<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Anna Kucharska - Zygmunt, Autor w serwisie Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/author/anna-kucharska-zygmunt/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/author/anna-kucharska-zygmunt/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Dec 2020 19:38:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Zupełnie nowy level</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/zupelnie-nowy-level/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2020 19:31:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[babcie]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenie]]></category>
		<category><![CDATA[dziadkowie]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina wielodzierna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=2141</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mam czworo dzieci: dwie córki i dwóch synów. Mamą jestem od 28 lat. Od ponad dwóch – babcią. Mój najmłodszy syn ma 12 lat. Pomiędzy nim a moim wnuczkiem jest mniejsza różnica wieku niż ta, która dzieli go od najstarszej siostry. Kiedy patrzę na zabawy młodego wujka z siostrzeńcem, przypominają mi się harce moich dzieci [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/zupelnie-nowy-level/">Zupełnie nowy level</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Mam czworo dzieci: dwie córki i dwóch synów. Mamą jestem od 28 lat. Od ponad dwóch – babcią. Mój najmłodszy syn ma 12 lat. Pomiędzy nim a moim wnuczkiem jest mniejsza różnica wieku niż ta, która dzieli go od najstarszej siostry. Kiedy patrzę na zabawy młodego wujka z siostrzeńcem, przypominają mi się harce moich dzieci sprzed kilku lat. Moja rola mamy i babci jest „na zakładkę” – wiele mam wielodzietnych tak ma lub będzie miało. Nie jest mi trudno oddzielać te role i nie mam zapędów do matkowania wnukowi i wnuczce. Zbyt wielką frajdą jest mieć ich tylko do kochania i do zabawy, bez obciążenia odpowiedzialnością za wszelkie decyzje i oddziaływania „wychowawcze”. Ja uczę się matkowania młodym dorosłym i przyjmowania nowych synów i córek w osobach ich wybranków. To jest dopiero wyzwanie! Zupełnie nowy level.<div class="ihc-locker-wrap"><div style='' class='ihc_locker_6'><div class='lk_top_side'></div><div class='lock_content'><h2>Ta treść jest zablokowana</h2>
<p><span style="background-color: #ffffff;"><span style="color: #000000;"><span style="font-size: 16px;"><span style="font-family: sans-serif,sans-serif;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="/prenumerata">Wykup prenumeratę</a></span> z dostępem do wersji elektronicznej</span></span></span></span>.</p>
<div class='lock_buttons'><div class="ihc-login-form-wrap ihc-login-template-6"><form action="" method="post" id="ihc_login_form"><input type="hidden" name="ihcaction" value="login" /><input type="hidden" name="ihc_login_nonce" value="a611c547e3" /><input type="hidden" name="locker" value="1" /><div class="impu-form-line-fr"><span class="impu-form-label-fr impu-form-label-username">Nazwa użytkownika:</span><input type="text" value="" name="log" id="iump_login_username" /></div><div class="impu-form-line-fr"><span class="impu-form-label-fr impu-form-label-pass">Hasło:</span><input type="password" value="" id="iump_login_password" name="pwd" /></div><div  class="impu-form-links"><div class="impu-form-links-reg"><a href="https://wychowawca.pl/register/">Rejestracja</a></div><div class="impu-form-links-pass"><a href="https://wychowawca.pl/lost-password/">Zapomniałeś hasła?</a></div></div><div class="impu-temp6-row"><div class="impu-temp6-row-left"></div><div class="impu-form-line-fr impu-form-submit"><input type="submit" value="Zaloguj" name="Submit" /></div><div class="iump-clear"></div></div></form></div><script>
		jQuery(document).ready(
			function(){
				jQuery('#iump_login_username').on('blur', function(){
					ihcCheckLoginField('log', 'Please complete all required fields!');
				});
				jQuery('#iump_login_password').on('blur', function(){
					ihcCheckLoginField('pwd', 'Please complete all required fields!');
				});
				jQuery('#ihc_login_form').on('submit', function(e){
					e.preventDefault();
					var u = jQuery('#ihc_login_form [name=log]').val();
					var p = jQuery('#ihc_login_form [name=pwd]').val();
					if (u!='' && p!=''){
						jQuery('#ihc_login_form').unbind('submit').submit();
					} else {
						ihcCheckLoginField('log', 'Please complete all required fields!');
						ihcCheckLoginField('pwd', 'Please complete all required fields!');
						return FALSE;
					}
				});
			}
		);
	</script></div></div></div></div></span></span></p>
