, a może całkowicie błędny system szkolnego oceniania oraz często niezrozumiałe, uporczywe przywiązanie nauczycieli, rodziców, decydentów edukacyjnych, ale także niestety uczniów (jako ofiar), do tego systemu. System skutkuje tym, że nauka, edukacja nie jest już wartością samą w sobie, uczniowie uczą się dla ocen, a autentyczna, bezinteresowna radość i satysfakcja, które powinny towarzyszyć rozwojowi, bardzo rzadko goszczą w naszych szkołach.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p class="sdfootnote-western" align="justify"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote4anc" name="sdfootnote4sym">4</a> Bardzo ciekawe inspiracje do myślenia o roli tutora, który może przyczynić się do zaistnienia „optyki bycia” w miejsce „optyki funkcjonowania”, znajdujemy w artykule T. Gadacza, <i>Wychowanie jako spotkanie osó</i>b. (w:) F. Adamski (red.) <i>Wychowanie osobowe</i>. Kraków 2011.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote5anc" name="sdfootnote5sym">5</a> Por. P. Czekierda, B. Fingas, M. Szala (red.), T<i>utoring. Teoria, praktyka, studia przypadków</i>. Warszawa 2015, s. 72–75.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote6">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-size: 12pt; font-family: 'times new roman', times, serif;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote6anc" name="sdfootnote6sym">6</a> Tamże, s. 79.</span></p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/3241-2/">Stawanie się tutorem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rodzina wielodzietna pod społeczną lupą</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/rodzina-wielodzietna-pod-spoleczna-lupa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanislaw Kowal dr]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2020 19:10:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina wielodzietna]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=2122</guid>

					<description><![CDATA[<p>Stosunek społeczeństwa do rodzin 3+ jest bardzo często negatywny albo obojętny, a ton medialnych doniesień na temat wprowadzania programu 500+ zdaje się pogłębiać niechęć do tej grupy1. Czy istnieje szansa na zmianę tej sytuacji? To zależy przede wszystkim od nas samych. Rodziny wielodzietne w Polsce Mianem wielodzietnej określana jest w Polsce rodzina, która ma na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/rodzina-wielodzietna-pod-spoleczna-lupa/">Rodzina wielodzietna pod społeczną lupą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Stosunek społeczeństwa do rodzin 3+ jest bardzo często negatywny albo obojętny, a ton medialnych doniesień na temat wprowadzania programu 500+ zdaje się pogłębiać niechęć do tej grupy</b><sup><b><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc">1</a></b></sup><b>. Czy istnieje szansa na zmianę tej sytuacji? </b><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL"><b>To zależy przede wszystkim od nas samych.</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Rodziny wielodzietne w Polsce</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Mianem wielodzietnej określana jest w Polsce rodzina, która ma na utrzymaniu minimum troje dzieci<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc">2</a></sup>. Raport <i>Wielodzietni w Polsce 2016</i><sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc">3</a></sup>, pierwszy taki dokument poświęcony polskim rodzinom z trojgiem lub więcej dzieci, wskazuje, że 74 proc. rodzin wielodzietnych w Polsce ma troje dzieci, 14 proc. – czworo dzieci, 7 proc. – pięcioro dzieci, a 6 proc. – więcej niż pięcioro. Rodziny wielodzietne w Polsce mieszkają głównie na wsiach i miejscowościach do 20 tys. mieszkańców (łącznie aż 68 proc. rodzin). W miastach, w których mieszka 200–500 tys. mieszkańców, takie rodziny stanowią tylko 5 proc., a w miastach powyżej 500 tys. – 8 proc. </span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Z kolei twórcy raportu IPSOS pytali członków rodzin wielodzietnych o stosunek społeczeństwa do nich. Respondenci określili go w 34 proc. jako (zdecydowanie lub raczej) negatywny i równoważnie w 35 proc. jako (zdecydowanie lub raczej) pozytywny. Oceniając natomiast reakcje własnego otoczenia na pojawianie się kolejnych dzieci, podkreślali, że informacja o oczekiwaniu na trzecie dziecko stanowiła moment przełomowy, kiedy zaczynano formułować obawy; najczęściej negatywnie reagowali rodzice i teściowie (54 proc.), dalsza rodzina (48 proc.) oraz sąsiedzi (42 proc.)