<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Aleksandra Węgrzynowska, Autor w serwisie Miesięcznik Wychowawca</title>
	<atom:link href="https://wychowawca.pl/author/aleksandra-wegrzynowska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wychowawca.pl/author/aleksandra-wegrzynowska/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 Sep 2020 11:32:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Niewidzialne dla systemu</title>
		<link>https://wychowawca.pl/post/niewidzialne-dla-systemu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Węgrzynowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Sep 2020 11:17:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Temat numeru]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko z niepełnosprawnością]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja zdalna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wychowawca.pl/?post_type=post&#038;p=457</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niewidzialne dla systemu Jesteśmy rodziną z czwórką dzieci. Troje z nich uczęszcza do przedszkola, w tym najstarszy syn – do przedszkola terapeutycznego, ponieważ jest dzieckiem z niepełnosprawnością (autyzm). Czas pandemii i nauczanie „domowe” zdrowych dzieci (6 i 4 lata) nie stanowiły dla nas problemu. Od kilku lat pracujemy z mężem zdalnie i bardzo cenimy sobie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/niewidzialne-dla-systemu/">Niewidzialne dla systemu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Niewidzialne dla systemu</b></span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jesteśmy rodziną z czwórką dzieci. Troje z nich uczęszcza do przedszkola, w tym najstarszy syn – do przedszkola terapeutycznego, ponieważ jest dzieckiem z niepełnosprawnością (autyzm). Czas pandemii i nauczanie „domowe” zdrowych dzieci (6 i 4 lata) nie stanowiły dla nas problemu. Od kilku lat pracujemy z mężem zdalnie i bardzo cenimy sobie stałą obecność w domu. Pandemia sprawiła, że nasze tempo życia zwolniło, było więcej czasu dla dzieciaków i mniej porannej gonitwy. Odpadły nam także dowozy do przedszkola terapeutycznego (40 km w jedną stronę), co mocno odciążyło naszą rodzinę. Było więcej czasu na wspólne czytanie, gotowanie i zwyczajne życie. 6-letni syn nauczył się płynnie czytać, a 4-letnia córka bardzo zaangażowała się w pomoc w opiece nad niemowlęciem. Zajęcia online, które zaproponowało przedszkole, cieszyły się wielką sympatią dzieciaków. Zajęć tych nie było dużo, były raczej rozrywką i nie angażowały one w zbytni sposób nas – rodziców.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">Jeśli chodzi natomiast o najstarszego, 9-letniego syna, to czas zamknięcia jego przedszkola i wyłączenie go z terapii poskutkował regresem w rozwoju. Nie mieliśmy terapii, ani zajęć dodatkowych. Trudności, które Olek ma, mocno się nasiliły, choć robiliśmy wszystko, by zrekompensować mu ciągłe siedzenie w domu. Pomimo zakazu – wychodziliśmy do lasu, by mógł odpocząć i choć na chwilę zmienić otoczenie. Pod koniec maja Olek wrócił do zajęć w niepełnym wymiarze. Dzięki uprzejmości dyrektorki placówki, otrzymał 12 godzin terapii indywidualnej (wcześniej – 17 godzin). zajęcia te odbywały się w plenerze i były zbawienne nie tylko dla Olka, ale też dla całej rodziny. We wrześniu szkołę podstawową zaczyna dwóch naszych synów, w tym Olek szkołę specjalną. Będzie on w 4-osobowej klasie, więc jeśli sytuacja lockdownu się powtórzy, nie będzie mowy o terapii indywidualnej. Pierwsza klasa drugiego syna w formie zdalnej zapewne będzie miała inną formę niż zdalne przedszkole. Z perspektywy rodzica dziecka z niepełnosprawnością mogę ocenić, że system działa nieudolnie, lub może raczej – wcale nie działa. Zajęcia online dla dzieci o trudnościach podobnych naszemu Olkowi są fikcją, nie stanowią żadnego wsparcia. W praktyce ponowny lockdown usunie nas jeszcze bardziej w sferę niewidzialności.</span></span></p>
<p class="western" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>Aleksandra </b></span></span><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Węgrzynowska</b></span></span></span></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://wychowawca.pl/post/niewidzialne-dla-systemu/">Niewidzialne dla systemu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wychowawca.pl">Miesięcznik Wychowawca</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