<p class="western" align="left"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>psycholog, trener warsztatów psychoedukacyjnych, współautor projektu latarnia.eu</i></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/zupelnie-nowy-level/">Zupełnie nowy level</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy my wiemy czego chcemy?</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/czy-my-wiemy-czego-chcemy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2020 15:25:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wokół komunikacji]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1543</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy mówimy o tym wyraźnie naszym dzieciom? Czyli o tym, jak jasne wyrażanie oczekiwań ułatwiła skuteczną komunikację. Stałam nieopodal ławki, na której siedziały dwie mamy kilkuletnich dzieci, bawiących się w piaskownicy, dlatego usłyszałam, gdy zaczęły się żegnać: – To ja już polecę. Zasiedziałam się, a moja mama ma do nas wpaść – będzie już za [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/czy-my-wiemy-czego-chcemy/">Czy my wiemy czego chcemy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Czy mówimy o tym wyraźnie naszym dzieciom? Czyli o tym, jak jasne wyrażanie oczekiwań ułatwiła skuteczną komunikację.</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Stałam nieopodal ławki, na której siedziały dwie mamy kilkuletnich dzieci, bawiących się w piaskownicy, dlatego usłyszałam, gdy zaczęły się żegnać: – To ja już polecę. Zasiedziałam się, a moja mama ma do nas wpaść – będzie już za pół godziny! Muszę z Bartusiem jeszcze zahaczyć o cukiernię, kupić jakieś ciasteczka i chciałabym chociaż łóżka zdążyć pościelić – rano nie zdążyłam – po co mi mamine komentarze na ten temat! Kobieta podbiegła w stronę piaskownicy: – Bartusiu, pójdziemy już dobrze? – odezwała się do synka. – Mamooo, niee! Jeszcze chwilee. Widzisz, że kończę budować nasyp kolejowy dla mojej ciufci. Muszę go wyrównać i sprawdzić, czy się lokomotywa mieści! – Synku nie mamy już czasu, zaraz przyjdzie do nas babcia Kasia… – Niech przyjdzie potem – przerwał jej chłopczyk – wypróbuję nasyp, to pójdziemy! – Umawiałam się z babcią na piętnastą. Nie mamy czasu! Proszę cię, bądź grzeczny! – błagała mama. – Zbieraj szybko zabawki! Jeszcze musimy wstąpić do cukierni! Bartuś upierał się, że musi wypróbować jazdę lokomotywy na nasypie. Skończyło się na tym, że zdenerwowana i zniecierpliwiona mama sama pozbierała i spakowała zabawki, siłą wyciągnęła z piaskownicy wierzgającego synka i odeszła, ciągnąc go za rękę – płaczącego ze złości i żalu.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Sytuacja, w jakiej mama „sama zgotowała sobie ten los”, czyli awanturę z dzieckiem. Zabrakło jasnego </span><span style="font-size: medium;"><u>wyjaśnienia swoich oczekiwań i tego, z czego one wynikają (opis sytuacji) </u></span><span style="font-size: medium;">oraz </span><span style="font-size: medium;"><u>dostrzeżenia dziecięcych</u></span> <span style="font-size: medium;"><u>priorytetów i zadbania o nie</u></span><span style="font-size: medium;">. Mama Bartusia zaczęła od pytania, co pozostawia pole do wyrażenia zgody lub niezgody na propozycję. Wtedy dziecko broni swoich interesów i niechętnie słucha wygłaszanych płaczliwym tonem zaklęć dorosłego. Te brzmią bardziej jak tłumaczenie się przed maluchem, niż tłumaczenie mu sytuacji. Ostatnio bardzo często słyszę tę manierę: intonację pytania tam, gdzie aż prosiłoby się o tryb oznajmujący. Skoro podjęliśmy decyzję i chcemy skłonić dziecko do współpracy, pokazujmy, że wiemy czego i dlaczego chcemy. Idealnie byłoby zorientować się zawczasu i zapowiedzieć dziecku, że trzeba kończyć zabawę, bo za pięć minut zbieramy się z placu zabaw. Ale nawet gdy się zagapimy, można zadziałać skuteczniej. – Bartusiu, musimy już iść. Pomogę ci zebrać zabawki, bo zależy mi na czasie: babcia Kasia będzie u nas za pół godziny. – Mamooo, niee! Jeszcze chwilee. Widzisz, że kończę budować nasyp kolejowy dla mojej ciufci. Muszę go wyrównać i sprawdzić, czy się lokomotywa mieści! – Ojej! To ważna operacja nasypowo-ciufciowa! Potrzeba na nią więcej czasu. Wrócimy tu po wizycie babci lub jutro. Teraz szybko musimy się zebrać, biec do cukierni po ciasteczka i pościelić łóżka, żeby było ładnie! Już to może wystarczyć, poparte jednoczesnym zbieraniem rzeczy – dziecko z łagodnego, lecz stanowczego tonu i krzątaniny wyczuwa, że rzeczywiście nam zależy na czasie. Jeśli się jednak ociąga, marudzi, można dodać coś humorystycznego w stylu: SOS! Alarm! Potrzebuję pomocy i szybkiego odwrotu! Włączamy sygnał dźwiękowy: eeeooo, eeeoooo! Oddalamy się w kierunku cukierni na sygnale…</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;">Proszę, chciałabym, chcę, pomogłoby mi, zależy mi, oczekuję – to sformułowania, które wraz z tonem głosu, jakim je wypowiadamy, są dobrym początkiem zdania pozwalającego na jasne i konkretne oraz pokazujące „Stopień nacisku” sformułowanie naszych oczekiwań.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: georgia, palatino, serif;">– <span style="font-size: medium;"><i>psycholog, trener warsztatów psychoedukacyjnych, współautor projektu latarnia.edu.pl</i></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/czy-my-wiemy-czego-chcemy/">Czy my wiemy czego chcemy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gawędy rodzinne</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/gawedy-rodzinne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2020 15:08:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wokół komunikacji]]></category>