<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote4sym" name="sdfootnote4anc">4</a></sup>. Niestety, również stosunek społeczeństwa do rodzin 3+ jest częściej negatywny lub obojętny (65 proc.) niż pozytywny (35 proc.)<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote5sym" name="sdfootnote5anc">5</a></sup>.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Zaczepki z ulicy</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Komentarze, które słyszą rodziny wielodzietne, są często przykre i złośliwe. Niech wybrane wypowiedzi członków forum <i>Wielodzietni</i>, w wątku <i>Zaczepki z ulicy</i>, ukażą typ narracji społecznej. Przytoczymy tylko kilka wybranych komentarzy, które były formułowane pod adresem rodzin lub wielodzietnych matek.</span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"> „Mader” opisuje sytuację, w której starsza pani opowiadała historię tragedii w pewnej rodzinie: «</span><span style="color: #000000;">To była bardzo dobra, dobrze funkcjonująca rodzina, TYLKO MIELI PIĘCIORO DZIECI»</span><span style="color: #000000;">. Najlepsze jest to, że ta pani (naprawdę przekochana osoba) sama pochodzi z wielodzietnej rodziny. Jak te stereotypy, powiedzonka, wchodzą w krew”</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote6sym" name="sdfootnote6anc">6</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;">Z kolei „Ojejuju” przytacza sytuację w busie: „Mężczyzna najpierw zgadywał, ile mam lat, potem zgadywał, ile mam dzieci. Doszedł do czwórki i oniemiał, potem powiedział: «no chyba nie powie pani, że ośmioro» – a ja na to – «bingo». Przetrawiał chwilę, potem wypalił: «a prezerwatyw to tam nie było?». Ja na to, że owszem, mamy blisko do apteki, ale to nam było niepotrzebne. Po tym dictum nie miałam już ochoty na rozmowę z nim, ale on gadał dalej. O sobie. Doszedł w końcu do tego, że żonaty nie jest, a dwie córki ma z różnymi kobietami, z tak zwanej wpadki. Mówię zatem: «Powinien pan podszkolić się z antykoncepcji, ja mam ośmioro i żadne nie jest z wpadki, a pan już dwie wpadki zaliczył»”</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote7sym" name="sdfootnote7anc">7</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;">„Małgorzata32” pisze: „Ostatnio wciąż słyszę: – Szóstka dzieci? A nie wygląda Pani! Zdarza mi się to co najmniej raz dziennie. I wciąż niezmiennie odpowiadam pytaniem: – A to jak niby należy wyglądać na szóstką dzieci? Wprawiając tym samym pytającego w zakłopotanie”</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote8sym" name="sdfootnote8anc">8</a></span></sup><span style="color: #000000;">. Inna forumowiczka podaje następujący przykład: „A mnie wczoraj znajoma spytała, czy jestem wiatropylna i dlaczego nie dbam o siebie, bo przecież po tylu porodach, to mi na pewno wszystko wypadnie”</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote9sym" name="sdfootnote9anc">9</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;">Cytowana wyżej „Ojejuju” opisuje również wizytę u psychologa: „Z tej serii pytań, to ja miałam tak u pani psycholog: pierwsze pytanie – «ma pani ośmioro dzieci? To musi pani mieć strasznie ciężkie życie!». Odpowiedziałam – «ależ nie, nie narzekam». Kolejne pytanie – «jak często mąż nadużywa alkoholu?». No i to by było na tyle”</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote10sym" name="sdfootnote10anc">10</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">Powyższe wypowiedzi</span></span><span style="color: #000000;"> obrazują, jak bardzo stereotypowo postrzegane są w społeczeństwie rodziny z trojgiem i więcej dzieci. Skojarzenia z patologią, nieodpowiedzialnością, ignorancją, są mocno utrwalone i nic nie wskazuje na to, że ten rodzaj postrzegania może się w najbliższym czasie zmienić.