		<category><![CDATA[historia rodziny]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=1447</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Pięć przytulasów dziennie, co najmniej godzina wspólnie spędzonego czasu, porcja szacunku, szczypta wyrozumiałości, uśmiech do smaku bez ograniczeń”… Kojarzycie tego typu przepisy na udane relacje, pojawiające się na FB? Sympatyczne, zabawne i warte refleksji. Bo może należałoby się pokusić o stworzenie własnego przepisu na rodzinne szczęście? Jakie ingrediencje zawierałaby nasza receptura i w jakich proporcjach? [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/gawedy-rodzinne/">Gawędy rodzinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><em>„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Pięć przytulasów dziennie, co najmniej godzina wspólnie spędzonego czasu, porcja szacunku, szczypta wyrozumiałości, uśmiech do smaku bez ograniczeń”…</b></span></span></span></em></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Kojarzycie tego typu przepisy na udane relacje, pojawiające się na FB? Sympatyczne, zabawne i warte refleksji. Bo może należałoby się pokusić o stworzenie własnego przepisu na rodzinne szczęście? Jakie ingrediencje zawierałaby nasza receptura i w jakich proporcjach? Na czym miałoby polegać jej przyrządzanie na co dzień? Sięgnijmy po naukowe inspiracje:</b></span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Co jest spoiwem sprawiającym, że rodzina trzyma się razem? Co czyni rodzinę silną i szczęśliwą? – takie pytania zadali sobie doktorzy Marshall Duke i Robin Fivush z Emory University. Było to w latach 90., gdy badacze zaczęli przyglądać się rytuałom rodzin amerykańskich. Wobec wielu doniesień o osłabianiu się „instytucji’ rodziny, rozluźnianiu się więzów rodzinnych, postanowili odkryć czynniki mogące rodzinę wzmocnić. W tamtym czasie żona doktora Duke&#8217;a, psycholog pracująca z dziećmi z trudnościami w uczeniu się, zauważyła, że te, które wiedzą więcej o swoich rodzinach, lepiej znoszą wyzwania, z jakimi się muszą mierzyć. Zaintrygowani tym spostrzeżeniem, mąż wraz ze swoim wspólnikiem stworzyli narzędzie „Czy wiesz…?”. Składa się ono z 20 pytań, które zadali około pięćdziesięciorgu dzieciom. Nagrywali również rozmowy przy rodzinnym stole. Wyniki zebrane tą metodą porównali z wynikami testów psychologicznych, którymi te same dzieci były przebadane. Kwestionariusz okazał się najlepszym pojedynczym prognostykiem dziecięcego szczęścia i zdrowia emocjonalnego. Zauważono wysoką korelację pomiędzy znajomością historii rodzinnych a poczuciem kontroli nad własnym życiem, samooceną, wiarą w dobre funkcjonowanie swojej rodziny, a także większą odpornością na stres. Pytania zostały pomyślane tak, aby stanowić punkt wyjścia, pretekst do snucia rodzinnych opowieści. Mniej chodzi tu o precyzyjną znajomość szczegółów, a bardziej o dzielenie się członków rodziny historiami ze swojego życia z towarzyszącymi temu emocjami i zaangażowaniem.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Psychologowie odkryli, że jednoczące opowieści rodzin przybierają jedną z trzech form:</span></span></p>
<ul>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pierwsza – the ascending family narrative (dosłownie rosnąca, zgrabniej – budująca, dodająca wiatru w żagle) pokazuje historię rodzinnego sukcesu, pięcia się w górę w różnych dziedzinach życia z pokolenia na pokolenie.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Druga – the descending family narrative (malejąca, w tym kontekście – dołująca, podcinająca skrzydła) ilustruje historie rodzinnych porażek.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Trzecia – the oscillating family narrative (oscylująca/sinusoidalna, zmienna), uważana za najbardziej konstruktywną i jednocześnie dotyczącą większości, mówi o wzlotach i upadkach rodziny, o sukcesach i porażkach jej członków. Rodziny, która cieszyła się czyimś dokonaniem i wspierała się/stawała za sobą murem wobec jakiejś niedoli.</span></span></p>
</li>
</ul>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Oto pytania kwestionariusza:</span></span></p>
<ol>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, jak poznali się twoi rodzice?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie dorastała twoja mama?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie dorastał twój ojciec?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie dorastali twoi dziadkowie?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie się twoi dziadkowie poznali?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, gdzie twoi rodzice się pobrali?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, co się działo gdy się rodziłeś?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, jakie jest źródło twojego imienia?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, o jakichś wydarzeniach/co się działo, gdy rodzili się twoi bracia i siostry?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, do kogo z rodziny jesteś najbardziej podobny/a z wyglądu?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, do kogo z rodziny jesteś najbardziej podobny z zachowania/sposobu działania?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz o jakichś chorobach/kontuzjach, jakich twoi rodzice doświadczyli w młodości?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, jakie nauki twoi rodzice wyciągnęli z dobrych lub złych doświadczeń?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz o jakichś zdarzeniach z okresu szkolnego twojej mamy i twojego taty?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz coś o jakichś narodowych korzeniach twojej rodziny (niemieckich, angielskich rosyjskich etc.)?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz coś o pracach/zawodach, jakie twoi rodzice wykonywali, gdy byli młodzi?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz coś o jakichś nagrodach, jakie twoi rodzice otrzymali, gdy byli młodzi?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy znasz nazwy szkół, do jakich chodziła twoja mama?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy znasz nazwy szkół do jakich chodził twój tato?</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy wiesz, o jakimś krewnym/krewnej, który/a miał/a ponury wyraz twarzy, bo nie uśmiechał/a się wystarczająco często?</span></span></p>
</li>
</ol>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Jak widać, nie chodzi tu o głęboko sięgającą genealogię rodziny, daty czy koneksje, których trzeba by szukać w archiwalnych księgach. Dlatego można się zdziwić, w czym tkwi moc takiego przekazu? Otóż chodzi o dziecięce poczucie przynależności do „większej” Rodziny. Poczucie, że są czymś więcej niż one same jako jednostka, są częścią większej, zakorzenionej w przeszłości wspólnoty rodzinnej. Taka </span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>międzygeneracyjna świadomość </b></span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">dodaje pewności siebie. Przodkowie, nie oceniani jako chluba lub zakała rodu, ale tacy ze swoimi wadami i zaletami – „z krwi i kości”, pozwalają się czuć OK ze świadomością własnych słabości i zasobów.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">W innych wspólnotach (niż rodzina) zostały odkryte podobne mechanizmy. Wiele grup używa tego, co socjologowie nazywają „tworzeniem sensu”, budując opowieści wyjaśniające czym jest ta grupa. Jim Collins, ekspert zarządzania, autor „Good to Great” mówi, że rodziny mogą tak jak firmy tworzyć swoją misję w oparciu o swoją tożsamość, wyznawane wartości.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Badania pokazują, że większość szczęśliwych rodzin efektywnie się komunikuje. Przy czym rozmawianie nie oznacza tu jedynie „przegadywania” ważnych problemów i bieżących spraw. Oznacza ono opowiadanie pozytywnej historii o danej rodzinie. Pozytywnej, bo nawet trudne wydarzenia stanowią tylko kolejny rozdział rodzinnych losów, z których wyciąga się jakąś naukę i doświadczenie na przyszłość.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Zachęcam Was do poznawania historii rodzinnej stworzonej przez przodków, jej kultywowania oraz tworzenie bieżącej. Ferie, święta, rodzinne spotkania przy różnych okazjach, a nawet powszednie wyprawy do marketu czy parku mogą stać się przestrzenią do tworzenia rodzinnych rytuałów, zwyczajów, tradycji. A te, im bardziej są właściwe dla danej rodziny, oryginalne, ich własne, tym wyrazistszą tworzą rodzinną tożsamość.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy o tym myślę, przypominam sobie różne przykłady zwyczajów różnych rodzin: mierzenie jubilata w każde urodziny i odnotowywanie pomiaru na ścianie; świętowanie zakończenia roku szkolnego wyjściem na lody; czerwone róże na każdą rocznicę ślubu od męża dla żony; czczenie rocznicy ślubu poprzez coroczne wykonanie zdjęcia małżonków (wraz z pojawianiem się dzieci, zdjęcie rodziców z dziećmi); obdarowywanie drobiazgami z wyjazdu przez powracających tych, którzy nie brali udziału w wycieczce (kolekcjonerzy dostają zbierane rzeczy, np. magnes na lodówkę, pocztówkę, dzwoneczek); robienie albumów – kronik, zawierających oprócz zdjęć, rysunki, bilety, foldery; rurka z kremem w ulubionej cukierni w każdy piątek w drodze powrotnej z przedszkola itd.