</span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Szkoła wolna od stereotypów? </b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;">Marzeniem rodziców, uczniów i samych nauczycieli jest szkoła przyjazna, wolna od wzajemnych uprzedzeń. Niestety, tam, gdzie są ludzie, są też i błędy. Nasze i „tych drugich”. Warto zastanowić się i odpowiedzieć szczerze, czy czasem i </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">my w naszych opiniach o uczniach nie dajemy się ponieść stereotypowi. Może jest właśnie tak: Jeśli </span></span><span style="color: #000000;">Janek ma starszego brata i problemy z pisaniem, a Zosia ma trzy lata młodszą siostrę i problemy ze skupieniem się oraz relacjami w klasie, to w pierwszej kolejno</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">ś</span></span><span style="color: #000000;">ci zastanawiamy się, </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">co się z dzieje z uczniem i jak mu można pomóc. </span></span><span style="color: #000000;">Ale jeśli Janek na starszego brata, </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">a do tego</span></span><span style="color: #000000;"> jeszcze trójkę młodszego rodzeństwa, to czy czasem pierwszą (i – oby nie jedyną) reakcją jest „no tak, on jest nie</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">do</span></span><span style="color: #000000;">pilnowany”. Tymczasem badania pokazują, że rodziny wielodzietne są różne, jak i różne są rodziny z mniejszą liczbą dzieci.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Problemy i „problemy”</b></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"> Realnym problemem rodzin wielodzietnych jest ubóstwo – wg raportu </span><span style="color: #000000;"><i>Wielodzietni w Polsce 2016</i></span><span style="color: #000000;">, dochody połowy rodzin wielodzietnych nie pozwalały na zaspokojenie bieżących potrzeb, a 58 proc. rodzin osiąga dochód nie przekraczający 3 tys. netto</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote11sym" name="sdfootnote11anc">11</a></span></sup><span style="color: #000000;">.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;">Jednak </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">zwykłe, szkolne problemy, które dotykają </span></span><span style="color: #000000;">rodziny wielodzietne, to te same, z którymi </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">borykają</span></span><span style="color: #000000;"> się inni: Od konieczności udziału jednocześnie w </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">kilku</span></span><span style="color: #000000;"> zebraniach naraz (w dobie e-nauczania i e-zebrań na pewno jest to łatwiejsze), po trudności w stałym śledzeniu postępów dzieci oraz kontroli odrabiania zadań domowych. W dużych rodzinach pewne rzeczy widać szybciej, i to jest ta różnica. Np. w dobie e-nauki, problem</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">y</span></span><span style="color: #000000;"> takie, jak </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">zbyt mała liczba potrzebnych</span></span><span style="color: #000000;"> komputerów, dostęp do spokojnego miejsca pracy, nawał prac domowych </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">są</span></span><span style="color: #000000;"> najszybciej zauważalne. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">Jeśli jednak popatrzylibyśmy na wiele aspektów szkolnej rzeczywistości od innej strony moglibyśmy zauważyć, że:</span></p>
<ul>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;">ubranie niepasujące do siebie </span><span style="color: #000000;">i nieuczesane włosy młodszego </span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">ucznia</span></span><span style="color: #000000;"> są przejawem pozwolenia na samodzielność, a nie zaniedbania ze strony rodziców</span></span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;">nieodrobione zadanie domowe ucz</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">ą</span></span><span style="color: #000000;"> starsze dzieci konsekwencji ich wyborów, nie są przejawem zaniedbania, a świadomym działaniem rodziców</span></span></p>
</li>
<li>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;">podejrzewane przez nauczyciela bagatelizowanie niektórych problemów szkolnych przez rodziców nie jest ignorowaniem, ale stawianiem ich na właściwym miejscu.</span></p>
</li>