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>(tekst powstał z wykorzystaniem artykułu „The Stories That Bind Us”, powstałego w oparciu o książkę B. Feiler „The Secrets of Happy Families”)</i></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>psycholog, trener warsztatów psychoedukacyjnych, współautor projektu latarnia.edu.pl</i></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/gawedy-rodzinne/">Gawędy rodzinne</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TAB, TIABA, TIABA, TAB!</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/tab-tiaba-tiaba-tab/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2020 16:24:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wokół komunikacji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=863</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Nie jesteś samotnym bytem, ale jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną cząstką wszechświata. Nie zapominaj o tym. Jesteś nieodzownym elementem ludzkości” (Epiktet). Jesteśmy ludźmi, mamy wiele wspólnych cech i właściwości, które sprawiają, że klasyfikuje się nas jako gatunek Homo sapiens. Ale jednocześnie każdy z nas ma odmienne DNA czy niepowtarzalne linie papilarne. To na poziomie fizycznym. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/tab-tiaba-tiaba-tab/">TAB, TIABA, TIABA, TAB!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Nie jesteś samotnym bytem, ale jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną cząstką wszechświata. Nie zapominaj o tym. Jesteś nieodzownym elementem ludzkości” (Epiktet).</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jesteśmy ludźmi, mamy wiele wspólnych cech i właściwości, które sprawiają, że klasyfikuje się nas jako gatunek Homo sapiens. Ale jednocześnie każdy z nas ma odmienne DNA czy niepowtarzalne linie papilarne. To na poziomie fizycznym. Psychicznie i duchowo również każdy z nas ma swoją specyfikę. Jesteśmy indywidualnościami. W małżeństwie spotykają się dwie rozwijające się indywidualności i tworzą niepowtarzalną relację, która jest żywa i cały czas się zmienia. W rodzinie, gdy pojawiają się dzieci, indywidualności przybywa. Każda rodzina jest inna niż pozostałe, istniejące gdziekolwiek na świecie. Pomyślcie: kilka „jedynych w swoim rodzaju” osób, w różnym wieku, rosnących, dojrzewających, budujących pomiędzy sobą relacje </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> żywe, zmienne, dynamiczne! Aż kipi w każdym takim rodzinnym kociołku! Tak samo żywy i dynamiczny jest język, jakim się porozumiewamy. I który jest jedną z cech składających się na naszą „jedyność”.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Już na poziomie narodu o wspólnej historii, kulturze i właśnie języku, rozumiemy znaczenie powiedzeń, które przenikają do codziennej komunikacji z literatury. Okrzyk zwracających się do ojca braci Kiemliczów: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Ociec prać?!!! </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">s</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">tarszym kojarzy się z Sienkiewiczowską „Trylogią”, a młodszym z reklamą proszku do prania, do której został przewrotnie użyty ;). Do powszedniego języka wchodzi też wiele zwrotów z filmów; przypomina mi się: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję! </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Ireny Kwiatkowskiej z kultowego „Czterdziestolatka”. Zdarzało mi się słyszeć ten zwrot np. z ust młodych mam, podczas przypadkowego spotkania na osiedlowej alejce, zdających sobie relację (w biegu, z niemowlakiem w chuście) z tego, co mają do zrobienia: Muszę jeszcze ugotować obiad, odebrać Grzesia z przedszkola, zawieźć garnitur męża do czyszczenia i wysłać szefowi e-maila z podsumowaniem ostatniego projektu, za który byłam odpowiedzialna w firmie! No, cóż: jestem kobieta pracująca… </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">–</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> dodawały ze śmiechem. </span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Każdy z nas ma swój sposób mówienia. Czasem jakieś maniery językowe albo tendencję do powtarzania czy wtrącania jakiegoś słowa. W rodzinach także tworzymy domowy sposób porozumiewania się. Składają się na niego neologizmy tworzone przez dzieci, rodzinne anegdoty związane ze wspólnymi przeżyciami. Warto zapisywać je na pamiątkę i zachowywać, tak jak kolekcjonujemy zdjęcia. U nas najnowsze są „odzywki” kilkunastomiesięcznego Szymka. Gdy chce, żeby mu coś dać, grzecznie zwraca się do nas: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Tab, tiaba, tiaba, tab! </i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Po tym, jak czytaliśmy mu książeczkę, w której pies wył do księżyca Auuuuuu!, Szymek księżyc nazywa: </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Auła.</i></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">– <span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>psycholog, trener warsztatów psychoedukacyjnych, współautor projektu latarnia.edu.pl</i></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/tab-tiaba-tiaba-tab/">TAB, TIABA, TIABA, TAB!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twórczość, wolność, odpowiedzialność</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/tworczosc-wolnosc-odpowiedzialnosc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2020 10:39:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja domowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=600</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy zdecydowałam się zabrać mojego najmłodszego syna „z systemu”, po ukończeniu przez niego trzeciej klasy szkoły podstawowej, to ta odpowiedzialność w pierwszej chwili bardzo mnie przytłoczyła. Do tej pory podświadomie obarczałam odpowiedzialnością za edukację moich dzieci szkołę. Temat edukacji w Polsce studiuję od pół wieku: po pierwsze na sobie samej (od przedszkola po studia studia [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/tworczosc-wolnosc-odpowiedzialnosc/">Twórczość, wolność, odpowiedzialność</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3 class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Gdy zdecydowałam się zabrać mojego najmłodszego syna „z systemu”, po ukończeniu przez niego </b></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>trzeciej</b></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b> klasy szkoły podstawowej, to ta </b></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>odpowiedzialność </b></i></span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>w pierwszej chwili bardzo mnie przytłoczyła. Do tej pory podświadomie obarczałam odpowiedzialnością za edukację moich dzieci szkołę.</b></span></span></span></h3>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Temat edukacji w Polsce studiuję od pół wieku: po pierwsze na sobie samej </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">(od</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> przedszkola </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">po studia </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">studia i </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">stałe</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> doszkalanie się), po drugie poprzez towarzyszenie w edukacji moim czworgu dzieciom (Antek jest młodszy od swojej najstarszej siostry 16 lat). Mam więc, po pierwsze, własne doświadczenie tej edukacji, wspomnienia ze szkolnej ławy i ich ogląd z perspektywy czasu, jakiś bilans zysków i strat. Po drugie – kilkukrotne doświadczenie „zaglądania” moim dzieciom przez ramię w zeszyty, przyglądanie się pracy rzeszy nauczycieli, kontaktu z wieloma, wieloma rodzicami (kontaktu towarzyskiego i zawodowego). Przy czym jako osoba dorosła „studiowałam edukację” z pozycji mamy i psychologa oraz nauczyciela w klasie „0” i „I” (dwuletni epizod w mojej pracy). </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pierwsza i główna refleksja, która przychodzi mi</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> na myśl to t</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">a</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, że przez pół wieku świat zmienił się diametralnie i cały czas bardzo szybko się zmienia, a szkoła stoi w miejscu, zmieniając jedynie rekwizyty.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Widząc jak moje dzieci są różne, reagowałam na ich potrzeby zmieniając im szkoły, gdy to się wydawało dobrą opcją, oraz nie posyłając dzieci do danej szkoły tylko dlatego, że „tam chodziła siostra”. Dlatego poznałam też dogłębnie więcej konkretnych placówek, niż mam dzieci. Moją niezłomną zasadą było dążenie do tego, aby „obsługa szkoły” była obowiązkiem dzieci. Oczywiście deklarowałam pomoc, ale nigdy nie odrabiałam z dziećmi zadań. Czasami zdarzało mi się budzić zgorszenie innych mam, gdy w przypadkowej rozmowie okazywało się, że nie wiem, co moja córka/syn teraz „przerabia z biologii i czy już ma zrobioną pracę na technikę”. Miałam wrażenie, że z upływem lat rodziców zaangażowanych w </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">codzienne</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">, czasem wielogodzinne, odrabianie z dziećmi lekcji, lawinowo przybywa. Z rozmów wiedziałam, że tej formy spędzania ze sobą czasu zarówno dzieci, jak i rodzice, mówiąc delikatnie, bardzo nie lubią. Jasne jest, że to nie służy rodzinnym relacjom i w nienaturalny sposób „mebluje codzienność” całej rodzinie. Co jednak robić gdy podstawa programowa niemal z roku na rok puchnie i trzeba pędzić z programem, żeby „wyrobić się” w roku szkolnym, którego długość się nie zmienia? Rośnie presja, coraz więcej nauki przechodzi ze szkoły do domu, coraz mniej dzieci jest w stanie „ogarniać” organizację nauki samodzielnie, albo w ogóle wtłoczyć do głowy wymaganą ilość informacji. Życie dzieci każdego dnia przez wiele godzin kręci się wyłącznie wokół nauki i zorganizowanych zajęć dodatkowych.