</ul>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"> Szkoła ma służyć uczniom i ich rodzinom (nie myląc tego zadania ze spełnianiem roszczeń rodziców). To na rodzicach spoczywa pierwsza i niezbywalna odpowiedzialność za swoje dzieci</span><sup><span style="color: #000000;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote12sym" name="sdfootnote12anc">12</a></span></sup><span style="color: #000000;"> (z wszystkimi konsekwencjami tejże). W wirze życia szkolnego łatwo jest zapomnieć, że prawdziwe życie rodziny toczy się w zdecydowanie szerszym kontekście, a życie rodziny wielodzietnej zawsze toczy się szybciej i „gęściej”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><span style="color: #000000;"> Bardzo trudno jest „wejść w czyjeś buty”, gdyż doświadczenie mniejszej rodzin</span><span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">y</span></span> <span style="color: #000000;"><span lang="pl-PL">często nie przystaje do rzeczywistości dużych rodzin (pięcio- i więcej dzietnych). Rodzice wielodzietni wiedzą, jak to jest mieć mniej dzieci. Rodzice z jednym czy dwojgiem naprawdę nie mogą sobie wyobrazić, jak to jest mieć ich sześcioro. Nawet jeśli oboje są profesorami uczelni pedagogicznej.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><b>Maria Kowal, Stanisław Kowal</b></span></p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a> <i>Raport o rodzinach wielodzietnych w Polsce</i>, https://ekai.pl/raport-o-rodzinach-wielodzietnych-w-polsce/.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2</a> I. Bukalska, W<i>spółczesne rodziny wielodzietne – samoorganizacja dla realizacji potrzeb</i>, „Uniwersyteckie Czasopismo Socjologiczne” (2017) nr 18 (1), s. 51.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote3anc" name="sdfootnote3sym">3</a> Raport<i> Wielodzietni w Polsce 2016</i>, www.glosdlazycia.pl/wp-content/uploads/2016/06/Raport-print.pdf.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote4anc" name="sdfootnote4sym">4</a> I. Bukalska, <i>Współczesne</i>…, dz. cyt., s. 52.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote5anc" name="sdfootnote5sym">5</a> Raport<i> Wielodzietni</i>…, dz. cyt.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote6">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote6anc" name="sdfootnote6sym">6</a> Forum <i>Wielodzietni</i>, Dyskusja <i>Zaczepki z ulicy:)</i>, www.wielodzietni.org/discussion/12593/zaczepki-z-ulicy/p79 (9.01.2020). Zachowano oryginalną pisownię.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote7">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote7anc" name="sdfootnote7sym">7</a> Forum <i>Wielodzietni</i>, Dyskusja <i>Zaczepki z ulicy:)</i>, www.wielodzietni.org/discussion/12593/zaczepki-z-ulicy/p79 (9.01.2020).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote8">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote8anc" name="sdfootnote8sym">8</a> Forum <i>Wielodzietni</i>, Dyskusja <i>Zaczepki z ulicy:)</i>, www.wielodzietni.org/discussion/12593/zaczepki-z-ulicy/p16 (9.01.2020).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote9">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote9anc" name="sdfootnote9sym">9</a> Forum <i>Wielodzietni</i>, Dyskusja <i>Zaczepki z ulicy:)</i>,<i> </i>www.wielodzietni.org/discussion/12593/zaczepki-z-ulicy/p78 (9.01.2020).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote10">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote10anc" name="sdfootnote10sym">10</a> Forum <i>Wielodzietni</i>, Dyskusja <i>Zaczepki z ulicy:)</i>,<i> </i>www.wielodzietni.org/discussion/12593/zaczepki-z-ulicy/p71, (9.01.2020).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote11">
<p class="sdfootnote-western"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote11anc" name="sdfootnote11sym">11</a> Raport<i> Wielodzietni w Polsce 2016</i>, www.glosdlazycia.pl/wp-content/uploads/2016/06/Raport-print.pdf.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote12">
<p class="sdfootnote-western" align="justify"><span style="font-family: 'times new roman', times, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote12anc" name="sdfootnote12sym">12</a> <span style="color: #202020;">Sobór Watykański II, Dekl. o wychowaniu chrześcijańskim </span><span style="color: #202020;"><i>Gravissimum educationis</i></span><span style="color: #202020;">, 3.</span> , [za:] Familiaris consortio, https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/adhortacje/familiaris.html.</span></p>
</div>
<p class="western" align="justify">
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/rodzina-wielodzietna-pod-spoleczna-lupa/">Rodzina wielodzietna pod społeczną lupą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tutoring rodzinny jako przykład współpracy nauczycieli z rodzicami</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/tutoring-rodzinny-jako-przyklad-wspolpracy-nauczycieli-z-rodzicami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanislaw Kowal dr]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2020 16:56:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Personalizacja edukacji]]></category>
		<category><![CDATA[opiekunostwo]]></category>
		<category><![CDATA[tutoring]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1485</guid>

					<description><![CDATA[<p>Edukacja spersonalizowana zakłada, że najważniejszym zadaniem placówki jest pomoc rodzicom w wychowaniu dzieci, bowiem rodzice (oboje w równej mierze) są najważniejszymi wychowawcami swoich dzieci. Jedynie ścisła współpraca może prowadzić do sukcesu wychowawczego. Tutoring rodzinny umożliwia taką współpracę. Jak wynika z badań, rodzice oczekują od szkoły i nauczycieli przede wszystkim dostarczania dzieciom fundamentalnej wiedzy, która ma [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/tutoring-rodzinny-jako-przyklad-wspolpracy-nauczycieli-z-rodzicami/">Tutoring rodzinny jako przykład współpracy nauczycieli z rodzicami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Edukacja spersonalizowana zakłada, że najważniejszym zadaniem placówki jest pomoc rodzicom w wychowaniu dzieci, bowiem rodzice (oboje w równej mierze) są najważniejszymi wychowawcami swoich dzieci. Jedynie ścisła współpraca może prowadzić do sukcesu wychowawczego. Tutoring rodzinny umożliwia taką współpracę.</b></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jak wynika z badań, rodzice oczekują od szkoły i nauczycieli przede wszystkim dostarczania dzieciom fundamentalnej wiedzy, która ma być bazą na dalszych etapach edukacji (Ferenz 2000: 189). Dla rodziców najważniejsza jest kształcąca funkcja szkoły. Jest ona najlepiej rozumiana, a jej efekty można zmierzyć. M. Łobocki zauważa, że „poważnym niedomaganiem we współpracy nauczycieli i rodziców jest przesadna dbałość o rozwój intelektualny uczniów, czyli wyraźnie niedocenienie ich rozwoju społecznego i moralnego. Inaczej mówiąc, we współpracy takiej dostrzega się głównie sprawy związane z nauką uczniów, a w mniejszym stopniu sprawy wychowawcze. Te ostatnie są przedmiotem zainteresowania szkoły i domu w zasadzie dopiero wtedy, gdy przybierają groźne dla otoczenia skutki, w tym również dla osiągnięć szkolnych w nauce” (Łobocki 2004: 95-96). Z jednej strony rodzice oczekują od nauczycieli przekazywania wiedzy, jednak z drugiej strony część rodziców chciałaby, aby szkoła przejęła funkcje wychowawcze. „Część z nich wyraźnie ogląda się na szkołę, aby choć w części przejęła funkcje opiekuńcze i wychowawcze” (Ferenz 2000: 191), a także „(&#8230;) w większości najchętniej odpowiedzialność za wychowanie i naukę swojego dziecka przenieśliby na szkołę, na nauczyciela, a sami woleliby znaleźć się w sytuacji pomagających” (tamże: 194).</span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli zatem marzymy o współpracy, która będzie aktywnie podejmowana ze względu na odpowiedzialność zogniskowaną na pełnym rozwoju dziecka, musimy pomyśleć o budowaniu nowych edukacyjnych relacji. Takie relacje muszą być budowane w oparciu o rozeznanie i uzgodnienie wspólnego celu. Muszą być także wyrazem aktywnego podjęcia odpowiedzialności za wychowanie i współpracę. Od 2004 roku istnieją w Polsce szkoły i przedszkola, które traktują współpracę rodziców i nauczycieli priorytetowo. Placówki te odwołując się do idei edukacji spersonalizowanej stosują w praktyce metodę tutoringu rodzinnego. Na początek warto przybliżyć genezę tutoringu. Po raz pierwszy metoda ta zastosowana została w Anglii. Dzisiaj jest to podstawowa forma kształcenia na dwóch najstarszych uczelniach angielskich, Oxfordzie i Cambridge. Jednak sama metoda została wypracowana poza uniwersytetem. Prekursorzy tutoringu to studenci i absolwenci Oxfordu, którzy byli wynajmowani przez rodziny arystokratyczne do edukowania ich synów. Z czasem synowie z arystokratycznych rodzin również zaczęli być wysyłani na uniwersytety, jednak często nie radzili sobie z systemem obowiązującym na uniwersytecie. Aby pomóc studentom pochodzenia szlacheckiego, wprowadzono tutoring, który polegał na indywidualnym kontakcie