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Pojawiają się pierwsze jaskółki zmian, na co wskazuje choćby ruch „Budząca się szkoła”, rozkwit neurodydaktyki, książki np. Kena Robinsona czy filmy typu „Alphabet”. Ale dla mojego Antka, gdy dwa lata temu kończył trzecią klasę, „piłka była w grze tu i teraz”, a ja poczułam, że już nie wystarczy przesunięcie z klasy </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">a</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> do </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">b</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> czy ze szkoły państwowej do prywatnej, że jedynym racjonalnym wyjściem jest radykalna zmiana. Odważyłam się – i nie żałuję. Drugi rok jesteśmy w </span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">edukacji domowej</span></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> i uczymy się tej rzeczywistości, badamy jej możliwości, pułapki, coraz śmielej szyjemy ją na naszą miarę. Syn lubił większość swoich nauczycieli, miał bardzo dobre kontakty z rówieśnikami, generalnie dobrze radził sobie z nauką, a pomimo to na propozycję tak odmiennego systemu nauki chętnie przystał mówiąc, że będzie się „mniej stresował” (wiedział też, że to odwracalne, jeśli nam się nie spodoba). Do tej pory już dwa razy prolongował tę decyzję. Pytany o porównanie szkoły i ED mówi, że żałuje tylko częstszych kontaktów z większą liczbą kolegów. Chwali sobie możliwość dłuższego pospania rano (wstaje 7.30/8), większej ilości czasu na realizację własnych aktywności, uczenie się blokami (tzn. jednego dnia zajmuje się jednym lub dwoma przedmiotami, a „dzwonek” nie przerywa studiów nad danym zagadnieniem, pozwalając domknąć jakąś całość), urozmaicanie nauki poprzez filmy i lektury, na które funkcjonując w rytmie szkolnym nie byłoby czasu. Lubi też udział w zajęciach organizowanych przez muzea czy podczas wydarzeń, których w Krakowie nie brakuje. Do udziału w nich mamy więcej motywacji, siły i ochoty niż wtedy, gdy pozostawały na nie wyłącznie weekendy.</span></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Antek próbuje różnych sportów (piłka nożna, judo, tenis stołowy, basen, rower). Rok chodził na zajęcia z miarologii, skończyliśmy obydwoje kurs tkania. Co tydzień spotykamy się w ramach zorganizowanej przez nas świetlicy ED z kilkorgiem dzieci i rodziców: dorośli mają czas na wymianę doświadczeń i inspiracji przy kawie, a dzieci zwykle grają w planszówki, rozmawiają, wychodzą pograć w piłkę lub pobiegać na zewnątrz. Wyjeżdżał też na organizowane przez swoją szkołę zimowisko, razem byliśmy na dwu obozach rysowania z natury. Bawi się grafiką komputerową, dużo konstruuje z klocków LEGO (z silniczkami, czujnikami) oraz ze wszystkiego (tektura, kleje, gumki, taśmy, druty, patyczki). Lubi bibułkarstwo (uczył się od twórców z różnych regionów), orgiami, próbuje haftu, szydełkowania, filcowania, linorytu. Pracując rękami, słucha mnóstwa audiobooków. W najbliższym czasie mamy w planie szycie na maszynie. Ja pracuję w niepełnym wymiarze godzin, ale nad nauką siedzę z Antkiem mniej niż wielu rodziców z dziećmi przy zadaniach domowych. Synowi służy możliwość pracy we własnym (dość wolnym) tempie i brak presji na co dzień, przekłada się to na większą efektywność nauki. Egzaminy z zakresu całego roku Antek zdaje z kolejnych przedmiotów sukcesywnie (pierwszy nawet w styczniu, ostatni w połowie maja), jest czas rozszerzyć zakres interesujących go zagadnień poza materiał „do egzaminu”. Antek jest coraz bardziej odpowiedzialny i samodzielny w planowaniu i samej pracy. To on mnie czasem do niej zagania, z czego się cieszę, bo wiem, że mam wtedy partnera do owocnej współpracy. Przy okazji wiele sobie przypominam lub dowiaduję się z różnych dziedzin. Natomiast czas, który możemy spędzić przy rękodziele jest dla nas zabawą i ładowaniem akumulatorów. Cieszymy się samym procesem poznawania i tworzenia, bez nastawienia wyłącznie na efekty.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify">
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/tworczosc-wolnosc-odpowiedzialnosc/">Twórczość, wolność, odpowiedzialność</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Od zaangażowania do dojrzałości</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/od-zaangazowania-do-dojrzalosci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Kucharska - Zygmunt]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2020 09:17:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[motywowanie dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=367</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiele lat temu pracowałam w szkole jako nauczycielka w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Dzieci dostawały małe prace domowe do wykonania i ich rodzice nieustannie domagali się ode mnie, abym zaznaczała w ćwiczeniach lub pisała w dzienniczku, co jest na zadanie. Wielokrotnie tłumaczyłam im, że tak jak uczę dzieci liter czy liczenia, tak chcę je nauczyć [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/od-zaangazowania-do-dojrzalosci/">Od