studenta z profesorem. W wyniku reformy zdecydowano, że tutoring będzie powszechną metodą kształcenia na uniwersytecie, obowiązującą i dostępną dla wszystkich. Angielskie „tutor” znaczy tyle, co nauczyciel prywatny, korepetytor, opiekun naukowy. Tutoring jest jedną z metod edukacji, która opiera się na bezpośrednim spotkaniu tutora z uczniem bądź studentem. Tutor to osoba posiadająca wiedzę, doświadczenie i odpowiednią formację oraz potrafiąca pracować w relacji jeden na jeden. Tutoring jest najczęściej długofalowym (obejmującym co najmniej semestr) procesem współpracy, nakierowanym na integralny (obejmujący wiedzę, umiejętności i postawy) rozwój podopiecznego (ang. tutee). Istotą tutoringu są indywidualne spotkania (tutoriale), na których w atmosferze dialogu, szacunku i wzajemnej uwagi tutor pracuje z podopiecznymi, pozwalając im dogłębnie poznać określony obszar wiedzy, rozwinąć umiejętność samodzielnego jej zdobywania oraz rozwinąć sztukę maksymalnego korzystania z własnych talentów (Czekierda i in. 2009: 5). W literaturze obejmującej tutoring szkolny rozróżnia się tutoring rozwojowy, tutoring naukowy i tutoring artystyczny. Celem tutoringu rozwojowego jest pomoc uczniowi w odkrywaniu i rozwijaniu jego zdolności, wypracowaniu własnego stylu uczenia się i budowaniu osobistej ścieżki rozwoju prowadzącej do: samodzielności, odpowiedzialności, w tym za proces własnej edukacji, zdolności do podejmowania decyzji, systematyczności, samodyscypliny i umiejętności planowania zajęć, umiejętności wyboru drogi życiowej. W realizacji tutoringu naukowego zakłada się, że należy pomóc uczniowi zdobywać i utrwalać wiedzę oraz umiejętności. Natomiast tutoring artystyczny jest formą pracy dydaktycznej, której celem jest rozwój uczniów w zakresie zdobywania wiedzy i umiejętności w różnych dziedzinach i dyscyplinach sztuki. </span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jaki jest zatem związek tutoringu z procesem współpracy nauczycieli i rodziców? Otóż w przedszkolach i szkołach odwołujących się do idei edukacji spersonalizowanej funkcjonuje tutor, który jest opiekunem nie tylko ucznia, ale także w pewnym sensie rodziców, jest to opiekun przypisany do danej rodziny. Oznacza to, że oprócz wsparcia udzielanego konkretnemu uczniowi, udziela także wsparcia jego rodzicom. Osoba taka to „nauczyciel, który w ramach swojej pracy zawodowej, na zlecenie dyrekcji szkoły, przyjmuje odpowiedzialność za doradzanie rodzinie, której pomaga w wychowaniu dziecka. W związku z tym głównym obowiązkiem opiekuna jest pomoc rodzicom i samemu uczniowi w przygotowaniu osobistego planu edukacyjnego, zachowując jedność kryteriów i działań wychowawczych rodziny i szkoły”. Należy pamiętać, że tutoring jest realizowany także w relacjach z uczniami. Tutorzy spotykają się z uczniami regularnie, ale także wtedy, gdy wystąpi szczególna sytuacja wymagająca wyjątkowego kontaktu. Wynikiem spotkania powinny być konkretne postanowienia i ustalenia. Tutoring ma być dla uczniów pomocą, wskazówką jak radzić sobie w życiu codziennym, zarówno w szkole jak i w domu, jak pokonywać trudności, jak zmieniać swoje słabe strony i jak wzmacniać te mocne. Tutor ma zachęcać do pracy nad sobą, rozwijania talentów i poszerzania wiedzy. Opiekun ma pomagać wychowankowi we wzrastaniu jako osobie ludzkiej, dającej z siebie wszystko, na co pozwalają możliwości, i otwierającej się na innych.</span></span><b> </b></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Opiekun rodziny zobowiązany jest do gromadzenia informacji od wszystkich nauczycieli, którzy pracują z dzieckiem. Informacje dotyczą wszystkich aspektów rozwoju wychowanka. Rodzice współuczestniczą w przygotowaniu planu wychowawczego dla swojego dziecka, a następnie zobowiązani są do jego realizacji. Plan wychowawczy jest bowiem realizowany nie tylko w szkole czy przedszkolu, ale także w środowisku rodzinnym. Przyjmuje się tutaj założenie, że jedynie ścisła współpraca, może prowadzić do sukcesu wychowawczego. Podjęcie odpowiedzialności jest możliwe, jeśli towarzyszy mu poczucie partycypacji w tym niezwykłym zadaniu, jakim jest formowanie człowieka. Omawiany model edukacyjny zakłada, że najważniejszym zadaniem placówki jest pomoc rodzicom w wychowaniu ich dzieci. Nauczyciele zaś uczestniczą w procesie wychowawczym w sposób uzupełniający, w takim stopniu, w jakim rodzice powierzą to zadanie placówce edukacyjnej, nie zrzekając się jednak w ten sposób swojej odpowiedzialności. Ważne, żeby rodzina i szkoła stanowiły dwa zrównoważone i spójne pod względem wyznawanych wartości środowiska. Spójność pomiędzy szkołą i domem da solidne podstawy dobrego wychowania. Aby współpraca nauczyciela z rodzicami była możliwa, opiekun powinien akceptować i traktować z zaufaniem rodziców i ucznia. Nauczyciel także powinien się postarać o zaufanie rodziców. Osiągnie to, jeżeli okaże gotowość do służenia rodzinie pomocą: jeżeli zrozumie rodziców i ucznia i będzie umiał postawić się na ich miejscu, jeżeli będzie lojalny i będzie zachowywał tajemnicę zawodową, jeżeli będzie postępował zgodnie ze swoimi przekonaniami i dawał przykład osobistej spójności, jeżeli będzie emanował pewnością i pogodą, jeżeli będzie umiał budzić zapał. Jeżeli niektórzy rodzice lub uczniowie nie życzą sobie ujawniać swoich prywatnych spraw, opiekun musi uszanować tę sytuację, nie zmieniając jej na siłę. Ważne jest także pozytywne nastawienie opiekuna, spokój, zaangażowanie, nie poddawanie się, gdy przychodzi zniechęcenie. Tutor powinien unikać narzucania, przymusu i nadopiekuńczości23. Spotkania rodziców z tutorem odbywają się trzy razy w ciągu roku. Bardzo ważną zasadą, obowiązującą podczas spotkań, jest dbanie o to, aby w każdym spotkaniu brało udział oboje rodziców. Zasada ta jest potwierdzeniem faktu, że rodzice w równym stopniu ponoszą odpowiedzialność za wychowanie swoich dzieci, stąd konieczność zaangażowania zarówno matki jak i ojca. Każde z rodziców wnosi w wychowanie dziecka swoje obserwacje, przemyślenia, pomysły. Tutor powinien zachęcać do indywidualnej i planowej pracy z dzieckiem, udzielać dziecku wraz z rodzicami pomocy wychowawczej, aby potrafiło radzić sobie w różnych sytuacjach oraz podpowiadać rodzicom, w jaki sposób rozwiązywać pojawiające się problemy, sugerować rozwiązania, podsuwać pomysły. Praca opiekuna z rodzicami lub uczniem musi być uzasadnionym działaniem pedagogicznym. Oczywiście oprócz kompetencji zdobytych w trakcie przygotowania do pełnienia roli opiekuna, ważne są także cechy opiekuna jako człowieka. Tutor powinien dbać o nieustanne doskonalenie siebie, swojego stosunku do innych ludzi, a szczególnie do rodzin, z którymi współpracuje. </span></span></p>
<p align="right"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Sylwia Skupień, Stanisław Kowal </i></span></span></p>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Rozszerzone wersje artykułów z tematu numeru w:</span></span><i> </i><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Przygotowanie do wykonywania zawodu nauczyciela. W stronę edukacji spersonalizowanej</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, praca zbiorowa pod red. Stanisława Kowala i Małgorzaty Mądry-Kupiec, Wydawnictwo internetowe e-bookowo, 2015.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Literatura:</span></span></p>
<p class="sdfootnote" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czekierda P., Traczyński J., Zalewski Z., Zembrzuska A. (red.), </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Tutoring w szkole, Między teorią a praktyką</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, Wrocław 2009.</span></span></p>
<p class="sdfootnote" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ferenz K., </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Oczekiwania rodziców wobec szkoły w małych społecznościach lokalnych</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, [w:] I. Nowosad, M. Szymański (red.), </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Nauczyciele i rodzice. W poszukiwaniu nowych znaczeń i interpretacji współpracy</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, Zielona Góra 2004.</span></span></p>
<p class="sdfootnote" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Miłkowska-Olejniczak, K. Uździcki (red.), </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Pedagogika wobec przemian i reform oświatowych</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, Zielona Góra 2000.</span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/tutoring-rodzinny-jako-przyklad-wspolpracy-nauczycieli-z-rodzicami/">Tutoring rodzinny jako przykład współpracy nauczycieli z rodzicami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