zaangażowania do dojrzałości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Wiele lat temu pracowałam w szkole jako nauczycielka w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Dzieci dostawały małe prace domowe do wykonania i ich rodzice nieustannie domagali się ode mnie, abym zaznaczała w ćwiczeniach lub pisała w dzienniczku, co jest na zadanie. Wielokrotnie tłumaczyłam im, że tak jak uczę dzieci liter czy liczenia, tak chcę je nauczyć pamiętania o własnym zadaniu. Że dobrze wiem, iż nie każde dziecko będzie od razu umiało to zapamiętać i ja jestem na to przygotowana. Tak jak ćwiczymy czytanie, tak ćwiczymy branie odpowiedzialności za swoje prace domowe. Dzieci nie były w żaden sposób oceniane za brak zadania. Zastanawialiśmy się wspólnie, co komu pomoże przypomnieć sobie o nim w domu. Dzieci miały własne, różne pomysły na zaznaczanie zadanych ćwiczeń. Ja zadawałam mało, przypominałam wielokrotnie w ciągu dnia czego oczekuję „na jutro”, zapoznawałam je z mnemotechnikami. Pamiętam nawet, że zainspirowani Słoniem Trąbalskim, sprawdzaliśmy jak zadziała w kwestii pamięci zawiązywanie supła na własnej wirtualnej trąbie. U kilku osób zadziałało! A jaki </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">dumny</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> był z siebie każdy zapominalski, gdy udało mu się w końcu któregoś dnia zapamiętać zadanie, wykonać je i przynieść do szkoły!</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Aby zaprosić dziecko do zaangażowania, sprawić by coś było „jego sprawą”, by przejęło się jakimkolwiek zadaniem i przejęło odpowiedzialność za nie </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> dorośli muszą je obdarzyć zaufaniem oraz wyrozumiałością i cierpliwością. Skoro jednak rodzice zaganiają dziecko do biurka, a nauczyciel punktuje za każdy brak zadania i tyle jest w tym emocji oraz zaangażowania dorosłych, to dziecko przestaje być tu podmiotem </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> odpuszcza sobie, wszak zostanie „dopilnowane i się od niego wyegzekwuje”. Będzie uczone i wychowywane, więc nie musi „uczyć</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> się” i samo</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">wychowywać. Nie uczy się pilnować siebie, mając tylu pilnujących obok. Pamiętajmy, że tam gdzie jest presja pojawia się opór.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Dzieci ze swojej natury są ciekawe świata, pragną wiedzieć co i dlaczego działa, zadają tysiące pytań… Gdy ruszają do szkoły, nierzadko okazuje się, że pytania są niemile widziane, a nieszablonowe prace (czy odpowiedzi) bywają oceniane nieadekwatnie do włożonej weń pracy i pomysłowości autora. Rzecz jasna </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> nie sprzyja to podtrzymaniu (i rozwijaniu) głodu wiedzy u dzieci.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli chcemy wychowywać dzieci do dojrzałości, z którą związana jest wewnątrzsterowność, nie możemy stosować długodystansowo metody </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>kija i marchewki</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. Uczyć działania dla nagrody (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>celujący</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">)</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> lub lęku przed błędem, za który grozi kara (</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>niedostateczny!</i></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">).</span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> Efekt końcowy nie zawsze od razu jest zadowalający, trzeba docenić cały proces uczenia się, także starania, nawet gdy nie są zwieńczone sukcesem. Motor rozwojowy dziecka i jego ciekawość świata zadziałają, gdy pozwolimy mu na stosunkowo dużo swobody i obdarzymy zaufaniem. Wsparcie dziecka w rozpoznawaniu własnych emocji i potrzeb, aby mogło odkrywać swoje talenty, zasoby, preferencje </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> to jest droga do budowania motywacji wewnętrznej, pozwalającej rozwijać indywidualny potencjał. Jeśli oduczymy dzieci zwracania się ku swojemu wnętrzu, poprzez osaczenie ich nadmiarem uważanych przez nas za ważne: treści, oczekiwań, celów </span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">–</span></span></span><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"> nie dziwmy się, że staniemy wobec zagubionych, sfrustrowanych młodych. Młodych, którzy z „zewnątrz” oczekują odpowiedzi na pytania: Kim jestem? Po co jestem? Kim chcę być? Co i po co chcę w życiu robić?</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Anna Kucharska-Zygmunt</b></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/od-zaangazowania-do-dojrzalosci/">Od zaangażowania do dojrzałości</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
